silje78
27.02.10, 19:24
mam dylemat co zrobić ze spaniem mojej córeczki. mała ma 2,5 roku.
od początku śpi z nami w pokoju, ale na swoim łóżku. do tej pory
mieszkaliśmy w mieszkaniu gdzie sypialnia była dość mała i łóżko
córki było przystawione do naszego. wszystkim to odpowiadało. teraz
przeprowadziliśmy się do nowego domu. córka ma urządzony swój
pokoik. jednak nadal nie wiem co zrobić ze spaniem. mała przesypia
całe noce, sporadycznie zdarza się, że zapłacze (przez sen) lub
obudzi mnie żeby podać jej wodę. mam dwie koncepcje. pierwsza
zakładająca wstawienie jej łóżka do naszego pokoju, a jej pokój
będzie przeznaczony do zabawy, miejsca gdzie będą jej zabawki
(oczywiście zdaję sobie sprawę, że zabawki i tak wyemigrują do
pokoju dziennego), z dodatkową kanapą. drugi plan zakłada wstawienie
jej łóżka do jej pokoju i stopniowe oswajanie małej z tym, że śpi
tam sama. usypia w łóżku, jednak ja albo mąż siedzimy/leżymy obok
niej. trwa to kilka-kilkanaście minut i z tego rezygnować nie
zamierzam, chyba, że córka wywali mnie z pokoju...
w związku z tym wszystkim mam pytanie. korzysći związane z tym, że
córka śpi obok znam, ale chciałabym wiedzieć jakie są wg was
korzyści płynące z tego, że dziecko śpi w swoim pokoju.