kiedy do żłobka?

16.02.10, 18:16
Witam, od połowy września wracam do pracy i muszę posłać moją córeczkę do
żłobka. Zastanawiam się kiedy to zrobić. Myślałam żeby poszła może w
czerwcu i miała czas na zaklimatyzowanie się, ale w wakacje są chyba
przerwy w działaniu żłobków. I musiałaby albo iść do jakiegoś dyżurującego
albo znów być w domu. Może mi coś doradzicie.
    • leneczkaz Re: kiedy do żłobka? 16.02.10, 18:23
      A ona ma już zaklepane (?) miejsce w żłobku? Bo z tym może być problem.
      A jeśli chodzi o prywatne żłobki- kluby maluchów to działają one latem. Syn
      idzie od połowy marca. Latem fajnie bo mają plac zabaw i będzie miał możliwość
      zabawy na powietrzu..
      • aneta-skarpeta Re: kiedy do żłobka? 16.02.10, 19:22
        do panstwowych zlobków zapisy sa o ile pamietam w kwietniu

        nie pamietam czy w wakacje sa zamkniete

        lepiej zeby dziecko moglo sie zaklimatyzowac w nowej sytuacji gdy
        Ty jeszcze nie bedziesz pracowała- wtedy w razie czego bedziesz pod
        reką, a sama bedziesz spokojniejsza, ze nie musisz wyrywac sie z
        pracy, albo matwic sie ze dziecko cierpi itd

        dobrym rozwiązaniem są klubiki ( nie wiem ile ma Twoja córka)
        pozwalają zrobic pierwszy krok w rozstaniu z mamą i to dobra zaprawa
        przed żlobkiem
        • dziub_dziubasek Re: kiedy do żłobka? 16.02.10, 21:22
          Do państwowych w Warszawie są zapisy cały rok, decyduje kolejność zgłoszeń.
          Podobno dobrze jest zaczynac złobek na wiosnę/lato- mniej wtedy choróbsk.
          • lupa_87 Re: kiedy do żłobka? 16.02.10, 22:23
            Ja bym takiego małego dziecka do żłobka nie oddała. To okropne
            jest ;-(
            • dziub_dziubasek Re: kiedy do żłobka? 17.02.10, 07:47
              Zależy do jakiego żłobka. Są naprawdę fajne i ciepłe miejsca.
            • mama-ola Re: kiedy do żłobka? 17.02.10, 10:05
              > takiego małego dziecka

              Jak małego byś nie posłała?
    • mama-ola Re: kiedy do żłobka? 17.02.10, 10:09
      Posłanie latem to dobry pomysł, jest ciepło, lepiej się wszystko
      znosi, np. wstawanie. Będzie mogła chodzić na krócej, Ty będziesz
      mogła być tam trochę z nią. Jeśli masz taką możliwość, poślij
      wcześniej niż we wrześniu, ale 3 m-ce wcześniej to przesada, no i
      więzicie się tym żłobkiem na całe wakacje (nie wyjeżdżacie
      nigdzie?). Lepiej poślij córkę od sierpnia albo od połowy sierpnia.
      Ja wracam do pracy od 1 czerwca (taki prezent na Dzień Dziecka, ha
      ha ha <humor bardziej wisielczy>wink, a mój synek będzie najpierw
      chodził ze mną lub z tatą od połowy maja.
      Powodzenia smile
    • ananiasza Re: kiedy do żłobka? 17.02.10, 17:25
      Dziękuję za podpowiedzi. Choć zostało mi jeszcze trochę czasu to już się
      martwię jak to będzie. Córeczka do tej pory (22 m-ce) siedzi w domu tylko
      ze mną. Czasem zostaje z nią ciocia, którą uwielbia, ale żłobek to co
      innego.
      • lee_a Re: kiedy do żłobka? 03.03.10, 11:13
        jezeli teraz ma 22 miesiące to przecież to już duża panna jest. We wrześniu
        będzie miała 2,5 roku, czyli tyle ile moja córka jak poszła do publicznego
        przedszkola. Radzi sobie świetnie. Wcześniej chodziła dwa razy w tygodniu na 3
        godziny do prywatnego klubiku.
    • miminka29 Re: kiedy do żłobka? 18.02.10, 08:22
      Zacznij oddawać małą do żłobka od początku września, skoro ty do pracy idziesz
      od połowy, to macie 2 tygodnie. Przez ten zas odbiaraj małą przed spaniem ,
      czyli dwaj ją na jakieś 4 godziny dziennie. Ja mojego synka oddałam własnie w
      ten sposób , męczyliśmy się przez około miesiąc, ale to była super decyzja. stał
      się bardziej samodzielny, ma kontakt z rówieśnikami, sam zaczął jeść i pić z
      kubeczka , a ma 20 miesięcy. Jestem bardzo zadowolona
    • annka0 Re: kiedy do żłobka? 19.02.10, 15:01
      Witam!
      Jeżeli dziecko będzie chodzi do żłobka państwowego i jest zapisane
      od września to i tak wcześniej go nie przyjmą. Zazwyczaj (a wiem z
      własnego doświadczenia, moja niuniua chodzi już od roku, a miała
      wtedy roczek) w żlobku proszą, żeby rodzice na początku zabierali
      dzieci wcześniej przed obiadem lub żeby przyprowadzać po obiedzie
      czyli około 14 i jakieś 3-4 godziny zostawało popołudniu. Ponadto
      jak pójdzie we wrześniu to trzeba być przygotowanym na choroby (tj.
      tydzień w żłobku i tydzień w domu lub dwa (bo tak zalecają lekarze).
      Ale to też jest do przeżycia, a później nie bęzie chciało ze żłobka
      wychodzić.
      • gagata10 Re: kiedy do żłobka? 20.02.10, 15:31
        bez paniki smile

        moja córka chodzi od wieku 5,5 m-ca
        oczewiście choroby są na początku
        ale ja juz bym nigdy tez decyzji nie zmieniła

        Madzia pięknie sie rozwija mam mozliwość porównania z rownolatkami
        znajomych
        mówi wierszyki. spiewa piosenki, umie liczyc
        ma urozmaicony czas rysują malują raz w m-cu maja teatrzyk
        róznne bale karnawolowe i na akoniec roku złobkowego

        Polecam z czystym sumieniem

        w Gdańsku w złobku przyjmuja cały rok wg kolejnosci zgłoszen
        niestety kolejka jest bardzo dluga sad
        • krokre Re: kiedy do żłobka? 02.03.10, 22:08
          W warszawie zapisy do żłobków trwają cały rok. Jedynie jeden miesiąc letni
          (lipiec bądź sierpień) dany żłobek ma przerwę urlopową. Ja oddałam synka w wieku
          1,5 roku i został przyjęty 21 października (podanie złożyłam w maju). Ponadto
          składałam podanie do jeszcze innych żłobków i początkiem stycznia miałam telefon
          że jest miejsce. Tak więc nie jest regułą że od września zaczyna się "edukacja"
          żłobkowa. Zarówno zapisy jak i przyjęcia trwają przez cały rok, bo dzieci
          "wykruszają się" w ciągu roku. Choć fakt faktem tak zwana edukacja żłobkowa
          rozpoczyna się od września. Fakt jest jeszcze taki że bardzo ciężko dostać się
          do państwowych żłobków ponieważ jest bardzo dużo chętnych a bardzo mało miejsc.
          Dlatego należy jak najszybciej złożyć podanie do kilku żłobków i czekać.
          Kiedyś myslałam jak inne mamy że nigdy nie oddałabym dziecko do żłobka co
          najwyżej do przedszkola. Niestety albo stety sytuacja zmusiła mnie do tego że
          oddałam młodego do placówki i jak sie okazało była to najlepsza decyzja jaką
          podjęła. Dziecko nie tylko szybko się zaaklimatyzowało, ale i szybko wydoroślało
          tj zrobiło się mega samodzielne, szybciutko został odpampersowany, a na dzień
          dzisiejszy chodzi do przedszkola i jest bardzo kontaktowy. Obecnie jestem w
          ciąży z drugim dzieckiem i bez wahania zdecydowani jesteśmy na żłobek.
          Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji.
          • kamelia78 Re: kiedy do żłobka? 03.03.10, 10:49
            Jestem w pdoobnej sytuacji,tylko moja córcia młodsza,teraz ma
            roczek,a ja wracam do pracy od sierpnia. Nie zastanawiałam się nad
            tym,ale po przeczytaniu wszystkich postów,skorzystam z rad
            doświadczonych mam i zaprowadzę córcię miesiąc wcześniej,na początku
            na 4 godziny.Boję się jak obie to przeżyjemy. sad Córcia całe dnie
            jest tylko ze mną,bardzo do mnie przywiązana, boi sie obcych,jest
            strachliwa. Na pewno będzie ciężko na początku. Ale z drugiej strony
            nie może być cały czas uwieszona mamy,jak będzie starsza mogłoby być
            jeszcze gorzej.Choć biorę pod uwagę taką ewentualność,że będę
            musiała wydłużyć jeszcze urlop wychowawczy.Nie wiem tylko jeszcze co
            na to mój szef. :o
            Prawdopodobnie oddam ją do prywatnego żłobka,bo w moim ponad 100tys.
            mieście są tylko 4 żłobki państwowe! A przedszkoli kilkanaście. Nie
            mogę tego zrozumieć.
            Pozdrawiam i życzę powodzenia w żłobkowych przeprawach. smile
            • leneczkaz Re: kiedy do żłobka? 03.03.10, 11:10
              Nie zastanawiałam się nad
              > tym,ale po przeczytaniu wszystkich postów,skorzystam z rad
              > doświadczonych mam i zaprowadzę córcię miesiąc wcześniej,na początku
              > na 4 godziny.Boję się jak obie to przeżyjemy. sad Córcia całe dnie
              > jest tylko ze mną,bardzo do mnie przywiązana, boi sie obcych,jest
              > strachliwa.

              Nie rozumiem czegoś. Masz strachliwe dziecko przywiązane do Twojej spódnicy więc
              myślisz o tym aby za kilka m-cy zacząć ją prowadzać "miesiąc wcześniej jak
              kazały mamy z forum". Zlituj się. Zapisz małą TERAZ na zajęcia z dziećmi- tańce,
              skakańce, angielskie .. cokolwiek. Twoje dziecko potrzebuje kontaktu z dziećmi
              nie tylko zw. na pójście do żłoba.
              W ogóle co to za podejście? "moje dziecko się boi to przedłużę wychowawczy". A
              robisz coś aby uspołecznić to dziecko, żeby się nie bało.
              Do syna ostatnio codziennie przychodzi sąsiadka rok starsza. Uspołeczniają się
              na maksa- biją, zabierają zabawki,a le też całują przytulają, razem tańczą za
              rączki. I nie ma strachu.
              Mój od 10 m-ca chodził na zajęcia. Ludzie się śmiali.. Ale mój syn 1 dzień w
              żłobku zniósł z uśmiechem i został sam! A inne dzieci dostawały histerii już w
              progu.
              To Twoje zadanie pokazać dziecku świat a nie zamknąć się w domu na tyle ile się
              tylko da.
              • kamelia78 do leneczkaz 03.03.10, 12:37
                Widzę,że należysz do tych osób,które wszystkiego sie czepiają.
                Ok,też mogę sie troche poczepiać Ciebie.

                Zapisz małą TERAZ na zajęcia z dziećmi- tańce
                > ,
                > skakańce, angielskie .. cokolwiek. Twoje dziecko potrzebuje
                kontaktu z dziećmi
                > nie tylko zw. na pójście do żłoba.

                Uważasz,że roczne dziecko można już zapisać na angielski???Więc
                widzę,że nalezysz do tych mam,których dzieci muszą być doskonałe we
                wszystkim i które za wszelką cenę starają się zorganizować mu czas
                (czyli w przyszłości szkoła,angielski,basen,taniec,itd.) nie
                pozostawiając miejsca na "zwykłą"zabawę z rodzicami.
                Dopiero 2letnie dziecko potrafi bawić się z innymi dziećmi,wcześniej
                bawi się równolegle,ale obok. Roczne dziecko nie potrzebuje jeszcze
                uspołeczniania,ale opiekuna ,który zna jego potrzeby.Tak naprawdę
                kontakt z innymi dziećmi potrzebny jest dziecku w wieku ok.2 lat.I
                to nie jest tylko moje zdanie,ale zdanie psychologów dziecięcych.
                Niestety nad czy ubolewam nie moge byc tak długo z córką i musze
                wrócić do pracy.

                > Mój od 10 m-ca chodził na zajęcia. Ludzie się śmiali.. Ale mój syn
                1 dzień w
                > żłobku zniósł z uśmiechem i został sam! A inne dzieci dostawały
                histerii już w
                > progu


                No tak Ty masz dziecko idealne,sama jesteś doskonałą matką,a dzieci
                które dostają "histerii"mają przewrażliwionych rodziców.

                > To Twoje zadanie pokazać dziecku świat a nie zamknąć się w domu na
                tyle ile się
                > tylko da.

                Moja córcia ma dopiero rok,jeszcze zdążę pokazać jej ''świat''.
                Wg Ciebie zamykam ją w domu,tak?A co z mamami ,które posyłają
                dziecko w wieku 3lat do przedszkola?Albo dopiero do zerówki? To
                dopiero panikary ,co?
                • leneczkaz Re: do leneczkaz 03.03.10, 18:53
                  > Uważasz,że roczne dziecko można już zapisać na angielski???Więc
                  > widzę,że nalezysz do tych mam,których dzieci muszą być doskonałe we
                  > wszystkim i które za wszelką cenę starają się zorganizować mu czas
                  > (czyli w przyszłości szkoła,angielski,basen,taniec,itd.) nie
                  > pozostawiając miejsca na "zwykłą"zabawę z rodzicami.

                  Taaaa. Bo jak dziecko spędzi 40 min. w tyg na angielskim to nie ma czasu na
                  "zwykłą zabawę" BUhahahaah.
                  Syn chodzi/chodził na różne zajęcia poznawać dzieci i się uspołeczniać. Nie ma
                  teraz najmniejszego problemu kiedy idzie do Klubu, na zajęcia, jest pierwszy do
                  wszystkich zabaw, zadań, najgłośniej gada, klaszcze i szaleje z radości.

                  > Dopiero 2letnie dziecko potrafi bawić się z innymi dziećmi,wcześniej
                  > bawi się równolegle,ale obok.

                  To mój jest jakiś inny bo bawi się z innymi dziećmi. Fak, że nie w dom, ale w
                  daj mi to, ja dam Ci to, tańczy za rączki, przytula, biega...


                  Tak naprawdę
                  > kontakt z innymi dziećmi potrzebny jest dziecku w wieku ok.2 lat.I
                  > to nie jest tylko moje zdanie,ale zdanie psychologów dziecięcych.

                  Chyba tych co nie mają dzieci big_grin

                  > No tak Ty masz dziecko idealne,sama jesteś doskonałą matką,a dzieci
                  > które dostają "histerii"mają przewrażliwionych rodziców.

                  Nie jestem idealna. Wystarcza, że nie jestem nadopiekuńcza.

                  A co z mamami ,które posyłają
                  > dziecko w wieku 3lat do przedszkola?Albo dopiero do zerówki? To
                  > dopiero panikary ,co?

                  Jeśli nie uczestniczą w żadnych aktywnościach i nie dają możliwości kontaktu z
                  innymi dziećmi to krzywdzą te swoje..
                  • kamelia78 Re: do leneczkaz 04.03.10, 12:05
                    > Taaaa. Bo jak dziecko spędzi 40 min. w tyg na angielskim to nie ma
                    >czasu na
                    > "zwykłą zabawę" BUhahahaah.

                    Zastanów się o czym piszesz,roczne dziecko na angielskim???Przecież
                    ona potrafi wymówic kilka słów w ojczystym jezyku,po co jej
                    angielski???,co ona z tego zrozumie???myslisz,że będzie siedzieć i
                    słuchać jak pani uczy obcych słówek i zamiast pies będzie mówić dog.
                    Chyba upadłaś na głowę!!!

                    > To mój jest jakiś inny bo bawi się z innymi dziećmi. Fak, że nie w
                    dom, ale w
                    > daj mi to, ja dam Ci to, tańczy za rączki, przytula, biega...

                    Przytulanie i bieganie to nie zabawa.Wspólna zabawą jest np.
                    budowanie domku z klocków,wspólne układanie puzzli,zabawy w
                    sklep,itp. POtrafi już to?,nie sądzę...


                    > Tak naprawdę
                    > > kontakt z innymi dziećmi potrzebny jest dziecku w wieku ok.2
                    lat.I
                    > > to nie jest tylko moje zdanie,ale zdanie psychologów
                    dziecięcych.
                    >
                    > Chyba tych co nie mają dzieci big_grin

                    I tu się mylisz,poczytaj trochę o rozwoju emocjonalnym i społecznym
                    dziecka i wtedy pogadamy.
                    • leneczkaz Re: do leneczkaz 04.03.10, 12:16
                      > Zastanów się o czym piszesz,roczne dziecko na angielskim???Przecież
                      > ona potrafi wymówic kilka słów w ojczystym jezyku,po co jej
                      > angielski???,co ona z tego zrozumie???myslisz,że będzie siedzieć i
                      > słuchać jak pani uczy obcych słówek i zamiast pies będzie mówić dog.
                      > Chyba upadłaś na głowę!!!

                      Oceniam, że jesteś z Koziej Wólki pod Pierdziszewem Wielkim. Serio, bo żaden
                      inteligentny człowiek nie pisałby takich bredni.

                      "Mózg dziecka w pierwszych latach życia przyswaja informacje z ogromna
                      szybkością i bez najmniejszego wysiłku. Zabawa z dzieckiem w czytanie nie tylko
                      rozwija u niego zdolności, ale także zyskuje nasza uwagę, ponieważ dla dziecka
                      najważniejszy jest czas poświecony przez rodzica."

                      "Wielu rodziców zadaje sobie zapewne w tym miejscu pytanie – czy nauka czytania
                      we wczesnym wieku mogłaby w jakikolwiek sposób zaszkodzić dzieciom ? Odpowiedź
                      można znaleźć w wynikach badań Prof. Erica Kandel, laureata medycznej nagrody
                      Nobla z roku 2000, który dowodzi, że uczenie się powoduje modyfikację połączeń
                      między komórkami nerwowymi w mózgu, co z kolei wpływa na kształtowanie się
                      osobowości, zachowania i inteligencji. "

                      www.sciaga.pl/tekst/41785-42-rozwoj_inteligencji_w_pierwszych_latach_zycia
                      i tak dalej..

                      > Przytulanie i bieganie to nie zabawa.

                      Aha big_grin hahahahah

                      Wspólna zabawą jest np.
                      > budowanie domku z klocków,wspólne układanie puzzli,zabawy w
                      > sklep,itp. POtrafi już to?,nie sądzę...

                      Budować z klocków już potrafi. Potrafi się też bawić w skromne acz wciąż, play
                      pretend (karmi misie, wozi je samochodami, lula do snu, 'odkurza' różnymi
                      przedmiotami, 'wysmarkuje' noski przytulankom, bawi się w farmę i zwierzęta ...

                      Ale dla mnie zabawa w ganianego czy taniec za rączki to bardziej wspólna zabawa
                      niż zabawa misiami w coś tam.

                      > I tu się mylisz,poczytaj trochę o rozwoju emocjonalnym i społecznym
                      > dziecka i wtedy pogadamy.

                      smile To lepiej podeślij mi swoje lektury .. Bo ubaw z Tobą po paszki!
                      • kamelia78 Re: do leneczkaz 04.03.10, 12:23
                        Wiesz co,piszesz takie bzdury,że NIE CHCE MI SIĘ Z TOBĄ GADAĆ.
                        Mogę tylko współczuc Twojemu dziecku,z którego mamuśka chce na siłe
                        zrobić Einsteina.
                        • leneczkaz Re: do leneczkaz 04.03.10, 13:09
                          Nie miałaś już czego 'mądrego' napisać? big_grin

                          NA siłę to Ty kąpiesz dziecko w wanience dla NIEMOWLĄT.
                          A ja podążam za moim synem serwując mu zajęcia rozwojowe które JEMU się podobają
                          (obecnie żadne poza Klubem Malucha w którym ma i rytmikę, i angielski (musical
                          babies) i zabaw plastyczne ...).
                          • kamelia78 Re: do leneczkaz 04.03.10, 13:15
                            > Nie miałaś już czego 'mądrego' napisać? big_grin
                            >
                            Napisać mogłabym jescze BAAAARDZO dużo,ale po co? Uważam ,że
                            rozmowa z TObą nie ma sensu,szkoda mojego czasu.

                            Realizujesz przy pomocy swojego dziecka swoje niespełnione ambicje i
                            tyle.
                            • leneczkaz Re: do leneczkaz 04.03.10, 13:22
                              > Realizujesz przy pomocy swojego dziecka swoje niespełnione ambicje i
                              > tyle

                              Sloganami sypiesz jak z rękawa a potem się okazuje, że kąśpiesz roczne dziecko w
                              wanience i że mała boi się dzieci i ludzi i jest uwiązana do Twojej spódnicy.

                              Ambicje swoje spełniam w pracy. A do dziecka podchodzę naturalnie. Nie trzymam
                              go na smyczy, nie robię niemowlaka z 1,5- roczniaka, nie torturuję czymś czego
                              nie chcę. Podążam ZA NIM.. On mi pięknie pokazuje czego chce, potrzebuje...
                              • kamelia78 Re: do leneczkaz 04.03.10, 16:26
                                Oooo! Widzę,że Cię to ubodło.
                                A po co TY mi sie tłumaczysz?Masz jakieś kompleksy?

                                Uczepiłaś się mnie jak rzep psiego ogona.NIe ja jedna kąpie roczne
                                dziecko w wanience,a mała boi sie dorosłych,nie dzieci.Bo to
                                oni ,jak WIDAĆ ,często potrafią byc złośliwi,wredni i niewrażliwi.
                                Naprawdę nie masz nic lepszego do roboty?Zajmij się lepiej swoim
                                genialnym dzieckiem,albo spełniającą Cię pracą. Albo wygłaszaj te
                                swoje mądrości przed kimś innym. Bo mnie to juz nudzi.Rozmowa z Tobą
                                do niczego nie prowadzi ,chyba,że TY jesteś taką kłótliwą osobą i
                                lubisz wymieniać z ludźmi jedynie złośliwości.
                                • leneczkaz Re: do leneczkaz 04.03.10, 20:03
                                  mała boi sie dorosłych,nie dzieci.Bo to
                                  > oni ,jak WIDAĆ ,często potrafią byc złośliwi,wredni i niewrażliwi.

                                  <rotfl od ściany do ściany>
        • lilka69 gagata 03.03.10, 11:05
          sugerujesz, ze dzieci ktore NIE chodzily do zlobka sa debilami w
          stosunku do twojego pieknie sie rozwijajacego? mysle, ze juz po ilku
          miesiacach uczeszczania do przedszkola roznic NIE bedzie widac.

          skoro oczekujesz, ze dziecko zlobkowe bedzie mowilo wierszyki,
          rysowalo, bedzie mialo teatrzyki to czy na studia mialoby isc
          wczesniej z racji tego, ze bedzie ( z pewnoscia!) przewyzszalo
          intelekualnie rowniesnikow?






          • leneczkaz Re: gagata 03.03.10, 11:12
            > sugerujesz, ze dzieci ktore NIE chodzily do zlobka sa debilami w
            > stosunku do twojego pieknie sie rozwijajacego? mysle, ze juz po ilku
            > miesiacach uczeszczania do przedszkola roznic NIE bedzie widac.

            Sama sobie odpowiedziałaś hahahahah big_grin
            Jej dziecko (wg Twojego opisu) teraz jest rozwinięte a Twoje będzie w
            przedszkolu.. hehe
Pełna wersja