proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!!

01.02.10, 16:13
witam wszystkich. na wstępie krótkie wprowadzenie. mamy psa od 4
lat.pies ma 6 lat. Mamy dizecko od 3 lat. od 6 mcy pies zaczął się
robić coraz bardziej agresywny. i wierzcie to nie jest kwestia
atmosfery w domu. pies ma wszystko. córka traktuje go bardzo dobrze
bawi się z nim. zaczęłam się tym coraz bardziej przejmować ponieważ
dochodzi do takich sytuacji że nie mogę mu wytrzeć łap po spacerze,
nie mogę go do wanny wsadzić (co kiedyś było bezproblemowe) od razu
pokazuje zęby i warczy. nie mogę nawet mu pogrozić palcem czy wziąć
go na ręce, pójście do wieterynarza jest koszmarne, chcieliśmy też
mu przed sylwestrem podać takie ziołowe płyny na uspokojenie, od
razu reaguje agresją. wczoraj była kulminacja wszystkiego bawiliśmy
się piłką z nim, która wpadła pod meble i chciałam ją wyjąć i lekko
go przesunęłam rzucił się na mnie i ugryzł. nie wiem co mam robić
cały czas patrze na dziecko które chce bawić się z psem, dodam że za
2 mce rodzę drugie dziecko. nie wiem co mam robić jestem totalnie
bezradna może jesteście w stanie mi jakoś pomóc czy coś zasugerować.
proszę
    • asiula1306 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 16:42
      przykro mi ale gdyby pies się na mnie rzucił i ugryzł, pozbyłabym się go, może
      gdyby nie było dzieci to bym się zastanowiła nad innym rozwiązaniem, i nie
      chodzi mi o to żeby psa uśpić ale raczej poszukać mu innego domu
      • bast3 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:09
        Jakie to przykre, że ludzie traktują zwierzęta jak rzeczy których w
        razie niewygody można się pozbyć. Zero odpowiedzialności.
        • asiula1306 bast3 03.02.10, 00:00
          bast3 napisała:

          > Jakie to przykre, że ludzie traktują zwierzęta jak rzeczy których w
          > razie niewygody można się pozbyć. Zero odpowiedzialności.

          nie pisz mi o braku odpowiedzialności, sama miałam psa(sukę)- boksera, wcześniej
          kundelka, niestety chorowała i zdechła kiedy byłam w szostym miesiącu ciąży, to
          był kochany pies i oboje z mężem bardzo przeżyliśmy jej śmierć, bardzo byśmy
          chciei mieć psa, niestety w tej chwili nie ma na to warunkow, mieszkamy w
          centrum miasta, dwojka małych dzieci a męża nie ma praktycznie od rana do
          wieczora więc nawet nie miałabym jak z nim wychodzić, dlatego na razie psa nie
          będziemy mieć- to jest odpowiedzialna decyzja, bo pies nie jest zabawką ale
          gdyby pies był agresywny, rzucił się na mnie albo moje dzieci i ugryzł,
          oddałabym go, nie pozwoliłabym żeby moje dzieci ( i ja )żyły w strachu przed
          psem, że może się na nich rzucić, coś im zrobić

          a co do braku odpowiedzialności, znam ludzi ktorzy oddali psa do schroniska bo
          dziecko zaczęło raczkować w domu "a oni przecież nie będą co chwilę sprzątać
          odkurzaczem"- TO JEST ZERO ODPOWIEDZIALNOŚCI
          • mgilewska Re: bast3 08.03.10, 10:22
            I WSZYSTKO NA TEMAT.
    • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 16:59
      Po pierwsze - czy pies jest zdrowy? Czy masz chociażby świeże badania krwi psa?
      Czy konsultowałas ten problem z weterynarzem? Czy psa nic nie boli, nic nie dolega?

      Po drugie - czy pies jest po szkoleniu? Czy wykonuje polecenia? Czy tylko wobec
      ciebie się tak zachowuje, czy wobec wszystkich ludzi? Jak wygląda wychodzenie na
      spacer, karmienie? Jak nagradzacie psa? Jak karcicie? Czy każdy inaczej, czy
      cała rodzina tak samo? Gdzie pies śpi? Co je? Co to za pies? Pies czy suka? Czy
      coś - cokolwiek - zmieniło się ostatnio w zyciu psa?
      • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 17:21
        nie badań krwi psu nigy nie robiłam czy jest zdrowy na pierwszy rzut
        oka tak. to jest mały kundelek któr nigdy nie był szkolony spacery
        należą do miłych pies chodzi przy nodze słucha się nie rzuca się na
        inne psy bez powodu kiedyś nawet ignorował te które warczą na niego
        później to sie zmieniło nigdy sam nie zaczepia. pies dostaję
        specjalną suchą karmę którą ma zawsze w misce i mięso na którym
        gotuję zupę
        jest to pies który śpi w różnych miejscach w nocy wskakuje do nas
        do łóżka w ciągu dnia pod stołem gdzie jest jego posłanie.
        nagradzamy psa jego przysmakiem karać nie karamy bo nawet nie możemy
        pokazać palcem w jego kierunku bo automatycznie pokazuje zeby. czy
        coś zmieniło się w ego życiu ja go przygrnełam 4 lata temu bo ktoś
        go prywiązał do ławki w parku a potem pojawiło sie dziecko pies
        reaguje na mnie i męża tak samo dla córki jest bardziej
        toolerancyjny. dodam jeszcze że jest bardzo agresywny w sytuacji gdy
        do domu ktoś wchodzi czy dzwoni domofonem kiedyś go zamykałam w
        pokoju a teraz nawet na to sobie nie pozwala. takie mam wrażenie że
        sobie nas wychował i postępuje z nami jak chce
        • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 17:35
          takie mam wrażenie że
          > sobie nas wychował i postępuje z nami jak chce

          Ja też mam takie wrażenie. Ale to sprawa dla behawiorysty, który zajmie sie
          psem, muszis poszukac behawiorysty w swoim miejscu zamieszkania. Najpierw jednak
          należy psa porzadnie przebadac, bowiem to, że "na pierwszy rzut oka zdrowy" to
          niewiele, takie zachowanie może być objawem wielu schorzeń (od reakcji na ból,
          przez zaburzenia pracy tarczycy po guza mózgu), dlatego należy iść z psem do
          lekarza, wykonac choćby podstawowe badania krwi.
          • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 18:00
            dzięki serdeczne za poradę a czy orientujesz się ile taki
            behawiorysta może kosztować. a i jeszcze jedno jedyne na co
            zwróciłam uwagę to jak pies sie drapie po uszach to czasami zaskomli
            jakby go tam coś bolało. ale kurcze ja za 2 mce rodzę a tu jeszcze
            takie chocki klocki sad
            • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 18:21
              Myśle, że kilkadziesiat złotych za spotkanie, spotkań zazwyczaj jest kilka.

              A co z tego, że rodzisz? Pies to żywe stworzenie, tez czasem choruje, czasem
              "nie w porę". Nie zmienia to faktu, że biorac go do domu zdecydowałas się na
              opieke nad nim, wiec teraz, gdy cos mu dolega, twoim obowiazkiem jest mu pomóc.
              Nawet jesli to zły czas. Zabierz wiec jak najszybciej psa do lekarza.
            • mshyde Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:03
              1. Weterynarz. Pies jest maly, pakujesz go w transporter i
              uprzedzasz, ze jest agresywny. Przewlekle zapalenie uszu moze nie
              najlepiej wplynac na charakter. Nie dziw sie, ze kazde wyciagniecie
              reki do psa kojarzy mu sie z bolem jesli glaskanie karku czy glowy
              jest w tej sytuacji bolesne...a w dodatku nauczyl sie, ze warczeniem
              mozna sporo uzyskac i tak sie to nakreca...
              2. Praca z psem pod okiem instruktora. Plus rozwaz klatkowanie, ale
              to tez trzeba umiec przeprowadzic. Niestety, samo sie nie zrobi,
              trzeba sie przylozyc troche. Wlasciwie to trzeba bylo od samego
              poczatku czy od chwili wystapienia problemu a nie jak juz sie
              sytuacja rozwinela.
              3. Behawiorysta, jak najbardziej, jesli tylko lekarz stwierdzi, ze
              to nie zdrowie (uszy) powoduje zmiany w zachowaniu. Rowniez bierz
              pod uwage, ze behawiorysta powie co zrobic, ale zrobic musisz ty,
              nikt inny.
    • szachula30 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 17:15
      Skonsultuj się z dobrym weterynarzem, być może pies jest chory.
      • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 17:22
        boze ale onsie rzuca w sytucji jak whodze do wetrerynarza sczerze
        mówiąc to zaczełam sie go bać
        • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 17:37
          To załóż mu kaganiec u lekarza.
    • bast3 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:08
      Może nieświadomie z czasem zmiejszyła się ilość spacerów dla psa,
      pies nie ma gdzie wyładować swojej energii i dlatego??
      To, że jesteś w ciąży to psiak też wyczówa, może kwestia hormonów,
      zazdrość, wyczówka kolejną konkurencję. Różnie bywa. A to pies czy
      suczka??
      Ja ze swoim psem spędzałam około 3 godzin na dworze, gdzie biegała
      puszczona luzem. To duży pies więc wymagał tego. Jeśli nie miałam na
      to tyle czasu to mąż brał ją na spacer za rowerem, po ostrym biegu
      zawsze była wymęczona. Jeśli nie było męża, dziecko np.chore więc
      spacer odpadał, brałamauto, jechałam za miasto, i godzinę biegu za
      autem. Pies był szczęsliwy, wybiegany i nie w głowie jej były głupie
      pomysły. A cierpliwością odznaczała się nieziemską, to była
      najcudowniejsza opiekunka jaką mieliśmy.
      • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:20
        jest to pies. nie potrafię zrozumieć jego zachowania i bawimy się z
        piłka spacery nie należą do najdłuższych ale 5 razy w ciągu dnia
        jest na dworzu. raz na miesiąc jeździmy do rodziców za miasto i tam
        sobie spędza całe dnie poza domem. z dnia na dzień przeraża mnie to
        bardziej teraz włąsnie wrócił ze spaceru i już wystawiał zęby bo
        wycierałam mu łapy.
    • camel_3d Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:20
      wyglada na to ze pies chce sie stac panem domu..ja bym poszukal jakiejs szkolki
      dla psow.
      • mshyde Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:40
        Przestarzale teorie wink co nie zmienia faktu, ze psa trzeba a)
        wyleczyc (te uszy); b) pracowac z nim. Jesli nie ma sie na to sil i
        czasu lepiej poszukac mu dobrego domu, jesli ktos zechce wziac.
        • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 19:52
          wiecie od najmłodszych lat miałam w domu psa i nigdy nie reagował
          agresywnie w sytuacji gdy coś go zabolało. najbardziej boję się o
          córkę która nie daj boże z czystej miłości gdzieś go mocniej złapie
          bo szaleje za psem i coś jej zrobi któregoś razu jak byłam w kuchni
          przyleciała do mnie i powiedziała że pies ją złapał. niebawem
          przyjdzie na świat drugie dziecko. i jeszcze dodam że pies w sposób
          bardzo natarczywy domaga się pieszczot. bardzo mocno drapie nawet w
          sytuacji kiedy widzi że jestem zajęta. w sytuacji kiedy przychodzą
          goście cały czas musi być w centrum zainteresowania.
          • ata99 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 21:48
            Czyli pomoc fachowca od zachowania psów jest niezbędna. Oczywiście uszu
            leczenie też.Pozdrawiam.
            • kasiaczek181987 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 01.02.10, 23:50
              niestety wydaje mi się,że będziesz musiała pieskowi znaleźć nowy , kochający dom
              sad( Pies ugryzł ciebie, a co by było gdyby ugryzł dziecko ? wybaczyłabyś sobie
              to ? nie sądze.Poszukaj moze ktoś w okolicy się nim zaopiekuje albo twoi
              rodzice/ teściowie.. ??
              • talicja Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 08:02
                Nie do końca się z tym zgadzam tzn.z oddaniem psa.Ja znalazłam
                naszego jak miał 3 m-ce,wyrósł na małego bydlaczkasmile,wazy teraz
                ok.50kilo.Była juz u nas 3 lata gdy urodziło się pierwsze dziecko,po
                pół roku mąż wyjechał na kilka miesięcy,zostałyśmy same we 3,bez
                znajomych i rodziny bo daleko mieszkamy,więc bez rzadnej konkretnej
                pomocy,i nigdy nie przyszło mi do głowy zeby psa oddać bo mi
                cięzko.Biorąc go z ulicy wiedziałam,że kedyś będę chciała miec
                dzieci i ze pies będzie utrudnieniem,ale biorąc go wzięłam za niego
                odpowiedzialność.Wiem,że to inna sytuacja bo mój pies nie sprawia
                tego typu problemów,choć nie zostawiam go nigdy sam na sam z
                dzieckiem,to jednak zywe zwierzę i może być nieprzewidywalne.W
                sytuacji która jest tematem tego wątku mi najprawdopodobne wydaje
                się to,że pies zaczął sie zmieniać gdy autorka zaszła w ciążę,wiem
                na 100%że psy to czują,mój też czuł i nie odstępował mnie na
                krok.Druga równie prawdopodobna możliwość to ból,niekoniecznie ucha
                ale moze np.głowy.Sąsiedzi mieli rodwailera który jak się okazało
                potem miał właśnie guza mózgu o którym ktoś tou wspomniał,w wieku 3
                lat zaczęło mu dosłownie odbijać,musieli go uśpić ale zdecydowali
                się na sekcję i wyszedł własnie ten guz.Nie powinno się oddawać
                psa ,raz że to będzie dla niego krzywda a dwa,że nowym włascicielom
                na bank bedzie sprawiał jeszcze wiecej problemów,po co komuś
                podkładać przysłowiową "świnie"?smileNie ma na co czekać,skontaktuj
                się jak najszybciej z jakimś chociażby hodowcą który doradzi co
                dalej.No i badania.Napisz jak rozwija się sytuacja choć to już chyba
                nie forum na ten temat ale myślę,że wszystkich zaciekawiłaśsmile
                Pozdrawiam!
                • talicja Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 08:06
                  Acha!i opisz sytuację na forum o tematyce psów,może znajdzie sie
                  ktos kto miał podobny przypadek.
                  • phantomka Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 09:16
                    Rady o oddaniu psa sa okrutne. Widac, ze autorka traktuje psa jak
                    czlonka rodziny. W innym wypadku juz dawno by go pewnie oddala.
                    Majac 10 lat dostalam wymarzona psa od taty. Tata w kilka m-cy
                    pozniej zmarl, a pies stal sie najwazniejsza pamiatka po nim.
                    Niestety byl bardzo niegrzeczna pamiatka. Byl po prostu
                    niewychowany, a w tym czasie nikt nie mial do tego glowy. No i
                    niestety zdarzalo mu sie mnie ugryzc czasem. Kiedys zrobil mi
                    okropna dziura w rece. Mama zdecydowala, ze go oddamy na wies.
                    Absolutnie nie bylo o tym mowy. Z czasem nauczylysmy sie traktowac
                    go tak, zeby sobie na za duzo nie pozwalal. Potem pojawilo sie
                    dziecko mojej siostry, a pies znowu zrobil sie niedobry. Niestety
                    wtedy okazalo sie, ze jest powaznie chory, a choroba rozwijala sie
                    przez rok czasu. Takze sprawdz najpierw jego zdrowie, a pozniej go
                    ukladajciesmile
                    • malinova14 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 09:37
                      Wysterylizowanie go, mogloby choc czsciowo zlagodzic charakter,czasem
                      znacznie .Grozny pies staje sie potulnym barankiemsmile
                      • agar2208 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 15:11
                        Skoro pies do niedawna był jeszcze łagodny, a nagle stał się agresywny, to na
                        pewno coś mu dolega.
                        Psu tak nagle nie zmienia się charakter. Tym bardziej, że nikt z was mu nie
                        dokucza i nie daje powodów do agresji.
                        O zazdrości też wydaje mi się, że nie ma mowy, bo przecież już parę ładnych lat
                        jest z Wami i Wasze dziecko tez nie pojawiło sie przecież w domu niedawno.
                        Ja bym wybrała się do weterynarza, niech zobaczy o co chodzi.
                        Moim zdaniem na pewno coś mu dolega.
                • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 18:08
                  kurcze może to śmiesznie zabrzmi. ale czasami jak go głaszczę to mam
                  wrażenie że ma rozpaloną głowę jakby miał niesamowitą gorączkę czy
                  to możliwe że tak to właśnie jest. nie wiem czy objawem wysokiej
                  temp u psa też jest jak u człowieka gorące czoło.
                  • figrut Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 18:32
                    > kurcze może to śmiesznie zabrzmi. ale czasami jak go głaszczę to mam
                    > wrażenie że ma rozpaloną głowę jakby miał niesamowitą gorączkę czy
                    > to możliwe że tak to właśnie jest. nie wiem czy objawem wysokiej
                    > temp u psa też jest jak u człowieka gorące czoło.
                    Psy jak najbardziej miewają gorączkę. Najłatwiej rozpoznać ją po nienaturalnie
                    ciepłym i suchym nosie. Nasz stał się niedotykalski, kiedy miał zapalenie ucha.
                    Przez kilka lat wielokrotnie mu się wracało, aż dostał pełną kurację duomoxem
                    (zapisaną przez weterynarza) i ucho nareszcie go nie boli. Z psami jest jak z
                    ludźmi. Jak coś Cię boli i ktoś Ci przeszkadza, dotyka itp. to bardzo łatwo o
                    rozdrażnienie.
    • kasia.46 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 15:22
      oddaj psa w dobre ręce
      • talicja Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 15:41
        kasia.46 napisała:

        > oddaj psa w dobre ręce
        A Twoim zdaniem "ręce" autorki nie sa dobre.Własnie gdyby nie były
        dobre to by sie nie zastanawiała i nie zakładała tego watku tylko
        wywiozła psa do lasu i zostawiła jak to by wielu ludzi
        uczyniło.Oddanie psa nie rozwiąze jego problemu a tylko przysporzy
        problemów nowym włascicielom.
    • zebra12 Koniecznie badania 02.02.10, 15:32
      To mogą być różne rzeczy, nawet zaburzenia hormonalne albo guz
      mózgu. Wejdź na dogomania.pl, na działę weterynaria i zapytaj. Tam
      ludzie mają doświadczenie. Nie słuchaj rad o oddaniu psa w "dobre
      ręce". Nikt nie zechce agresywnego psa. Wyląduje w schronie lub
      zostanie uśpiony. Szukaj przyczyny, a tymczasem izoluj go delikatnie
      od dziecka.
      • iod100 Re: Koniecznie badania 02.02.10, 18:02
        dzię§ki wielkie za wszystkie porady. na początku było w planach
        oddanie psa do moich rodziców ale tak jak ktoś odpowiedział na temat
        tego postu podrzucenie komuś świni jest nie za dobrym rozwiązaniem.
        oddanie go do schroniska czy w inne dobre ręce nie wchodzi w ogóle w
        rachubę, za bardzo jestem wrażliwa na punkcie cierpienia zwierząt.
        wiem do weterynarza muszę się przejść ale samo szczepienie psa
        wywołuje w nim agresywne reakcje. że jak sobie o tym pomyślę to
        wwrrrr. nie mogę sobie darować że tak się dzieje w swoim domu
        rodzinnym miałam 15 lat psa i nigdy ale to przenigdy nie wystawił
        zębów czy to na mnie czy na rodziców. szczerze jednak przyznam mam
        coraz mniejszą cierpliwość do niego to że mnie ugryzł z tak
        prozaicznego powodu nie pozwala mi przestać o tym myśleć.
    • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 19:01
      coś więcej naprawdę wszystkie opinie są dla mnie bezcenne
      • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 19:22
        Moja opinia jest taka, że nie ma na co czekać, tylko jak najszybciej iść z psem
        do lekarza. Najlepiej jutro z rana.
      • frestre iod100 02.02.10, 20:24
        napisałam na maila gazetowegosmile
        • frestre Re: iod100 02.02.10, 20:37
          ale to chyba nieaktualny adres?
          • iod100 Re: iod100 02.02.10, 20:39
            proszę teraz dopiero aktywowałam konto
    • agamaron Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 20:53
      Witam, znam się trochę na psach iuważam, że z pewnością jest jakis
      problem, a raczej przyczyna. Najlepszym rozwiązaniem jest
      skontaktowac się z behaviorystą, który na pewno Wam pomoże. Wydanie
      piecha jest tylko rozwiązaniem Waszych problemów. Ktoś inny może po
      prostu go uśpić,o to chyba nie chodzi. Pozdrawiam
      • agar2208 Do autorki wątku 02.02.10, 22:00
        Bardzo sie dziwię, ze pomimo tego, ze sama zauważyłaś, że z psem jest cos nie
        tak , to nie byłaś z nim do tej pory u weterynarza.
        Żaden pies nie lubi wizyty u weterynarza, ale to nie powód, żeby z nim tam nie
        chodzic. Ja mam wielkiego owczarka niemieckiego, który dla rodziny jest jak
        owieczka, ale dla obcych jest groźny. Kiedyś nawet ugryzł weterynarza w nos,
        zrobił mu 2 dziury na wylot, jednak to było na zyczenie ów tego własnie
        weterynarza, który przyjechał na wizyte domową i kazał pomimo ostrzeżeń z naszej
        strony ściągnc mu kaganiec i spuscic ze smyczy, stwierdził, że zna się na psach
        i nasz mu nic nie zrobi. Kiedy się nachylił, ten go upierdzielił w nos.
        Pomimo tego chodzimy z nim do weterynarza, bo nie wyobrażam sobie inaczej.
        Zakładamy mu kaganiec, trzymamy krótko na smyczy i jest ok.
        Przecież psu może coś poważnego dolegac, może to byc jakiś wirus, który jest
        niebezpieczny dla Was.
        Kiedy ktos decyduje się na psa, lub jakikolwiek inne zwierzę, to powinien byc za
        niego odpowiedzialny.
        Przecież, jak Twoje dziecko choruje, to nie odpuszczasz lekarza z tego wzgledu,
        ze nie lubi tam chodzic i np płacze przy badaniu.
        Wybiera się mniejsze zło.
        Z naszym psem jak tylko coś jest nie tak, zaraz z mężem to zauważamy i staramy
        sie mu pomóc nie odwlekając tego. Zwierzę samo sobie nie pomorze, jest zdane na
        naszą łaskę.
        Nie wiem na co Ty czekasz. Przecież takie odwlekanie wizyty u weterynarza moze
        się źle skończyc dla psa, a przede wszystkim dla Was.
        • iod100 Re: Do autorki wątku 02.02.10, 23:12
          absolutnie to nie chodzi o to że nie chodze z nim do weterynarza bo
          zawsze z nim chodzę jest regularnie szczepiony i jak ma dolegliwości
          zauważalne od razu to też czym prędzej idę do weterynarza. i to nie
          jest tak że ja wiem że go uszy bolą bo nie daje się do nich dotknąć
          normalnie można psa głaskać po uszch i jest ok. napisałam tylko że i
          zauważyłam pewne momenty kiedy on się drapie po uszach że zapiszczy
          i to ewentualnie mogłoby świadczyć że zdrowotnie z nim coś może być
          nie tak, al;e przecież każdy znas jak się mocniej zadrapie to go
          zaboli. zapytałam się tylko co może powdować takie a nie inne
          reakcje u takiego psa. po pierwsze nie porównujmy dziecka do psa a
          po druggie z dzieckiem też nie latam do lekarza z byle katarkiem.
    • deodyma Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 23:26
      a czemu pies ztal sie nagle taki agresywny?
      • deodyma Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 23:26
        stal sie-mialo bycbig_grin
        • agar2208 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 02.02.10, 23:52
          No właśnie autorka nie wie i pyta sie tu na forum.
          Ja nie porównuję psa do dziecka, tylko u nas pies jest traktowany jak członek
          rodziny i czy z psem, czy z dzieckiem jak coś któremuś dolega to idę do lekarza
          (mąż chodzi samwink )
          A co do uszu, to łatwo sprawdzi, czy psa bolą.
          Spróbuj mu je pomasowac i zobacz, czy będzie piszczał. Można też powąchac, jak
          jest cos nie tak to uszy maja w srodku brzydki zapach.
          Mój pies ma stojące uszy i często ma z nimi problemy. Często musimy je czyścic,
          jak jest z nimi cos nie tak, to ma je gorące i w środku duzo takiego czarnego
          brudu, takiej mazi.
          Lekarz przepisuje wtedy krople i daje jakiś zastrzyk.
          Do czyszczenia mamy tez taki płyn, który sie zakrapla i pies wytrzepuje go i tak
          sie oczyszcza.
          • talicja Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 03.02.10, 12:36
            i co?poszłaś z psem do weterynarza?
            • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 03.02.10, 14:11
              dzisiaj mąż idzie do weterynarza niestety musiałam tak długo czekać
              ponieważ nie mam z kim zostawić dziecka (mąz pracuje na dwie zmiany)
              a ja nawet za bardzo nie mam siły żeby z nim iść do weterynarza. za
              1,5 mca rodzę i już mam tak wielki brzuch że coraz jest mi ciężej.
              jestem strasznie ciekawa co powie lekarz. a jeżeli chodzi o jego
              pielęgnację to wierzcie mi naprawdę staram się to robić. teraz w
              zimie kiedy sypią sól na ulice bardzo szczypią go łapy kiedyś bez
              problemu dawał sobie te łapy posmarować kremem teraz nawet nie mogę
              ich dotknąć bo zęby są już w gotowości. do uszy mu zaglądałam nie
              widzę w nich nic niepokojącego ale oczywiście wszyscy macie rację że
              do weterynarza trzeba iść. zastanawiam się jescze nad
              wysterylizowaniem psa ktoś napisał że po tym pies się robi potulny
              niczym baranek. naprawdę jestem bardzo wrażliwa na punkcie zwierząt
              a szczególnie psów. ale jak się spotyka z taką agresją z jego strony
              naprawdę bez powodu to człowieka strasznie dziwi.
            • klu-si3 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 15.03.10, 16:19
              U nas wszystko jest na pierwszym miejscu czy dziecko jak jest chore i czy jak
              pies chory
    • stonkaziemniaczana Re:to kwestia bezpieczeństwa rodziny 03.02.10, 14:16
      Czytając twoje posty mam wrażenie że to nie chodzi już nawet o ustalenie
      hierarchii w rodzinie ale jej utrzymanie.
      Jestem przeciwnikiem znęcania się nad zwierzętami, oddawania bo się znudziło,
      traktowania jak prezenty, zabawki itp ale też agresywny pies to przecież nie
      święta krowa. Jeżeli pies zagraża bezpieczeństwu członków rodziny to chyba
      trzeba wybrać czyje dobro jest ważniejsze. Bo ile razy, kogo i jak dotkliwie
      pies może ugryźć zanim właściciel będzie mógł oddać psa np rodzinie na wsi?
      Ja na twoim miejscu oddałabym psa dziadkom, myślę że nie powinni mieć nic
      przeciwko bo przecież chodzi tu o bezpieczeństwo twoje i twojej rodziny. Pies
      zna dziadków, oni znają jego, będzie miał więcej przestrzeni, wyszaleje się na
      dworze to może odpuści z agresją. Warto przebadać psa ale nie ty powinnaś mieć
      to na głowie, ty jako babeczka pod koniec ciąży powinnaś dbać o swoje dzieci (to
      trzyletnie i to pod twoim sercem) a nie użerać się z agresywnym psem.
      Uważam też że agresywny pies nie powinien mieć dostępu do twojego dziecka,
      kontrolowanie postępów w zabawie nie wystarczy bo sama wiesz że wystarczy
      praktycznie ułamek sekundy i bodziec choćby z kosmosu aby pies ugryzł. Nie
      zrzucałabym też winy na ewentualne schorzenia psa (choć można to sprawdzić) bo
      gdyby chodziło o to że pies gryzie jak mu coś doskwiera to co drugi właściciel
      czworonoga chodziłby pogryziony. Pomyśl o sobie i swoich dzieciach to wy
      jesteście najważniejsi bo przecież wy też jesteście istotami żywymi a nie tylko
      pies.
      • myszka1202 Mój pies też tak miał. 03.02.10, 22:26
        mój pies też zachowywał się tak jak twój - zmienił się, wcześniej nie był
        agresywny. Po wielu spekulacjach, badaniach itd. okazało się, że to była borelioza.
        • iod100 już wiem co z psem 04.02.10, 14:04
          był mąż u weterynarza pies ma drożdżyce w uszach i prostatę lekarz
          tylko nie potrafił stwierdzić czy te dolegliwości mają wpływ na
          zmianę zachowania psa. na chwilę obecną ma zalecone 10dniową kurację
          czyszczenia uszu i doradza też kastrację.
      • dagaba Re:to kwestia bezpieczeństwa rodziny 05.03.10, 17:36
        Witam
        Stonkaziemniaczana - napisałaś wszystko to co ja chciałam napisać smile)
        Dodałabym jeszcze, że skoro właścicielka boi się psa i sama to przyznaje to pies
        wyczuwa ten jej strach i tym bardziej będzie gryzł ...
        • iod100 Re:to kwestia bezpieczeństwa rodziny 05.03.10, 17:47
          ja wiem że on to wyczuwa i wiem że dzięki temu jest bardziej pewny
          siebie, ale wierzcie mi jak ja mam się zachować kiedy on się rzuca,
          doszło w domu do takiej sytuacji ze jak wracamy ze spaceru to córka
          jest zabawiana żeby nie widziała jak pies reaguje zdaję sobie z tego
          sprawę że za chwile dojdzie do takiej sytuacji, że będzie z nami
          robił co chciał bo tu warknie tam się rzuci i ma nas w przysłowiowej
          garści. nie stać mnie jednak na psiego psychologa sad
    • bunny_blue tylko specjalista - jak najszybciej 06.02.10, 12:21
      Mam ukochanego 10-letniego psa i roczne dziecko.
      Już przed narodzinami Jerzyka umówiliśmy się na spotkanie z psim psychologiem,
      żeby nie popełniać błędów.
      Ale i tak zaczęło się robić nieciekawie, bo jedno to rozumieć co się dzieje,
      drugie to wiedzieć jak postępować.
      Pracowaliśmy z psim psychologiem i trenerem.
      Nie sądziłam, że moje 10letnie psisko da się jeszcze zmienić. Ale mamy pełen sukces.
      Dużo zależy też od psiego charakteru i usposobienia (np. psa łowcę nie łatwo
      zmienić).
      Dużo zależy też od charakteru i usposobienia domowników wink
      Nie wiem skąd jesteś ale jeżeli z Wawy to służę namiarami na psich specjalistów.
      • bunny_blue jeszcze jedno 06.02.10, 12:26
        dlaczego właściwie każde źle wychowane albo nie wychowane zwierze ma trafić do
        przysłowiowej "rodziny na wieś"?
        Co mają z nim niby zrobić?
        Dajcie rodzinom na wsi spokój a psom więcej uwagi.
        wrrr...smile
    • kol.3 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 06.02.10, 15:18
      Znajdź psu inny dom.
      • ata-07 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 06.02.10, 16:43
        Psa na wieś ? Ma gryżć kogoś innego,żeby rodzinę ochronić ?
      • landora Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 07.02.10, 15:28
        Oddanie psa to czyste okrucieństwo, a dla psa dramat. To nie jest takie proste -
        inny dom, inna rodzina i wszystko jest ok? Przecież emocjonalnie dla takiego psa
        to jest tragedia!
        Jak się bierze psa, to na całe życie. A agresywnego psa należy najpierw
        przebadać, a potem, jeśli jednak jest zdrowy, zapisać na trening i wychować.

        (Tydzień temu odszedł od nas pies. Przeżyłam to tak, jakby zmarł członek
        rodziny. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym go kiedykolwiek oddać.)
        • stonkaziemniaczana Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.02.10, 14:18
          No wiesz jeżeli dla kogoś pies jest ważniejszy od człowieka ...
          > inny dom, inna rodzina i wszystko jest ok? Przecież emocjonalnie dla takiego ps
          > a
          > to jest tragedia!
          A może warto wziąć pod uwagę z jakimi emocjami emocjami muszą sobie poradzić
          ludzie atakowani przez agresywne psy? Do jakiej tragedii może dojść gdy pies
          zaatakuje małe dziecko czy noworodka?
          >
          > (Tydzień temu odszedł od nas pies. Przeżyłam to tak, jakby zmarł członek
          > rodziny. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym go kiedykolwiek oddać.)
          Współczuję z powodu śmierci psa. Za nieodpowiedzialne uważam oddanie psa tylko
          dlatego bo się znudził itp ale za jeszcze większą nieodpowiedzialność a nawet
          głupotę uważam zatrzymanie psa mimo że ewidentnie zagraża bezpieczeństwu
          członków rodziny a w szczególności dzieci. Tobie łatwo pisać że nie wolno oddać
          psa, bo jakby co to nie twoje dzieci będą chodziły ze szramami po pogryzieniu.
          Nie popadajmy w paranoję nawet jeżeli człowiek jest niebezpieczny dla otocznia
          to się go separuje z psem powinno być podobnie. Ludzie też mają uczucia o czym
          niektórzy zbyt mocno kochający psy zdają się zapominać.
          • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 05.03.10, 17:07
            witam chciałabym się podzielić tym co się teraz dzieje pies został
            przebadany miał problemy z uszami ale już jest ok (pod względem
            zdrowotnym) ale pod względem usposobienia psa jest tak samo. nie mam
            siły już do tego tym bardziej że w walce z jego agresją jestem sama
            chyba będę musiała zdobyć się na odwagę i coś z tym zrobić dzisiaj
            znowu się rzucił bo przy wycieraniu łap coś mu się nie spodobało.
            tylko problem jest taki że ja nawet nie wiem jak się szuka nowego
            domu dla starego psa tym bardziej że mam jeszcze kilka tygodni do
            porodu. a poza tym nurtuje mnie myśl czy znalezienie nowego domu
            jest aby trafnym rozwiązaniem???? wierzcie boję się przede wszystkim
            o dzieci, kurcze bo jeżeli on się rzuca jak mu się coś nie spodoba
            to co byłoby gdyby naprawdę coś mu się stało, ojkej wolę nie
            myśleć
            • stonkaziemniaczana Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 05.03.10, 17:17
              Może spróbuj dać ogłoszenie na forum twojego miasta, gazecie, u weterynarza.
              Uczciwie będzie napisać że pies bywa agresywny, potrzebuje miłości i
              doświadczonego, zdeterminowanego właściciela który się nim zaopiekuje,
              wytresuje. Jeżeli przemilczysz sprawę agresji jest szansa że pies trafi do ludzi
              którzy nie będą umieli poradzić sobie z problemem i szybko się go "pozbędą".
              Wiem że jest dużo osób które kochają psy mogą chcieć zaopiekować się psem ....
              także tym z problemami.
            • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 05.03.10, 17:55
              wiesz co , a mi sie wydaje ,ze szukasz usprawiedliwienia - rodzisz
              drugie dziecko i pies robi sie kula u nogi...dziewczyny radzily
              behawioryste-zrobilas cos w tym kierunku czy znowu napiszesz,ze za
              dwa mies.rodzisz?? masz internet - masz mozliwosc poszukac, umowic
              sie na tel,przyjedzie do domu...ale ja wiem drugie dziecko to spore
              zamieszanie i niby jak z psem i dzieciakami wyjsc na spacer...
              • iod100 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 05.03.10, 18:07
                akurat się mylisz pies nie jest kulą u nogi jest z nami 4 lata
                spacery to dla mnie sama przyjemność choć na tę chwilę mam szanse
                odetchnąć i nigdy nie były dla mnie utrapieniem dawałam sobie radę
                przy pierwszym dziecku teraz gdyby nie ta agresja nawet nie
                wspomniałabym o oddaniu psa czy zamieszczeniu tego tematu na forum.
                absolutnie to nie o to chodzi kocham zwierzęta i zawsze były ze mną
                kwestia jest obawy i braku możliwości poświęcenia czasu na pracę nad
                psem i kwestii finansowych z tym związanych.
              • stonkaziemniaczana Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 09:52
                alicja_ala napisała:

                > wiesz co , a mi sie wydaje ,ze szukasz usprawiedliwienia - rodzisz
                > drugie dziecko i pies robi sie kula u nogi...dziewczyny radzily
                > behawioryste-zrobilas cos w tym kierunku czy znowu napiszesz,ze za
                > dwa mies.rodzisz?? masz internet - masz mozliwosc poszukac, umowic
                > sie na tel,przyjedzie do domu

                autorka wątku napisała że nie stać ją na behawiorystę .... alicja_ala a może ty
                znasz jakiegoś który przyjedzie lub przynajmniej da konsultacje telefoniczne za
                darmo lub za niewielką opłatą? Jeżeli tak to proszę podaj namiary jeżeli nie to
                proszę nie krytykuj babeczki w zaawansowanej ciąży z małym dzieckiem i
                agresywnym psem którego kiedyś uratowała przed bezdomnością.

                Autorko wątku a może jeszcze spróbuj porozmawiać z księdzem z twojej parafii
                (jeżeli jest jakiś "ludzki" bo jak nie to chyba szkoda czasu).... może zna kogoś
                kto przygarnąłby psa lub powie w czasie ogłoszeń że ktoś szuka nowego
                właściciela dla psa z problemami.
                • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 10:44

                  Autorko wątku a może jeszcze spróbuj porozmawiać z księdzem z twojej
                  parafii
                  (jeżeli jest jakiś "ludzki" bo jak nie to chyba szkoda czasu)....
                  może zna kogoś
                  kto przygarnąłby psa lub powie w czasie ogłoszeń że ktoś szuka
                  nowego
                  właściciela dla psa z problemami.

                  a moze wyswieci psa i ten sie nawroci...
                  • stonkaziemniaczana Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 10:55
                    Nie rozumiem tego sarkazmu. Ja przynajmniej próbuje podpowiedzieć jakieś realne
                    rozwiązania (psi psycholog dla osoby która nie dysponuje grubym portfelem nie
                    jest realnym rozwiązaniem... no chyba że ty znasz jakiegoś darmowego lub
                    niedrogiego)... w wielu parafiach min w mojej ludzie mogą przyjść do księdza po
                    radę ....jeżeli może to pomoże, doradzi.
                • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 10:50
                  autorka wątku napisała że nie stać ją na behawiorystę ....
                  alicja_ala a może ty
                  znasz jakiegoś który przyjedzie lub przynajmniej da konsultacje
                  telefoniczne za
                  darmo lub za niewielką opłatą?

                  wpisalam przed chwila w googlach : bezpłatne porady behawiorysty...
                  sa i nie jest wielkim prolemem znalezc...trzeba tylko chciec
                  • stonkaziemniaczana Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 10:58
                    prześlij linki ... może komuś się przydadzą smile
                    • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 11:01
                      www.google.pl/#hl=pl&q=bezp%C5%82atne+porady+behawiorysty&lr=&aq=f&oq=bezp%C5%
                      82atne+porady+behawiorysty&fp=5d80d3d0893d1e0e

                      • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 11:02
                        nie wiem gdzie mieszka autorka, wklejajac caly link wyswietla sie
                        sporo BEZPLATNYCH PORAD
                    • alicja_ala Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 11:05
                      jak ktos jest na tyle nieudolny badz leniwy,ze nie potarfi sam sobie
                      poszukac tylko czekac na gotowe linki, to wybacz juz to ktos napisal-
                      pies nie sprawial klopotow-to byl, pojawily sie klopoty - ups
            • mshyde Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 05.03.10, 19:41
              Uszy mogly byc zrodlem problemow, ale teraz psa trzeba na nowo
              nauczyc zachowania sie miedzy ludzmi i tego co wymagasz, nie jestem
              w stanie Ci tu doradzic, szukaj behawiorysty. Albo oddaj psa. Inna
              opcja - hotel, np. na 4 miesiace, w tym czasie praca z psem.
              Dlugotrwalych bledow i zaniedban nie odwrocisz w pare tygodni,
              zwlaszcza, ze masz teraz co innego na glowie. I moim zdaniem niezbyt
              Ci na psie zalezy, byl bezproblemowy to byl, zaczal sprawiac
              problemy i rece opadly...
              • mshyde Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 21:48
                Kup ksiazke "Przechytrzyc psa", to chyba
                najbardziej "lopatologiczna" pozycja na rynku. Ale jesli chcesz cos
                z problemem zrobic to czeka cie praca, na ktora nie masz czasu ani
                pewnie do niej przekonania, skoro dopuscilas do takiego rozwoju
                sytuacji.
    • mgilewska Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 10:20
      To zabrzmi brutalnie ale ze względu na dzieci pies nie powinien już z Wami
      mieszkać. Bałabym się tak ryzykować, były wypadki. Zakładam że dobro dzieci jest
      istotniejsze.
    • titta Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 12:05
      Tak jak wyzej napisano: badania w kierunku zaburzen chormonalnych i
      czynnosci mozu (agresja czasem moze byc wynikiem guza).

      Poza tym, nawet jesli na bihewioryste nie mozesz sobie pozwolic,
      jest wiele ksiazek na temat wychowania psa. Co to znaczy, ze nie
      mozesz palcem pogrozic, bo pies pokazuje zeby. Pokazuje i co, ty
      potulnie odchodzisz? To kto tu rzadzi? Pies za pokazanie zebow
      powinien zostac skarcony. Ja swojego (gdy mu w mlososi
      zcasem "odbijalo")przyczymywalam w pozycji "lezec" a odpuszczal.
      • titta Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 12:10
        Doczytalam: najpierw wylecz psa, karcenie, gdy warczenie jest obrona
        przed bolem jest bez sensu.
    • semi-dolce Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 08.03.10, 22:03
      A czy poza przeleczeniem uszu zrobiłas cokolwiek więcej? Badania krwi, o których
      pisałam? Wykastrowałas go?
    • stonkaziemniaczana Re: oddaj tego psa 08.03.10, 23:24
      Rodzic ma obowiązek zapewnić dziecku bezpieczeństwo. Agresywny pies którego nie
      można odseparować od kilkulatka a później również od noworodka stanowi poważne
      zagrożenie dla dzieci. Nie ma sensu szukać aprobaty w internecie gdzie dużo osób
      przedkłada uczucia agresywnego psa nad uczuciami jego ofiary.
      Mam wrażenie że nawet jeżeli zrobiłabyś wszystkie możliwe badania z rezonansem
      magnetycznym włącznie i tak nie zadowoliłabyś tych którzy właśnie w schorzeniach
      będą szukać winy ....w schorzeniach a nie w psie. Nie masz pieniędzy na te
      badania nie ma sprawy ... sprzedaj zabawki dziecka, porozmawiaj z mężem może ma
      zbędną nerkę którą mógłby zhandlować w imię miłości do agresywnego psa.
      Pies też czuje, myśli podejmuje decyzje na miarę swojej inteligencji a twój pies
      prawdopodobnie zadecydował że za wszelką cenę was "upupi", zdominuje, zastraszy.
    • klu-si3 Re: proszę o radę ws psa!!!!!!!!!!!! 15.03.10, 16:09
      Witam wszystkich kupiłam pasa przed ciaża i od samego początku jest znami jak
      urodzilam syna to nie narzekam ale moj pies nie byl zazdrosny ze w domu pojawilo
      sie male dziecko. moj pies ma trzy lata i jest mieszancem jest suczka (
      kundelkiem ) jestem zadowolona bo syn tak ja kocha ze wzystko robia razem bawia
      sie chodzimy na spaercy moj pies sie tak wybiega ze nie ma dosyc jeszcze potrafi
      sie w domu z synkiem bawic. ja moge dziecko zostawic z psem bo wiem ze nic mu
      nie zrobi bo ona traktuje synka jak swojego pana ona tak go pilnuje ze nawet
      obcy sie nie zblizy do mojego syna i to moim zdaniem jest bardzo dobry pies u
      mojego psa nie ma zadnej agresi.nigdy nie widzialam takiego kochanego psa jak
      nasza suczka ona jest jedyna na swiecie bo rzadko sie zdarza taki obronny pies a
      zwlaszcza kundelek nasz pies byl chory przez jakis czas i strasznie nam bylo go
      zal ze cierpi (nasz pies był chory na KORONAWIROZA) ale miała duzo miłosci z
      naszej strony i nie bylo zadnej mowy o uspieniu ani pozbyciu sie psa)nasz pies
      jest szczepiony i mial pobrana krew i wszystko bylo dobrze tylko problem z
      watroba bo nasz pies wszystko je i nawet karme , a syn byl taki smutny ze nie
      mogł sie z nia bawic bo bardzo jest do niej przywiazany. ale zawiezlismy psa do
      weterynarza i ja uratowal jestesmy tacy szczesliwy bo traktujemy psa jak członka
      rodziny nasz pies jest nam bardzo wdzieczny za to ze ja uratowalismy ( i ja tego
      nie rozumiem jak nie ktorzy moga psa po rzucic albo wywiesc dzies
      dlaleko??).nigdy nie widzielismy zeby pies tak byl za nami ona tak teski za nami
      jak wyjezdzamy na caly dzien czasmi ze az mi jej jest szkoda. ale zwsze sie
      cieszy jak nas widzi i bardzo jest do nas przywiazana a spacery z nia sa super.
      nie ktorzy mowia ze kundelki sa fałszywe. ale moim zdaniem sa lepsze od tych
      duzych pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja