oliwkasliwka
12.12.09, 18:25
Drogie mamy!
Moja córeczka ma 21 miesięcy. Od kilku dni ma słaby apetyt, a najgorzej jest
ze śniadaniami,których w ogóle nie chce jeść. Do tej pory ładnie mi jadła
wszystkie posiłki,ale od kilku dni jest koszmar. Jej menu do tej pory
wygladało tak:
Rano 8-9 sniadanie (kaszka lub płatki na mleku)
10-11 serek+ owoc, lub jajko, lub parówka
14 obiad
18-18:30 kanapka lub tost z serem , jakiś naleśnik itp
20- 210 ml mleka z dodatkiem kaszki (nie na gęsto)
W miedzy czasie jadła jakieś chrupki, piła herbatkę, soczki itd
Od kliku dni bardzo mało je. Śniadanie je z największym trudem, zje parę
łyżeczek płatków,kaszki nie ruszy ani nic innego. Daje jej więc kakao do
wypicia to wypije jego ze 120ml.Potem skubnie trochę kanapki,a czasem i to
nie.Zje z chęcią serek homogenizowany ale to dopiero tak o godz 10-10:30. A
tak od rana do tej pory chodzi głodna.
Obiad zje o 14 , ale też mniej niz zwykle .
Potem nie je dlugo nic,az do kolacji. Skubnie wtedy troche chlebka ,mleka do
końca też nie wypije.
Moja córeczka co prawda miała wcześniej takie okresy zastoju w jedzeniu, ale
to przeważnie się tak działo jak jej zęby szły.Teraz zęby jej nie idą,tzn.
wyszły niedawno trójki, jeszcze nie do końca,są wielkości kilku milimetrów
,ale już się przebiły i dziąsła nie są czerwone, więc myślę,ze zęby nie mogą
być przyczyną jej nie jedzenia. Może po prostu taki ma okres?
Czy Wasze dzieci tez mają takie napady niejedzenia? Ja się bardzo denerwuję tym.