szamonia
23.02.10, 19:41
siedzę tak sobie i śmieję się sama do siebie, jaki los potrafi być
figlarny. Otóż w przciwieństwie do Męża to Teściówka trafiła mi się
koszmarna, wpienia mnie normlanie na każdym kroku, każdym ruchem,
miną i tym co mówi (to w szczególnosći). Ostatnio byliśmy u Niej z
Małą i jak od chwili urodzenia się Córeczki wiedziałam, ze jest
podobna do "tamtej" rodziny, tak teraz uwierzyć nie mogłam, jak
bardzo jest podobna do mojej teściowej

o zgrozo, nawet nie do
swojego Ojca, ale właśnie do Babciuńki, no niech mnie ...

)))te
miny, burmuszne zachowania, no mówię Wam, normalnie małą teściową
wychowuję ihihihihihihihih ten post to oczywiście tak dla żartu i
żebyście nie pomyślały, że swoje dziecko przez to znienawidzę, bo
swojego Słoneczka nie zmieniłabym nawet o jeden włos. Pozdrawiam
Mamy!