dla rozluźnienia o teściowej...

23.02.10, 19:41
siedzę tak sobie i śmieję się sama do siebie, jaki los potrafi być
figlarny. Otóż w przciwieństwie do Męża to Teściówka trafiła mi się
koszmarna, wpienia mnie normlanie na każdym kroku, każdym ruchem,
miną i tym co mówi (to w szczególnosći). Ostatnio byliśmy u Niej z
Małą i jak od chwili urodzenia się Córeczki wiedziałam, ze jest
podobna do "tamtej" rodziny, tak teraz uwierzyć nie mogłam, jak
bardzo jest podobna do mojej teściowej big_grin big_grin o zgrozo, nawet nie do
swojego Ojca, ale właśnie do Babciuńki, no niech mnie ... wink)))te
miny, burmuszne zachowania, no mówię Wam, normalnie małą teściową
wychowuję ihihihihihihihih ten post to oczywiście tak dla żartu i
żebyście nie pomyślały, że swoje dziecko przez to znienawidzę, bo
swojego Słoneczka nie zmieniłabym nawet o jeden włos. Pozdrawiam
Mamy!
    • mw144 Re: dla rozluźnienia o teściowej... 24.02.10, 11:41
      Jeszcze teściową z czasem przez to wszystko pokochaszbig_grin
    • leneczkaz Re: dla rozluźnienia o teściowej... 24.02.10, 11:44
      Moja mama mi kiedyś opowiadała, że modły zanosiła, abym tylko do teściowej nie
      była podobna big_grinbig_grinbig_grin
      I ostatnio w żartach powiedziała, że nie miała drugiego dziecka, bo jak się
      jedno ładne udało to nie warto ryzykować hahahaah.
      • ga-ti Re: dla rozluźnienia o teściowej... 24.02.10, 14:29
        leneczkaz napisała:

        > Moja mama mi kiedyś opowiadała, że modły zanosiła, abym tylko do teściowej nie
        > była podobna big_grinbig_grinbig_grin
        > I ostatnio w żartach powiedziała, że nie miała drugiego dziecka, bo jak się
        > jedno ładne udało to nie warto ryzykować hahahaah.

        big_grin big_grin big_grin
        Leneczka, uśmiałam się po pachy! Dobra jesteś!
        • leneczkaz Re: dla rozluźnienia o teściowej... 26.02.10, 10:49
          > big_grin big_grin big_grin
          > Leneczka, uśmiałam się po pachy! Dobra jesteś!

          To nie ja, tylko mama wink

          Ja też trochę w strachu, bo syn do mnie podobny i nawet źle bo u mnie w rodzinie
          dzieci płci męskiej piękne ale potem ... różnie bywa tongue_out
          Za to jak córka będzie do rodziny męża podobna to ja nie wiem co to będzie crying
    • ka_siulek1 Re: dla rozluźnienia o teściowej... 24.02.10, 14:43
      No to Cię Bozia "pokarała" smile Ja też się modliłam aby moje dziecko
      nie było podobne to rodziny męża - ufff, pierwsze nie jest, cała
      skóra zdjęta ze mnie, aż boję się że drugie będzie miało cosik z
      tamtej rodziny uncertain Pocieszę Cię , że dzieci się zmieniają, także jest
      jeszcze nadzieja smile))Pozdrawiam.
      • pazdana Re: dla rozluźnienia o teściowej... 24.02.10, 16:32
        pierwsze zdanie mojej teściowej jakie wypowiedziała jak zobaczyła małą:" O mój
        Boże, cała JA" i to było obiektywnesmile teraz niewiele się zmieniłosmile
        • batutka Re: dla rozluźnienia o teściowej... 25.02.10, 23:12
          moja mlodsza jest podobna do tesiowej - ale moze byc, bo tesciowa fajna i ladna
          babka smile
    • wronka30 Re: dla rozluźnienia o teściowej... 25.02.10, 23:21
      Starsza corka to skora zdjeta z rodziny meza, a raczej z jego
      rodzenstwa jak byli mali. Na szczescie zeby nie odziedziczyla po
      tesciowej, mialabym w domu teraz mala nutrie big_grin
      Mlodsza to jak maz ja nazywa "bialy kurczak" big_grin czyli do mnie
      podobna, ale rysy twarzy, ksztalt oczu i nosa ma calkowicie po mezu.
      Boje sie tylko tej nutrii bo mlodszej dopiero pare dni temu wyszedl
      pierwszy zab i dzis juz drugi sie przebil, wiec jeszcze ciezko
      ocenic co z tego wyrosnie big_grin
Pełna wersja