zazou1980
24.01.10, 19:41
moja młoda ma 13 miesięcy, od kilku dni jest sadzana na nocnik w żłobku,
podobno ciągle przy tym płacze. zostaliśmy poinstruowani, że też mamy zakupić
i zacząć ją wysadzać. wczoraj nabyliśmy, ale ona jak tylko zobaczyła to
zaczęła wyć, po posadzeniu w ciuchach jeszcze bardziej, wieczorem przed
kąpielą ponownie spróbowałam tylko, że na golasa i to samo - popłakała się i z
niego uciekła. dziś posadziłam ją z gołym tyłkiem i chwilę potrzymałam przy
reklamach - zagapiła się i ze 2 minuty posiedziała ciągle jęcząc i popłakując.
tak się zastanawiam, czy to ma sens? ja planowałam zacząć wysadzać w okolicach
2-go roku, jak zacznie trochę kontrolować zwieracze, ale w żłobku w jej grupie
panie zaczęły odpieluchowywać wszystkie dzieci i nie ma zmiłuj.
co robić - próbować dalej mimo płaczu, czy z nimi porozmawiać, żeby zostawiły
córkę w spokoju???