zebra12
16.01.10, 09:24
Nauczycielka w biegu rzuciła mi hasło, ze moja córka jako jedyna z
grupy nie zna kolorów i nie rozumie poleceń. No i się zmartwiłam.
Zaraz w domu ją przetestowałam i sortuje kolory we właściwy sposób.
Zamiast zielony mówi: jak trawka. Dopiero po pytaniu jaki kolor ma
trawka, mówi: zielony.
Jeśli idzie o rozumienie poleceń, to w domu rozumie każde. Buduje
zdania złozone, opowiada przeczytane wcześniej bajki, czy obejrzane
filmy. W przedszkolu mają podręczniki i chodzi o to, że ona nie
wykonuje poleceń. Nie wiem, czy nie wykonuje, bo nie rozumie, czy
nie wykonuje, bo nie chce, czy może ja to nudzi? Nie mam pojęcia.
Czy powinnam się martwić?