Odpieluchowanie zimą na dworze

20.02.10, 02:31
Mam troje dzieci, ale starsza dwójka była rodzona tak, że odpieluchowanie
przypadało na wiosnę - lato, więc nie było problemu. Teraz odpieluchowuję
najmłodszego pierwszy raz jesień - zima no i na dworze jest jak jest. Po domu
chodzi od dawna bez pieluchy, zakładam mu tylko na noc i do spania w dzień, a
po spaniu często zdarza się, że jest sucha, rano zrywa się od razu na nocnik -
i tak jest w zasadzie od października, czyli już ładnych parę miesięcy. Młody
ma teraz dwa lata z groszami. W domu temat pieluchy nie jest problemem.

Ale nie mam pomysłu, jak technicznie rozwiązać wyjścia na dwór i jazdę
samochodem, zwłaszcza, ze mieszkamy pod miastem i jeżeli już gdzieś jedziemy
autem, to nie jest 5 minut. Parę razy po prostu zapomniałam mu założyć
pieluchę przed wyjściem, to wracałam na cito z dzieckiem w przesikanym na
wylot kombinezonie na mrozie, bo na dworze panicz marznie i zbiera mu się na
sikanie a jakoś wtedy nie chce zgłaszać, bo się przyzwyczaił, że na dworze się
sika do pieluchy. Nauczka z mokrym i zimnym kombinezonem jakoś nie pomogła.
Żeby nie mieć kłopotu, zakładam mu na wyjścia pieluchę, bo ani wysadzić na
dworze, bo mróz i kombinezon, ani przebrać. Ale jeżeli dzień wygląda tak, że
starszy idzie do przedszkola, to:
- zdejmuję mu nocną pieluche, zakładam drugą bo wychodzimy odwieźć brata do
przedszkola.
- wracamy, zdejmuję pieluchę, za chwilę mu zakładam, bo idziemy na spacer
- potem mu zakładam do spania
- potem mu znowu zakładam, bo jedziemy po brata do przedszkola


i w ten sposób młody właściwie jest cały dzień w pielusze i zwyczajnie
zapomina, że ma zgłaszać siku.

Jakieś pomysły z praktyki, jak to rozwiązać o tej porze roku?
    • budzik11 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 09:16
      Mój ma 2 lata i 4 m-ce. Do spania dziennego nie zakładam mu pieluchy, za to musi
      się wysiusiać przed snem. 1,5 godziny spokojnie wytrzymuje bez sikania.
      Na dwór też mu nie zakładam, ani do samochodu - zasada jest taka, że przed
      wyjściem z domu musi się wysikać, tłumacze mu, że tam, gdzie jedziemy, albo po
      prostu w samochodzie nie ma łazienki i nie będzie mógł zrobić siusiu. Działa.
      Raz tylko zgłosił w trakcie jazdy samochodem, że mu się chce, więc zjechaliśmy
      na pobocze i go wysadziłam - nie jeździ w kombinezonie (w ogóle nie ma
      kombinezonu, tylko kurtkę i spodnie), założyłam mu na te 30 sekund sikania poza
      samochodem tylko czapkę - nie zamarzł, nic sobie nie odmroził. Też mieszkamy
      pod miastem (bardzo POD, bo 40km od W-wy), często jeździmy do miasta (zakupy,
      lekarz) - nigdy nie było wpadki. Na miejscu, przed powrotem do domu też zawsze
      prowadzę dzieci do toalety i staram się, żeby się wysiusiały.
      • lullanka07 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 09:22
        moja corka ma 2,5 roku,odpieluchowana przed wakacjami wiec juz troche czasu minelo.
        wpadek nie ma.
        sika przed wyjsciem z domu i dopiero jak dojdziemy na miejsce.
        w lato wysadzalam ja na dworzu,teraz wie ze nie moze bo zimno.
        jesli zalatwi sie przed wyjsciem to spokojnie godzine lub wiecej bez sikania wytrzyma.
      • falka32 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 10:34
        Hmm, to widzę że problem u mnie leży w braku współpracy, bo młody nie chce sie
        wysikiwać przed wyjściem a argumenty, że nie będzie potem gdzie sikać są dla
        niego chyba tak samo zrozumiałe, jak program wyborczy PIS. Ja go zaganiam na
        nocnik, on zwiewa ze śmiechem, albo siada na chwilę i nic nie robi, więc ubieram
        go, bo nie mogę dłuzej czekać, w nadziei, że po prostu nie chce mu się siku. I
        pewnie faktycznie mu się w tym momencie nie chce, a jak wychodzi na zimno, to
        sika prawie od razu.

        Kombinezon być musi - bo nawet przechodząc paręnaście metrów do samochodu robi z
        siebie śnieżnego bałwana, chyba, żebym go nosiła cały czas na rękach. Nie mam
        nieprzemakalnych spodni bez szelek, tylko takie narciarskie, zapięte pod kurtką,
        jeszcze gorzej z tego rozebrać niż z kombinezonu. Może poczekam jeszcze aż
        trochę ten śnieg stopnieje smile
        • lullanka07 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 10:43
          jak moja corka mowi uparcie ze nie chce usiasc na kibelku bo nie chce siku to ja zaczynam sie z nia bawic kto ma racje;ja czy ona.
          ja mowie ze chce ona ze nie chce.
          siada i sika smile
        • budzik11 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 10:45
          falka32 napisała:

          młody nie chce sie
          > wysikiwać przed wyjściem a argumenty, że nie będzie potem gdzie sikać są dla
          > niego chyba tak samo zrozumiałe, jak program wyborczy PIS.

          Ja mówię, że nie pójdziemy jak się nie wysika i nie ma dyskusji.


          Nie mam
          > nieprzemakalnych spodni bez szelek,

          Ja nie mam w ogóle nieprzemakalanych spodni, na zimę syn ma spodnie z grubego
          polaru (wystarczy otrzepać ze śniegu, nie nasiąkają).
          • falka32 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 13:30
            > Ja mówię, że nie pójdziemy jak się nie wysika i nie ma dyskusji.

            A mój jakoś nie jest tym przejęty, że brat się spóźni do przedszkola albo ja się
            spóźnię po brata do przedszkola, albo gdzieś, gdzie mam być na określoną
            godzinę. Jak nie wychodzimy, nie wychodzimy - on się idzie bawić i tyle smile
    • donkaczka Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 11:18
      ja wlasnie corke odpieluchowalam w styczniu
      na jesieni bylo jak u was i nie ryzykowalam wyjsc bez pieluchy, bo prawie pewne
      bylo, ze sie zsika, w ferworze wyjscia nie sygnalizowala a i w domu bylo
      pilnowanie i przypominanie

      cos sie w styczniu zmienilo, skonczyly sie wpadki w domu, same z siebie,
      zaryzykowalam i zaczelam wychodzic bez pieluchy na zakupy i po siostre do
      przedszkola, ale mloda na haslo "ubieramy sie, idz zrob siusiu" leciala na
      nocnik, a ja na wyjsciu zahaczalam o wc i proponowalam - w przedszkolu, w
      sklepie itp
      tylko na sanki i szalenstwo w sniegu zakladalam jej pieluche, bo nawet gdyby
      chciala, to nie byloby jej gdzie wysadzic
      okazyjna pielucha jej nie zaszkodzila, gdy nie ma ladnie sygnalizuje w dalszym
      ciagu, od miesiace juz nie zakladam, bo potrafi dlugo wytrzymac bez siusiania



      jesli maly sika na dworze bez sygnalizowania, to po prostu na razie zakladaj mu
      pieluszke
      przyjdzie moment, kiedy mu to minie, a na pewno latwiej bedzie tobie tlumaczyc i
      przebierac gdy zrobi sie cieplo
      ja myslalam, ze u nas zostanie jak u was i machnelam reka, wsadzajac corke w
      pieluchy na caly dzien, gdy nie moglam jej pilnowac
      i cos sie w koncu zmienilo
      cierpliowsci, zima utrudnia jednak
      • falka32 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 13:39
        No i chyba się skończy na tym, że poczekam. Nie opłaca mi się teraz kupować
        nowej garderoby zimowej (bo ten syn najmłodszy i nie ma komu przekazać), jest
        koniec lutego. Miałam nadzieję, ze są jakieś sprawdzone patenty na obejście
        zimowej pogody, ale widzę, że nic nowego pod słońcem smile Jak się nauczy wysadzać
        przed wyjściem, to będzie wychodził bez pieluchy a jak się nie raczy nauczyć, to
        na wiosnę i tak ją straci nieodwołalnie.
    • kasia.46 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 15:00
      syn odpieluchowany w zime, zakładamy pieluche rezerw. na spacery i
      na noc, zawsze zdejmujemy suchą dziecko powinno rozumiec, że to
      tylko w nagłym przypadku.
      • donkaczka Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 15:04
        no wasze rozumie niby a i tak zakladasz przeciez, to co to ma znaczenie czy
        rozumie czy nie

        a co dopiero z dzieckiem, ktore nie rozumie i jak ma pieluche to w nia leje bez
        zastanowienia? tak naprawde moim zdaniem to sugeruje, ze odpieluchowanie jest w
        toku, nie ma co ryzykowac mokrego pupala na mrozie
        • falka32 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 23:48
          > a co dopiero z dzieckiem, ktore nie rozumie i jak ma pieluche to w nia leje bez
          > zastanowienia? tak naprawde moim zdaniem to sugeruje, ze odpieluchowanie jest w
          > toku, nie ma co ryzykowac mokrego pupala na mrozie

          Raczej jest to skojarzenie z wyjściami na dwór. W domu, jak ma pieluchę (np,
          wstaje po spaniu, albo wracamy po jakimś wyjściu i mu jeszcze nie zdejmę) to
          traktuje ją jak majtki, czyli sam ją zdejmuje (takie wciągane ma) i sika do
          nocnika. Czyli w domu się sika na nocnik, a poza domem się sika pod siebie. Na
          dworze nie zgłasza siku, tylko leje, nawet jak nie ma pieluchy na sobie. Bo to
          nie jest tak, że się na dworze zsikał, bo biedak nie wytrzymał, bo ignorowano
          jego wołanie. Wychodzimy na dwór, w domu się nie chce wysikać, za 15 minut na
          dworze on przychodzi do mnie przesikany do butów i zdziwiony melduje "mama, siku".
    • mikams75 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 15:38
      my jestesmy od miesiaca bez pieluchy ale nie mamy starszego brata, wiec troche
      mniej tego wychodzenia z domu.
      W kazdym razie staram sie zeby zrobila siusiu przed wyjsciem, zakladmy pieluche
      i wychodzimy. Po 2 godzinach pielucha jest najczesciej sucha i zaraz po
      przyjsciu do domu idziemy siusiac.
      Nie mam jednak odwagi wyjsc z domu bez pieluchy, poczekam do wiosny.
      Na razie tlumacze, ze do siusiania jest kibelek, a pieluchomajtki to zeby w pupe
      bylo cieplo.
      • eliszka22 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 18:59
        moja też się niedawno pozbyła pampersa. ostatnio jak byliśmy na dworze to mimo,
        że miała pieluchę to za nic w świecie nie chciała się do niej zsiusiać. więc to
        zależy od dzieciaka - jak nie ma oporu przed siusianiem w majteczki to lepiej
        zakładać pampersika przynajmniej do wiosny
    • mama-ola Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 21:33
      > Hmm, to widzę że problem u mnie leży w braku współpracy, bo
      > młody nie chce sie wysikiwać przed wyjściem

      A ściganie? Kto się pierwszy wysiusia, ty czy ja!... Pędem do
      łazienki, no i daj mu wygrać, rzecz jasna smile
      • falka32 Re: Odpieluchowanie zimą na dworze 20.02.10, 23:52
        Ja się nie będę ścigać, od tego jest starszy brat, jego podpuszczę smile - pomysł
        niezły, spróbuję. Co prawda moje dzieci mają takie charakterki, że bywają oporne
        na takie sztuczki. Jak zobaczy, ze mi zależy na jego wysikaniu się, to choćbym
        na głowie stanęła i najpiekniejszą czekoladą kusiła, to będzie udawał, że nie
        wie o co mi chodzi smile
        Innego dnia bez proszenia się wzorowo wysika i będzie patrzył, czy na pewno to
        doceniam smile
Pełna wersja