korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim pokoju

27.02.10, 19:24
mam dylemat co zrobić ze spaniem mojej córeczki. mała ma 2,5 roku.
od początku śpi z nami w pokoju, ale na swoim łóżku. do tej pory
mieszkaliśmy w mieszkaniu gdzie sypialnia była dość mała i łóżko
córki było przystawione do naszego. wszystkim to odpowiadało. teraz
przeprowadziliśmy się do nowego domu. córka ma urządzony swój
pokoik. jednak nadal nie wiem co zrobić ze spaniem. mała przesypia
całe noce, sporadycznie zdarza się, że zapłacze (przez sen) lub
obudzi mnie żeby podać jej wodę. mam dwie koncepcje. pierwsza
zakładająca wstawienie jej łóżka do naszego pokoju, a jej pokój
będzie przeznaczony do zabawy, miejsca gdzie będą jej zabawki
(oczywiście zdaję sobie sprawę, że zabawki i tak wyemigrują do
pokoju dziennego), z dodatkową kanapą. drugi plan zakłada wstawienie
jej łóżka do jej pokoju i stopniowe oswajanie małej z tym, że śpi
tam sama. usypia w łóżku, jednak ja albo mąż siedzimy/leżymy obok
niej. trwa to kilka-kilkanaście minut i z tego rezygnować nie
zamierzam, chyba, że córka wywali mnie z pokoju...
w związku z tym wszystkim mam pytanie. korzysći związane z tym, że
córka śpi obok znam, ale chciałabym wiedzieć jakie są wg was
korzyści płynące z tego, że dziecko śpi w swoim pokoju.
    • aloiw1985 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 19:37
      1. samodzielność
      2. prywatność dla was
      • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 19:41
        1. samodzielność - czy naprawdę dziecko uczy się samodzielności
        śpiąc w swoim pokoju?
        2. prywatność - nigdy na to nie narzekaliśmy
        • beatiness Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:15
          zgadzami się z przedmówczyniamy
          • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:18
            czyli z czym? z samodzielnością? na marginesie, była jedna
            przedmówczyni, ale nadal nie wiem w jaki sposób dziecko uczy się
            samodzielności poprzez spanie w osobnym pokoju.
            • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:31
              jestem wlasnie w takiej samej sytuacji, z tym, ze niestety nie bede
              miala wyboru i bede musiala wyeksmitowac corke do jej pokoju sad
              szczerze mowiac obawiam sie, ze zniose to gorzej niz ona. ja tam nie
              widze zadnych konkretnych korzysci dla dziecka, tzn. nie mowie, ze
              lepiej z rodzicami, tylko, ze nie widze wymiernych korzysci jako
              takich w spaniu w osobnym pokoju (bo ta samodzielnosc jakos mnie nie
              przekonuje - niby przez co dziecko jest samodzielniejsze, jesli spi
              osobno?). Korzysci raczej sa dla rodzicow, prywatnosc, spokoj itd.,
              ale jesli wam obojgu nie przeszkadza, ze mala jest obok i jest wam
              wszystkim tak wygodnie, to ja bym zostawila jak jest, czyli spanie w
              jednym pokoju.
              • truscaveczka Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:34
                Może nie tyle samodzilnego robienia czegoś tam, ale samo-dzielności
                smile Znaczy uczy się, że bez mamy da sobie radę. Patrząc po męzach
                niektórych forumek, to trzeba szybko zacząć dziecko tego uczyć. tongue_out
                • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:37
                  ale to dziewczynka wink i do tego bardzo samodzielna, bo wszystko
                  jest "ola sama" i koniec... smile
                • bweiher Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:44
                  Nigdy sie specjalnie nie zagłębiałam w ten temat.Moje wszystkie
                  dzieci śpią od urodzenia w swoich pokojach.Jakoś tak dla mnie to
                  naturalne było.

                  A tak na marginesie,najmłodszy brat mojego meża spał w jednym
                  pokoju ze swoimi rodzicami(moimi teściami) do 17 roku życia smile
                  Wkońcu wszyscy zaczęliśmy na niego naciskac że to
                  trochę...takie...ekhm...dziwne jest...
                  • leneczkaz Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 11:04
                    > A tak na marginesie,najmłodszy brat mojego meża spał w jednym
                    > pokoju ze swoimi rodzicami(moimi teściami) do 17 roku życia smile
                    > Wkońcu wszyscy zaczęliśmy na niego naciskac że to
                    > trochę...takie...ekhm...dziwne jest...

                    Ja tęż tak spałam, bo moi rodzice uważali, że jak dziecko chce i mu dobrze to
                    niech śpi z rodzicami.. nawet jak wraca z dyskoteki indifferent
                • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:46
                  > Może nie tyle samodzilnego robienia czegoś tam, ale samo-
                  dzielności
                  > smile Znaczy uczy się, że bez mamy da sobie radę

                  znam kompletnie niesamodzielne dzieci spiace w osobnych pokojach,
                  jak rowniez bardzo samodzielne dzieci spiace z rodzicami, wiec to
                  nie jest takie jednoznaczne. moja corka ma prawie 4 lata i poza
                  krotkim okresem kiedy miala swoj pokoj, zawsze spala w tym pokoju co
                  ja, a niczego jej nie brakuje jesli chodzi o samodzielnosc (co
                  potwierdza np. fakt, ze bez najmniejszego problemu zaaklimatyzowala
                  sie w przedszkolu).
              • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 20:36
                smile właśnie chodzi mi o korzyści dla córki. nasz prywatnośc nie
                ucierpiała ani trochę na tym, że córka spała przy nas. ta
                samodzielnośc też do mnie nie przemawia, uczy się jej w innych
                sytuacjach.
                • ewusia13 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 23:42
                  widać, że chcesz spać z dzieckiem więc tak zrób smile

                  a korzyści ze spania w swoim pokoju to:
                  1. samodzielność - dziecko nauczone spania bez rodziców bez problemu zostanie w
                  razie potrzeby na nockę u dziadków
                  2. dziecko nie jest narażone na widok kochających się rodziców w razie nagłego
                  przebudzenia (dziecko może to źle zinterpretować, np uznać seks za rodzaj
                  przemocy. Poza tym może opowiadać w przedszkolu co tata i mama robią w nocy smile)
                  3. może sobie stworzyć takie warunki do spania w jakich mu najlepiej (np
                  zapalona lampka, otwarte okno) i nikomu nie przeszkadza
                  4. nie poczuje odrzucenia gdy pojawi się kolejny członek rodziny i
                  najzwyczajniej nie będzie już miejsca w sypialce na kolejne łózko

                  to tak na szybko, jak cos mi wpadnie do glowy to dopisze

                  ale tak bez szukania zadnych konkretnych argumentów to dla mnie to nie
                  jest normalne, że spicie razem skoro sa warunki na osobne sypialnie
                  • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 10:01
                    > a korzyści ze spania w swoim pokoju to:
                    > 1. samodzielność - dziecko nauczone spania bez rodziców bez
                    problemu zostanie w
                    > razie potrzeby na nockę u dziadków
                    > 2. dziecko nie jest narażone na widok kochających się rodziców w
                    razie nagłego
                    > przebudzenia (dziecko może to źle zinterpretować, np uznać seks za
                    rodzaj
                    > przemocy. Poza tym może opowiadać w przedszkolu co tata i mama
                    robią w nocy smile)

                    zgadzam sie co do prywatnosci - ja nie za bardzo moglabym spelniac
                    malzenskie obowiazki majac kogos trzeciego w sypialni, ale mnie ten
                    akurat problem nie dotyczy. co do samodzielnosci jednak, to uwazam,
                    ze jest to zdecydowanie za bardzo naciagane, takie tlumaczenie, ze
                    jak jest osobny pokoj to dziecko bardziej samodzielne. moja, jak juz
                    napisalam, przez 3/4 swojego zycia spala w pokoju razem ze mna, a
                    nie bylo najmniejszego problemu, zeby zostala w przedszkolu, gdzie
                    nie znala nikogo, bardzo chetnie zostaje sama na noc u dziadkow i
                    moja mama bez problemu kladzie ja spac, moge spokojnie zostawic ja
                    pod opieka innych, nawet ludzi, ktorych ona nie zna (np. jakas moja
                    kolezanka).
                  • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 10:10
                    dziękuję za odpowiedzi, ale...
                    1. samodzielność - dziecko nauczone spania bez rodziców bez problemu
                    zostanie w
                    > razie potrzeby na nockę u dziadków
                    -właśnie córka wróciła z dwutygodniowego pobytu u moich rodziców,
                    z tym nie ma problemu. czasami nocuje u dziadków w gdańksu i także
                    jest dobrze

                    2. dziecko nie jest narażone na widok kochających się rodziców w
                    razie nagłego
                    > przebudzenia (dziecko może to źle zinterpretować, np uznać seks za
                    rodzaj
                    > przemocy. Poza tym może opowiadać w przedszkolu co tata i mama
                    robią w nocy smile)
                    - tak jak już wcześniej pisałam, córka nie jest narażona na widok
                    kochających się rodziców, odkąd córka sie urodziła kochamy się w
                    innym pokoju itd wink, dla mnie to za duży dyskomfort, nawet jak była
                    noworodkiem. nasza intymność na tym nie ucierpiała, a nawet lepiej,
                    mamy więcej fantazji ponieważ "zwykły" łóżkowy seks zastąpiliśmy
                    bardziej urozmaiconym. przytulenie się do męża wieczorem lub w nocy
                    jest sprawą naturalną., tak jak w dzień

                    3. może sobie stworzyć takie warunki do spania w jakich mu najlepiej
                    (np
                    > zapalona lampka, otwarte okno) i nikomu nie przeszkadza
                    - tu się mogę zgodzić, może nie tyle chodzi o lampkę, ale o
                    temperaturę w pokoju. córka i mąż lubią mieć chłodno, ja przy nich
                    marznę i jestem zawinieta w kołdrę i dwa koce ;0, ale jakbym spała
                    tylko z mężem w pokoju to i tak by było zimno wink

                    4. kolejny członek rodziny - niestety nie będzie go więc ten
                    argument odpada sad


                    ale tak bez szukania zadnych konkretnych argumentów to dla mnie
                    to nie
                    > jest normalne, że spicie razem skoro sa warunki na osobne sypialnie
                    a co jest w tym nienormalnego? do tej pory mieliśmy dwa pokoje i
                    w jednym była sypialnia całej rodzinki. teraz lokum się powiększyło
                    i zastanawiam się jak postąpić żeby córce nie zrobić krzywdy spaniem
                    przy nas, dlatego pytam o korzyści płynące ze spania w osobnym pokoju
                • monnap Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 18:04
                  Korzysci dla mnie (moje dziecko spi u siebie w pokoju od 4go
                  miesiaca zycia):
                  Nie musze chodzic na palcach we wlasnej sypialni
                  Intymnosc - jak dla mnie jakakolwiek akcja z mezem bylaby conajmniej
                  krepujaca, szczegolnie przy dziecku ktore juz troche rozumie i moze
                  sie obudzic
                  No i w koncu po to toja corka ma swoja sypia;nie by w niej spac, co
                  zrobisz jak bedziesz miala kolejne dziecko - wtedy bedziesz
                  probowala walczyc z problemem? POza tym gdzie bedze ta granica wieku
                  gdy dziecko spi samo???
                  • maks_olo Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 19:42
                    co do intymności - autorka wątku napisała, że uprawiają seks w innym pokoju...

                    to samo co do kolejnego dziecka - napisała, że więcej nie będzie miała...
                    poczytaj jej wszystkie posty...

                    jedynie z tą granicą się zgadzam - co już zresztą napisałam - im starsza, tym
                    będzie trudniej...
      • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 27.02.10, 23:32
        Ja popieram tą samodzielność i prywatność dla rodziców. Prywatności nie muszę chyba rozwijać, zwłaszcza, że dziecko robi się coraz starsze. Co do samodzielności: 2,5 roku to wiek kiedy dziecko rozwija poczucie własnej wartości jako indywidualny człowiek, który chce i potrafi robić coś samodzielnie. To dobry moment na własny pokój. Samodzielności dziecko będzie się uczyć stopniowo, poprzez różne rzeczy...życie w społeczności przedszkolnej, szkolnej, wprowadzanie obowiązków, odpowiedzialności za pewne rzeczy itd. Właśnie ze względu na potrzebę prywatności rodziców, warto zacząć uczyć dziecko takiej samodzielności ok. 3 roku życia. Takie jest moje zdanie.
    • maks_olo Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 08:50
      starszy synek śpi sam w pokoju odkąd skończył 11mscy - głównie dlatego, że za
      miesiąc miał się urodzić młodszy brat wink

      on lubi sam zasypiać - jak bym przy nim siedziała, to by nie zasnął...

      głównym plusem jest u nas to, że my nie budzimy go, a on nas... ma bardzo lekki
      sen, chyba za mną wink
      po drugie łatwiej było go przyzwyczaić do spania w swoim pokoju, jak był
      mniejszy, bo teraz już byłaby wojna... a wątpię czy będziecie chcieli, aby spała
      z Wami w pokoju jak będzie miała 6,7 lat...
      pomyśl o tym, że może będzie miał rodzeństwo, może będzie musiał zostać u
      dziadków na noc, a może po prostu z przekory nie da się w przyszłości
      przeprowadzić do swojego pokoju... spróbować nie zaszkodzi wink
    • melani5 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 08:52
      Mam kolezanke ktora spi ze swoim 2latkiem(moj od urodzenia spi u siebie),teraz
      jest w 6m-cu ciazy,tak sie zastanawiam jak oni te dziecko zrobili bo maly mamusi
      nawet na chwilke nie opuszcza i jak spi to musi byc do mamy przytulony.Wiec jej
      nawet tego pytania nie zadalam,bo jak dla mnie"niesmaczne".No i kolezanka ma
      problem bo przeciez w 4 sie w lozku nie zmieszcza a malenstwa nie zostawi samego
      w lozeczku.
      Moj dwulatek,wieczorem pozwala mi na 5min.przytulania potem pokazuje mi palcem
      dzwi i mowi"mama lulu". A korzysci dla mnie takie ze mozemy sobie wieczorem
      wyjsc z mezem do kina,restauracji.Zostawic malego z moja siostra,mama czy
      kolezanka i nie mosimy czekac jak maly zasnie i dla malego to nie jest dramat.
      • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 10:09
        > maly mamusi
        > nawet na chwilke nie opuszcza i jak spi to musi byc do mamy
        przytulony.Wiec jej
        > nawet tego pytania nie zadalam,bo jak dla mnie"niesmaczne".

        autorka watku napisala, ze mala ma osobne lozko i nie ma problemu ze
        spaniem, wiec to jest inna kategoria problemu. jest jednak roznica,
        pomiedzy spaniem w jednym lozku, a spaniem w jednym pokoju.

        A korzysci dla mnie takie ze mozemy sobie wieczorem
        > wyjsc z mezem do kina,restauracji.Zostawic malego z moja
        siostra,mama czy
        > kolezanka i nie mosimy czekac jak maly zasnie i dla malego to nie
        jest dramat.

        moja spi ze mna w pokoju, na osobnym lozku oczywiscie, prawie zawsze
        tak spala i nigdy nie bylo problemu, zebym wieczorem wyszla,
        czy nawet na cala noc. kiedy miala 3 lata zdarzylo sie, ze usypiala
        ja i zostala z nia na noc jej ciocia, ktora pierwszy raz w zyciu
        widzala i ktora w dodatku nie mowila po polsku i nie bylo
        najmniejszego problemu (a bylo to w mieszkaniu cioci, wiec tez obce
        zupelnie miejsce). jest duza roznica miedzy brakiem samodzielnosci w
        zasypianiu i spaniu, a spaniu w jednym pokoju.
        poza tym autorka pytala o korzysci dla dziecka, korzysci dla
        rodzicow to wszyscy znamy smile
        • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 11:53
          "poza tym autorka pytala o korzysci dla dziecka, korzysci dla
          rodzicow to wszyscy znamy smile"
          Skoro nie doszuka się, żadnych rozsądnych korzyści, czy to znaczy, że to będzie
          dla dziecka NIEKORZYSTNE?? Inaczej pisząc, spowoduje jakieś negatywne i poważne
          skutki u dziecka??
          • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 12:13
            "poza tym autorka pytala o korzysci dla dziecka, korzysci dla
            > rodzicow to wszyscy znamy smile"
            > Skoro nie doszuka się, żadnych rozsądnych korzyści, czy to znaczy,
            że to będzie
            > dla dziecka NIEKORZYSTNE?? Inaczej pisząc, spowoduje jakieś
            negatywne i poważne
            > skutki u dziecka??

            nikt tutaj nie powiedzial, ze spanie w osobnym pokoju jest gorsze,
            niz spanie w tym samym. w sytuacji, gdzie tych korzysci brak, a
            rodzicom odpowiada sytuacja, to nie ma co na sile robic czegos w
            imie idei, dlatego, ze wiekszosc uwaza, ze tak trzeba.
            poza tym: w momencie przeprowadzki dziecko zostaje wyeksmitowane do
            drugiego pokoju, czyli nie dosc, ze nowe miejsce, to w dodatku
            zostaje na noc zupelnie samo, a jesli do tego np. ma etap lekow
            nocnych (nie mowie o dziecku autorki, tylko hipotetycznie) - to tak,
            owszem, moze miec negatywne skutki u dziecka.
            • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 12:31
              Może ktoś tak robi dla samej idei, jak napisałaś. Nie znając powodów dlaczego
              tak chce zrobić.
              Nie sądzę jednak, aby rodzice przenosili dziecko akurat w momencie tych lęków
              nocnych na siłę, bo dziecko kończy jutro dokładnie np. 2,5 roku, a oni uważają,
              że od tego wieku dziecko POWINNO spać we własnym pokoju. Tak dla idei.
              Samodzielność dziecka nie jest złem koniecznym. Uczmy jej rozsądnie i mądrze.
              Jeśli komuś nie przeszkadza w prywatności dziecko 4, 6, 8, czy 16 letnie, to
              niech sobie sypiają razem. Jeśli dla kogoś obecność coraz bardziej starszego
              dziecka w sypialni jest krępująca, to warto przyzwyczajać dzieciaka do własnego
              pokoju.
              • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 14:49
                nikt nie twierdzi, ze samodzielnosc jest jakims zlem koniecznym. ja
                tylko zauwazylam, ze akurat nie widze, zeby spanie w osobnym pokoju
                jakos specjalnie w tej samodzielnosci pomagalo (nie twierdze tez, ze
                przeszkadza, po prostu nie widze specjalnej zaleznosci miedzy jednym
                a drugim). moja corka z malym epizodem zawsze spala w tym pokoju co
                ja (u mnie to byla akurat koniecznosc, nie wybor), a jakos niczego w
                samodzielnosci jej nie brakuje, jest bardzo towarzyska, latwo
                nawiazuje kontakty, bez problemu rozstaje sie ze mna i swietnie
                sobie radzi nawet gdy mnie nie ma w poblizu.
                • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 18:57
                  alika77 napisała:
                  "a jakos niczego w
                  samodzielnosci jej nie brakuje, jest bardzo towarzyska, latwo
                  nawiazuje kontakty, bez problemu rozstaje sie ze mna i swietnie
                  sobie radzi nawet gdy mnie nie ma w poblizu."
                  Nie zrozumiałam. Co ma spanie czy nie spanie we własnym pokoju wspólnego np. z
                  łatwością nawiązywania kontaktów? Albo z tym, czy dziecko jest towarzyskie?
                  Sama napisałaś, że spanie dziecka w oddzielnym pokoju może mieć negatywne
                  skutki, potem piszesz, że ten fakt nie ma żadnego wpływu na rozwój dziecka...Po
                  prostu, nie złapałam chyba Twojego toku myślenia smile


                  • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 19:48
                    > Nie zrozumiałam. Co ma spanie czy nie spanie we własnym pokoju
                    wspólnego np. z
                    > łatwością nawiązywania kontaktów? Albo z tym, czy dziecko jest
                    towarzyskie?

                    ma to wspolnego, ze w tym watku bylo podkreslane, ze spanie w
                    osobnym pokoju tak dobrze wplywa na samodzielnosc, w tym na poczucie
                    pewnosci siebie, ze bez mamy tez sobie poradze. a latwosc
                    nawiazywania kontaktow i towarzyskosc jest z tym powiazana - jesli
                    ktos jest pewny siebie i nie potrzebuje wsparcia mamy na kazdym
                    kroku, to z reguly nie ma problemu z nawiazywaniem kontaktow i np. z
                    zostaniem pod opieka innych osob niz mama (w tym zostaniem na noc,
                    np. u dziadkow). tak wiec wlasnie to ma wspolnego smile

                    > Sama napisałaś, że spanie dziecka w oddzielnym pokoju może mieć
                    negatywne
                    > skutki, potem piszesz, że ten fakt nie ma żadnego wpływu na rozwój
                    dziecka...
                    nie pisalam, ze nie ma zadnego wplywu na rozwoj, tylko, ze nie ma
                    moim zdaniem specjalnego wplywu na rozwoj samodzielnosci (lub jej
                    brak), a to roznica.
                    • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:00
                      Samodzielność ma wiele aspektów.
                      • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:16

                        > Samodzielność ma wiele aspektów.

                        oczywiscie ze tak, ale tu byla podkreslana wlasnie samodzielnosc w
                        kontekscie, ze "poradze sobie bez mamy", wiec wyjasnilam, co to ma
                        wspolnego z latwoscia w nawiazywaniu kontaktow i byciem towarzyskim.
                        • leneczkaz Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:32
                          > oczywiscie ze tak, ale tu byla podkreslana wlasnie samodzielnosc w
                          > kontekscie, ze "poradze sobie bez mamy"

                          dziecko które od początku spało samo nie myśli o samodzielnym zasypianiu jako
                          nauce samodzielności ani radzeniu sobie z czymkolwiek. Dla niego to norma i
                          przyjemność machnąć się na drugi bok, przytulic do miśka i kimać.. słuchając
                          ulubionej muzyki.
                          Dziecko nie musi myśleć czy radzi sobie czy nie radzi bo tak jest codziennie.
                          Codziennie też kiedy zawoła mama/tata biegnie z uśmiechem, robi mleczko i
                          zabiera do łóżka na przytulanki.. Norma.
                          • alika77 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:54
                            > dziecko które od początku spało samo nie myśli o samodzielnym
                            zasypianiu jako
                            > nauce samodzielności ani radzeniu sobie z czymkolwiek. Dla niego
                            to norma i
                            > przyjemność machnąć się na drugi bok, przytulic do miśka i kimać..
                            słuchając
                            > ulubionej muzyki.

                            byla mowa o spaniu w osobym pokoju, a nie o usypianiu. dlaczego
                            ludzie traktuja to jednoznacznie: spanie w jednym pokoju=problem z
                            samodzielnym zasypianiem? ja z corka do tej pory spalysmy w jednym
                            pokoju, bo taka akurat byla sytuacja, a corka bez problemu umie
                            zasnac sama, czytam jej bajke, przytulaski, buzi, wlaczam bajke do
                            sluchania na cd i wychodze. tu nie byla mowa o samodzielnym
                            zasypianiu tylko o spaniu w osobnym pokoju, wystarczy dobrze
                            przeczytac.
                        • mozyna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:44
                          alika77 napisała:
                          "samodzielnosc w kontekscie, ze "poradze sobie bez mamy", wiec wyjasnilam, co to
                          ma wspolnego z latwoscia w nawiazywaniu kontaktow i byciem towarzyskim"
                          OK. Ja jednak nie łączę tego wszystkiego ze sobą. Dla mnie np. inne znaczenie ma
                          "poradzę sobie bez mamy zasypiając we własnym pokoju", a "poradzę sobie bez mamy
                          nawiązując nową znajomość na placu zabaw", albo "poradzę sobie bez mamy bawiąc
                          się z rówieśnikami w przedszkolu przedszkolu" itd.
                          • joxanna Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:59
                            Moja córka przeprowadziła się tuż przed 2 urodzinami, bo potrzebne było miejsce dla bratasmile. Oczywiście było w klimacie, jaka duża, że własny pokój itp. I okazało się, że ona to po prostu lubi. Lubi mieć swoje miejsce, swoje własne łóżko, pokój, swoją prywatność. Wtedy zrozumiałam argument, że dziecko ma PRAWO (w miarę możliwości rodzinnych oczywiście) do swojej prywatności.

                            Potem zresztą dostała do pokoju brata - i też jest ok. Ale wiem, że fajniej by było, gdyby mieli osobne pokoje.
      • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 10:15
        hmm...
        moja córka śpi w swoim łóżku, to raz. dwa, że seks z nią w pokoju
        nie odpowiadał mi odkąd się urodziła. trzy, córka ma mcony sen.
        prędzej ja się obudzę niż ona. mała nie śpi wtulona we mnie, ani
        męża. ma swoje łóżko i nam nie wolno się w nim położyć wink miejsca w
        naszym łóżku też ma rozdzielone.
        faktycznie przemawia do mnie argument z tym, że z czasem może być
        trudniej. i tak będę przy niej jak będzie zasypiać, więc może będzie
        dobrze.
        • nadrugiemiania a po prostu 28.02.10, 10:52
          nie możesz zapytac córki , gdzie chce teraz spać?Mam wrażenie,że za
          wszelką cenę chcesz siebie , albo kogoś (męża?) przekonać,że nie ma
          żadnych korzyści dla dziecka z tego,że śpi samo w swoim pokoju.
          Zapytaj córeczkę i już.
          • silje78 Re: a po prostu 28.02.10, 11:10
            pytałam. mówi, że sama nie chce spać, choć wydaje mi się, że nie do
            końca zdaje spobie sprawę jak to będzie wyglądało.
            nikogo nie muszę przekonywać. mąż jest za tym żeby spała u nas, ja
            także. szukam racjonalnych argumentów, które by mnie przekonały, że
            warto się przemęczyć i przenieść małą do swojego pokoju i tyle.
            jak na razie jedyny argument to taki, że później może być jej
            trudniej zaakceptować spanie w swoim pokoju. pozostałe, w naszym
            przypadku, są zupełnie nietrafione.
            • alika77 Re: a po prostu 28.02.10, 11:28
              > jak na razie jedyny argument to taki, że później może być jej
              > trudniej zaakceptować spanie w swoim pokoju.

              Silje, ja jutro przenosze mloda do osobnego pokoju, w kwietniu skonczy
              4 lata, napisze Ci jak poszlo smile
              • silje78 Re: a po prostu 28.02.10, 11:35
                my przenieśliśmy łóżko do jej pokoju. jak na razie mówi, że ola hama
                ne - w dosłownym tłumaczeniu ola sama nie wink zobaczymy wieczorem.
                może faktycznie spróbujemy. jak będzie jej cięzko (potrafię
                rozpoznać kiedy jest krzyk dla zasady, a kiedy jest jej naprawdę
                smutno) to wróci do nas. do tej pory nie robiłam nic na siłę i jest
                dobrze.
                ale czekam na info smile
                • melani5 Re: a po prostu 28.02.10, 12:11
                  To moze napisze na moim przykladzie(doslownie).Od poczatku spalam w pokoju z
                  moimi rodzicami.Moje dwie mlodsze siostry spaly w osobnym a ja z rodzicami.W
                  wieku 8lat stwierdzili ze koniec tego,ze jak mlodsze spia bez nich to ja tez
                  moge.Walka byla dluga,pamietam to bardzo dobrze,mialam wielki zal do
                  rodzicow,nie wiem ile nocy przeryczalam.Do dzisiaj im to wypominam,sama nie wiem
                  o co mam zal. Dlatego moj synek spi sam w pokoju od poczatku,nie chcialam zeby
                  przezywal takie"zozstanie"jak ja. Spi sam ale drzwi do pokoju zawsze zostawiam
                  otwarte,jak tylko zawola,zaraz jestem przy nim.
                  • leneczkaz Re: a po prostu 28.02.10, 20:25
                    > To moze napisze na moim przykladzie(doslownie).Od poczatku spalam w pokoju z
                    > moimi rodzicami.Moje dwie mlodsze siostry spaly w osobnym a ja z rodzicami.W
                    > wieku 8lat stwierdzili ze koniec tego,ze jak mlodsze spia bez nich to ja tez
                    > moge.Walka byla dluga,pamietam to bardzo dobrze,mialam wielki zal do
                    > rodzicow,nie wiem ile nocy przeryczalam.Do dzisiaj im to wypominam,sama nie wie
                    > m
                    > o co mam zal. Dlatego moj synek spi sam w pokoju od poczatku,nie chcialam zeby
                    > przezywal takie"zozstanie"jak ja.

                    Kto tego nie przeżył ten nie zrozumie jakim szokiem jest dla 6/8/10- letniego
                    dziecka wyprowadzka z łóżka rodziców.
                    Ja to przeżyłam, więc także synka od małego kładłam u siebie nie szczędząc
                    czułości, pieszczot i przytulanek w dzień. Nam wyszło na + bo syn (z przerwami
                    zębowymi) zasypia sam w łóżeczku. My go odkładamy, buziak, przytula się do
                    Mikiego i leży aż zaśnie (zazwyczaj minutę ;p).
                    Uważam, że dzieci powinny być uczone, że śpią same i nie ma w tym nic strasznego
                    ani dziwnego. Po prostu tak jest i tyle..
                    Nie ma żadnej traumy przenoszenia ani dyskusji jak i kiedy się kochać albo czy
                    leżeć z dzieckiem cały wieczór usypiając..
                    Rodzic to też człowiek i należy się mu choć chwila bez dziecka. Dziecku należy
                    się jasna sytuacja.
    • kobraluca re 28.02.10, 16:59

      jesli corka przesypia nocki warto sprobowac, ale powinna wiedziec,ze w kazdej chwili moze do Was przyjsc, zeby nie czula sie odrzucona
      zwracajcie tez uwage na negatywne zmiany w zachowaniu,ktore moga sie pojawic jesli corka nie jest gotowa emocjonalnie na nocne rozstanie

      moj maly ma 28 miesiecy, od poczatku czesto sie budzil w nocy, teraz zabkuje(bardzo powoli i bolesnie), nie wyobrazam sobie latania do drugiego pokoju, zdecydowalismy z mezem,ze bedzie spal w naszym pokoju dopoki nie zacznie przesypiac nocek, czyli pewnie dopoki nie wyjda wszystkie zeby, a zostalo ich jeszcze 5

      zycze powodzenia smile
    • kaskahh Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 19:05
      duzo rad juz bylo...

      dla mnie to naturalne, ze skoro jest taka mozliowsc, dziecko spi w innym pokoju


      nie wiem, czy argumentem byloby dla mnie stwierdzenie, ze to samodzielnosc, ale...
      znam mame, ktora spi ze swoim 12-tenim synem w jednym lozku -
      Twoja coreczka spi w swoim, ale moze pozniej bedzie gorzej / trudniej jej sie
      "wyniesc" -
      " swietna okazja", by ja przyzwyczaic do JEJ pokojuwink

    • yagnik Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:00
      Ja osobiście znajduję tylko jedną korzyść dla dziecka bo o to się pytałaś.

      Dziecko to mały człowiek którym rządzą przezwyczajenia dzięki którym czuje się
      bezpiecznie i pewnie. Jeśli dziecko przezwyczaja się że zasypia i budzi się obok
      rodziców -i moim zdaniem to nie jest istotne czy macie łóżka złączone czy też
      nie, córka traktuje to jako Wasze wspólne miejsce do spania - to w późniejszym
      okresie spanie w innym pokoju będzie dla niej nienaturalne a co za tym idzie
      trudniej ją będzie przekonać do pozytywnych aspektów posiadania swojego pokoju
      tylko dla siebie.

      Pozdrawiam
      • leneczkaz Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 20:27
        Świetnie napisane!
    • trufelka7 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 28.02.10, 23:31
      jedyna korzyscia teraz jest to, jak pisaly poprzedniczki, ze potem
      moze byc jeszcze trudniej,
      my przenosiny robilismy w zeszlym roku, synek mial prawie 2 latka i
      przebieglo wszystko lepiej niz sie spodziewalam, wbrew pozorom
      dzieci potrafia mile zaskoczyc nas doroslych, mimo swojego mlodego
      wieku; zaleta ogromna dla niego bylo to, ze sie nie wybudzal, kazdy
      wydaje we snie jakies odglosy, wierci sie w lozku itd
      powodzenia, nic na sile, ale naprawde warto smile
      • my_valenciana Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 01.03.10, 13:32
        Dla mojego dziecka korzyścią jest to, że ma swoje własne miejsce i od początku
        jasną sytuację, że jest odrębną jednostką i że własne miejsce mu się należy.
        Synek ma 13 miesięcy i wie, gdzie jest jego pokój - jest tam jego lóżeczko,
        jego ubrania, tam się budzi, zasypia, przebiera, dobrze sie tam czuje(śpi tam
        od 3 miesiąca życia). Nie ma tam dużo zabawek - w dzień wszyscy spędzamy czas
        w jednym pomieszczeniu. Chcę, żeby moje dziecko jak nawcześniej zrozumiało, że
        nie jesteśmy jednym organizmem,że mama i tata potrzebują czasu dla siebie - a
        nie uczyć Go tego od jakiegoś momentu. Chcę, żeby wiedział, że bycie samemu
        nie jest niczym strasznym i nie musi mieć mamy na wyciągnięcie ręki, żeby czuć
        się bezpiecznie.
        Poza tym, uważam że to mamom trudniej jest rozstać się z dziećmi niż odwrotnie
        i dlatego dzieci czują, że to jest coś dziwnego.
        • joanna_poz Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 01.03.10, 14:01
          > Dla mojego dziecka korzyścią jest to, że ma swoje własne miejsce i
          od początku
          > jasną sytuację, że jest odrębną jednostką i że własne miejsce mu
          się należy.
          > Synek ma 13 miesięcy i wie, gdzie jest jego pokój - jest tam jego
          lóżeczko,
          > jego ubrania, tam się budzi, zasypia, przebiera, dobrze sie tam
          czuje(śpi tam
          > od 3 miesiąca życia). Nie ma tam dużo zabawek - w dzień wszyscy
          spędzamy czas
          > w jednym pomieszczeniu. Chcę, żeby moje dziecko jak nawcześniej
          zrozumiało, że
          > nie jesteśmy jednym organizmem,że mama i tata potrzebują czasu dla
          siebie - a
          > nie uczyć Go tego od jakiegoś momentu. Chcę, żeby wiedział, że
          bycie samemu
          > nie jest niczym strasznym i nie musi mieć mamy na wyciągnięcie
          ręki, żeby czuć
          > się bezpiecznie.

          zgadzam się z tymi argumentami.

          > Poza tym, uważam że to mamom trudniej jest rozstać się z dziećmi
          niż odwrotnie
          > i dlatego dzieci czują, że to jest coś dziwnego.

          też odniosłam wrażenie, że to autorce wątku bardziej zalezy na
          spaniu w jednym pokoju niż jej córce.
    • aleosochozi Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 01.03.10, 15:45
      No ale nie rozumiem jak zamierzasz wytłumaczyć dziecku, które ma
      swój własny pokój oraz nie ma - jak piszesz - problemów z
      samodzielnością - że musi spać z Wami!!?? Jak jej to uzasadnisz?!
      Przeciez to jest bardzo duża dziewczynka, i jeśli teraz nie będzie
      miała możliwości spania w swoim pokoju to kiedy dasz jej tą
      możliwość?! Jaki wiek będzie Twoim zdaniem odpowiedni? Ale jakie
      inne warunki będa musiały zajść żeby mogła cieszyć się w pełni swoim
      pokojem?
      • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 04.03.10, 08:46
        proponuję czytać wszystkie moje wypowiedzie jeśli masz zamiar się do
        nich odnieść. jak na razie to tłumaczyłam dlaczego będzie spała sama.
    • silje78 Re: pierwsze koty za płoty ;) 04.03.10, 08:52
      jak pisałam łóko córki stanęło w jej pokoju. jak na razie śpię tam
      na materacu, ale co wieczór opowiadam jej jak będzie wyglądało jak
      ola będzie spała sama. wczoraj mała pokazała mi gdzie mam spać i nie
      było to miejsce na podłodze przy jej łóżku,a nasza sypialnia.
      powiedziała, ze mogę tam spać. pierwsza noc za nami. było dobrze,
      mała zapłakała raz nad ranem, ale to było przez sen i zanim wstałam
      już była cisza. wstała nieco wcześniej niż zazwyczaj. nie było
      płaczu tylko wypięła się ze śpiworka i przyszła do naszego łóżka smile
      a co do argumentów to jedymy sensownym jest to, że z czasem będzie
      jej trudniej.
      alika napisz jak u was smile
    • pocalina Ja mam dziecko 10 dni starsze od Twojej córki... 04.03.10, 13:17
      Syn ma prawie 2,5 roku i od urodzenia przez 2 miesiace spal ze mna
      na wielkim lozku, mimo ze jego lozeczko stalo obok naszego lozka.
      Potem zaczal spac w swoim lozeczku, a ja wynioslam sie do meza do
      innego pokoju. Odkad skonczyl 4 miesiace zrobilismy mu jego pokoj -
      tam mial swoje lozeczko i tam spal i sie bawil. Zasypial z nami, ale
      byl wynoszony do siebie. Od 2 tygodni wywalilismy mu juz lozeczko, a
      dostal normalne lozko i teraz zasypia u siebie, co prawda ja leze
      obok, ale jak usnie, to uciekam do siebie. Rzadko sie budzi w nocy,
      co najwyzej wola wtedy "mamo", ja ide i troche sie z nim poloze i
      zaraz znowu usypia.
    • ka_siulek1 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 04.03.10, 14:14
      Witaj. Ja rozumiem Twoje przemyślenia i wiem co czujesz bo sama
      przez to przechodzę. Mało tego, u nas też dzisiejsza noc była
      pierwszą która spedzilismy w osobnych pokojach. A to wszystko za
      sprawa mojej przyjaciółki, która też ma córcie, troszkę starszą ale
      jej mała śpi od 9. miesiąca sama w swoim pokoju. Generalnie synek
      (22 miesiące) zasypia sam, do około23-24 spi w swoim pokoju, w
      łóżeczku. My z mężem przychodziliśmy do niego tylko spać. Dotąd nie
      było już większych problemów ze spaniem ale od tygodnia było bardzo
      źle, synek źle spał, budził się, domagał się nieustannie mojej
      obecności, albo nie spał wcale. Zabierany do naszego łóżka też nie
      spał np 2 godziny także nasza obecnośc wcale jego nie koiła. Mało
      tego doszłam z przyjaciółką do wniosku że to my zakłócamy jego sen.
      Tak jak napisała któraś z mam, każdy znas wydaje w nocy różne
      dźwięki, mój mąż przeraźliwie chrapie i właśnie jak on bywał (bo
      pracuje na zmiany) to mały spi najgorzej. Poza tym taki dwulatek
      jest już bardzo rozumnym dzieckiem, czuje obecność rodziców i nie
      rozumie czemu mama czy tata którzy są obok nie moga go zabrać do
      siebie, dlaczego mama leży tam a ja mam byc tutaj??? Tak mnie się
      wydaje. Było mi bardzo cieżko pojąć te decyzję, ale stwierdziliśmy
      ze przecież nic sie nie dzieje, jak zapłacze to pójde do niego...i
      uwaga, mały spał do 2 ciągiem. Zaczął mnie wołac o 2, poszłam, dałam
      wody chwile postałąm (tak aby mnie nie widział) i zasnął bardzo
      szybko. Poszłam do drugiego pokoju, druga pobudka była o 6!!!!
      Szok...ale wtedy juz chciał mleczko, także dałam mu butelke, wypił u
      siebie w łóżeczku i dalej zasnął do 8!!!ale byłąm w szoku. Póki co
      bedę miała u niego w pokoju rozłożone łożko w razie awarii smileale
      mały chyba sam do konca nie jest swiadomy ze nas nie ma...spi
      lepiej. Bynajmniej dzisiaj winkDla niego naturalne jest to ze po
      wypiciu mleczka u mamy na kolanach, tulimy sie wtedy, odkładam go do
      łóżeczka i zamykam drzwi i wychodze. Dlatego nie wie ze nas tam nie
      ma, bo spi jak nas nie ma...oj takie maslo maslane smile
      • silje78 Re: korzyści (dla dziecka) ze spania w swoim poko 05.03.10, 09:27
        moja córka ma mocny sen i bardzo trudno ją obudzić. na dużym łóżku
        śpi od maja zeszłego roku. ja chciałam żeby była świadoma, że nas
        nie ma w tym pokoju w którym ona śpi. wyniosłam się (kilka nocy
        spałam na materacu obok jej łóżka) jak córka sie na to zgodziła.
        moze brzmi to śmiesznie, że dziecko mi na coś pozwala, ale to my ją
        przyzwyczailiśmy do spania przy nas więc nie widzę powodu żeby
        doprowadzać ją do płaczu swoją decyzją.
        córka była podekscytowana też tym, że własnoręcznie robiłyśmy
        barierkę zabezpieczającą przed wypadnięciem i już dwie noce spała
        sama. ona przesypia całe noce (z małymi wyjątkami) więc problemu nie
        było. za to ja śpię dość nerwowo bo boję się, że się rozplacze, a ja
        jej nie usłyszę uncertain
Pełna wersja