Przytula się do wszystkich i wszystkiego

10.12.09, 21:01
Witam
Wiem, że niektórzy narzekają, że ich dzieci nie lubią się przytulać. U nas
jest odwrotnie. Synek ( 13 miesięcy) tuli się do wszystkich i do wszystkiego.
Potrafi wtulić się na kilka minut w obcą sobie osobę, nie wspomnę już o
zabawkach. I to niekoniecznie musi być jakiś pluszak, dzisiaj całował
czekoladkę - mikołaja w sreberku sad Lubi tulić się do swoich rówieśników,
którzy niestety ( co zrozumiałe) nie bardzo rozumieją intencje synka. Nie raz
został odepchnięty, przez co mi nawet jest przykro. Czy ktoś spotkał się z
takim zachowaniem? Czy z tego się wyrasta? Różne myśli chodzą mi po głowie,
może to jakieś zaburzenie? Dodam, że synek nie może narzekać na brak czułości
z naszej strony. Co robić?
    • dorotamakota1 Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 10.12.09, 21:04
      > z naszej strony. Co robić?

      Przytulać, przytulać i jeszcze raz przytulaćwink.
      Dopóki chce bo później odejdą mu do tego chęcismile.
    • norwegiana Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 10.12.09, 21:50
      Moja 18 miesięszna córcia tez jest całuśna i przytula się ale tylko
      do nas (może byłoby inaczej gdyby miała z obcymi większy kontakt)
      ale zdarza jej się nawet całować komputer i przytulać kiedy słyszy
      np. ciocię zabawki tez przytula całuje buty i inne różne rzeczy
      myślę że nie masz się czym martwić dzieci ucza się wyrażać emocje smile
    • caroline1974 Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 10.12.09, 22:01
      Napisałam tego posta, ponieważ wyczytałam w książce " Drugi i trzeci rok życia
      dziecka" , że takie nadmierne okazywanie uczuć w stosunku do obcych może być
      oznaką autyzmu sad Od tamtej pory zaczęłam inaczej patrzeć na tą wylewność synka.
      Ale z drugiej strony, poza tym, że jest takim małym przytulaczkiem to wydaje mi
      się, że rozwija się jak najbardziej prawidłowo. Już sama nie wiem co o tym sądzić.
      • tijgertje Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 10.12.09, 22:58
        caroline1974 napisała:

        Napisałam tego posta, ponieważ wyczytałam w książce " Drugi i trzeci
        rok życia
        > dziecka" , że takie nadmierne okazywanie uczuć w stosunku do
        obcych może być
        > oznaką autyzmu sad

        Nie, autyzmu jako takiego nie bardzo, bardziej prawdopodobne jest to
        przy zaburzeniach SI. Wiele dzieci z tymi zaburzeniami (czesto
        towarzaszacymi autyzmowi) niekotre bodzce odczuwaja zbyt mozno, inne
        zbyt slabo, w rezultacie czego moga nie znosic dotyku, moga zatykac
        uszy i wrzeszczes slyszc np szczekanie psa, moga godzinami siedziec
        po ciemku itp. dziecko bedace nadwrazliwe na dotyk bedzie go unikac,
        inne, ktore prog wrazliwosci ma zbyt wysoki moze sie wlasnie kleic
        do wszystkich i wszystkiego, ale np calowanie czekoladki czy zabwaki
        to bym raczej usposobieniu malucha a nie zaburzeniom przypisala. Moj
        mlody jest taki strasznie przytulasny do wszystkiego, ale z wiekiem
        coraz lepiej to kontroluje, tzn nadal uwielbia sie przytulac, ale do
        mamy i taty, a nie kazdego obcegowink Za to czesto "wisi" na kims,
        tzn np stojac kolo mnie opiera sie calym ciezarem ciala i nie zdaje
        sobie z tego sprawy. W twoim przypadku u tak malego dziecka nie
        widze zadnego powodu do niepokoju, co innego, jakbys o 4-latku
        pisala. Mozesz jednak bardziej zwracac uwage na to jak maluch
        reaguje na bodzce (dzwiekowe, wzrokowe, dotykowe, zapachowe), samo
        przytulanie o niczym nie swiadczy, w tym wieku dzieci bywaja bardzo
        przylepne mimo braku jakichkolwiek zaburzenwink
        • kinmalek Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 11.12.09, 00:35
          Tak,przy zaburzeniach SI takie zachowanie może występować.Obserwuj inne zachowania malucha.Może ta strona w czymś ci pomoże.
          www.pstis.pl/pl/galeria/index.php?v1=none&str=podstrona_kwestionariusz
    • mama-008 Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 11.12.09, 12:05
      co do zaburzeń SI nalezy jeszcze dodać pytanie czy dziecko ma
      chorobę lokomocyjną, czy lubi huśtwaki, karuzele czy unika raczej-
      jak sie zachowuje na huśtwace? czy denerwuje sie podczas ubierania,
      mycia głowy, rozbierania?
      • caroline1974 Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 11.12.09, 16:40
        mama-008 napisała:

        > co do zaburzeń SI nalezy jeszcze dodać pytanie czy dziecko ma
        > chorobę lokomocyjną, czy lubi huśtwaki, karuzele czy unika raczej-
        > jak sie zachowuje na huśtwace? czy denerwuje sie podczas ubierania,
        > mycia głowy, rozbierania?

        Nie ma choroby lokomocyjnej, lubi hustawki, wprawdzie miał do czynienia przede
        wszystkim z taka ogrodową huśtawką, ale uwielbiał być huśtany na niej. Ma
        również konika na biegunach, wprawdzie nie jest to jego ulubiona zabawka, ale
        kilka razy dziennie sam na niego wsiada i buja sie parę chwil. Podczas
        ubierania denerwuje się, ale raczej nie bardziej niż inne dzieci wink Mycia głowy
        nie lubi, ale chyba bardziej nie odpowiada mu pozycja leżąca niż sama czynność
        mycia głowy.
        Z takich "odchyłek " jedyne co mi jeszcze ( oprócz tego tulenia się) przychodzi
        do głowy, to to, że nie lubi dźwięku odkurzacza i szeleszczących reklamówek.
        Inne głośne dźwięki nie robią na nim aż takiego wrażenia.
        Dzięki za sugestie, na pewno będę baczniej obserwować moje dziecię. Mam nadzieję
        tylko, że to jego taki charakter , a nie zaburzenia jakiekolwiek.
        • ambrozja Re: Przytula się do wszystkich i wszystkiego 12.12.09, 17:11
          Mój tak miał. Identyczne zachowanie, "napadał " na wszystkie dzieci i chciał je
          przytulać. Wobec przedmiotów, zabawek nie zachowywał się tak.
          Było to dość upierdliwe bo dzieci odpychały go nie rozumiejąc jego intencji,
          uciekały przed nim, rodzice tez różnie reagowali. Trwało około 6 miesięcy i
          przeszło samo tak nagle jak się pojawiło. Teraz śmiejemy się z tego czasem w
          rodzinie choć wtedy raczej do śmiechu nam nie było.
Pełna wersja