m.kszczotek
01.02.04, 22:17
Od kilku dni wieczorne zasypianie stało sie koszmarem. Zośka do tej pory
dostawała mleko, którw wypijała w łóżeczku, później było kilka kołysanek w
wykonaniu mamy lub taty i spanko. Od kilku dni jednak zauważyłam że bardzo
ociąga się w "pójściu " spać (żegna się z każda zabawką po kilka razy -
jednym słowem cyrk). Pilnuje jednak tego żeby zawsze o podobnej porze
znalazła się w łóżeczku. Wiem że jest juz zmeczona ale teraz jest
koszmarnie. Po włożeniu do łóżeczka zaczynają sie spazmy. Próbowałam ją
przetrzjmać ale zmiękłam. Wzięłam na ręce ale nie nosiłam ani nie bujałam
tylko usiadłam z nią na krzesełku obok łóżeczka. Uspokoiła się natychmiast
ale przy próbie odłożenia cyrk zaczął się od nowa. Jak odkładałam ja
ponownie to była juz tak zmeczona że nie protestowała. Obawiam się zeby nie
nabrała niedobrych nawyków. Nie rozumieim dlaczego kiedys nie było z tym
problemu. Przeciez nic się nie zmieniło ;-(