grudniowa29
23.02.10, 14:08
moj 2,5 latek mnie dzis kompletnie zalamal

ogolnie do rany przyloz,
sympatyczny ,wesoly chlopiec.ale od miesiaca zaczal "podnosic"
czasem ręke.nie wiem skad sie to wzielo.jestem na
wychowawczym,poswiecam caly czas,otoczony jest atmosfera milosci


poszlam z Nim dzis do mojej Mamy, Mama przykucnela i powiedziala,ze
ma sliczna bluze, a On sie na Nia dwa razy zamachnal,raz trafiajac w
buzie.Bylam w szoku, bo nie bylo jakiegokoliwiek powodu by tak
zrobil.Dalam Mu kare,mial siedziec w kacie.Plakal.Babci nie chcial
przperosic.W koncu Babcia sama podeszla i sie Go pyta czy zrozumial,
ze zle zrobil.A on znow sie zamachnal i jakby udawal plucie.Drugi
raz szok.Jakby nie moje dziecko to bylo.pierwszy raz nie wytrzymalam
w zyciu i dalam mu klapsa.wiem, ze to zadna metoda,ale po prostu nie
wytrzymalam.ta okropna bezradnosc.poszlam do domu.znow jest super
grzeczny.nie wiem..to jak zly sen...dola mam totalnego