Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię...

26.02.10, 11:50
Witam drogie Mamysmile Obecnie szukam opiekunki dla naszego 20
miesięcznego dziecka i miałam wczoraj rozmowę z jedną Panią, bardzo
mi przypadła do gustu, natomiast moje dziecko nie było przy niej
sobą. Po prostu straszna histeria, złość, choć na ogół jest
pozytywne i radosne. Liczę się z jego reakcjami, zastanawiam się na
ile wyczuwa sytuację i chciało na siebie zwrócić moją uwagę, a może
po prostu Pani nie spodobała mu się. Myślałam nawet że jest śpiące,
ale jak tylko Pani wyszła, znów był pogodny i długo grzecznie bawił
się zanim poszedł spać. Jakie są Wasze doświadczenia? Szukam dalej i
zobaczę czy tak będzie przy każdej obcej osobie czy może z kimś
złapie kontakt i tym głównie się kierować przy wyborze....
    • lupa_87 Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 12:52
      A jak synek reaguje na wszystkie inne obce osoby? Ciężko
      odpowiedzieć na takie pytanie, bo jeśli dziecko zawsze lgnie do
      obcych, a tu nagle histeria to mu ta konkretna niańka nie
      podpasowała i już. A jeśli nie lubi obcych to każda niańka będzie
      powodem złości.
      • lupa_87 Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 12:54
        Jest jeszcze drugi aspekt. Mój synek czy to na początku pracy
        nianiek, które miał, czy to po paru miesiącach - jak ja byłam w domu
        albo mąż i niańka - to świrował strasznie, niegrzeczny był, a jak
        tylko nas niebyło to normalnie się zachowywał. Takie popisywanie się
        chyba. Teraz ma 3 niańkę z kolei i przy każdej było to samo.
      • kluchami Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 13:44
        Dziękuję za odpowiedzi. Nie jest dzieckiem, które lgnie do obcych,
        na początku jest trochę zawstydzony i zawsze trzyma się blisko mamy,
        po 10 min "rozkręca się". Natomiast pierwszy raz zareagował histerią
        i złością, to była pierwsza kandydatka, po prostu muszę zobaczyć jak
        będzie reagował na inne Panie, a może czuje co się święcisad((
    • leneczkaz Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 13:02
      Za młodu miałam przyjemność być nianią i rodzice zawsze patrzyli na reakcję
      dzieci, na to jak z nimi rozmawiam i się bawię. Potem wszystkie dzieci wyły że
      chcą tylko mnie i zawsze dostawałam pracę tongue_out

      Nie zatrudniłabym osoby której moje dziecko boi się czy nie akceptuje. To nie
      Twoja niania a jego. Czasem fakt elokwentnego wysławiania się, nienagannych
      manier, czy idealnych zdolności organizacyjnych/kulinarnych... nie jest
      potrzebny dziecku. Ono woli uśmiechniętą, energiczną osobę do kreatywnych zabaw,
      spacerów, przytulanek itd.
    • izabellaz1 Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 13:51
      Moja córka nianię sobie wybrała. I wybrała BARDZO DOBRZE smile
      Przychodziły różne panie. Reakcje były różne. Moje odczucia również. Przyszła
      jednak pewnego dnia p. I no i moje dziecko całkowicie się wkręciło. Kobieta nie
      "ciuciała" do córy. Żywiołowa babka. Rozmawiała z nami, trochę z Małą. Po kilku
      minutach córa przytaszczyła do naszego pokoju ze swojego jakieś zabawki,
      wdrapała się Jej na kolana, wypiła szklankę picia na prośbę jeszcze-nie-niani (a
      była strasznym "wielbłądem"). Dla nas wszystko stało się jasne smile
      Do tej pory, mimo, że córa już przedszkolakiem jest drugi rok bywa u Niej (nie
      tylko z powodu awaryjnej sytuacji, ale też bo po prostu tęsknią za sobąsmile smile
    • kasia_750 Re: Reakcja dziecka na kandydatkę na nianię... 26.02.10, 14:00
      Szukaj dalej. To dziecko a nie Ty będzie przebywać z nianią prawie
      cały dzień. Jeśli synkowi niania nie odpowiada, lepiej raczej nie
      będzie. Czasami dzieci mają lepszą intuicję niż dorośli.
      Moja córka nie lubiła obcych i myślałam, że tak musi być i z nikim
      nie zostanie. Na pierwszą nianię, na którą się zdecydowaliśmy,
      zareagowała co prawda spokojnie, ale bez większych emocji. Za to my
      byliśmy zachwyceni. Z czasem coraz mniej... Okres zapoznawczy trwał
      prawie 2 tygodnie i wydawało się, że jest ok. Po miesiącu-dwóch było
      coraz gorzej, po nagraniu niani, zdecydowaliśmy się na zmianę.
      Niektóre nianie potrafią świetnie się "sprzedać". Wiedzą na czym
      rodzicom zależy i po pierwszej rozmowie rodzice są przekonani, że
      trafili na ideał. Jeśli jesteś z Wrocławia - służę nazwiskiem niani,
      która miała być idealna a taka nie była (nagrania przechowuję do
      dzisiaj).
      Naszą obecną nianię córka polubiła na 1 spotkaniu. I w zasadzie
      tylko to już było dla nas ważne. Myślę, że nawet okres zapoznawczy
      (2 dni, bo nie miałam więcej urlopu) był zbędny i mogłabym od razu
      córkę zostawić z tą nianią na cały dzień. Do dzisiaj
      córka "zakochana" w nianismile Podczas dłuższego wolnego pyta kiedy
      znowu do niej przyjdzie "ciocia B..."
      Teraz się martwię jak wytłumaczyć córce, że za parę
      miesięcy "ciocia" już nie będzie przychodzić, bo mama będzie na
      macierzyńskim a potem córka pójdzie do przedszkolasad Liczę na to, że
      niania będzie miała ochotę podtrzymać kontakt i czasami spotkać się
      z córką.
Pełna wersja