roczek- nie odstepuje mnie :(

17.02.10, 12:57
Cześć Wam!
Mam pytanie, bo czasem zastanawiam się czy jakiś "błąd" popełniłam czy może po
prostu roczne dzieci tak mają.. Moja mała dość często nie odstępuje mnie na
krok, wymaga, żeby się nią zajmować. Nawet teraz: ja piszę, a ona stoi przy
mnie i ryczy sad. Z mężem jest inaczej. Potrafi przy nim zająć się czymś sama,
pobawi się klockami lub książeczkami, a przy mnie.. No, pozwala mi obiad
ugotować - wtedy siedzi w swoim krzesełku i cośtam chrupie albo wyciąga coś z
szuflady.. Przy odkurzaniu też mi asystuje i wtedy jest ok, ale jeśli tylko
usiądę na moment, żeby np poczytać to nie ma przebacz. Od razu ryk. A mąż może
przy niej czytać, ona się obok bawi i jest spokojna. Co o tym sądzicie?
Ogólnie jest pogodnym dzieckiem. Nie chodzi też na pewno o to, że ma gorszy
okres, np zęby itp.
I zastanawiam się jak na to reagować... Może czasami ją przetrzymać? Na
przykład teraz nie zareagowałam, no i się uspokoiła, cośtam gada do siebie i
bawi się zegarkiem. Ale czy to jest właściwe? Trochę mam wyrzuty sumienia
kiedy tak postępuję.
Jak Wy postępujecie z Waszymi dziećmi?
    • leneczkaz Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 17.02.10, 13:02
      U nas to samo. Najgorsze jest to, że jak młody tak dramatyzuje to masz potem
      wyrzuty sumienia, żeś wyrodna bo na 5 min. usiadłaś indifferent
      U nas działa bajka wink
    • fajnykotek Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 17.02.10, 13:12
      Ja miałam wyrzuty sumienia przy pierwszym dziecku. Dużo pracowałam, nawet 12
      godzin dziennie, więc jak tylko byłam w domu, starałam się jak najwięcej czasu
      spędzać z synkiem. Też na chwilę nie usiadłam SOBIE, jeśli już to z Nim. Efekt -
      Kuba nie umiał się sam sobą zająć. Przy zabawie musiałam być ja lub dziadek,
      albo ktoś inny i np: warczeć jak samochód, być koparą itp. Stopniowo zaczęłam Go
      zachęcać do samodzielnej zabawy. Z czasem się udało smile, ale dłuuugo trwało,
      zanim się udało.
      Teraz Mała ma prawie rok i umie się chwilę zająć sobą, ale ktoś MUSI być koło
      Niej i "podziwiać" od czasu do czasu smile. Ale czytać nie mogę, bo mi natychmiast
      zabiera i sama czyta smile. Też zauważyłam, że jak się chwilę poawanturuje, a ja
      nic, to na chwilę się czymś zajmie. To nic złego, że chcesz CHWILĘ mieć dla
      siebie, ale Twoja córka dobrze wie, że jak ryknie to natychmiast się Nią zajmiesz!
      • margo_kozak Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 17.02.10, 13:22
        roczne dzieci tak maja.

        ja swojego duzo nosze i daje mu jak najwiecej poczucia
        bezpieczenstwa mimo, ze czasami jest to trudne, albostaram sie
        zabawiac wówczas gdy nie moge wziac go na rece.
        u nas lek separacyjny poteguje karmienie piersia
        • jukalive Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 18.02.10, 11:27
          CO to znaczy, że lęk separacyjny potęguje karmienie piersią? Ja też jeszcze
          karmię. Nie wiedziałam, że może to mieć znaczenie.
          • margo_kozak Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 18.02.10, 21:13
            jukalive napisała:

            > CO to znaczy, że lęk separacyjny potęguje karmienie piersią? Ja
            też jeszcze
            > karmię. Nie wiedziałam, że może to mieć znaczenie.


            wydaje mi sie, ze dzieci karmione piersia sa bardziej zwiazane z
            matka niz dzieci karmione inaczej.
            jak wracam z pracy to jest wielka radosc i od razu łapanie za
            bluzke. dziecko jest bardzo stesknione matki a zwlaszcza mojego
            biustu. do wieczora jest ciagle przytulanie i bardzo czeste ssanie
            piersi. tak jakby chcial nadrobic 9 godzin mojej nieobecnosci.
            • asiula1987 Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 19.02.10, 11:14
              > wydaje mi sie, ze dzieci karmione piersia sa bardziej zwiazane z
              > matka niz dzieci karmione inaczej.

              bzdura...chyba nie znasz dzieci karmionych "inaczej"
              moze twoje dziecko wlasnie jest bardziej do biustu przywiazane niz do ciebie
            • jukalive Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 19.02.10, 23:21
              Kiedyś wydawało mi się, ze jak Mała skończy roczek, to będzie ssała piersi
              mniej. Je przecież tyle innych rzeczy. A ona domaga się piersi tak samo jak
              wcześniej, a może nawet bardziej, aktywniej, za bluzkę mnie łapie itp. Mam
              dylemat na ile jej na to pozwolić, na ile trochę ograniczyć.
    • hanka_n Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 17.02.10, 14:23
      u nas to samo smile uufff nie jestem samasmile
      ale zauważyłam, że im więcej poświęcam małej czasu, tym bardziej potrafi się
      sobą zająć. Ogólnie jest dzieckiem, które lubi ciągłe animowanie, taki
      charakter...chyba...bo od zawsze starałam się małą nauczyć "samodzielności".
    • papryczka.chili Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 17.02.10, 15:30
      moja ma to samo i ma juz 17 miesiecy tylko ja ojciec nie nawet jak jest w domu
      Ona potrafi mi dopominać się uwagi mimo ze tata blisko,czasem mnie to wkurza bo
      nigdy nic nie zrobie nie poczytam nie napisze tv odpada tez bo nauczyła się mi
      go wyłaczacbig_grin

      co robie smile daje sobie spokój z netem i wlaczam go gdy moja mała spi
      • jukalive Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 18.02.10, 11:29
        Ale spryciara! smile
    • niewid-oczna Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 18.02.10, 11:02
      U mnie było tak samo w ogóle tata go(17 m.) nie interesował trzymał
      się ciągle mojej nogi miałam dosyć . Przełomem były Święta Bożego
      Narodzenia a konkretnie przerwa miedzy nimi a nowym rokiem mąż miał
      wolne a ja pracowałam i wtedy sie przekonał, że tata jest też fajny
      ha ha nareszcie.
    • rapas Re: roczek- nie odstepuje mnie :( 18.02.10, 15:37
      Ja miałam tak samo jak ty! I czasami miałam tego dosyć, bo tylko
      mama i mama. U mnie ten stan trwał ok. 1,5 do 2 lat a potem tylko
      było "tata i tata". I z moich obserwacji wśród moich znajomych było
      tak samo. Często to wynika wtedy, kiedy mama więcej się zajmuje
      dzieckiem niż tata, więc dziecko w naturalny sposób za mamą wszędzie
      chodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja