puzzle - poradzcie czy to problem?

03.02.10, 23:26
Moja trzylatka nie jest kompletnie zainteresowana puzzlami. Mam wrazenie ze
moze i by chciala poukladac, bo czasem woła, ale szybko się zniechęca.
Pokazuje, tlumacze, a ona po kilku minutach traci ochote na ukladanie. I tak
jest od zawsze. Wiem, ze nie kazde dziecko musi wszystko lubic. ALe jakos mnie
to niepokoi, to "niezalapanie" o co w tym chodzi.

Córka nie lubi tez liczyc. I nie umie, choc probujemy ja roznymi sposobami - w
zabawie nauczyc. Nie chce! Po czterech rezygnuje, albo pospiesznie omija kilka
cyfr, zeby zakonczyc predko temat. Mam wrazenie, ze tez nie rozumie liczenia.
A to juz od malgo bylo jakos tam mimochodem wpajane.

Piszę do Was, bo sie zastanawiam, czy to nie świadczy o slabszych
predyspozycjach do np. myslenia logicznego itp. Nie znam sie kompletnie na
tym, więc prosze Was o radę. Czy powinnam te niby-brakujące predyspozycje w
jakis sposob rozwijac? Czy moze przesadzam i niepotrzebnie sugeruje się tym,
ze wszystkie dzieciaczki w jej wieku, z którymi mam do czynienia, radza sobie
z liczeniem i puzzlami bardzo dobrze. Wiem, że każde dziecko jest inne, ale i
tak mnie to wszystko bardzo niepokoi.

Dodam tylko, ze córka chodzi do przedszkola, żadna z pań nie zgłaszała mi nic
niepokojącego.

Czekam na rady.

    • aloiw1985 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 03.02.10, 23:30
      moja rada- daj na luz, na Boga to tylko trzylatka.
      • tijgertje Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 03.02.10, 23:36
        No cos ty, 3-latka juz przynajmniej pierwiastki i potegi powinna
        znacwink
        • deela Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 03.02.10, 23:45
          chyba dwulatek?
          trzylatek winien przeliczac calki oznaczone i nieoznaczone
          • amy33 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 00:04
            W wątku pytam tych, którzy znają się na rzeczy i mają ochotę powiedzieć coś
            konstruktywnego. Złosliwe komentarze mnie nie interesują.

            Tak na marginesie, zakladajac jakikolwiek watek trzeba niestety liczyc sie z tym
            ze 80% odp. będzie wlasnie takich jak te zaprezentowane wyżej (a pewnie za
            moment także niżej). Szkoda.
            • mvszka Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 07:57
              Za dużo wymagasz od dziecka- pierwsze słyszę, żeby trzylatki liczyły
              (dalej niż do trzech,pięciu) oczywiście pamiętają nazwy liczb ale
              liczenie to jest dla nich abstrakcja, więc jeśli już to córcia może
              ewentualnie recytować ciąg liczb, ale nie chce jej się, nudzi się
              szybko- nie wiem jak można w tak normalnym zachowaniu 3latka
              upatrywać czegoś niepokojącego. Jak mój syn chodził po domu i
              powtarzał (kiedy miał 2i pół roku) osiem,dziewięć...osiem,dziewięć
              to nie usiadłam i nie uczyłam/wymagałam policzenia od jednego do
              9ciu i do dziś tego nie robię, a właśnie kończy trzy lata.
              Puzle to może nie być twojej córki bajka, ja puzli nienawidzę wręcz-
              beznadziejna strata czasu dla mnie i układam tylko z synem jak ma
              akurat natchnienie.

              Przyjdzie czas na obowiązkowość, dłuższe skupienie uwagi i
              niebuntowanie się mamie( bo to też jest motyw zachowań 3latków)
            • bobovitj Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 16:20
              ja ci odpowiem na przykladzie mojego synka i jego pryjaciolki.maly
              ma teraz 3 latka i 8 mc i puzzle nie interesuja go w ogole.kilka mc
              temu kupilam takie z 15 kawalkow ale draznily go.poczym raz doszedl
              ulozyl w 3 minuty i wiecej juz ich nie tknal.
              nie ma to jednak zadnego zwiazku z liczeniem bo cyferkami byl
              zainteresowany od 2 latek.teraz zna liczy policzy do 29.wlasciwie w
              3 jezykach.natomiast literki wcale go nie interesuja.
              przyjaciolka mojego synka bardzo madra rezolutna dziewczynka zaczela
              mowic bardzo wczesnie i nie skupi sie na niczym.tz zywe srebro.jak
              wpadni do nas przewroci do gory nogami wszystko jak huragan o
              puzzlach czy numerkch nie ma mowy natomiast zna mnostwo pisenek i
              wierszykow.moj maly moze z jeden.
            • bebatka21 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 05.02.10, 13:34
              A może Twoja córka ma predyspozycje humanistyczne? Bujna wyobraźnie? opowiada
              niestworzone, wymyślone historie? Na liczenie ma jeszcze czas
    • kinmalek Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 00:40
      wiesz co nie wydaje mi się żeby niechęć do puzzli czy liczenia w tym wieku mogła
      świadczyć o słabszych predyspozycjach do np.myślenia logicznego.Każde dziecko
      lubi co innego.Moja ma 2.3 mies.i też nie bardzo ją interesują puzzle natomiast
      na rówieśniczym forum są maluchy co układają już z 24 elementów co wprawa mnie w
      podziw.Przede wszystkim powinnaś kształcić to co córka naprawdę lubi i sprawia
      jej przyjemność ale co jakiś czas zachęcać do ułożenia puzzli.Może motywy
      obrazków nie bardzo jej odpowiadają.Może kupcie z jakąś postacią z bajki która
      jest na topie.A liczenie może spróbuj za pomocą piosenek,moja nawet chętnie ze
      mną śpiewa tą,1-2 kubuś już gra,3-4 osiołku nie rycz,5-6 damy ci jeść,7-8
      poskacz po rosie,9-10 fajnie jest w lesie.Niestety melodii nie mogę
      zaprezentować ,smile Myślę że zabawą i małymi kroczkami córka zrobi spore
      postęy,zwłaszcza że ma jeszcze sporo czasu.Pozdrawiam
    • anna-maria3 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 07:20
      Wiesz, a może to kwestia zainteresowań...
      Mój syn (3,5 roku) uwielbia puzzle. Pierwsze zaczął układać jako 2 latek (te
      największe, 24 elementowe), a w tej chwili układa nawet takie dla 6 latków, 160
      elementów.
      Mało tego, te dla 4 latków, 60 puzzli, mało go już interesują.
      W sklepie jak sprzedawca proponuje mu te dla 3 latków, to mówi nawet, że to dla
      maluchów wink
      Widzę natomiast, że kompletnie nie interesuje go rysowanie. W przedszkolu
      rysunki dziewczynek są bardo ładne, kolorowe, pomalowane w liniach. U synka
      przeważnie jeden kolor, pobazgrane kilka linii, żeby jak najszybciej skończyć
      rysunek i przejść do ciekawszych zajęć wink
      Ja nie zmuszam. Jak w domu ma ochotę, to koloruje, jak nie, to nie. Skoro nie
      lubi, to po co robić z tego traumę i jakiś przymus, bo na przykład Kasi rysunek
      taki śliczny...
      Może nie skupiaj się na tym, czego Twoja córka nie potrafi, tylko rozwijaj w
      niej to, co lubi i chętnie robi. Przyjdzie czas, że zacznie liczyć i układać
      puzzle. A może podpytaj, co by jej sprawiło przyjemność, co chciałaby robić.
      Może jest coś, co by chciała, a jeszcze nie potrafi i mogłabyś te chęci w
      umiejętność rozwinąć smile
    • budzik11 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 08:51
      A może dostał za trudne puzzle? Ile elementów? A układasz z nim, czy zostawiasz
      go z tekstem "Poukładaj sobie puzzle"?
      Moja córka dostała pierwsze puzzle w wieku 2 lat, takie łatwe, z 6 elementów,
      potem stopniowo coraz trudniejsze. Teraz, w wieku 4 lat, układa 100-elementowe
      bez pomocy, 60-elementowe układa bez patrzenia na obrazek. Ale własnie
      -zaczynałyśmy od prostych i najpierw jej pomagałam, podpowiadałam, na co ma
      zwrócić uwagę (że np. tu brakuje kawałek czerwonego buta, albo że najpierw
      dobrze jest ułożyć brzegi itp). Teraz puzzle uwielbia, ma ich kilkanaście
      różnych kompletów.
      Młodszy, 2-latek, układa z 12-elementów bez pomocy.
      Co do liczenia - starsza w wieku 3 lat też nie liczyła (w ogóle), ja jej nie
      uczyłam, bo kompletnie nie czułam takiej potrzeby, nauczyła się jak poszła do
      przedszkola, przy czym do 8 bezbłędnie nauczyła się dopiero w wieku 4 lat. Po
      pierwsze - dzieci chętnie uczą się tego, co im jest do czegoś potrzebne, po
      drugie - rzeczywiście, nie każdy musi mieć "dryg" do wszystkiego. Ja też z matmy
      jestem noga wink
      • amy33 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 09:00
        Dzieki dziewczyny. Wyluzuję trochę w takim razie. Akurat przebywamy w takim
        środowisku, w którym dzieci dużo potrafia w tym wieku. Dlatego sie zaniepokoiłam.
        Pozdrawiam smile
        • mamasi Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 09:59
          Z dziećmi bywa różniesmile. Znajoma zajmuje się zawodo dziećmi do ok.6
          roku zycia. Powiedziała że jedne łapią szybko pewne rzeczy, drugie
          sporo później to co te pierwsze umieja od dawna. Czasami te drugie
          szybko łapią za chwilke duzo wyższy poziom np, dzieci o 2 lata od
          nich starsze a ta pierwsza grpa jakby stanęła w miejscusmile troszke
          luzu a wszystko będzie ok
    • mamaolenki25 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 10:16
      Bo z tymi puzzlami to zawsze coś- moja córka (3,5) jeszcze pół roku
      temu potrafiła tylko rozwalać a teraz układa sobie 20, 24-
      elementowe- podejrzewam że ułożyłaby też te trudniejsze jednak moja
      mała artystka bardzo lubi sprawdzać co się kryje pod obrazkiem i
      zrywa tą powłokę, dlatego kupujemy jej te drewniane a tam niestety
      więcej elementów niż 20, 24 nie ma.
      • zuzuua Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 10:35
        moja Zosia jeszcze 4-tyg temu nie lubiło puzzli. bardzo jej się
        spodobały małe puzzle z gry granna "minidomino" 15-elementowe i teraz
        układa sama puzzle 20-elementowe, na które wcześniej nie chciała
        nawet patrzeć. kupiłam jej już 30-elementowe i dam w najbliższym
        czasie. natomiast u nas elementy muszą być małe, jeśli są duże (np
        puzzle XXL, czy podłogowe) to w ogóle jej to nie interesuje.
        co do liczenia - u nas świadomie liczy do 4, wszystko powyżej to
        dużo. zna nazwy cyfr i liczb do ok 15, natomiast mówi je nieświadomie
        i nie po kolei. polecam dużą kostkę do gry i liczenie kropek,
        liczenie schodów jak się wchodzi itp.
        wg mojej dawnej nauczycielki nauczania początkowego dziecko w wieku
        3-lat nie musi znać liter, nie musi znać wierszyków piosenek, nie
        musi liczyć. a dzieci rozwijają się różnie. bratanica mojego męża w
        wieku 5 lat nie umiała liczyć do 5, teraz jest już w 2 klasie (nie
        chodziła w ogóle do przedszkola, tylko od razu do zerówki, i też
        większość roku przechorowała) i jest najlepszą uczennicą w klasie!
        ja za to stawiam na czytanie i słuchanie. staramy się dużo słychać
        muzyki poważnej, piosenek i słuchowisk dla dzieci. staram się również
        wyrobić już nawyk czytania, bo wiem, że jeśli dziecko będzie miało
        nawyk czytania książek, to potem nie będzie miało problemów z
        czytaniem lektur czy podręczników.
        • antyka Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 12:51
          Moja bardzo lubi ukladac puzzle, klocki,
          zestawia wszystko do kupy, robi jakies pociagi, rzedy, uklada dziwne figury - po
          prostu lubi to. Ma to chyba po ojcu, ktory tez uwielbia skladac, wiercic, krecic
          i budowac.

          Na puzzle wpadlismy zupelnie przypadkowo - zaczela ukladac piankowe
          24-elementowe, teraz trzaska 100 samodzielnie, przy 160 trzeba jej pomoc. Wiem,
          ze to nietypowe dla jej wieku, ale dla rownowagi mala nie umie robic innych
          rzeczy, ktore wiekszosc dzieciakow - jej rowiesnikow umie. I jakos z tym musze
          zyc smile
          Np. smarkac. Ktos wie, jak nauczyc prawie 3,5 latke smarkac? Stawiam wodke smile

          • ewikowa Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 15:44
            mysmy zaczeli od tych duzych puzli 'baby' ale one sa drogie - sprobuj moze puzle
            ktore maja obrazek pod spodem - czasami dziecko jeszcze nie potrafi 'zapamietac'
            obrazka i sie przy ty gubi a na poczatek moze po prostu dopasowywac kawalki do
            calego obrazka - w tesco sa drewnie puzle 9 czesciowe ktore maja obrazek
            podspodem i sa stosunkowo tanie.
    • mama-ola Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 15:52
      Brak zaint puzzlami to na pewno nie problem, a co do liczenia... nie
      wiem. A uczycie jej jakoś na interesujących ją przedmiotach? np.
      cukierkach? Nie rozumie liczenia czy nie chce?
    • pacynka27 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 17:41

      Układanie puzzli nie jest żadnym wykładnikiem rozwoju dziecka. Mój syn nie lubi
      puzzli i układać nigdy ich nie chciał. W wieku 5 lat, po pół godzinie
      zachęcania, układał takie z 6 kawałków tongue_out więcej już mu się nie chciało.
    • funky_mamma Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 04.02.10, 21:32
      Mój trzylatek dopiero od niedawna zakumał, że po dwa nie jest cztery tylko trzy,
      a też dolicza tylko do czterech. Puzzle to jak mi tłumaczyła przedszkolanka
      umiejętność ręka-oko, tak samo jak rysowanie. Czy córka lubi rysować i jej to
      wychodzi - jeśli tak, to nie masz się czym przejmować. Mój syn uwielbia układać
      puzzle, potrafi siedzieć godzinami, za to rysować nie lubi i też po paru
      minutach się zniechęca. Przedszkolanka na początku zwróciła mi uwagę, że ma
      problem z rysowaniem, żeby z nim ćwiczyć ale żeby też do 4 r.ż. się nie
      przejmować. Natomiast jak zobaczyła jak układa puzzle to dała na luz i
      stwierdziła, że po prostu chyba nie lubi rysować. Nie musi smile
    • budzik11 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 05.02.10, 08:46
      Moja córka zapałała miłością do puzzli kiedy dostała taką książeczkę
      wysylkowa.pl/ks950081.html - są w niej grube, niełamliwe elementy, każda
      układanka składa się z 6 elementów które układa się na gotowym obrazku - więc to
      bardzo proste. I na każdej stronie jest krótka historyjka. Wprawie już po
      świętach, ale nie wiem, czy jest inna książeczka z tej serii. Teraz ma kilka
      róznych książek z puzzlami, ale trudniejszych, najnowszy nabytek to taka:
      www.gandalf.com.pl/b/zwierzeta-wodne-ksiazka-z-puzzlami/
      • budzik11 Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 05.02.10, 08:49
        A, dużo takich jest: www.bookmaster.pl/szukaj.xhtml?c_id=675
    • mamusiamartusia Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 05.02.10, 13:58
      Każdy człowiek jest inny i z tym trzeba się liczyć. Ja osobiście
      byłam zaniepokojona kiedy synek nie lubił, nie miał czasu na
      czytanie ksiażeczek a raczej na słuchanie książek czytanych przeze
      mnie. Musiał dorosnąć. Teraz ma cztery z kawałkiem i od pół roku nie
      zaśnie bez czytania.
      Co do puzzli-też nie lubi, nudzi go to, mnie też. Ma jednak inną
      zupełnie pasję. Uwielbia rozwiązywać labirynty. Wykupiłam wszystkie
      jakie były dostępne w moim mieście. Ostatnia 10-kartkowa książeczka
      wystarczyła na prawie 10 minut. Znalazłam dwa błędy. A była dla 6-
      cio latków.
      Niestety nie cierpi kolorowanek. Zachęcałam drukując postaci ze Star
      Wars bo je uwielbia. Niccccc. Szlaczków też nie, a łączenie w
      pary,szukanie róznic i inne quizy umysłowe uwielbia. Nie uważam żeby
      był wybitnie uzdolniony. Nie piszę tego aby sie pochwalić. Po prostu
      lubi to, co lubi a ja go wspieramsmile
      chociaż nie ukrywam, że drażnią mnie uwagi typu:
      -nie umie jeździć na dwóch kółkach? leniuszek ,mój od roku potrafi.
      - nie lubi układać puzzli? mój układa już z 80 elementów.
      trudno, może "się naumie"
      Zmuszać nie będę wink
      • sylwia_il Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 05.02.10, 17:49
        Myślę,że to nie jest żaden problem,że Twoje dziecko nie układa puzzli,może po
        prostu nie lubi tego robić.Moja córeczka uwielbia układac puzzle i inne
        układanki, jest to jej jedna z najlepszych zabaw.Ma 22 miesiące i potrafi ułożyć
        obrazek dużych puzzli składających się z 6 elementów.Kupiłam jej taką książeczkę
        z obrazkami i puzzlami. Obrazek składa się 6 elementów puzzli, które się wyjmuje
        i w miejsce rysunku układa sie puzzle. Kupiłam jej tą książeczke z myślą o
        ogladaniu tylko przez nią obrazków, gdyż sądziłam ,że jest za mała na tego typu
        układankę , a w praktyce okazało się ,że niesmile Ale myślę ,że to zależy od
        dziecka co lubi robić. Mojej koleżanki córcia ( jest w wieku mojej) z kolei
        uwielbia bawic sie lalkami, przewija je , lula , wozi wózkiem , karmi itp. a
        moja córcia tego nie robi. Lalą zajmie się przez chwilę.Tak więc myslę ,że nie
        masz czym sie martwić ,że Twoja córeczka nie układa puzzli. Napewno ma inne
        ulubione zabawysmile
        • haag Re: puzzle - poradzcie czy to problem? 09.02.10, 23:24
          Twoja mała nie układa puzzli... ja mam zgoła odmienny problem. Mój
          26 m-czny syn nie robi proktycznie nic innego. Układa puzzle 36 i 40
          elementowe w 10 min, wszystko jedno w jakim rozmiarze i z jakim
          obrazkiem. najlepsze jest to, że ostatnio wyspecjalizował się w
          układaniu puzzli "na lewą stronę", tzn. obrazkiem do dołu. Zupełnie
          mu nie przeszkadza, że nie ma nic narysowane. Fascynuje go składanie
          elementów, które do siebie pasują. Potrafi jedne puzzle układać 2
          godz., ciągle te same, rozkładać i układać na nowo. I wszystko
          byłoby super, gdyby nie to, że nie mówi kompletnie nic. Nawet "mama"
          czy "tata". W ogóle poza puzzlami i klockami nie robi nic innego.
          Więc może nawet lepiej, że twoja mała nie układa puzzli. Na pewno
          zajmuje się wieloma innymi rzeczami.
Pełna wersja