problem z zimowym spacerem

18.01.10, 12:43
oj jakiegoś miesiąca (jak sie zimno zrobiło) mam problem ze spacerem. moja
córka (rok i 2 miesiące) jest w stanie wytrzymać na dworze jakieś 15 min, albo
i nie. wcześniej chodziliśmy na długie spacery i nie mogła w wózku wysiedzieć,
ciągle chciała chodzić i nie było żadnego problemu. a teraz chodzimy z
sankami, chwile pojedzie, ale zaraz chce na ręce. no i kończy sie tym, że
starszak (3 lata) ciągnie sanki, a ja ja niosę. jest ciepło ubrana, jak
wracamy to nogi ciepłe, ręce też, więc raczej nie jest jej zimno.
już sama nie wiem jak ją przekonać do tych spacerów, starszak na tym cierpi
niestety, bo on by do domu nie wracał najchętniej.
    • marghot Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 13:42
      może maludzie taka aura nie odpowiada
      zbyt wilgotno
      a moze za ciepło ubrana? nieywgodnie jej w obszernych i ciepłych
      ciuchach...mozliwosci jest wiele...tzreba szukać
    • ka_siulek1 Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 13:47
      Ja mam podobny problem tylko, że ze starszym o pół roku synkiem.
      Mały tez spędzał po 3-4 godziny dziennie na dworze( w dwóch ratach)
      ale odkąd jest mróz niezawsze ma ochote na spacer. Tez ciepło go
      ubieram, no ale buziak okryty, mróz, wiatr w policzki szczypie,
      raczki tez mu marzną, choć ma założone rekawiczki. Nie chce chodzić
      po śniegu - ostatnio nawet po odśnieżonym chodniku nie chciał. była
      taka awantura że szok, tyle że on starszy, cięższy, nie daję rady go
      nosić na rekach. Sanki tez na chwilę, nie wiem czemu ale może dzieci
      takie małe boją się śniegu??? Małemu nóżki się rozjeżdżają, ślizga
      się, ogólnie dorosłemu ciężko się idzie, a chodniki nie wszędzie
      odśnieżone. Ja przestałam walczyć i biorę wózek, tu jest zawsze
      szansa że troszkę pojedzie, a wtedy dłużej da się go namówić na
      spacer, szaleje później w domu. Generalnie czekam z utesknieniem na
      wiosnę, zima choć piekna, na dłuższą metę się nudzi smile
      • teane Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 14:17
        czyli pozostaje przeczekac i wyglądać wiosny smile
    • frestre Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 14:29
      synek prawie 2 latka też przestaje "współpracować" jak jest poniżej
      6-10 stopni smile

      na sankach da się, ale pół godz do godziny
      na nóżkach krócej

      ostatnio (około -10 bez wiatru) jego spacer trwał 3 min i z płaczem
      wrócił do domu smile))
      • lupa_87 Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 14:55
        Mój dwulatek też nie lubi. Po śniegu nie chciał wcale chodzić, tylko
        od razu na ręce, bo mówił, że brrrr (czyli zimny śnieg). Na sanki
        jak go wsadziłam to owszem siedział, ale jak przysłowiowa trusia. Po
        trochu teraz jest lepiej bo się już do tych śniegów przyzwyczaił,
        ale generelnie dalej nie przepada za spacerami jak jest zimno.
    • m_laczynska Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 15:24
      U nas podobnie. Syn ma 2 lata, od jakiegoś tygodnia każdy spacer kończy się
      płaczem. Odkąd spadł z sanek nie chce na nie wsiąść, nie chce też na wózek, a po
      jakimś czasie też nie chce chodzić. W zasadzie jestem prawie uwiązana, bo nosić
      nie bardzo go mogę/chcę, bo jestem w ciąży. Mam wrażenie, że u nas to się
      zbiegło z tym słynnym buntem 2 latka, bo on w życiu tak nie płakał - całym sobą,
      że uspokoić się go nie da zanim go jakoś nie dowlokę do chałupy. Pozdrawiam z
      hasłem "Aby do wiosny" !!!
      • malwisul Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 19:54
        moja mala (14miesiecy) tak miala jak bralam ja na spacer w wozku lub na sankach,
        chodzic tez na poczatku nie chciala i raz dalam ja chrzestnemu zeby wyszedl z
        nia na spacer i bylam w szoku bo nie bylo ich jakies 2 godziny, okazalo sie ze
        mala na poczatku sie buntowala i sama isc nie chciala ale nie bylo zmiluj i po
        10min juz szla pieknie i kaczek itp. wyszukiwala wink Od tego momentu problemu
        nie ma, mala na spacerach idzie pieknie sama nawet jak pada snieg. Ubieram ja
        normalnie tzn. zakladam jej tylko 2 czesciowy kombinezon, kozaczki, czapka,
        szalik, rekawiczki i krem na buzke. Zawsze wraca ciepla i chodzi jej sie tez latwo.
        • m_laczynska Re: problem z zimowym spacerem 19.01.10, 23:22
          A Ty wiesz, że coś w tym jest - bo z tatą i z dziadkiem też chętnie chodzi,
          tylko z mamą są takie sensacje...
    • hanalui Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 21:16
      Moze ubranie krepuje dziecku ruchy i dlatego nie ma ochoty dzieciak
      zmagac sie z zimnem i z niewygodnym ubraniem.
    • ka_siulek1 Re: problem z zimowym spacerem 18.01.10, 21:52
      Według moich obserwacji problemem nie jest odzież, bo te same
      ubranka jakos go nie krepowały jak było cieplej, tzn ta sama kurtka
      czy dół kombinezonu...są bardzo przyjemne, dobre jakosciowo, ale to
      nie to...dzisiaj było o wiele cieplej - 0 stopni, zero wiatru,
      bardzo sprzyjająca pogoda, slziśmy wieczorkiem odprowadzić moją mamę
      na przystanek, biegł, (po chodniku odsnieżinym), ale nawet jak leżał
      śnieg to mu nie przeszkadzało. To pierwszy dzień od jakiegoś czasu
      kiedy na dworze w miarę ciepło, czyli u nas sprawa temperatury
      jednak, widocznie synek woli cieplejszy klimat smile i wcale sie jemu
      nie dziwię smile a buntownizy też jest, wkraczamy chyba po mału w okres
      buntu dwulatka, brrrry już się boje.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja