stały pediatra - jak jest u Was?

08.02.10, 20:53
Musze przyznac, ze mam z tym prawdziwy klopot... Jak dziecko
zachoruje, to okazuje sie, ze pediatra, do ktorego chcialabym pojsc
nie ma wolnych terminow, wiec trafiamy do przypadkowego... Zaden
lekarz nie zna historii chorob moich dzieci. Corka (3m) jest w o
tyle lepszej sytuacji, ze lekarz z przychodni rejonowej juz ja
troche poznal, program szczepien chociaz przeprowadzi jedna osoba,
poza tym po pobyciu w szpitalu ma tam lekarza prowadzacego. Synek po
przeprowadzce nie ma juz tej kontynuacji, a poza tym jak jest chory
to jezdzimy do limu albo medicover, gdzie mamy abonamenty firmowe.
To jest naprawde frustrujace, bo nigdy nie wiem, czy moge zaufac
lekarzowi, bo go nie znam... Goraczkowo szukam informacji w
internecie o lekarzu, do ktorego idziemy, czesto bezskutecznie...
Umowienie sie z chorym dzieckiem z dnia na dzien do wybranego
lekarza w centrum medycznym jest praktycznie niemozliwe... Czy tylko
ja nie potrafie sobie tego lepiej zorganizowac... Macie podobne
doswiadczenia?
    • marta19.11 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 21:01
      My mamy pediatrę w przychodni rejonowej. Do niej ciągle jest brak
      miejsc, bo oblegana jest bardzo, ale ona zawsze przyjmie "swoje
      dzieci" jeśli są chore. Pani w rejestracji dopisuje jako dodatkowych
      pacjentów i zawsze mam pewność, że jak mi się mała rozchoruje to
      będę musiała poczekać, ale na pewno zostanie przyjęta. Na szczęście
      mało chorujemy smile
      • lupa_87 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 21:03
        My mamy stałego pediatrę prywatnie. Z powodów, które wyżej opisałaś,
        jest to bardzo dobre rozwiązanie. Zawsze mogę do dr zadzwonić jak
        nie jestem czegoś pewna, podjechać nawet do niej do domu w niedzielę
        jak trzeba.Super sprawa.
        • kitka80 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 21:11
          No właśnie, ale jak mamy wykupione przez firmy abonamenty medyczne,
          to trudno sie zdecydowac na placenie dodatkowo za kazda wizyte u
          pediatry, zwlaszcza, ze teraz odkad starszy synek poszedl do
          przedszkola, to czesto tam goscimy...
          • sabrina_30 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 21:49
            y mamy jednego pediatrę u którego jest zapisany zarówno syn jak i córka i zna
            ich doskonale od urodzenia wink))) Przyjmuje na NFZ i nie ma problemu z dostaniem
            sie do niego jest od pon do piątku dostępny a osrodku zdrowia ale zawsze mogę
            zadzwonić i umówić sie z nim na wizyte prywatna, np w wekeend lub święta albo
            przyjeżdza w miarę potrzeby na wizyty domowe w ramach przyjęć w ośrodku. Także
            zadowolona w 100 %. Jeżeli ma urop labo też zachoruje jak każdy naormalny
            człowiek to pediatra prywatny który mieszka niedaleko nas smile). I tylko te 2
            opcje u nas występują.
    • maniolka05 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 22:08
      W ośrodku zdrowia który wybraliśmy przyjmuje trzech peditrów. Jeden
      to nasz główny a jeśli naszego lekarza nie ma awaryjnie idziemy do
      któregos z tych dwóch. Problemu raczej nie ma. Znamy sie wzajemnie
      choc zawsze wole iść do naszego ;D
    • knati Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 22:12
      My mamy stałego pediatrę na NFZ i bardzo sobie chwalę. Kiedy chce zostaje
      przyjęta (chyba, że jest kolejka). Przyjmuje na zmianę z inną bardzo fajną
      lekarką (ale wszystko jest zawsze wypisane, kto kiedy przyjmuje i w jakich
      godzinach). Zdarzyło się nawet, że synek miał ciężkie zapalenie oskrzeli i
      dzwoniłam do pani doktor i kazała nawet przyjechać na kontrolę poza godzinami
      przyjęć (bezpłatnie!!!). Moich chłopców zna od urodzenia bardzo dokładnie
      (często chorowali). Mogę zadzwonić w niedzielę i święta po poradę. Ew. przyjmie
      prywatnie. Chociaż kiedyś mąż jechał tylko po samą receptę i nic nie wzięła
      (mały miał biegunkę przy antybiotyku). Więc moje doświadczenia są zupełnie inne
      niż Twoje.
      • lenka273 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 08.02.10, 22:44
        ja mieszkam we wloszech i tutaj jest tak,ze nanim wypuszcza dziecko
        ze szpitala trzeba miec pediatre tz trzeba podac nazwisko pediatry
        ktory bedzie sie zajmowal dzieckiem.przez pierwszy rok co miesiac
        sie chodzi potem co pol roku potem co rok.zna po kilku miesiacach
        chyba kazde dzieckobig_grin
    • nstemi Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 00:05
      Moimi smykami opiekuje się jeden, stały lekarz-fantastyczny człowiek. O tyle mi
      łatwiej, że to prywatne centrum medyczne. Zwykle jeśli nie ma możliwości
      umówienia się "na już" to "nasz" pediatra przyjeżdża na wizytę domową. To jest
      naprawdę świetne-gdy lekarz zna dzieci właściwie od urodzenia, ale i to że my go
      znamy i bardzo mu ufamy.

      kitka80 napisała:

      > Musze przyznac, ze mam z tym prawdziwy klopot... Jak dziecko
      > zachoruje, to okazuje sie, ze pediatra, do ktorego chcialabym pojsc
      > nie ma wolnych terminow, wiec trafiamy do przypadkowego... Zaden
      > lekarz nie zna historii chorob moich dzieci. Corka (3m) jest w o
      > tyle lepszej sytuacji, ze lekarz z przychodni rejonowej juz ja
      > troche poznal, program szczepien chociaz przeprowadzi jedna osoba,
      > poza tym po pobyciu w szpitalu ma tam lekarza prowadzacego. Synek po
      > przeprowadzce nie ma juz tej kontynuacji, a poza tym jak jest chory
      > to jezdzimy do limu albo medicover, gdzie mamy abonamenty firmowe.
      > To jest naprawde frustrujace, bo nigdy nie wiem, czy moge zaufac
      > lekarzowi, bo go nie znam... Goraczkowo szukam informacji w
      > internecie o lekarzu, do ktorego idziemy, czesto bezskutecznie...
      > Umowienie sie z chorym dzieckiem z dnia na dzien do wybranego
      > lekarza w centrum medycznym jest praktycznie niemozliwe... Czy tylko
      > ja nie potrafie sobie tego lepiej zorganizowac... Macie podobne
      > doswiadczenia?
    • mama_amelii Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 07:59
      U nas jest tak,że jeśli nasz pediatra nie ma wolnych miejsc to trzeba przyjechac i czekać aż przyjmie(ja zazwyczaj dzwonię do niej i pytam,czy mogę i jeszcze nigdy się nie zdarzyło,że nie przyjęła).W sytuacji,gdy dziecko ma wys temp,zapraszam na wizytę prywatną i przyjeżdża w danym dniu po pracy lub przed pracą.
      Raz mi się zdarzyło pójśc do innego lekarza,ale tylko dlatego,że nasz był na urlopiesmile
      Lekarz wszystko wie o chorobach córki,no i córka chętnie jedzie do swojej pani doktor.
      • antyka Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 09:09
        Na szczepienia corka chodzi z ramienia NFZ-u, tylko doplacam za lepsze
        szczepionki. Stale prowadzi ja nasz prywatny pediatra, ktory jest swietnym
        fachowcem. Nie oplaca mi sie placic abonamentu w pryw. przychodni, mimo, ze
        zycza sobie tylko 90 zl i w ramach tego jest pakiet dla calej rodziny. Kiedys
        juz zaplacilismy kupe kasy za nietrfiona diagnoze, nie wspominajac juz o zdrowiu...
    • budzik11 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 09:30
      Mamy w przychodni jedną pediatrę więc nie ma problemu. W razie nagłego
      zachorowania idziemy do niej prywatnie (czego unikam jak ognia) ew. do szpitala.
      • kitka80 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 09:43
        Chyba przestawie sie na lekarza z przychodni rejonowej. Robi
        sensowne wrazenie. Niedawno sie przeprowadzilam, wiec nie do konca
        znam tutejszych lekarzy. Z tego co piszecie wynika, ze to fukcjonuje
        calkiem niezle... Centra medyczne zostawie sobie na wizyty u
        specjalistow, gdzie normalnie potrzebne jest skierowanie...
    • ila79 Re: stały pediatra - jak jest u Was? 09.02.10, 09:37
      Mamy stałego pediatrę, który jest jednocześnie ordynatorem oddziału
      dziecięcego. Leczył również mnie od 4 roku życia i moja siostrę od
      urodzienia. Mam do niego 100% zaufanie, jednakże jak wyjeżdża na
      urlop to wpadam w panikę. Mam tez takiego "zapasowego", co to jest
      na każde zawolanie i nawet o 1 w nocy można zadzwonić.
Pełna wersja