asiam.33
01.02.10, 17:21
Syn skończył właśnie 5 lat. Urodził się jako wcześniak w 32tyg. ciąży, był bardzo malutki, dostał tylko 2 pkt ogółem jedynie za bicie serca...Przeszliśmy wiele, długo był rehabilitowany, jeździliśmy od lekarza do lekarza, ale UDAŁO SIĘ. Teraz aż miło popatrzeć, taki fajny.
Nie rozumiem mojej teściowej, dlaczego tak unika kontaktów z Miłoszkiem, nawet teraz kiedy jest już starszy. Jak już się widzą i np mały jest u nich, to obserwuję, ze dziadek zachowuje się tak jak powinna babcia, a babcia siedzi tylko przed tv i pali papierochy (piwo tez lubi...a dziadek słodycze i kawę latte haha). Już nie wiem jak ja prosić, jak jej grozić, żeby nie paliła, w dodatku nie wietrzy mieszkania, lata z tym papierochem po całym domu. Paliła przy dziecku nawet jak był malutki. Jak przyjeżdża do nas a wnuczek prosi: babciu chodź pokażę ci jakiego mam chomiczka, to ona: ZARAZ TYLKO BABCIA WYPALI. I tak ciągle.
Na spacerze była w ciągu tych 5-ciu lat 2 razy (a dziadek chyba z 200) Zresztą jako żona też wyręcza się dziadkiem - podaj Kazik to, Kazik idź zrób mu pić - itp. Tylko obiad mu dawniej dawała, potem dziadek przejął, a teraz już nie trzeba go karmić.
Jak mały zostaje u nich na noc to nawet bajki nie przeczyta (tylko dziadek). Jak kupi coś to albo jeden podkoszulek ze szmaciarni albo zabawkę za 5zł - raz na rok. Na piwo i fajki oszczędza.
Można by pisać i pisać...Ale za to jak mały tam jest cały czas nawija z koleżankami przez telefon i opowiada co tam u nas, rozmawia o naszych prywatnych sprawach i o Tańcu z gwiazdami na przemian. Robi dużo dymu dosłownie i w znaczeniu, że tylko się nagada, żeby sprawiać wrażenie jaka to ona extra babcia.A przecież ona nami się nigdy nie interesowała w sensie, żeby coś pomóc,nigdy nie zapytała czy wszystko w porządku, jak sobie radzimy.
Szkoda gadać. Żal mi męża, bo z drugiej strony widzi moją mamę jako babcię, bez niej byśmy zginęli. AA no i moja mama, chociaż też podpala sobie, to nigdy nie pali przy dziecku.