nebs
12.12.09, 17:40
Witam,
mój synek wszedł na swoje "autko" i spadł z niego uderzając głową w ścianę.
Baaardzo płakał a na czole zaraz pojawiło sie duże "limo" - opuchnęty lekko
fioletowy siniak. Był na prawdę porządnie spuchnięty - z profilu na prawdę
wyglądało to fatalnie. Jednak rano, gdy dziecko wstało po siniaku i
opuchliźnie NIE MA ŚLADU. Zastanawiam się, czy nie iść zrobić prześwietlenia
głowy, bo na prawdę wyglądało to fatalnie i w dodatku tak szybko zniknęło. To
miejsce jest dalej obolałe - np jak wkładam Małemu ubrania przez głowe to
mówi, że go boli.
Co mogło spowodować tak szybkie zniknięcia tak wielkiego spuchniętego
siniaka????? - Czy sa powody do niepokoju?