ksmama
17.01.10, 19:38
Witam,
Ja w sprawie tych nieszczęsnych pieluch.
Przeczytałam chyba większość wątków na ten temat, ale jeszcze mam pytanie.
Mój synek (2,5 lat)robi w pieluchy. Niby to "w miarę normalne", ale niepokoi mnie to, że w ogóle nie sygnalizuje swoich potrzeb.
Jak Go posadzę na nocnik to owszem zrobi siusiu (o kupce możemy zapomnieć). Ale jak nie powiem, to sam nie zawoła.
Najgorsze jest to, że jemu W OGÓLE NIE PRZESZKADZA, ŻE COŚ MA W PAMPERSIE. Były obiecywane nagrody, lody, zabawki, wycieczki, baseny, były okrzyki zachwytu, wiwaty, brawa...owszem cieszył się, ale na tym, się skończyło.
Latem 2 tygodnie latał w samych majtasach. Mówiłam, choć podlejemy drzewko lub kwiatki bo uschną.... Bardzo mu się ten pomysł spodobał... ale nie poskutkowało i nadal sikał w majtki. Najgorsza była kupka. Patrzę, z tyłu majtek góra wielka jak Himalaje i pytam się. -Zrobiłeś kupkę, -NIE (Ok, myślę, przetrzymam Go, zaraz zacznie go piec pupa, przyjdzie) I tak biegał 1,5 godziny, aż część mu wyszła. Wreszcie skapitulowałam i Go przebrałam. Pupa jak ogień, boli Go... ale zero reakcji. Założyłam nowe majtki i już GO nie było. Dalej biegał... a po chwili patrze, znowu ma mokre majtki.
I tak było przez 2 tygodnie.
Poddałam się.
I już nie wiem co robić.