alika77
25.01.10, 11:12
moje dziecko dostalo na poprzednie swieta swinke-skarbonke. do tej
pory wrzucalismy tam czasami jakies drobne z mojego portfela,
ewentualnie jak sie uparla na kupienie jakiejs badziewnej zabawki
albo czegos drogiego to wtedy mowilam, ze zbieramy na hulajnoge,
ktora ona bardzo chce miec i wrzucalismy do skarbonki jakies
pieniadze. ale mloda rosnie, a ja sie zastanawiam, co zrobic z tym
zbieraniem. tzn.: nie chce uczyc malej, ze chodzi po babciach,
dziadkach i calej rodzinie dopominajac sie o drobne, nie chce jej
tez "placic" za jakies "roboty" w domu typu pomoc przy zmywaniniu
czy praniu, bo chce ja nauczyc, ze sa to po prostu rzeczy do
zrobienia w domu, a nie rzeczy za ktore ja jej place. no i wlasciwie
nie ma mozliwosci "uzyskania" pieniedzy, bo w mojej rodzinie raczej
nie ma tez praktykowania dawania pieniedzy dzieciom, nawet z okazji
urodzin czy swiat. Odpuscic sobie to zbieranie czy jak? Chcialabym
ja nauczyc oszczedzania i rozsadnego wydawania pieniedzy, ale w tym
tempie to ona prawo jazdy zdarzy zrobic zanim uzbieramy na te
hulajnoge

czy wasze dzieci maja w ogole skarbonki?