kitka80
08.02.10, 20:53
Musze przyznac, ze mam z tym prawdziwy klopot... Jak dziecko
zachoruje, to okazuje sie, ze pediatra, do ktorego chcialabym pojsc
nie ma wolnych terminow, wiec trafiamy do przypadkowego... Zaden
lekarz nie zna historii chorob moich dzieci. Corka (3m) jest w o
tyle lepszej sytuacji, ze lekarz z przychodni rejonowej juz ja
troche poznal, program szczepien chociaz przeprowadzi jedna osoba,
poza tym po pobyciu w szpitalu ma tam lekarza prowadzacego. Synek po
przeprowadzce nie ma juz tej kontynuacji, a poza tym jak jest chory
to jezdzimy do limu albo medicover, gdzie mamy abonamenty firmowe.
To jest naprawde frustrujace, bo nigdy nie wiem, czy moge zaufac
lekarzowi, bo go nie znam... Goraczkowo szukam informacji w
internecie o lekarzu, do ktorego idziemy, czesto bezskutecznie...
Umowienie sie z chorym dzieckiem z dnia na dzien do wybranego
lekarza w centrum medycznym jest praktycznie niemozliwe... Czy tylko
ja nie potrafie sobie tego lepiej zorganizowac... Macie podobne
doswiadczenia?