wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy????

12.02.04, 10:31
Na forum o jedzeniu wyniknął temat jak długo wyparzać kubeczki, łyżeczki,
tarki i inne naczynka, w których przygotowuje się jedzonko maluchom. Mój
synek ma 7,5 miesiąca, karmię go piersią. Od około 2 miesięcy zjada juz inne
jedzonko. Ja cały czas wszystko co będzie używane w trakcie jedzenia wyparzam
wrzątkiem i nie wiem czy nie przesadzam, ale boję się biegunki u takiego
malucha. Zabawek nie wyparzam ateż cały czas są w buzi malucha. Myję je co 2-
3 dni mydełkiem dla dzieci w bardzo gorącej wodzie. Dodam, że zabawki są cały
czas w kojcu na czystym kocyku a jak spadną na ziemię to od razu -do mycia.
A tak przy okazji to czy używacie kojców i jak one się u was sprawdzają, bo u
mnie świetnie, synek bardzo polubił ten swój azyl i potrafi się tam długo
ładnie bawić a ja wiem, że jest bezbieczny. Uwielbia też łapać się uchwytów i
sam wstawać ale to już pod moim okiem.
Czekam na wasze opinie i doświadczenia, bo nie ukrywam, że to parzenie
wszystkiego jest trochę uciążliwe.
pozdrawiam
jasma i Jaś (29.06.2003)
    • kicia_edziecko Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 11:21
      Wyparzałam tylko butelki do kaszki, którą synek pije codziennie, tylko na
      początku i to góra raz na dwa tygodnie. Naczyć, sztućców, kubeczków - nigdy.
      kiedy synek miał pół roku byliśmy na campingu przez 3 tygodnie, wcinał już
      jabłuszka i pierwsze warzywka - też nigdy nie wyparzałam tam naczyń.
      Mój synek ma prawie 2 lata, n i g d y nie miał biegunkismile
      Uważam, że częste wyparzanie i separowanie dziecka od bakterii, z którymi
      będzie miał kontakt przez całe życie jest szkodliwe dla dziecka bo uniemożliwia
      systemowi immunologicznemu przystosowanie się do otoczenia czyli uodpornienia
      się. Stąd głównie biorą się biegunki - system immunologiczny jest słaby, nie
      wytrenowany i nagle jakaś bakteria się pojawia - wtedy organizm nie potrafi
      sobie z nią poradzić bo nigdy nie trenował. Lepsza jedna biegunka niż ciągłe
      wyparzanie. Pozdrawiam
      • kicia_edziecko Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 11:35
        Zabawki czasami po prostu myłamwink
    • pysia-2 Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 11:22
      Ja wyparzalam do 3 m-ca. Potem tylko mylam dokladnie. Nigdy przesadnie nie
      dbalam o sterylne warunki. Nie chowam w brudzie, ale tez nie dezynfekuje
      wszystkiego co synek ma w zasiegu reki. Kiedy obgryzal rure od odkurzacza gdy
      nie widzialam i nic mu po tym nie bylo, stwierdzilam, ze nic mu nie bedzie
      roowniez kiedy wezmie do buzi cos z podlogi - niewatpliwie znacznie czystszego
      niz stara odkurzaczowa rura.
      Synus chowa sie zdrowiutko, jest wyjatkowo odporny na zarazki, bakterie, wirusy
      i inne swinstwa (tfu, tfu, tfu, odpukac). Odkad zaczal raczkowac, wlazi w
      najgorsze zakamarki. Czasem sie brudzi do nieprzytomnosci. Od tego jest
      dzieckiem, zeby sie brudzil, od tego jest mama, zeby umyla.

      A kojca nie mielismy, bo nie oplacalo sie kupowac. Patryk dostawal spazmoow,
      kiedy cokolwiek ograniczalo jego swobode. Ale znam dzieci, z ktoorymi bez kojca
      by sie nie obylo.
      • magdapol75 Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 11:30
        Tez chcialam o to zapytac,moja corka ma 7,5 m-ca a ja dalej wszystko
        sterylizuje,mam juz przestac???
        magda
        • kicia_edziecko Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 11:31
          konieczniesmile, naprawdę. Pozdrawiam
    • aluc Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 16:01
      prawdę mówiąc nigdy nie wyparzałam zabawek, pierwsze naczynia Gruby dostał jak
      miał 8 miesięcy, wyparzam tylko ustniki do kubków co jakiś czas, resztę myję
    • poleczka2 Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 21:57
      Ja wyparzałam do siódmego miesiąca. Od czwartego miesiąca mój mały zaczął pić z
      kubka Magic Cup Aventu więc wyparzałam to i butelkę z której pił mleko. Zabawek
      nigdy nie wyparzałam ani nawet nie myłam. Zupełnie wyparzać przestałam około
      siódmego miesiąca bo wtedy i tak dzieci wszystko kładą do buzi.
    • kingaolsz Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 12.02.04, 22:30
      Moj synek ma 9,5 miesiaca i wyparzam caly czas wszystko co zwiazane z jedzeniem
      ( tyle ze mam samosterylizujace rzeczy do mikro, a reszte przelewam wrzatkiem).
      Natomiast zabawki, jesli jest mozliwosc to myje i przelewam tylko po kupieniu,
      a pluszaki raz na miesiac wrzucam w worku do prania.
    • asik1313 Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 13.02.04, 10:15
      Dziewczyny nie przesadzajci z tym wyparzaniem i sterylizacją. Ja Małej
      wyparzałam wszystko łącznie z zabawkami do 4-5 miesiąca. Teraz nie robię tego.
      Wasze dzieciaczki nie będą miały co prawda styczności z bakteriami ale też
      organizm nie będzie potrafił wytworzyć przeciwciał gdy zetknie się z nimi.
      Pozdrawiam. ASik
      • kingaolsz Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 13.02.04, 11:11
        Ja poprostu dzialam wedlug zasady, zeby do roku zycia ograniczac dziecku
        kontakt z mozliwymi alergenami, bo wiadomo ze moze to wywolac alergie jesli za
        szybko organizm sie zetknie. Tak samo jak truskawek czyu miodu nie wolno
        podawac do roku , bo do tego czasu moga wywolywac alergie, ktorej po roku zycia
        jest male prawdopodobienstwo ( oczywiscie nie zerowe, bo sa dzieci alergicy
        przez cale zycie).
        Nie wiem czy to co napisalam jest zrozumiale ale tak slyszalam od 3 lekarzy.
        • grzalka Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 13.02.04, 12:14
          Zabawek nie wyparzałam nigdy (swoja droga ostatnio znajoma opowiedziała mi
          historię o pewnej mamie, która hurtem wygotowala wszystkie plastikowe zabawki,
          które jej mały synek dostał z różnych okazji i potem nadawały sie tylko do
          smieci). Co do naczyń- na samym poczatku kilka razy wygotowałam butelkę i
          smoczek (generalnie młoda była na piersi), potem sobie dałam spokój. Naczyń
          innych nie wyparzam. Moje dziecko je z podłogi jak jej coś spadnie (na przykład
          chrupek). Jak jej spadła zabawka to podnosiłam i dawałam. Smoczka nie uzywała i
          w ogole niespecjalnie brała różne rzeczy do buzi. Biegunke miala raz w zyciu
          (ma prawie 27 m-cy).
          pozdrawiam
    • fizula Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 14.02.04, 01:05
      Jak dla mnie to lekka przesada. Jeszcze trochę i maluch będzie pełzał,
      raczkował, a wtedy raczej nie wystarczy mu kojec i czysty kocyk. Mój 8-
      miesięczny synek zasuwa po pokojach pełzając. Nie wyobrażam sobie, żebym
      miesiąc wcześniej trzymała go w tak sterylnych warunkach, a po miesiącu ciach
      na brudną podłogę, bo się nauczył poruszać i potrzebuje więcej swobody. Nie
      przesadzajcie dziewczyny z tymi alergiami, mają je przede wszystkim te
      dzieciaki, które są chowane w sterylnych warunkach. Dowody? Czytałam ostatnio o
      alergiach na sierść zwierząt. Okazuje się, że dziecko które od początku
      mieszkało z jakimś czworonogiem (a więc miało brudniej -pełno alergenu)
      najprawdopodobniej nie będzie miało uczulenia na jego sierść. Z większym
      prawdopodobieństwem będzie je miało dziecko, któremu rodzice dopiero później
      zafundują zwierzaka (na początku życia nie zetknęło się z alergenem). Także nie
      opłaca się stwarzać dziecku sterylnych warunków.
      • aha44 Re: wyparzanie naczyń, zabawek-do kiedy???? 14.02.04, 09:52
        Nie myję ,butelki przelewam wrzątkiem . Z tym ograniczaniem alergenów wydaje mi
        się dziwne . Rok temu byłam na konferencji poswięconej astmie.Pani profesor
        podała najnowsze badania . Jako prewencję astmy zaleca się kupno w ciazy psa i
        kota , żeby dziecko od urodzenia miało kontakt z alergenami.Ograniczanie
        aktywności dziecka jest bardziej szkodliwe niż bakterie.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja