3-latki-czyj komputer?

    • tusia-mama-jasia Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 17:50
      Mój trzylatek nie używa w ogóle komputera. Własnym oczom nie wierzę,
      że ktoś mógł wymyśleć podarowanie takiemu malcowi własnego
      komputera. Już wystarczająco niewiarygodny jest dla mnie fakt, że 3-
      letnie szkraby kiedykolwiek komputerów używają...
      O tempora, o mores...
      • kellss Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 18:24
        hoho, moja trzylatka po Corelu smiga, ze hej.....
        • five_elephants Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 21:39
          Mój pisze makra w excellu...idzie mu doskonale, tylko nie ma
          zielonego pojęcia po kiego grzyba to robi wink
      • morekac Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 20:58
        Już wystarczająco niewiarygodny jest dla mnie fakt, że 3-
        > letnie szkraby kiedykolwiek komputerów używają...
        Moje używały- trochę czasem mogły pograć. A 3latka uczyła babcię
        włączania kompa wink
    • skaflok Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 20:34
      ludzie opanujcie się. pewnie jesteście troche starsi ode mnie (23 l.) i ja i pewnie Wy akurat mieliscie zdrowe dzieciństwo bez komputera za co dziekuje.

      komputer nie jest dla dzieci, później internet jest zalewany przez tzw. dzieci neostrady. a dodatkowo dziecko zamiast sie zdrowo rozwijać debilowacieje. naprawdę sam nie widziałem przypadków, zeby komputer wpływal korzystnie na rozwój
      • mruwa9 Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 21:39
        skaflok napisał:

        > ludzie opanujcie się. pewnie jesteście troche starsi ode mnie (23
        napra
        > wdę sam nie widziałem przypadków, zeby komputer wpływal korzystnie
        na rozwój

        podobnie jak telewizja, gadajace i sikajace lalki oraz cala
        zabawkowa piszczaco-wyjaca chinszczyzna na baterie, z cala gama
        zabawek Fisher Price na czele. A ludzie to kupuja, daja dzieciom i
        nie budzi to az takich emocji w narodzie. Wszystko jest dla ludzi,
        reszta to kwestia umiaru i zdrowego rozsadku.
        • jacek226315 Re: 3-latki-czyj komputer? 08.01.10, 17:29
          mruwa9 napisała:

          > skaflok napisał:
          >
          > > ludzie opanujcie się. pewnie jesteście troche starsi ode mnie
          (23
          > napra
          > > wdę sam nie widziałem przypadków, zeby komputer wpływal
          korzystnie
          > na rozwój
          >
          > podobnie jak telewizja, gadajace i sikajace lalki oraz cala
          > zabawkowa piszczaco-wyjaca chinszczyzna na baterie, z cala gama
          > zabawek Fisher Price na czele. A ludzie to kupuja, daja dzieciom i
          > nie budzi to az takich emocji w narodzie. Wszystko jest dla ludzi,
          > reszta to kwestia umiaru i zdrowego rozsadku.

          A kup swemu 3 latkowi colta i niech Ci palnie w leb
    • olala_29 Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 22:22
      To dowcip albo ktoś tu jest chory ...
    • joanka-r Re: 3-latki-czyj komputer? 05.01.10, 22:44
      mw podpuszcza nas chyba? bo dla mnie to jakieś chore jest.
    • stara_dominikowa Re: 3-latki-czyj komputer? 06.01.10, 09:59
      Trzymajcie mniesmile)))
      Trzylatek powinien większość dnia biegać po dworze, wieczorami bawić się,
      dotykać zabawek, podnosić, przekładać, odbijać, łamać, rwać, rysować, malować,
      lepić, oglądać, "czytać", słuchać czytanych przez rodziców książek, dotykać ich,
      czasem wyrwać kartkę.
      Nieruchome dziecko przed komputerem ruszające jedynie gałkami ocznymi i kciukiem
      to marna wróżba na przyszłość. Godzina tygodniowo z rodzicem to i tak za dużo.
      Chciałoby się zacytować klasyka forum: "Współczuję waszym dziecią".
      • leluchow1 Re: 3-latki-czyj komputer? 06.01.10, 10:36
        Ani mój trzylatek ani pięciolatek nie korzysta z NASZEGO komputera. Jak zaczną
        korzystać to nadal będą to robic z NASZEGO.
      • minerwamcg Re: 3-latki-czyj komputer? 20.01.10, 12:07
        He, he, Dominikowo smile W oryginale było dodatkowo "wspułczuję"...
    • sandorianka Re: 3-latki-czyj komputer? 06.01.10, 22:08
      mw144 napisała:

      > Czy Wasze trzylatki mają własny komputer, czy korzystają z Waszego?


      Moja 4-latka nie ma swojego i nie korzysta z mojego, bo i w jakim celu.
      O przepraszam, ma swój, taki mały, różowy z Disney-a, odziedziczony po starszej
      siostrze wink
    • user0001 Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 14:09
      Własny komputer to duża przesada.

      U znajomego księgowego (pracującego w domu), mającego 4 letniego synka,
      rozwiązałem sprawę następująco: w komputerze zamontowałem kieszeń na dysk i
      dałem mu dwa dyski twarde. Na jednym ma system operacyjny ze programami
      księgowymi i ich danymi (zabezpieczony hasłem), na drugim dysku twardym system
      na którym może znajomy może swobodnie instalować ściągnięte lub kupione dla
      dzieciaka programy do nauki czytania, gierki czy wrzucać filmy. Gdy księgowy ma
      pracować wkłada swój dysk, jeśli dzieciak ma się bawić to zakładany jest dysk
      dziecka.

      Jest to trochę upierdliwe, ale dużo tańsze niż drugi komputer a jednocześnie
      bardzo bezpieczne.
      • mw144 Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 22:06
        Gratuluję fajnego pomysłu! Może kiedyś wykorzystamsmile
    • bluemadlen-1 Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 16:33
      mw144 napisała:

      > Czy Wasze trzylatki mają własny komputer, czy korzystają z Waszego?

      nie no skąd na moim?? ma swój tata kupił wydal ok. 10 baniek, jak to ?3 latek
      musi mieć wypasiony!!!!
      Szok co za pytanie szok po prostu.
    • makarena27 Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 18:47
      Żartujesz?
    • nawalonych7krasnali Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 20:46
      Twój podpis na temat Rottweilerów zdawał się sugerować całkiem trzeźwe myślenie. Jak widać pozory mylą.

      wal.do mogłeś/aś kompa rozłożyć i wkładać po kolei grafikę, płytę główną itd. z kartą Wi-fi oczywiście, żeby nikt nie skojarzył kabelka od netu z czymś innym
    • tumoi Re: 3-latki-czyj komputer? 11.01.10, 23:04
      a ja jestem szczęśliwa, że mam dziecko 4letnie, które dopiero
      niedawno przeszło okres fascynacji bajkami na VCD- trwał może z 3
      tygodnie a oglądał głownie dawne, klasyczne dobranocki. Komp go nie
      interesuje wcale, w tv ogląda tylko filmy o zwierzętach i programy
      podróznicze ( i to tylko na II TVP bo nie mamy ani satelitki ani
      kablówki). I niech tak zostanie jak najdłużej.
    • ruda.ja Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 09:17
      nie! bo po co! trzyletnie bąble mogą odkrywać świat na tysiąs innych
      sposobów!
      • 24lena Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 12:37
        Oczywiscie !!!
        Swoj komputer,plazme w sypialni i koniecznie dwie komorki,
        jedna dla rodziny,druga dla znajomych.Zamiast klucza na szyji pendriva.
        Do przedszkola nalezy trzy-latkowi zapakowac laptopa,zeby wrazie gdy rozladuje
        mu sie komorka,mogl skorzystac ze skypa.
        Nalezy rowniez zalozyc trzylatkowi konto na portalach spolecznosciowych i juz od
        malego go lansowac.
        To bardzo wazne w rozwoju trzylatka.
        Bez tych wszystkich gadzetow,nie bedzie mial mozliwosci poznawania
        swiata,rozwijania sie,czy tez nawiazywania kontakow miedzy-ludzkich,a wszystkie
        mamy wiedza jakie to wazne.


        <padam>
      • arcadios1987 Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 12:44
        Na oswajanie dziecka z techniką przyjdzie jeszcze pora, teraz jest czas na poznawanie świata dotykiem, słuchem i wyobraźnią, nie domózgowe podawanie surogatu rzeczywistości jakie serwuje świat wirtualny. Wielu rodziców lubi widzieć geniusz w swoich dzieciach. Uważają oni, że skoro syn czy córka postawi w Paincie dwie kreski, a w Wordzie potrafi napisać swoje imię, to koniecznie trzeba dzieciakowi kupić high-endowy komputer, aby rozwijał swój informatyczny talent. Tyle, że PC dla kilkulatka jest kolejną zabawką. Do pewnych zabawek dziecko musi zaś dojrzeć.
    • dorisja Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 14:30
      Moj 3 latek co prawda nie ma swojego komputera, ale ma swoj profil na
      domowym komputerze, co by nie usuwać nieccacy potrzebnych rzeczy.
      I nie widze nic w tym złego
      -
      • sloooneczko Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 14:55
        rany jak bede miala ochote to kupie jej juz jutrotongue_out
        nie bardzo rozumiem jak posiadanie komputera na wlasnosc przez moje
        dziecko ma mu zaszkodzic??

        pomijajac przypadki, gdzie rodzice nie maja innych pomyslow na
        spedzenie czasu przez dziecko, kazdy inny bedzie dawkowal mu to w
        granicach rozsadku lub tez nie bedzie zmuszac dziecka na sile do
        siedzenia przed kompem jak nie wykazuje ochoty i zainteresowania..

        myslcie troche

    • beatike Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 15:02
      Pozwalamy synkowi czasem porysować w programie paint,lubi tez pisać
      w wordzie , oglada z nami czasm zdjecia, i stronke mini mini, gdzie
      ulada puzzle, ale swój komuter? Jeszcze długo nie!
      • beatike Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 15:03
        zapomnialam dodac, mój synek ma prawie 4 latka
        • pazdana Re: 3-latki-czyj komputer? 12.01.10, 20:16
          O Boże!!!! Ja jestem wyrodną matką a moje dziecko zacofane bo ma prawie 3 lata i
          w ogóle nie korzysta i nie korzystała jeszcze nigdy z komputera:0 to straszne:p
          • 24lena Re: 3-latki-czyj komputer? 13.01.10, 10:06
            Jak mozesz robic taka krzywde swojemu dziecku ;D
            • alkara Re: 3-latki-czyj komputer? 13.01.10, 13:14
              Jak możesz fundować swojemu dziecku gorszy start w życiu nie
              wyposażając go w komputer !!! Będzie nieakceptowane przez
              społeczeństwo !!!
              Moje dzieci z resztą też smile))))
              Ostatnio koleżanka dziwiła się, że moja 3 latka komputera nie zna.
              Jej argumentem było to, że są takie fajne programy i gry dla dzieci,
              np. taki gdzie mała może malować paznokcie smile To już normalnie
              przyuczenie do zawodu by chyba było smile
    • mhr-cs to bylo 10lat temu 13.01.10, 15:54
      mw144 napisała:

      > Czy Wasze trzylatki mają własny komputer, czy korzystają z Waszego?

      dostala nasz
      a my nowy od syna,
      teraz dostalismy znowu nowy
      a wiec ona nasz,
      ale to zalezy od dziecka,rodzicow
      najpierw poznac alfabet,
      bo malowac mozna na papierze
      czego bardzo polecam,
      • jasmina_tdi Przeczytalam od deski do deski i zakładam się o .. 14.01.10, 01:07
        ... wszystkie pieniądze tego świata, że jakieś 130 lat temu, towarzystwo zbierało się pod płotem (no bo przecież netu nie było wink i wołało o pomstę do nieba, że przez tego zboczka Edisona, ludziska deprawują dzieci. Bo zamiast po ciemku wisieć nad dziurą w wychodku, to ŻARÓWKI palą bachorom.

        Swoją drogą ciekawe, o czym będzie się pisać za sto lat.
        • mamajulki080506 Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 14.01.10, 14:20
          Moja córeczka ma 3,5 roku. Na komputerze gra w gry dostępne na
          MiniMini oraz gry dla dzieci na gry.pl, chociaż ostatnio grała z
          tatą w grę, w której hodowali kury, zbierali jajka, a potem kupowali
          świnie, czy krowy...Cała rodzina się z nich śmiała, ale to było 30
          minut najlepszej dla Julki zabawy...

          Komputer mamy w domu jeden. Kolejek do niego nie ma, bo po pracy nie
          mam już ochoty spędzać czasu przed komputerem, mąż podobnie.

          Julka korzysta z niego pod naszą kontrolą, bo nie ukrywajmy, że sama
          uruchamia zbyt dużo stron, klika nie tam, gdzie trzeba, a czasami
          potrzebuje pomocy w grze, bo nie umie czytać... Ja cieszę się, że
          obsługuje laptopa bez myszki, ćwiczy koordynację paluszków (częśto
          dorosłemu jest trudno pracować bez myszki).

          W pokoju nie ma ani telewizora, ani nie będzie miała komputera.
          Telewizor ma być tylko jeden w domu i tyle wystarczy. Komputer może
          kiedyś, jak już będzie rzeczywiście potrzebny do nauki... ale to
          jeszcze dużo czasu...

          Uważam, że jeśli mądrze uczymy dziecko korzystać z komputera niesie
          to same plusy, ale nie może on być na zasadzie: "idź sobie pograj (i
          nie przeszkadzaj nam)"...
          • mama_kotula Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 14.01.10, 18:11
            CytatUważam, że jeśli mądrze uczymy dziecko korzystać z komputera niesie to same plusy, ale nie może on być na zasadzie: "idź sobie pograj (i nie przeszkadzaj nam)"...


            Dlaczego nie?
            Komputer to też rozrywka. Rozrywka dla dziecka i jednocześnie chwila wytchnienia dla rodziców.

            Z komputerem jest jak z każdą inną rzeczą - trzeba po prostu znaleźć złoty środek. Wiadomo, że komputer nie niańka, ale i nie zło wcielone. Wypośrodkować i jest ok.
            • jacek226315 Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 17.01.10, 19:41
              a ilu jest rodzicow ktorzy dla swietego spokoju pozwola dziecku na
              wszystko.Sam znam taka matke,ktora na zwrocona jej uwager ,ze jej
              syn gania corke z nozem,odparla,a niech ja zabije bede miala swiety
              spokoj, i jak nigdy nic pila spokojnie kawe
              • mama_kotula Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 17.01.10, 20:55
                Jacek, ale my nie mówimy o skrajnościach.

                Skrajności są złe w każdym aspekcie.

                Uważam że i trzylatka można nauczyć MĄDRZE korzystać z komputera. Uważam, że komputer jest nie tylko narzędziem edukacyjnym, ale i sposobem na rozrywkę dla dziecka, które przez te kilkanaście minut nie będzie absorbować uwagi rodziców, i nie ma w tym NIC złego.
                Nikt o zdrowych zmysłach nie robi z komputera niańki dla trzylatka.
                • jacek226315 Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 18.01.10, 09:21
                  a czy nie lepiej trzylatkowi znalesc inne zajecie,np.w lecie
                  basen,nauke jazdy na rowerze,a w zimie lyzwy,sanki etc.Pozniej
                  wyrosnie na ofiare,ktora bedzie biegla w komputerze,a bedzie zyciowa
                  fajtlapa.Zobaczmy ta wyniki sportowe polakow,w porownaniu z
                  innymi.Na komputer zawsze jest czas,mysle,ze np.w wieku lat 6
                  • mama_kotula Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 18.01.10, 10:19
                    Jacku - jeśli jest zachowana równowaga między różnymi aktywnościami, naprawdę nie widzę przeszkód, aby tenże 3-latek spędził 15 minut dziennie przy komputerze. To, że dziecko spędzi kilkanaście minut przed ekranem nie oznacza, że dziecko nie uprawia sportu, nie bawi się klockami, nie wychodzi na dwór, nie czyta książek, nie bawi się z rówieśnikami. To nie jest czarno-białe.

                    A wyniki sportowe Polaków nie wynikają z tego, że dzieci od małego ślęczą przy komputerze, tylko - niestety - z braku pieniędzy. Z braku pieniędzy na bazę sportową dla dzieci i młodzieży, a potem dla kadry, z braku pieniędzy na wyjazdy treningowe, z braku pieniędzy na udział w wielu zawodach o zasięgu kontynentalnym, z braku pieniędzy na szkolenie i wyłapywanie talentów już w najmłodszym wieku smile.
                    • jacek226315 Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 18.01.10, 12:16
                      czyzby nie wynikaly z braku rosadku.To tak jak emeryci ktorzy nie
                      moga wykupic lekow bo twierdza iz za drogie,ale dla ks. Rydzyka nie
                      zydza
          • a_weasley Re: Kupić możesz zawsze, pytanie, co dalej? 17.01.10, 20:56
            Mamajulki080506 napisała:

            > potrzebuje pomocy w grze, bo nie umie czytać...

            Ja tam wolałbym, żeby dziecko nauczyło się czytać, ale co kto lubi.
        • a_weasley Przeczytala od deski do deski i zakłada się... 17.01.10, 21:06
          ...a ja zakład

          > że jakieś
          > 130 lat temu, towarzystwo zbierało się pod
          > płotem (no bo przecież netu nie było wink i wołało
          > o pomstę do nieba, że przez tego zboczka Edisona, > ludziska deprawują dzieci.
          Bo zamiast po ciemku
          > wisieć nad dziurą w wychodku, to ŻARÓWKI palą bachorom.

          przyjmuję i doprawdy wielki żal, że nie mamy wehikułu czasu (bez którego nie da
          się tego sprawdzić), bobym wygrał.
          Primo: Edison skonstruował swoją żarówkę 130 lat i kilka miesięcy temu, więc po
          wsiach żarówek nie było. Jak również przez następne kilkadziesiąt lat.
          Secundo: a jak już "światło po chałupach założyli", to też nikt nie ciągnął
          "lestryki" do wychodka. Nie dlatego, że deprawacja, tylko dlatego, że po co to komu.

          Korzystając z okazji opowiem dowcip, czytelny dla ludzi pamiętających komunę:
          Mówi Radio Erewań. Pytają nas:
          - Czy to prawda, że pierwszej żarówki wcale nie skonstruował genialny samouk
          amerykański Edison, tylko wybitny uczony rosyjski Łodygin?
          Odpowiadamy:
          - W zasadzie tak, ale Edison skonstruował pierwszą żarówkę, która świeciła.
    • marianka.pl Re: 3-latki-czyj komputer? 14.01.10, 23:02
      Masz całkowitą rację, trzylatek powinien mieć swój nie tylko
      komputer, lecz także komórkę, kartę do bankomatu i prawa wyborcze,
      aaaaaaaaaach zapomniałabym o najważniejszym... normalnych rodziców
      powinien mieć.
      • mw144 Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 12:25
        Komputer ma, komórkę ma, kartę do bankomatu dostanie za 8 lat, bo takie jest
        prawo bankowe. Nie przeszkadza mu to wcale jeździć na rowerze, chodzić po
        górach, pływać, zwiedzać, bawić się z psami, czytać książek, bawić się z dziećmi
        itp.
    • dostaneszalu ja mam 3 latka 15.01.10, 13:25
      i wiem jedno - jak najdłużej bronic przed komputerem, ile sie da
      • mama_kotula Re: ja mam 3 latka 15.01.10, 13:49
        dostaneszalu napisała:

        > i wiem jedno - jak najdłużej bronic przed komputerem, ile sie da

        O. To komputer to jest coś, co atakuje znienacka, tak jak kablówka? I trzeba dziecko przed tym bronić? tongue_out
        • dostaneszalu Re: ja mam 3 latka 15.01.10, 14:04
          oj, wzięłaś to chyba zbyt dosłownie smile
          wiadomo,ze małe dzieci mogą się zainteresowac, prawie w kazdy mdomu jest komputer, dla dziecka to atrakcja, mój ma 3 lata i staram się nie włączać kompa przy nimsmile
    • leov Re: 3-latki-czyj komputer? 17.01.10, 19:30
      Mój wnusio w wieku 3 lat był już" na odwyku" od komputera, bo grając, w dziecięce oczywiście gry, nie znał umiaru i nie dopuszczał nikogo do maszyny. Obecnie ma już 8 lat i swojego kompa nie ma. Ma za to czas dostępu do wspólnego komputera co frustruje go nieco, ale jakoś sobie radzi.
      • mama_kotula Re: 3-latki-czyj komputer? 17.01.10, 20:57
        CytatMój wnusio w wieku 3 lat był już" na odwyku" od komputera, bo grając, w dziecięce oczywiście gry, nie znał umiaru i nie dopuszczał nikogo do maszyny

        To nie wnusio powinien iść na odwyk, tylko rodzice do psychologa, albo i do psychiatry.
        Co to znaczy, że trzylatek "nie dopuszczał nikogo do maszyny"? Cała rodzina trzęsła dupą przed trzylatkiem? LOL.
        • jacek226315 Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 09:26
          mama_kotula napisała:

          > [quote]Mój wnusio w wieku 3 lat był już" na odwyku" od komputera,
          bo grając, w
          > dziecięce oczywiście gry, nie znał umiaru i nie dopuszczał nikogo
          do maszyny[/q
          > uote]
          >
          > To nie wnusio powinien iść na odwyk, tylko rodzice do psychologa,
          albo i do psy
          > chiatry.
          > Co to znaczy, że trzylatek "nie dopuszczał nikogo do maszyny"?
          Cała rodzina trz
          > ęsła dupą przed trzylatkiem? LOL.
          Och nie badz taka zdziwiona,mieszkajac za oceanem znalem polska pare
          z blizniakami, tatus spal z jednym w lozku ,mamcia z drugim a o
          dupceniu nie bylo mowy,bo bachory staly na strazy by rodzice sie
          zachowywali po Bozemu. Pozniej wyjechali do Kanady i kontakt sie
          urwal
          • mama_kotula Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 10:28
            Eno, dupcenie - jak to milutko określasz - można uprawiać nie tylko w łóżku i nie tylko w nocy; nie mieszkałeś z nimi, nie wiesz, co tak naprawdę się działo, więc nie oceniaj pochopnie. Poza tym być może był to ich świadomy WYBÓR (tak, ja wiem, że to niepojęte, ale niektórzy ludzie, również płci męskiej, hołdują idei łoża rodzinnego - a dupcą radośnie na przykład na blacie w kuchni albo uprawiają kilka razy dziennie spontaniczny oral w łazience) - a nie sterroryzowanie przez dzieci.

            Ja mówię o czym innym - o stawianiu granic. Nie kumam absolutnie, jakim sposobem TRZYLETNIE dziecko NIE DOPUSZCZA nikogo do komputera. Ja jeszcze rozumiem np. 14-15-latek, który czasem ma z 1,80 i jest w stanie cisnąć matką o ścianę.
            Ale trzylatek waży około 15 kilo, trzylatka bierze się jedną ręką za bety i wskazuje mu właściwy kierunek AFK, nie zważając na wrzaski i histerie. Najwidoczniej rodzice woleli mieć permanentny spokój (i zrobili sobie kuku, czyniąc z komputera niańkę przez pół doby, a teraz płaczą).
            • jacek226315 Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 12:18
              mama_kotula napisała:

              > Eno, dupcenie - jak to milutko określasz - można uprawiać nie
              tylko w łóżku i n
              > ie tylko w nocy; nie mieszkałeś z nimi, nie wiesz, co tak naprawdę
              się działo,
              > więc nie oceniaj pochopnie. Poza tym być może był to ich świadomy
              WYBÓR (tak, j
              > a wiem, że to niepojęte, ale niektórzy ludzie, również płci
              męskiej, hołdują id
              > ei łoża rodzinnego - a dupcą radośnie na przykład na blacie w
              kuchni albo upraw
              > iają kilka razy dziennie spontaniczny oral w łazience) - a nie
              sterroryzowanie
              > przez dzieci.
              >
              > Ja mówię o czym innym - o stawianiu granic. Nie kumam absolutnie,
              jakim sposobe
              > m TRZYLETNIE dziecko NIE DOPUSZCZA nikogo do komputera. Ja jeszcze
              rozumiem np.
              > 14-15-latek, który czasem ma z 1,80 i jest w stanie cisnąć matką
              o ścianę.
              > Ale trzylatek waży około 15 kilo, trzylatka bierze się jedną ręką
              za bety i wsk
              > azuje mu właściwy kierunek AFK, nie zważając na wrzaski i
              histerie. Najwidoczni
              > ej rodzice woleli mieć permanentny spokój (i zrobili sobie kuku,
              czyniąc z komp
              > utera niańkę przez pół doby, a teraz płaczą).
              >
              A to znaczy,ze uwazasz iz to jest zdrowe jak mamcia spi z 7 letnim
              chlopakiem ktory juz do szkoly uczeszcza?
              • jacek226315 Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 12:23
                zapomnialem dodac,ze owszem nie spedzalem z nimi dwudziestu czterech
                godzin na dobe,ale smieszylo mnie( i nie tylko mnie) jak rodzice
                opowiadali z duma jakby to bylo normalne,ze ich wlasne dzieci nie
                pozwalaja im sie kochac w nocy.Nie wiem jak Ty,ale ja bym czul sie
                jakos dziwnie jakby moje zycie seksualne zalezalo od kaprysu
                wlasnego dziecka
                • jacek226315 Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 12:24
                  [i]i musialbym sie z tym kryc,jakby to byla zbrodnia
                • mama_kotula Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 12:37
                  CytatNie wiem jak Ty,ale ja bym czul sie
                  jakos dziwnie jakby moje zycie seksualne zalezalo od kaprysu
                  wlasnego dziecka


                  Ale oni się z tym źle nie czuli. Ani dziwnie. I jeszcze raz - gdyby czuli się terroryzowani kaprysem dziecka, na pewno by zmienili status quo. Widocznie się nie czuli terroryzowani, widocznie im sytuacja odpowiadała. Być może mówili to żartem, z przymrużeniem oka, a Jacek wziął na poważnie, bo dla Jacka dupcenie ma najwyższy priorytet (i prawidłowo, każdy ma swoją - słuszną dla siebie - hierarchię priorytetów).

                  Nie, nie uważam, że spanie z siedmiolatkiem jest zdrowe. Nie uważam również, że jest niezdrowe. Ja bym nie spała, ty byś nie spał. Ale to ja i ty. Nie mogę osądzać że coś jest niezdrowe i nienormalne tylko dlatego, że ja tak nie robię. Komuś może pasować spanie z siedmiolatkiem i o ile to nikogo nie krzywdzi, nic mi do tego.

                  Ludzie. Są. Różni. I. Mają. Różne. Sposoby. Na. Życie.
                  Nil mirari, nil indignari, sed intellegere. Tyle.
    • scarlet_s Re: 3-latki-czyj komputer? 17.01.10, 22:51
      Mój maniak komuterowy ma własny w swoim pokoju.
    • eye-witness Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 15:33
      to zart, prawda?
    • tomeknht Re: 3-latki-czyj komputer? 18.01.10, 19:53
      tyle w temacie

      www.youtube.com/watch?v=bTdYILQyGhA
      • pani_gienia Re: 3-latki-czyj komputer? 19.01.10, 12:20
        o zadziwiające, jak niektórzy się zaperzają komentując posta napisanego przez
        trollabig_grin

        chociaz kto wie, czytałam już o roczniakach sadzanych na nocnik...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja