"Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie?

20.02.10, 22:04
Zastanawiam się nad zakupem tej książki. Ktoś ją ma? Jestem ciekawa, czy Wam
się przydała, czy warto ją mieć.
    • beatiness Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 20.02.10, 22:53
      nie czytałam, ale oglądam programy tej Pani, choć czasami mnie mega wnerwia (w sumie nie wiem czemusmile), uważam, że ma dobre podejście i wiele można się od niej nauczyć.
      ja osobiście staram się wdrożyć w życie "jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzici do nas mówiły".
      • falka32 Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 21.02.10, 00:39
        Zależy, co lubisz.
        To jest książka, która powinna nosić tytuł "Superniania zbawia polskie matki, bo
        są głupie a ona mądra".
        Dawno nie czytałam książki o dzieciach, w której tyle byłoby ledwo ukrywanej
        pogardy dla matek i takiego "co to nie ja".
        To jest nie tyle poradnik, co bardziej prezentacja ideologii Superniani jako
        autorytetu od polskich rodzin.
        Adresatem na pewno nie jest normalna, w miarę przytomna kobieta, która się
        orientuje w życiu, co najwyżej ubezwłasnowolniona przez męża, babcię i przesądy
        zahukana idiotka, która nie wie jak się nazywa, ma za chude mleko, przegrzewa
        dziecko, karmi je tonami żarcia, nie wie, że wolno jej wyjść samej do kina a na
        widok roczniaka bawiącego się siusiakiem wydaje wrzask przerażenia i każe
        trzymać ręce na kołdrze. W każdym razie taki obraz polskiej matki wyłania się z
        tej książki i do takich kobiet ona pisze. Takie wrażenie zostało mi po lekturze
        i zaledwie kilka sensownych (ale dość oczywistych) zdań ukrytych w tym bełkocie.
        • palina22 Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 21.02.10, 08:31
          kupilam przeczytałam i jakbym miala drugi raz kupic to bym nie
          kupila jest tam kilka ciekawych pogladow ale to wszystko powtarza
          sie zeby słuchac i rozmawiac z dzieckiem starac zrozumiec i wczuc
          sie w role dziecka ze nie dzieje sie nic bez przyczyny czyli to co
          kazda z nas przypuszczam ze wie
          • falka32 Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 21.02.10, 21:36
            "ze nie dzieje sie nic bez przyczyny"

            przy czym tą przyczyną jest właściwie zawsze głupia matka. Innych przyczyn nie
            ma. Każdą inną można sprowadzić do matki. Ojciec się nie angażuje - wina matki,
            ze go nie zachęca. Dziecko jest nadpobudliwe - wina matki, że daje słodycze.
            Wina matki, ze jest zmęczona, bo powinna być zawsze zwarta i gotowa. Wina matki,
            że czegoś nie wie, bo powinna wiedzieć. Dziecko się źle zachowuje - wina matki
            (nikogo innego), albo wina matki, że rodzice nie mają zgodnego zachowania wobec
            dzieci. Ogólnie - posyp kobieto głowę popiołem a potem bierz przykład z Superniani.
        • awtorek Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 21.02.10, 10:16
          O rany! Powyższa (i następna) recenzja skutecznie zniechęciła mnie do kupna tej
          książkiwink Mam wrażenie, że stoi mi przed oczami cały obraz tej książki. I chyba
          rzeczywiście nie jest to książka dla mnie...
      • memphis90 Re: "Moje dziecko" D. Zawadzkiej - polecacie? 21.02.10, 19:54
        nie czytałam, ale oglądam programy tej Pani, choć czasami mnie mega
        wnerwia (w
        > sumie nie wiem czemusmile),
        Bo czasem gada takie pierdoły, że głowa mała... Ostatnio wmawiała
        jakiejś kobiecie, że jej dziecko, będące znacznie poniżej 3 centyla,
        jest "zupełnie prawidłowe- tylko drobne". Natomiast drugie dziecko
        tej pani- na 90 centylu- miało być rzekomo "otyłe". Ok, jest
        psychologiem i niech mówi o wychowaniu, ale czemu zabiera głos w
        sprawach, o których nie ma zielonego pojęcia i gada bzdury?
Pełna wersja