nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżeczku:)

22.01.10, 16:07
wieczorem - od kilku dni działa bez zarzutu - kładę małego do łóżeczka, jak
zwykle, ale zamiast stać koło niego i głaskać po łebku, co chwilkę kłaść jak
wstaje itd itp, śpiewam mu kotki dwa i wychodzę z pokoju śpiewając, mały też
sobie mruczy i w końcu zasypiasmile bez zostawiania aż się wypłacze i zmęczy, bez
usypiania na rekachsmile

rewelacjasmile
    • mamitymi Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 22.01.10, 19:30
      My tez mamy problem z samodzielnym zasypianiem.
      Moj maly zasypia trzymajac mnie za reke. Tez mam tego dosc,
      zwlaszcza ze ok.21-22.00 juz sie budzi z placzem i wtedy musze go
      brac do nas do lozka. Dodam ze znowu zabkuje i potrafi godzinami
      marudzic w lozku, rzucac sie, robic mostki i plakac sad
      Mysle ze samodzielne zasypianie moze poprawic troche ta sytuacje i
      wlasnie szykuje sie do tej nauki. Mysle tez o tym by nie wyjmowac
      synka z lozeczka jak sie obudzi. Tylko nie wiem czy dam rade...
      A czy w nocy twoj synek sie budzi? Jesli tak, to co wtedy robisz?
      • maks_olo Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 22.01.10, 20:02
        moi synowie są nauczeni samodzielnego zasypiania, ale jak idą ząbki,to wszystko
        się zmienia na parę dni... sad nie dziwię się, że płaczą wtedy, bo kto chciałby
        być w bólu sam...
        jak ząbek wyjdzie wracamy do rytuałów....
        kąpiel, wkładanie do śpiworka, mleczko, buzi, muzyczka z pozytywki, młodszy śpi
        jeszcze ze smoczkiem i pieluszką... przy starszym nie siedzę, a z młodszym
        jestem parę minut - czasem głaszczę po główce...

        jak idą ząbki to mamy pobudkę co pół godziny wink
      • anusiad81 Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 20:45
        właśnie od tego jeszcze nie doszliśmy - budzi się różnie kolo 2-3-4 i wtedy
        idzie do nassmile

        ale nie je w nocy, wiec muszę go zacząć odzwyczajać od tego przechodzenia do nas
        - tylko kilka nocy trzeba pewnie poświęcić - a nie chce sięsmile
    • maks_olo Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 22.01.10, 20:03
      anusiad81 napisała:

      > śpiewam mu kotki dwa i wychodzę z pokoju śpiewając, mały też
      > sobie mruczy i w końcu zasypiasmile bez zostawiania aż się wypłacze i zmęczy, bez
      > usypiania na rekachsmile

      u nas też działało tylko "aaaaaa kotki dwa" wink w święta podziałała kolęda "gdy
      śliczna Panna..."- sama nie wiem czemu
      • mamaboryska2 Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 10:17
        maks_olo napisała:

        > anusiad81 napisała:
        >
        > u nas też działało tylko "aaaaaa kotki dwa" wink w święta podziałała kolęda "gdy
        > śliczna Panna..."- sama nie wiem czemu
        >

        Świąteczny nastrój się udzielił ot co! wink

        A czy może mi ktoś tu napisać słowa do tej kołysanki? Bo ja znam tylko dwie
        linijki...

        U nas ostatnio coś się zmienia... Do tej pory po wieczornym myciu brałam małego
        na kolana i dawałam mu pić (kolacji nie chce od pół roku). Zasypiał w 10 minut i
        był odkładany do łóżeczka. Teraz pije ale nie usypia. Dopiero jak go położę to
        po jakichś 20 minutach wiercenia zasypia. Ja w tym czasie siedzę obok i głaszczę
        po głowie ew. klepię po pupie.
        Generalnie nie narzekam, ważne są te same wykonywane czynności każdego dnia
        (kąpiel, masaż, kolacja ew. jakaś bajeczka czy kołysanka). Z niemowlakiem jest
        łatwiej. Kiedy spodziewa się tego co będzie następne jest spokojniejszy. Bywało,
        że Borys zasypiał mi jeszcze na przewijaku podczas mycia.
        • maks_olo Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 10:29
          mamaboryska2 napisała:

          > A czy może mi ktoś tu napisać słowa do tej kołysanki? Bo ja znam tylko dwie
          > linijki...

          Aaa, kotki dwa,
          szarobure obydwa,
          jeden duży, drugi mały
          oba mi się spodobały.

          Aaa, kotki dwa,
          szarobure obydwa,
          nic nie będą robiły,
          tylko ciebie bawiły.

          hehehe chyba więcej nie ma tongue_out


          > Ja w tym czasie siedzę obok i głaszcz
          > ę
          > po głowie ew. klepię po pupie.

          u nas klepanie po pupce wprowadziła babcia i skutkuje przy bólu brzuszka wink
    • mruwa9 Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 13:37
      latwy egzemplarz Ci sie trafil, ot i co. (po cichu podpowiem, ze nie
      kazde dziecko jest rownie latwe i bezproblemowe w obsludze, jak
      Twoje. Ciesz sie z tego, co masz).
    • ppaskuda Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 13:49
      u nas przy starszej też się sprawdzała kołysanka i to w wieczornym
      rytuale zostało do dziś smile małego też uczę ale oporny jes na razie smile
      Ja śpiewam taką:


      Ach, śpij kochanie,
      jeśli gwiazdki z nieba chcesz - dostaniesz,
      Czego pragniesz, daj mi znać,
      Ja ci wszystko mogę dać,
      Więc dlaczego nie chcesz spać?

      Ach, śpij bo nocą,
      kiedy gwiazdy się na niebie złocą,
      Wszystkie dzieci, nawet złe,
      Pogrążone są we śnie,
      A ty jedna tylko nie.

      Aaa, aaa, były sobie kotki dwa,
      Aaa, kotki dwa,
      szarobure, szarobure obydwa.
      Ach, śpij bo właśnie,
      księżyc ziewa i za chwilę zgaśnie,
      A gdy rano przyjdzie świt,
      księżycowi będzie wstyd,
      Że on zasnął, a ty nie.
    • budzik11 Re: nasz sposób na samodzielne zasypianie w łóżec 23.01.10, 21:04
      Ja też mam świetny sposób: właśnie starsza zasnęła słuchając bajki, a młodszemu
      (dłużej wytrzymał) włączyłam na laptopie Baby Radio, trzymałam go za rączkę
      siedząc obok niego i przeglądając net smile I też usnął smile
Pełna wersja