czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek...

03.03.10, 11:26
nie jest dobrym rozwiazaniem dla dziecka?

I WYLACZAM TU RODZICOW, KTORZY ODDAJA DZIECI DO ZLOBKA BO MUSZA
WRACAC DO PRACY.choc z drugiej strony uwaza,, ze trzeba bylo myslec
co sie z dzieckiem zrobi przed rozmnazaniem... no ale zostawmy to.
daja bo musza -ok.


czytam bardzo czesto jak to dzieci pieknie sie rozwijaja w zlobkach,
co umieja, jak odstaja w sensie pozytywnym od rowiesnikow.


matki, ktore to pisza zakladaja w takim razie , ze dzieci NIE
uczeszczajace do zlobka to male debile. bo NIE umieja tego co ich
pociechy wlasnie uczeszczajace. moim zdaniem roznice wyrownuja sie
kilka miesiecy po wspolnym chodzeniu do przedszkola jednych i
drugich. a zreszta co to za roznica ktore dziecko szybciej wyrosnie
z pieluszki lub czy wczesniej lub pozniej pozna piosenki?
    • fajnykotek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 11:35
      Ja zawsze uważałam i nadal uważam, że żłobek jest dla dziecka krzywdą. Bo nikt
      mi nie wmówi, że panie w żłobku poświęcą tyle czasu dziecku, ile ono naprawdę
      potrzebuje. Zwłaszcza dziecku malutkiemu 6 miesięcznemu, czy takiemu, które uczy
      się chodzić. Przecież taka pani ma pod opieką kilkoro dzieci, więc się nie
      rozerwie. I nie wierzę w to, że te wszystkie panie kochają swoją pracę i te
      dzieciaczki i mają do nich cierpliwość sad. A maluszki jeszcze nie mówią, to się
      nie poskarżą przecież.
      Moje dzieci mają nianię (tzn Młoda ma nianię po starszym smile).
    • fajnalutowamama Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 11:47
      Byłam bardzo negatywnie nastawiona do żłobków do czasu, gdy musiałam sama
      zmierzyć się z tym "potworem". Niedawno mój dwulatek zaczął edukację żłobkową i
      okazało się, że ten żłobek to nie jest jakiś potwór z moich wyobrażeń. Byłam w
      szoku, gdy zobaczyłam jak moje dziecko polubiło to miejsce, dzieci, ciocie. Dziś
      po zaledwie sześciu tygodniach chodzenia do żłobka moje dziecko zmieniło się
      bardzo - chodzi tu o nowe umiejętności, większą samodzielność, jest bardziej
      komunikatywny, kreatywny - widać, że kilkugodzinny codzienny kontakt z
      rówieśnikami bardzo mu się podoba i dużo mu daje. Dzieci między sobą
      błyskawicznie się uczą nowych rzeczy, naśladują siebie. Dziś jestem bardzo
      zadowolona, choć przyznam, że często zastanawiam się czy robię dobrze posyłając
      tam synka, czasem różne myśli krążą w głowie...ale gdy widzę, jaki jest
      zadowolony, jak opowiada co robił, co jadł to bardzo mnie to uspokajasmile
      Posłałam tam synka z ciężkim sercem, nieufnym negatywnym nastawieniem ale jak do
      tej pory jestem mile zaskoczona. Jak będzie dalej, zobaczymy...
      • echo1978 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:09
        Moje bliźniaki dwulatki chodzą od poniedziałku (1.03) do żlobka. Jedzą tam
        ponoć, ale za to ze spaniem mają trudności. Mnie się serce kraje i zastanawiam
        się nad inną opcją, ale ... opiekunka dla bliźniaków to nie taka łatwa i tania
        zdobycz. Nawet jak nie myśleć o pieniądzach, to ciężko znaleźć kogoś kto radzi
        obie z dwójką buntowników (czasem i mnie szlag trafia, jak zaczynają się
        wariactwa).
        No i to co najgorsze, to płaczą. Ale sytuacja jest poniekąd dziwna, bo płaczą,
        ale idą, nie trzymają się mnie kurczowo. Ja to odbieram tak, że z jednej strony
        chcą iść do innych dzieci i zabawek, ale żeby mama z nimi poszła smile
        Zobaczymy czy wytrwamy w żłobku, czy jednak będzie niania.
    • dziub_dziubasek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 11:55
      To nie chodzi o to, że dzieci pozostające w domach to debile i gorzej się
      rozwijają od tych żłobkowych.
      Po prostu rozwój przebiega nieco inaczej- może szybciej, nie wiem. Generalnie
      moja "dzika" córka po pójściu do żłobka zrobiła się bardziej otwarta i już nie
      boi się wszystkiego dookoła (a bała się nawet własnych dziadków). Wielu rzeczy
      się nauczyła ale może w domu też by się tych rzeczy nauczyła.
      Generalnie też byłam na nie jesli chodzi o żłobek, ale sytuacja życiowa zmusiła
      mnie do wysłania młodej do żłobka. Znalazłam fajne, kameralne miejsce (10 dzieci
      w grupie, 3-4 panie) i o dziwo młoda polubiła tam chodzić. Leci do pań od razu,
      nawet rozebrać z kurtki czasem ją cięzko. I kiedy widzę jaką frajdę jej sprawia
      zabawa tam to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że nie taki diabeł straszny.
      Są na pewno różne żłobki- takie, które należałoby od razu zamknąć też są, tak
      samo jak są różne przedszkola czy nianie. Grunt to nie wysyłac byle gdzie, tylko
      znaleźć naprawdę przyjazne miejsce.
    • leneczkaz Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:01
      Pytasz o mamy pracujące czy nie.
      Dla tych pierwszych opcją jest niania/mama/teściowa lub żłobek. I tu każdy sam
      ustala co dla niego lepsze. Moim zdaniem jest to klub/żlobek.
    • mw144 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:07
      Na siłę nie wysłałabym, ale starsze zażyczyło sobie chodzić jak miało niecałe 3
      lata, jest zachwycone i lubi tam chodzić, więc niech mu będzietongue_out Ponieważ widzę
      ogromną różnicę "na plus", to najmłodsze wyślę wcześniej, jak tylko wyrazi taką
      chęć.
    • slonko1335 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:08
      Wszystko zależy od sytuacji i puntu widzenia a także od wieku dziecka, bo chyba
      zupełnie inaczej jest gdy do żłobka idzie półroczniak a inaczej gdy dwulatek i o
      ile półroczniaka do żłobka bym nie dała to z dwulatkiem nie miałabym
      najmniejszego problemu.
      Chyba nikt nie uważa, że żłobek jest najlepszym co w życiu dziecko spotka ale
      może być lepszym wyjściem niż jakieś inne, na przykład schorowana babcia. Nie
      miałam i nie mam takiego problemu bo mam żywotną bardzo mamę, która zajmowała
      się córką jak pracowałam na cały etat, teraz zajmuje Szymonem na te kilka godzin
      gdy mnie nie ma albo robię zlecenie w domu ale jakbym pracowała na cały etat to
      bym wolała żłobek na kilka godzin niż obcą babę - ale to oczywiście moje zdanie
      a Szym i tak do żłobka raczej się nie nadaje bo alergik, ciągle w smarkach a od
      kataru zapalenie ucha więc zapewne będzie w domu siedział do czasu pójścia do
      przedszkola...
      I prawdę mówiąc nie zauważyłam, żeby posyłający dzieci do żłobka uważali, iż
      pozostałe dzieci to debile. A Ty nie uważasz, że przedszkole daje dużo Twojemu
      dziecku czy chodzi tam bez sensu zupełnie? bo ja uważam, że mojej córce mnóstwo
      dobrego a jakoś nie sądzę, że dzieci które do niego nie chodzą są od niej gorsze...
      • krokre Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:36
        Popieram większość forumowiczek - jestem za żłobkiem. Jestem przekonana że
        wszystkie mamy które nigdy nie spotkały się "namacalnie" z instytucją żłobka
        mówiły i mówią i będą mówiły że nigdy by tam dzieci swoich nie posłały i wcale
        im się nie dziwię. Sama tak mówiłam do czasu gdy posłałam swoje dziecko w wieku
        1,5 roku i odkryłam że nie jest to przytułek w którym dzieci tylko płaczą i jest
        im tam źle, ale miejsce gdzie dzieci super się rozwijają, bawią, krzywda im się
        nie dziej są bardziej otwarte itp. Wiadomo pierwsze tyg są ciężkie zarówno dla
        dziecka jak i dla matki ale już po miesiącu jest dobrze i z każdym dniem coraz
        lepiej. Oczywiście dzieci w żłobku w przedszkolu nie są lepsze, mądrzejsze od
        tych które nie uczęszczają do tego typu placówek ale fakt jest taki że będąc w
        grupie dziecko szybciej przyswaja pewne życiowe sytuacje niż dziecko wychowane w
        domu sam na sam z opiekunką.
        Jednym słowem każdy rodzic który namacalnie nie spotkał się z instytucją żłobka
        będzie uważał je za zło konieczne.
        Ja mając dobre doświadczenie z ta placówką na dziś dzień wiem że choć mam
        wyjście (mogę pójść na wychowawczy)to poślę swoje drugie dziecko (które już
        niebawem przyjdzie na świat) do żłobka z czystym sumieniem.
        Pozdrawiam
      • lilka69 slonko-masz racje 03.03.10, 12:40
        ze przedszkole duzo daje ale zlobek to zlobek a przedszkole to
        przedszkole.
        • slonko1335 Re: slonko-masz racje 03.03.10, 12:49
          Lilka ale pewnie zjadą się i przeciwnicy przedszkola i napiszą przedszkole to
          przedszkole a szkoła to szkoła - tutaj dopiero się dziecko uczy.
          Moja jako dwulatka chodziła na rytmikę dla maluchów i uważam, że było to
          najlepsze co mogłam zrobić przed posłaniem jej do przedszkola - nie mam pojęcia
          co to adaptacja w przedszkolu, płacz,itp. bo moje dziecko czuło się od razu
          jakby chodziło tam od zawsze.
        • memphis90 Re: slonko-masz racje 09.03.10, 21:12
          Są żłobki do 3rż, a są przedszkola od 2rż. Więc jaka to różnica, czy miejsce, do
          którego poślesz dziecko nazwiesz żłobkiem czy przedszkolem? Moja mała rwie się
          do innych dzieci, czego nie zapewni jej niania. Gdybym mogła- puściłabym ją już
          teraz do żłobka. Realnie- pójdzie raczej po 2rż, bo tyle się czeka na miejsce.
    • joanna_poz Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:22
      ja uznałam, że lepszym rozwiązaniem dla mojego dziecka będzie niania.
      i moje dziecko pięknie się rozwijało przy swojej fajnej, pomysłowej,
      odpowiedzialnej niani.

      i szczerze mówiąc nie znam nawet dziecka (z otoczenia koleżankek z
      pracy, znajomych, sąsiadów), które chodziłoby do żłobka. inna sprawa
      że może to wynikać generalnie z małej dostępności tych placówek.
    • elajza1111 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 12:56
      moja mala wlasnie zaczela zlobek kilka dni temu. mieszkamy za
      granica, nie mamy tu rodziny, wiec opcja Babcia odpada. a majac
      wybor niania czy zlobek, zdecydowanie bylismy za zlobkiem. wiekszosc
      dzieci znajomych chodzi do zlobkow i nikt nie zaluje. dzieci
      ekspresowo sie rozwijaja, zwlaszcza tzw social skills.
      opiekunki sa doswiadczone, przeszkolone, wiedza na co zwracac uwage,
      no i nie do przecenienia jest kontakt z innymi dziecmi. a comi po
      tym, ze obca kobieta bedzie z moim dzieckiem siedziala u mnie w
      domu? nie mam kontroli nad tym co robi, moge tylko wierzyc jej na
      slowo, dziecko ma ciagle te same zabawki i zero kontaktu z
      owiesnikami. moze ew. mniej chorowac. ale czy to dobrze, ze nie
      nabierze odpornosci?
    • najma78 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:29
      Moje dziedzi zaczely chodzic do zlobka/przedszkola gdy byly w wieku 11-mcy,
      spedzaly i spedzaja (mlodsze)tam czas nawet gdy nie ma takiej potrzeby. Tak,
      rozwijaja sie swietnie i w porownaniu do swoich na szczescie nielicznych
      rowiesnikow, ktore nie chodza do zlobkow/przedszkoli sa o wiele lepiej
      rozwiniete, maja lepsze umiejetnosci na wszystkich plaszczyznach, zdobyly je o
      wiele wczesniej, byly dojrzalsze zaczynajac szkole (corka) a z synem na 100%
      bedzie tak samo.
      Zanim zaczelismy z mezem zozmnazanie, zamieszkalismy w miejscu gdzie dostep do
      zlobko/przedszkoli jest latwy i ich poziom nas zadowala, przed rozpoczeciem
      rozmnazania wiedzielismy, ze oboje bedziemy pracowac zawodowo, a przyczyna dla
      ktorej pracujemy nie powinna innym spedzac snu z powiek, tak jak nam nie spedza,
      ze ktos woli poswiecic sie wychowywaniu dzieci zamiast rozwijac kariere zawodowa.
      Uwazam, ze swietne zorganizowane zlobki/przedszkola sa bardzo dobrym
      rozwiazaniem dla pracujacych lub robiacych cokolwiek innego w tym czasie rodzicow.
    • izabellaz1 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:29
      Mnie odradziła znajoma pani dyrektor jednego z przedszkoli (wieloletni pedagog).
      Przeszła mi jeszcze przez myśl opcja prywatnego żłobka. Byłam na adaptacji.
      Drugiego dnia jak popatrzyłam przez kamery jak to wszystko wygląda, to zabrałam
      dziecko (zostawiłam tam 1000zł wpisowego, nowiutkie kapcie i nigdy nie wróciłam).
      Zaczęłam szukać niani.
      Jestem bardzo zadowolona i gdybym miała podjąć jeszcze raz decyzję, zrobiłabym
      tak samo. No ale może dlatego, że trafiłam (i moja córa) na cudowną kobietę smile
      • dziub_dziubasek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:40
        A nasza dyrektorka z przedszkola uważa, ze żłobek sporo daje dziecku własnie pod
        względem odnajdywania się w grupie i kontaktu z rówieśnikami.
        Może po prostu trafiłas na kiepski żłobek?
        • izabellaz1 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:47
          dziub_dziubasek napisała:

          > A nasza dyrektorka z przedszkola uważa, ze żłobek sporo daje
          > dziecku własnie pod względem odnajdywania się w grupie i kontaktu > z
          rówieśnikami.

          Nie obraź się, ale to jest usprawiedliwianie faktu, że rodzice stają nierzadko w
          sytuacji konieczności oddania dziecka do żłobka. Tak, żeby nie mieć wyrzutów
          sumienia chyba (nie mam nic złego na myśli pisząc to).
          Po prostu zgodnie z psychologią rozwojową człowieka dziecko do lat około 2,5 nie
          potrzebuje rówieśników.

          > Może po prostu trafiłas na kiepski żłobek?

          A skąd. Był niby super. Tyle, że zobaczyłam jak bardzo dzieci w żłobku nie
          powinny w nim być.
          Jeden jedyny minus jaki zauważyłam samego miejsca, to było to, że mimo wszystko
          dzieci starsze z młodszymi miały kontakt, co mogło być przyczyną przykrych
          konsekwencji kiedy obok 8miesięczniaka "przechadzał się" szalejący,
          nieposkromiony prawie 3latek.
          • izabellaz1 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:49
            Aha, jestem w stanie zrozumieć i popieram pobyt dziecka w wieku żłobkowym w
            podobnym miejscu (żłobek, klubik itp.) na czas 3-4h. Więcej sądzę, że to za
            długo i zbyt męczące dla malucha.
          • dziub_dziubasek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:51
            A widzisz- czyli kiepski żłobek skoro razem są niemowlaki i szalejące 3 latki...
            A co do psychologii- ważna jest pewna "stałość" opieki dla rozwoju dziecka.
            Pewne ramy i schematy które zapewniają dziecku poczucie bezpieczeństwa. A czy
            taką stałość zapewni opiekunka czy złobek to już zupełnie drugorzędna sprawa.
            Ja tam się nie usprawiedliwiam, napisałam to co powiedziała mi dyrektorka. Ja
            widze jak moje dziecko do żłobka sie wyrywa i jak fajnie tam czas spędza. Jakby
            było nieszczęśliwe to bym do żłobka nie posyłała.
            • krokre Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 14:10
              No właśnie maluchy i 3 latki to jakieś nieporozumienie. Widząc taką sytuację też
              bym myślała że taki żłobek nie jest odpowiedni dla żadnego dziecka
    • bast3 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:40
      Chyba najważniejsze jest Twoje dziecko a nie opinie mam które zawsze
      wiedzą wszystko najlepiej, bo ich dziecko robi to czy tamto. Ja
      synka posłałam w wieku 2 lat do klubiku, dlatego, że był bardzo
      stęskniony za dziećmi i potrzebował z nimi kontaktu. Zresztą
      uwielbiał tam chodzić. Jednak każde dziecko jest inne, i nie
      wszystkie potrzebują jeszcze być w takich miejscach. Czy rozwijał
      się dzięki temu szybciej?? Nie wiem. Dla mnie było ważne, że jest
      szczęśliwy. I tym się kieruj, jeśli nie musisz posłać dziecka do
      żłobka bo chodzisz do pracy, i jeśli tego nie chcesz robić to nie
      rób. Ja nie musiałam, ale posłałam, ale tylko ze względu na jego
      charakter. Ty najlepiej znasz swoje dziecko i wybierzesz dla niego
      najlepiej smile POwodzenia.
      • agniecha_26 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:49
        jak slysze takie pierdolety jak pisze lilka to mnie mdli. Chcesz siedz w domu z
        dzieckiem, przy rozmnazaniu wiedzialam, ze maly bedzie chodzil do zlobka. Ma sie
        tam dobrze. Nie sadze, Twoje dziecko ma zorganizowany czas tak jak w zlobku typu
        rytmika, teatrzyki i wiele innych zabaw...wiec o czym tu dyskutowac. Jedne mamy
        chca zostac z dzieckiem w domu i ok a drugie daja do zloba i tyle.
    • pacynka27 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:49
      O żłobku myślałm zawsze jak o jakiejś potwornej placówce do której chodzą dzieci
      rodziców-potworów, którzy mają te dzieci w 4 literach i dlatego je tam posyłaja
      big_grin No może troche przesadziła ale i o żłobku i rodzicach najlepszego zdania nie
      miałam.
      Moja córka jest w domu z babcią w czasie gdy ja pracuję. Ma w tej chwili 16
      m-cy. Od jakiś 3 m-cy widzę, że bardzo ją ciągnie do dzieci. Jak widzi dzieci
      nawet na zdjęciu w gazecie to aż piszczy z zachwytu. Jest bardzo komunikatywna.
      Dużo mówi.
      Akurat koleżanka z pracy ma dziecko w żłobku i nachwalić się nie może jak jest
      tam super. Dzieci w całej placówce 22. Jedna pani na troje dzieci. Dziecko
      szczęśliwe, ze żłobka wyjść nie chce tongue_out
      No i podjełam decyzję. Zapisuję od wrzesnia. Młoda będzie miała rok i 10 m-cy.
      Nie wiem czy się dostanie ale bardzo bym chciała. Z babcia jest super ale sądzę
      że kolejny rok pod skrzydłami babci będzie się nudziła (i zapewne dużo TV
      oglądała wrrrr..).
    • deela Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 13:54
      nie
      uwazam ze zlobek do dokonale rozwiazanie dla dziecka
      i boleje nad tym ze mlodszego oggac nie moge bo tam gdzie zaraz bede mieszkac
      zlobkow NIE MA
      ja bym w koncu odetchnela i z ulga do roboty poszla
    • ata99 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 14:15
      Kiedy mój syn skończył 1,5 roku zapisałam go do żłobka, ale miałam
      obiecane, że wolno mi będzie być razem z dzieckiem, jak długo zechcę.
      To co zobaczyłam ( a to jest żlobek z dobrą opinią) rozwiało moje
      nadzieje na to, że małe dziecko może tam być szczęśliwe. Najmłodsza
      gr. do której trafiliśmy to był obraz b. smutny: większość maluchów
      zasmarkana, zapłakana, zero zbaw. Pojedyncze, starsze dzieci coś tam
      same dłubały, ogólny smutek, rozpacz. Starszaki owszem, bawiły się
      jak przedszkolaki, ale to były dzieci w wieku 3-4 lat.Młodszych nic
      nie interesowało, jeden lament.Ponieważ na szczęście nie musiałam
      zostawiać dziecka, pochodziliśmy trochę , złapał katar i nie wróciliśmy. To znaczy ja nawet chciałam, ale moja obecność b. zaczęła
      przeszkadzać opiekunkom, czuły się skrępowane, a ja samego dziecka
      nie chciałam zostawić w takim ogólnym lamencie.Pewnie, że jakaś
      okropna krzywda (mama nadzieję ) nikomu się tam nie działa, ale ten
      nieutulony płacz robił przygnębiające wrażenie. Rozumiem, że w
      starszej grupie jest lepiej, ale początki są takie właśnie.
      • dziub_dziubasek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 14:21
        A w żłobku młodej w maluszkach rzadko słychać płacz. dzieciaki przebywają na
        matach z zabawkami, pełzają, raczkują, próbują chodzić, niektóre już chodzą. Nie
        w każdym żłobku dzieci całymi dniami wyją.
        • ata99 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 15:05
          Tak czułam, że nie musi być płaczu przez cały dzień. Tam był, a panie
          zajmowały się głównie zmianą pampków i nie wykazywały specjalnej
          "antypłaczowej" aktywności. Może to przeze mnie wink. szczęśliwie ten
          okres mamy za sobą, a przed sobą wrześniową inaugurację w przedszkolu,
          już samodzielnie, bez mamusi.
    • mama-ola Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 14:29
      Żłobek ma swoje plusy i minusy, jak wszystko. Twój wątek można by
      powielić jako "czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze
      niania/babcia/mama przez 3 lata...".

      IMHO chamsko sformułowaś myśl o myśleniu przed rozmnażaniem, no ale
      jak rozumiem, to było celowe.
      • billy-jo Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 15:56
        IMHO chamsko sformułowaś myśl o myśleniu przed rozmnażaniem, no ale
        jak rozumiem, to było celowe. - To bylo typowe.

        • ula-lo Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 20:06
          Myślę, że po prostu lilka69 znowu ma fazę na zaniżoną samoocenę i musi sobie ją
          podreperować na forum, napawając się swoją doskonałością i życiową "mądrością". wink
          Może kiedyś doczekamy innego poziomu formułowania problemu i innego stylu
          wypowiedzi?... Marzenia wink.
    • mariken Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 15:47
      lilka, weź się do jakiejś pracy bo widzę że już od dłuższego czasu jesteś
      opętana myślą o Złych Matkach Które Oddają Dzieci do Przechowalni.
      a, zapomniałaś jeszcze dodać że w przeciwieństwie do tysięcy rodziców np w Wawie
      bijących się o miejsce w dobrym państwowym żłobku (bo są rzecz jasna biedni i na
      nianię ich nie stać) ciebie stać na Najlepsze Niepubliczne Przedszkole czy tam
      siedzenie przez 7 lat z dzieckiem.

      czasami mam wrażenie, że to 69 to twój iloraz inteligencji.
      • billy-jo Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 15:58
        Ona ma misje...

        >
        > czasami mam wrażenie, że to 69 to twój iloraz inteligencji.

        To byloby jeszcze przyzwoicie jak na lilke.
    • epreis Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 17:33
      ja tak uważam.

      dla przedszkola-wielkie TAK

      ale żłobek TYLKO jako zło konieczne, przechowalnia...schronisko dla "bezdomnych" dzieci....
      • mariken następna mądra :/// nt 03.03.10, 17:51

        • epreis Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 18:29
          nie...
          następna mająca własne zdanie- ty możesz mieć różne,i ja cię z tego powodu nie obrażam- ty też to uszanuj...

          miałam na studiach praktyki w żłobku,po obserwacjach praktyk tamtejszych pracownic mam pewne zboczenie na tym punkcie...
          oczywiście- nie zawsze, nie w każdym żłobku TAK musi być,ale ja wolę nie myśleć co robią moje dzieci, co ktoś z nimi robi -gdy ja nie widzę a nijak sprawdzić nie mogę.
          kwestia zaufania.....
          • mama_kotula Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 18:42
            Cytatnastępna mająca własne zdanie- ty możesz mieć różne,i ja cię z tego powodu nie obrażam- ty też to uszanuj...

            O właśnie to, tu się mogę podpisać.

            Aha - ja nie wiem, co panie robią w żłobku, nie zakładam że robią coś złego, nie zakładam że dzieciom dzieje się krzywda.
            Natomiast wychodzę z założenia, że jestem w stanie dziecku do 3 lat bez uszczerbku na jego psychice zapewnić ten sam poziom rozwoju (w kwestii piosenek, wierszyków, umiejętności, samodzielności i przebywania z rówieśnikami - dziecku do trzech lat naprawdę towarzystwo rówieśników przez 7-8 godzin dziennie nie jest potrzebne w ogóle, wystarczy mu 1-2 godziny na socjalizację).

            Natomiast o ile dziecko nie odniosłoby uszczerbku na psychice, o tyle nie wiem, czy moja psychika by na tym nie ucierpiała zbytnio tongue_out
            • izabellaz1 Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 19:44
              mama_kotula napisała:

              > Natomiast wychodzę z założenia, że jestem w stanie dziecku do 3 lat bez uszczer
              > bku na jego psychice zapewnić ten sam poziom rozwoju (w kwestii piosenek, wiers
              > zyków, umiejętności, samodzielności i przebywania z rówieśnikami - dziecku do t
              > rzech lat naprawdę towarzystwo rówieśników przez 7-8 godzin dziennie nie jest p
              > otrzebne w ogóle, wystarczy mu 1-2 godziny na socjalizację).

              j/w
            • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 20:19
              >Natomiast wychodzę z założenia, że jestem w stanie dziecku do 3 lat bez
              uszczerbku na jego psychice

              Zakładając, że matka nie ma żadnych potrzeb 'samorozwojowych', potrzeby kontaktu
              z ludźmi w pracy, samorealizacji..
              Ja mam i nie jest to związane z przymusem zarabiania na życie. Ja kocham
              rozwijać się zawodowo. Baaa. Kocham pracować big_grin
              Kocham także mojego syna najbardziej na świecie, ale wiem, że on woli szczęśliwą
              mamę od tej zdołowanej codzienną monotonią siedzenia w domu.

              >wystarczy mu 1-2 godziny na socjalizację
              Mało jest matek które w ciągu tych 3 lat zaprowadzą dziecko gdziekolwiek żeby
              miało możliwośc się 'uspołeczniać'.

              > Natomiast o ile dziecko nie odniosłoby uszczerbku na psychice, o tyle nie wiem,
              > czy moja psychika by na tym nie ucierpiała zbytnio tongue_out

              Kurde, dopiero doczytałam wink
              Moja ucierpiała/ucierpiałaby na pewno.
              Siedziałam z synkiem rok. Wcześniej całą ciąże w domu (!!!!!!). Po 1,5 roku
              byłam gotowa zostać sprzataczką aby tylko wyjść z domu. A jak zaproponowano mi
              wymarzoną pracę pozostała mi decyję nt. opieki nad dzieckiem. Pewnie wiesz, że
              zdecydowałam się na mamę, ale mój syn sam wybrał harce 'klubowe'..
          • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 19:34
            > miałam na studiach praktyki w żłobku,po obserwacjach praktyk tamtejszych pracow
            > nic mam pewne zboczenie na tym punkcie.

            Moja koleżanka ma obecnie praktyki w przedszkolu. Dzieci rzucają ku*wami na lewo
            i prawo. Potrafią podejść i rzucić jej hasło: "wbiję Ci nóż w plecy jak.."
            Patologia nieziemska. Do jedzenia zupa mleczna, picia nie ma, na obiad zupa w
            której na gar przypada 1 warzywo a gotowana jest na.. smalcu!!
            Czy to oznacza że wszytki placówki są takie? Bo normalnie strach posyłać dzieci!!

            > oczywiście- nie zawsze, nie w każdym żłobku TAK musi być,ale ja wolę nie myśleć
            > co robią moje dzieci, co ktoś z nimi robi -gdy ja nie widzę a nijak sprawdzić
            > nie mogę.
            > kwestia zaufania....

            monitoring!

            i nazwałaś połowę dzieci z tego forum bezdomnymi. to nie odmienność zdania ale
            ..................... brak słów.
            • epreis Re: następna mądra :/// nt 03.03.10, 20:33
              > Moja koleżanka ma obecnie praktyki w przedszkolu. Dzieci rzucają ku*wami na lew
              > o
              > i prawo. Potrafią podejść i rzucić jej hasło: "wbiję Ci nóż w plecy jak.."
              > Patologia nieziemska. Do jedzenia zupa mleczna, picia nie ma, na obiad zupa w
              > której na gar przypada 1 warzywo a gotowana jest na.. smalcu!!
              > Czy to oznacza że wszytki placówki są takie? Bo normalnie strach posyłać dzieci
              > !!

              po 1 - napisałam,że nie wszędzie musi tak być ale JA nie zamierzam ryzykować- odnośnie żłobka...
              bo tak i wiem i zgadzam się- w przedszkolach też nieba nie ma,ale różnica takowa,że przedszkolak potrafi powiedzieć lub pokazać,że COŚ jest nie tak....

              > monitoring!
              no jak masz taką możliwość...

              > i nazwałaś połowę dzieci z tego forum bezdomnymi. to nie odmienność zdania ale
              > ..................... brak słów.

              nie, nie nazwałam.....

              i jeszcze nt.
              siedzę w domou prawie 5 lat, mam swoje potrzeby, chcę się rozwijać, jestem ambitna...ale- mam czas.teraz liczą się dzieci, a nikt nie poświęci im tyle czasu,uwagi i nie da tyle miłości co ja....
              ale ja matka polka,zboczona marynarzowa-mama półsierot co i tak przez półżycia ojca nie mają....wiec niech mają mnie,w 100%....
              a tobie zazdroszczę tego jak łatwo potrafisz się rozgrzeszyć z tego prawa do rozwijania siebie.....
              • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 08:51
                > i jeszcze nt.
                > siedzę w domou prawie 5 lat, mam swoje potrzeby, chcę się rozwijać, jestem ambi
                > tna...ale- mam czas.

                Taaaaaaaa .Zobaczymy jak pójdziesz pracy szukać i powiesz, że masz zaledwie 30
                lat i 0 doświadczenie. Na pewno od razu zostaniesz dyrektorem.

                > ale ja matka polka,zboczona marynarzowa-mama półsierot co i tak przez półżycia
                > ojca nie mają....wiec niech mają mnie,w 100%....

                To już wasz problem. Mój ma matkę ojca, którzy pracują po 6h. dziennie. O 15
                rodzina jest w komplecie i mamy pół dnia na wspólne zabawy i rodzinne spędzanie
                czasu.

                > a tobie zazdroszczę tego jak łatwo potrafisz się rozgrzeszyć z tego prawa do ro
                > zwijania siebie.....

                Ale to nie jest żaden grzech.
                Ty masz jakiś problem emocjonalny. Idź do psychologa i porozmawiaj z nim, o tym,
                że czujesz, że rozwijanie siebie/praca to GRZECH. Rok terapii i będziesz jak nowa smile
                • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 09:30
                  Mój ma matkę ojca, którzy pracują po 6h. dziennie. O 15
                  > rodzina jest w komplecie

                  a to już nie pracujesz na 2 etatach? kurka w ciągu dwóch dni się tak zmieniło...
                  • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 09:34
                    No właśnie koteczku jak się ma mózg, to się pracuje 6h. dziennie i posiada 2
                    etaty i 2 pensje smile
                    Tak, pracuję na 2 etatach. Tak, kończę o 14. Czasami muszę po 14 wykonać jakiś
                    tel. lub looknąć w komp.
                    Ja życie dostosowuje do siebie a nie żyje mnie ustawia pod siebie.
                    • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 09:44
                      piesku etat to etat a część etatu to część etatu. Można pracować na 1/8 etatu w
                      8 firmach i jak się ma mózg to nie uważa się, że to osiem całych etatów i 8
                      całych pensji..jak udzielałabyś korepetycji z angielskiego 10 osobom to na 0
                      etatach byś pracowała? litości...
                      • leneczkaz [...] 04.03.10, 09:52
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:09
                          cały czas matematyka się nie zgadza - mogę Ci pomóc w obliczeniach - na studiach
                          udzielałam korepetycji z matematyki, na 12 etatach....i myszko ja nie piszę o
                          zatrudnieniu na papierku-bo też takie mam a przepracowuję z niego godzinę w
                          tygodniu i robię w domu kilka zleceń co zajmuje mi jakąś godzinę dziennie...a
                          nie chwale się wszem i wobec jak to sobie świetnie radzę na kilku etatach
                          pracując....a w sumie mogę - w kocu etat w jednej firmie i zlecenia z dwóch
                          innych....
                          • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:14
                            Świetnie. Dla mnie to nie ma się czym chwalić, że pracuje się na 2 etatach na
                            taśmie i przebywa się tam dupskiem 16h.
                            Dla mnie 2 etaty to 2 zatrudnienia na pełen etat + min. średnia krajowa na
                            każdy. Obciążenie psychiczne mam bo to 2 odpowiedzialne stanowiska i na obydwu
                            się realizuję.
                            Dla mnie to logiczne, że samo PRZEBYWANIE firmie to nie etat. Chodzi o
                            zaangażowanie umysłu które może występować nawet kiedy pupcia w domku robi obiad.
                            Jakoś czuję, że mimo wszytko tego nie ogarniesz smile
                            • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:23
                              > Świetnie. Dla mnie to nie ma się czym chwalić, że pracuje się na 2 etatach

                              no widzisz ale w wątku w którym się chwaliłaś jak świetnie ci idzie na tych
                              dwóch etatach i jak sobie radzisz nie wspomniałaś, że pracujesz na nich 6
                              godzin, a czego nie omieszkałaś wspomnieć (już nie chwaląc się dwoma etatami)
                              koleżance tutaj coby jej dogryźć bo w chwili obecnej przedłożyła wychowanie
                              dziecka nad karierę i nie chce posłać dziecka do żłobka, skąd wiesz, ze będzie
                              miała problem ze znalezieniem pracy - może ma świetne wykształcenie?
                              • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:27
                                skąd wiesz, ze będzie
                                > miała problem ze znalezieniem pracy - może ma świetne wykształcenie?

                                lilka? No daruj słonko big_grin
                                • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 11:49
                                  >
                                  > lilka? No daruj słonko big_grin

                                  nie lilka - epreis, bo do niej pisałaś o pracy po 30
                                  • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 12:05
                                    >
                                    > nie lilka - epreis, bo do niej pisałaś o pracy po 30

                                    A Ty adwokat diabła. Pozwól dorosłym ludziom dbać o siebie samodzielnie. Jak
                                    widać ani E. ani ja nie mamy problemu z porozumiewaniem się.

                                    To, że Ciebie coś boli to Twój osobisty problem i powinnaś zając się swoim
                                    życiem a nie fascynować się moim. Bo mnie Twoje hasła nie ruszają. Widzę z kim
                                    mam do czynienia i mogę sobie z tobą potrzepać kotka, ale żadnego pożytku dla
                                    Cię w tym ni ma wink Mi przynajmniej leci czas pracy big_grin
                                    • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 12:14
                                      >Bo mnie Twoje hasła nie ruszają

                                      Piesku jakby cię nie ruszały to byś tak zawzięcie nie odpisywała na każde tylko
                                      olała big_grin

                                      ale żadnego pożytku dla
                                      > Cię w tym ni ma

                                      ależ jest ogromny ale rozumiem, że nie jesteś w stanie tego zauważyć...

                                      >Mi przynajmniej leci czas pracy big_grin

                                      to przykre, że musisz się tak nudzić w robocie - no ale nie każdy może mieć
                                      interesującą czasami taka kicha się trafia...
                                      • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 12:21
                                        > >Bo mnie Twoje hasła nie ruszają
                                        >
                                        > Piesku jakby cię nie ruszały to byś tak zawzięcie nie odpisywała na każde tylko
                                        > olała big_grin

                                        Nigdy nie komentuję Twoich wpisów bo dla mnie nie jesteś interesująca. Może
                                        trochę (chciałabym zobaczyć jak wyglądasz, czyś ładna czy jak niektóre mamy
                                        forumowe strach się bać uncertain, czy swoje żale i kompleksy cedujesz na inne mamusie,
                                        te zachwycające pod każym względem smile).
                                        Ty zaś komentujesz wszystko co chlapnę. Kochasz się we mnie? big_grin

                                        > to przykre, że musisz się tak nudzić w robocie - no ale nie każdy może mieć
                                        > interesującą czasami taka kicha się trafia...

                                        oj ta zazdrość smile
                                        Jestem spec. ds. e-marketingu i fakt mam dużo czasu popykać na forach w czasie
                                        pracy. W Ty co robisz? Dziergasz obrusy? big_grin
                                        • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 12:33
                                          >Ty zaś komentujesz wszystko co chlapnę.

                                          o to gruba przesada, skupiam się na tych większych chlapnięciachwinkchlapiesz cały
                                          czas nie nadążałabym z komentowaniem....

                                          > Kochasz się we mnie?
                                          ależ już nie raz pisałam, że uwielbiam takie blondyneczki jak ty...

                                          >cryingchciałabym zobaczyć jak wyglądasz)

                                          w tym względzie mam przewagę w takim razie bo wiem jak Ty wyglądasz.


                                          Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                                          • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 13:02
                                            > w tym względzie mam przewagę w takim razie bo wiem jak Ty wyglądasz.

                                            No i właśnie dlatego mnie kochasz? A ja co? Szczur? Też chcę móc Cię pokochać.
                                            Co wiem o słonko:
                                            - ma dobre serce, bo pomaga społecznie
                                            -ma wielkie piersi
                                            -jest chuda

                                            Zaczynasz mnie kręcić big_grin
                                            • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 13:12
                                              > No i właśnie dlatego mnie kochasz? A ja co? Szczur? Też chcę móc Cię pokochać.

                                              a ty z takich co po wyglądzie - w sumie to się tego spodziewałam....

                                              Musisz mi wybaczyć ale ty akurat w moim typie nie jesteś jeżeli chodzi o wygląd
                                              choć obiektywnie przyznam, że nie napisałabym żeś brzydka-bo to kwestia gustu
                                              oczywiście, ale wolę latynoskie czarnowłose pięknościwink
                                              • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 13:16
                                                >wolę latynoskie czarnowłose pięknościwink

                                                bosh.. ja też! takie ala 'mała dziewczynka' z wielkimi oczyma i piersiami oraz
                                                małą pupcią big_grin

                                                > > No i właśnie dlatego mnie kochasz? A ja co? Szczur? Też chcę móc Cię poko
                                                > chać.

                                                Jamci tylko człowiek wink

                                                Przeżyłam jeden szok forumowy o czym nie pisałam. Osoba z którą dużo
                                                dyskutowałam ... Zobaczyłam na 'żywo' i .. nie mam więcej pytań wink
                                                • slonko1335 Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 13:30
                                                  > Przeżyłam jeden szok forumowy o czym nie pisałam. Osoba z którą dużo
                                                  > dyskutowałam ... Zobaczyłam na 'żywo' i .. nie mam więcej pytań wink

                                                  no widzisz więc dla twojego dobra lepiej żebyś mnie nie widziała, bo jeszcze nie
                                                  będziesz chciała ze mną dyskutować więcej - i co ja wtedy biedna pocznę ...
                                                  • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 13:35
                                                    Zasłonię Ci twarz tongue_out Resztę ciała akceptuję..
                                                    Dobra, kończmy ****** bo moderatorkom pracy dodajemy.
                                                    Do następnej wymiany zdań sexy S. wink
                                            • lilka69 laneczkaz-ale kompromitacja! 07.03.10, 14:44
                                              byloby dla ciebie lepiej jakbys dawno temu te dyskusje ze slonkiem skonczyla.
                                              ona ma juz dziesiatki punktow na swoim koncie a ty za kazdym razem jednak
                                              starasz sie odgryzc. lepiej uznac jej racje u dac sobie spokoj!
                                    • lilka69 laneczkaz, slonko 07.03.10, 14:42
                                      alez przyjemnie sie czyta jak cie slonko przygwozdzila...
                                    • kaja954 Re: następna mądra :/// nt 09.03.10, 06:40
                                      od poczatku cos w mi w tobie doskwieralo, teraz juz wiem co.
                                      brr
                                      intuicja to jest cos...
                                      amen
                      • lilka69 no no slonko! brawo za riposte... 07.03.10, 14:40
                        choc i ja wielokrotnie mieprzyjemnie sie z toba scielam to uwazam, ze wkrotce
                        osiagniesz mistrzostwo w celnych ripostach smile
                • epreis Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:41
                  > Taaaaaaaa .Zobaczymy jak pójdziesz pracy szukać i powiesz, że masz zaledwie 30
                  > lat i 0 doświadczenie. Na pewno od razu zostaniesz dyrektorem.

                  czy gdzieś napisałam,że chcę zostać dyrektorem?
                  i nt- nie pójdę, sama sobie zrobię miejsce pracy-niedługo wink
                  siedzenie w domu nie musi oznaczać "cofania się w rozwoju", nie musi...

                  > To już wasz problem. Mój ma matkę ojca, którzy pracują po 6h. dziennie. O 15
                  > rodzina jest w komplecie i mamy pół dnia na wspólne zabawy i rodzinne spędzanie
                  > czasu.

                  nie to nie jest nasz "problem"- to nasze życie!

                  > Ale to nie jest żaden grzech.
                  > Ty masz jakiś problem emocjonalny. Idź do psychologa i porozmawiaj z nim, o tym
                  > ,
                  > że czujesz, że rozwijanie siebie/praca to GRZECH. Rok terapii i będziesz jak no
                  > wa smile

                  no ktoś kto ma w sobie tyle agresji,jadu nie ma prawa chyba mnie oceniać i osądzać, podczytywałam twoje wątki czasem i hm..może najpierw spójrz na koniec własnego nosa,a dopiero później szukaj dalej?
                  • leneczkaz Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:47
                    > no ktoś kto ma w sobie tyle agresji,jadu nie ma prawa chyba mnie oceniać i osąd
                    > zać, podczytywałam twoje wątki czasem i hm..może najpierw spójrz na koniec włas
                    > nego nosa,a dopiero później szukaj dalej?

                    Nigdy nie zamierzałam Cię obrażać. Przepraszam. Po prostu nazwałaś moje dziecko
                    bezdomnym podrzutkiem a dla mnie on jest pępkiem świata, moim dzieckiem, moją
                    miłością..
                    Tylko czasami matka uznaje, że w takiej a nie innej konfiguracji jej rodzina
                    będzie szczęśliwsza. I jej prawo wyboru jaka ta konfiguracja będzie.. smile
                    • epreis Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 11:29
                      Ok. Ale- nie nazwałam Twojego (ani jakiegokolwiek innego) dziecka bezdomnym, a już napewno nie padło z moich ust słowo "podrzutek" smile
                      w którymś poście wyjasniam o co mi chodziło, cudzysłowia używamy gdy określenie które piszemy nie jest jednoznaczne- i tu też nie było, może niefortunne ale napewno nie miało na celu obrażenia JAKIEGOKOLWIEK DZIECKA smile
                      • memphis90 Re: następna mądra :/// nt 09.03.10, 21:23
                        "ale żłobek TYLKO jako zło konieczne, przechowalnia...schronisko dla
                        "bezdomnych" dzieci.... "
                        Nie nazwałaś? To ja chyba zwidy mam...
            • fajnalutowamama Re: następna mądra :/// nt 04.03.10, 10:44

              > Moja koleżanka ma obecnie praktyki w przedszkolu. Dzieci rzucają ku*wami na lew
              > o
              > i prawo. Potrafią podejść i rzucić jej hasło: "wbiję Ci nóż w plecy jak.."
              > Patologia nieziemska. Do jedzenia zupa mleczna, picia nie ma, na obiad zupa w
              > której na gar przypada 1 warzywo a gotowana jest na.. smalcu!!


              na smalcu??? matko co to za miejsce, gdzie w Polsce takie przedszkola??? Picia
              nie ma??? Moje dziecko chodzi do państwowego żłobka i tam jest takie jedzenie,
              że dzieciaki zajadają się po uszy, tak mu smakuje, żadnych smalców, picie kiedy
              dziecko chce, na nocnik kiedy chce, na ręce ponosić poprzytulać kiedy chce,
              żadne dziecko nie płacze, super zabawy, rytmika, ćwiczenia logopedyczne - tak
              się wyszaleją do południa, że po obiadku padają "jak muchy" na łóżeczka, zero
              problemów żołądkowych, dziecko od tygodnia nie chce wyjść ze żłobka, bo tak
              "siupelowo" - a i żadnego monitoringu nie ma u nas
              Tym ciociom ze żłobka ufam bardziej niż babciom i dziadkom mojego dziecka, bo
              widać że opiekują się dziećmi mądrze, rozumieją dzieci, kontrolują ich
              "nieodpowiednie" zachowania - potrafią skutecznie dziecim zwrócić uwagę,
              wytłumaczyć, że czegoś tam nie wolno robić, dają wskazówki rodzicom, bo coś tam
              zauważyły, coś ich zaniepokoiło...każdy rodzic przy odbieraniu dziecka dowiaduje
              się co jego pociecha robiła, ile zjadła, jaki miała humor
              naprawdę zwykły państwowy żłobek z ciociami w wieku 30-55 lat - tak oddane
              dzieciom osoby, mądre, doświadczone, cierpliwe, widzę, że kochają swoją pracę
              teraz bardziej boję się o małego gdy zostaje u dziadków, gdy jest w żłobku
              jestem spokojna bo wiem, że mu włos z głowy nie spadnie, co najważniejsze uczy
              się wielu rzeczy, umiejętności - to jest strasznie ważne
              a ja??? nareszcie pracuję, żałuję tylko, że nie zdecydowałam się na żłobek
              wcześniej, gdy mały miał rok - przez to siedzenie w domu tak wybiłam się z życia
              zawodowego, że długo musiałam wszystko sobie przypominać, powtarzać, uczyć się
              na nowo - było ciężko

          • memphis90 Re: następna mądra :/// nt 09.03.10, 21:19
            > nie...
            > następna mająca własne zdanie- ty możesz mieć różne,i ja cię z tego powodu nie
            > obrażam- ty też to uszanuj...
            Nazywanie dzieci żłobkowych "bezdomnymi" nie jest obrażaniem? Ciekawe podejście...
      • leneczkaz [...] 03.03.10, 18:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • mama_kotula Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 18:39
      Ja tak od pewnego czasu uważam. Że jakbym miała mieć kolejne dziecko, nie
      chodziłoby do żłobka - gdyby było mnie na to oczywiście stać, zarówno finansowo,
      jak i psychicznie. No, ale to jest wyłącznie hipotetycznie, ponieważ kolejne
      dziecko też jest hipotetyczne tongue_out

      Natomiast zarówno:
      - nie podoba mi się ton postu Lilki
      jak i:
      - cenię różnorodność opinii w temacie żłobka i nie zamierzam narzucać mojej
      opinii nikomu, dlatego nie podoba mi się również ironiczne określanie "następna
      mądra" przeciwniczki żlobka, która wypowiedziała się wyżej
      • mariken to ja może uściślę 03.03.10, 19:10
        moja opinia "następna mądra" nie odnosi się do zdania ww osoby na temat żłobka
        (jej sprawa co sobie myśli) a jedynie do bardzo inteligentnej wypowiedzi, cytuję
        "ale żłobek TYLKO jako zło konieczne, przechowalnia...schronisko dla
        "bezdomnych" dzieci.... "

        moje dziecko bezdomne nie jest (znaczenie cudzysłowu w owym cytacie jest dla
        mnie niezrozumiałe zupełnie), do żłobka chodziło od 15 mies. życia - jeśli kogoś
        stać na to, żeby siedzieć 3 lata w domu z dzieckiem, niech siedzi, jego sprawa,
        nie atakuję takich mam za ich decyzję. ja chciałam wrócić do pracy, m.in.
        dlatego, że za dużo mam w swoim otoczeniu osób, które po 3-4 latach siedzenia z
        dzieckiem były bardzo zdziwione tym, że jakoś nikt nie kwapi się do ich
        zatrudnienia. niania - super, jeśli jest osobą godną zaufania, znajomą etc.
        zupełnie obcej osobie nigdy w życiu nie powierzyłabym dziecka.

        bardzo irytuje mnie natomiast fakt, że spora większość przeciwników żłobka ma
        faktyczną wiedzę na temat żłobków zerową - albo były w żłobku jako dzieci 30 lat
        temu albo najwyżej słyszały od koleżanki sąsiadki przyjaciółki jakieś same
        straszne rzeczy.
        krótko - jeśli tematu nie znam, to się nie wypowiadam.
        • izabellaz1 Re: to ja może uściślę 03.03.10, 19:42
          mariken napisała:

          > jeśli tematu nie znam, to się nie wypowiadam.

          Sytuację można odwrócić podając argumenty na plus dla pozostawienia dziecka w
          domu z nianią czy mamą smile

          Oczywiście, że żłobek nie jest złem koniecznym, ani przechowalnią dla bezdomnych
          dzieci (to już w ogóle tekst poniżej pasa). Niemniej jednak można mieć inne
          zdanie w temacie i tyle. Ja (z racji pierwszego wykształcenia) trochę o
          psychologii dziecka wiem. Znałam też swoje dziecko i mimo, ze społecznie zawsze
          była dobrze rozwinięta, to widziałam, że lepiej będzie jeśli córa zostanie w
          domu z nianią, a rówieśników będzie spotykać na przydomowym placu zabaw.

          • mariken Re: to ja może uściślę 03.03.10, 20:10
            owszem, jeśli ktoś chce i stać go na to - dlaczego nie? gdybym miała fajną
            nianię może moje dziecko poszłoby jako trzylatek do przedszkola a nie jako
            15mies. do żłobka.

            tyle, że ja nie oceniam mam siedzących z dziećmi w domu do czasu ich pójścia do
            przedszkola idiotkami czy tam innymi wyrodnymi matkami. ich dziecko, ich
            decyzja. natomiast "bezdomne dzieci" - bez komentarza.
            • epreis Re: to ja może uściślę 03.03.10, 20:42
              > owszem, jeśli ktoś chce i stać go na to - dlaczego nie? gdybym miała fajną
              > nianię może moje dziecko poszłoby jako trzylatek do przedszkola a nie jako
              > 15mies. do żłobka.

              czyli dziecko poszło do żlobka, bo do pracy MUSIAŁAŚ iść, a innej możliwości opieki nie miałaś - tak!?
              zło..konieczne...

              no widzisz, nie mam 30 lat. o żłobkach nie słucham od znajomych, mam znajome które dzieci posyłają do żłobków BO MUSZĄ, takie któe są zadowolona i takie które jednak potem niań szukają - ale żadnej swojego zdania nie narzucam.

              cała moja wypowiedź, to moje zdanie- do którego mam prawo.cudzysłów? nie wiesz od czego służy cudzysłów? smile))))
              • epreis Re: to ja może uściślę 03.03.10, 20:54
                ps. wcale nie uważam się lepszą matką bo siedzę z dziećmi w domu, i ciebie za złą/gorszą bo poszłaś do pracy i (o zgrozo wink ) dałaś dziecko do żłobka....

                każdy robi tak jak uważa, przechowalnia "bezdomnych" dzieci odnosiłą się do miejsca,nie do dzieci.określenie może niefortunne ale napewno niejednoznaczne i nie miało na celu obrażenia jakiegokolwiek dziecka.
                jakiegokolwiek!czy takiego które siedzi z nianią/babcią/ciocią/wujkiem/tatą, czy w przedszkolu czy też samo....

                ale jak ktoś chce się przyczepić to znajdzie coś o co zahaczy, choć by kropkę nad i....
                • memphis90 Re: to ja może uściślę 09.03.10, 21:27
                  przechowalnia "bezdomnych" dzieci odnosiłą się do mie
                  > jsca,nie do dzieci.określenie może niefortunne ale napewno niejednoznaczne i ni
                  > e miało na celu obrażenia jakiegokolwiek dziecka.
                  Przymiotnik bezdomny odnosił się do pozostawionych w owym schronisku dzieci. I
                  był obraźliwy dla samych dzieci, jak i rodziców. Choćbyś nie wiem jak próbowała
                  teraz z tego wybrnąć i zrzuać winę na "złą interpretację".
                  • dziub_dziubasek Re: to ja może uściślę 10.03.10, 08:12
                    Ja też tak odebrałam ten post i też uważam, ze sformułowanie jest obraźliwe. Nie
                    tłumacz się bo Ci to nie pomoże...
              • mariken Re: to ja może uściślę 03.03.10, 21:19
                > > owszem, jeśli ktoś chce i stać go na to - dlaczego nie? gdybym miała fajną
                > > nianię może moje dziecko poszłoby jako trzylatek do przedszkola a nie jako
                > > 15mies. do żłobka.
                >
                > czyli dziecko poszło do żlobka, bo do pracy MUSIAŁAŚ iść, a innej możliwości
                opieki nie miałaś - tak!?
                > zło..konieczne...

                nie, nie musiałam iść do pracy, ale CHCIAŁAM. dziecko poszło do żłobka bo nie
                oddałabym dziecka obcej osobie, a nikogo zaufanego nie miałam. i jeszcze raz
                powtórzę - dla mnie NIE JEST to żło konieczne, a świadomy wybór.


                >
                > no widzisz, nie mam 30 lat. o żłobkach nie słucham od znajomych, mam znajome
                które dzieci posyłają do żłobków BO MUSZĄ, takie któe są zadowolona i takie które
                > jednak potem niań szukają - ale żadnej swojego zdania nie narzucam.
                >
                > cała moja wypowiedź, to moje zdanie- do którego mam prawo.cudzysłów? nie wiesz
                od czego służy cudzysłów? smile))))

                dziwi mnie właśnie dlatego, że WIEM DO czego służy.

                i jeszcze to:
                "miałam na studiach praktyki w żłobku,po obserwacjach praktyk tamtejszych
                pracownic mam pewne zboczenie na tym punkcie...
                oczywiście- nie zawsze, nie w każdym żłobku TAK musi być,ale ja wolę nie myśleć
                co robią moje dzieci, co ktoś z nimi robi -gdy ja nie widzę a nijak sprawdzić
                nie mogę.
                kwestia zaufania....." -
    • leneczkaz shopping 03.03.10, 18:39
      Lilka a kto Ci dzieci pilnuje jak Ty na zakupy latasz?
    • yagnik Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 19:53
      Więc i ja się wypowiem.
      Czy żłobek jest gorszy od babci czy niani? Nie wiem. Zależy. Pomyśl logicznie,
      zostawiając niańke sam na sam z maluchem nie masz pewności że ona się nim
      należycie zajmie, mało tego nie masz nawet gwarancji że nie zrobi mu krzywdy, w
      żłobkach panie patrzą sobie na ręce więc czułabym się spokojniejsza.
      Mój syn uczęszczał do takiej placówki od 16 m-c życia i uważam że był to
      znakomity wybór, wcześniej (od 3 m-c życia) przebywał z babcią i w późniejszym
      okresie nie byłaby ona w stanie zapewnić mu aż tak urozmaiconych zajęć.

      Ale wiesz co Ci powiem? Ogólnie dziwi mnie Twoja postawa, w poście piszesz że
      potępiasz rodziców dzieci oddających je do żłobka tak jakby to był conajmniej
      tygodniowy (całodobowy!) żłobek w Rosji smile ale... także potępiasz rodziców
      którzy w ogóle mają dzieci którymi zajmują się niańki czy babcie.

      Moja droga, bycie mamą nie polega na zajmowaniu się dzieckiem 24h/dobę jeśli
      tkwisz w takim przekonaniu to spróbuję Cię wyprowadzić z błędu. Znam wiele matek
      i nie zawsze ta zajmująca się dzieckiem bez przerwy jest lepsza od tej która
      zajmuje się nim dopiero po pracy. Poza tym nie każdy ma tak luksusowe życie aby
      być z dzieckiem non stop, nawet jeśli by miała takie pragnienie. Choć szczerze
      Ci powiem że ja do takich matek nie należę bo spełniać się lubię na różnych
      płaszczyznach big_grin

      Dziękuję za uwagę smile
      • kasiaczek181987 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 03.03.10, 21:52
        w placówce też nie masz pewności. Widzę,że bardzo negatywnie wypowiadasz się na
        temat niań, moim zdaniem ,,NIAŃKA" trąci pewną pogardą.

        Ja jestem nianią i nie boję się monitoringu, uważam że jest to lepsze
        rozwiązanie niż żłobek ponieważ opiekunka zajmie sie tylko i wyłącznie Twoim
        dzieckiem. Rozumiem,że dziecko ktore ma ponad 2 lata idzie do żłobka ale takie
        maleńkie...nie wiem, ja jestem sceptycznie nastawiona.

        • fajnykotek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 08:30
          Zgadzam się z kasiaczkiem181987. Co innego dwulatek, który w domu się nudzi i
          lubi zabawy z innymi dziećmi, w razie czego powie albo pokarze o co mu chodzi,
          co innego niemowlę w żłobku. Ale nie wierzę, że każde z posyłanych do żłobka
          starszych dzieci to lubi! Mój synek chodził do przedszkola i bardzo tego nie
          lubił. Potrafił wymiotować w drodze do placówki sad, na ulicy! Panie generalnie
          nie bardzo poświęcały czasu dzieciom, zwłaszcza młodszym. Ograniczały się do
          pilnowania, żeby dzieciaki się nie pozabijały. Mój był wtedy raczej nieśmiały,
          większe dzieci Mu dokuczały, ale dopóki Go nie biły, panie nie reagowały sad. A
          i otwierały na przestrzał okna, nawet zimą, bo lżej im było pracować, kiedy w
          grupie zamiast 30 było 10 dzieci!
        • yagnik Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 09:16
          Myślę że to twoje subiektywne odczucie jak się zwracam "niańka" czy też "niania"
          dla mnie na jedno wychodzi. Dla mnie "niańka" nie trąci pogardą smile
          Pewnie że można trafić i na koszmarny żłobek, to przecież kwestia losowa. Tak
          samo jak można zatrudnić dramatyczną niańkę.
    • silje78 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 08:38
      hmm. podążając za twoim, prostym, tokiem "myślenia", "rozmnażać"
      powinni się tylko ci, których stać na opiekunkę lub mają babcię na
      zawołanie lub matka jest gotowa siedzieć z dzieckiem w domu.
      moja córka nie żłobkowa, opiekuje się nią babcia, choć ja wolałabym
      opiekunkę, ale z moją córką by to nie przeszło. żłobki to nie
      przechowalnia, gdzie dziecko wrzuca się do kojca i ono sobie tam
      siedzi cały dzień.
      • elan-o100 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 08:59
        jako matka dziecka, które chodzi do żłobka od 11 miesiaca zycia
        powiem tak. Zlobek TAK ale dla dziecka okolo 2 lat, nie wczesniej.
        z dzisiejszej perspektywy moge powiedziec, ze ten zlobkowy czas byl
        dla nas wszystkich bardzo trudny i gdybym miala podejmowac decyzje
        jeszcze raz, na pewno zapewnilabym dziecku inna opieke.
    • efidorek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 09:00
      lilka69,
      dobrym rozwiązaniem jest:
      - dobry żłobek z profesjonalną kadrą,
      - dobra niania z sercem i choć minimalną wiedzą na temat rozwoju
      dziecka,
      - dobra babcia j/w,
      - dobra matka j/w,
      kiepskim rozwiązaniem jest:
      - kiepski żłobek z olewającą dzieci kadrą,
      - kiepska niania, której się chce tylko przy rodzicach,
      - kiepska babcia, która siedzi z dzieckiem, bo musi, ale nie daje
      rady albo olewa wychowanie, bo "babcie są od rozpieszczania",
      - kiepska mama, która siedzi z dzieckiem, bo musi i jest
      sfrustrowana tym siedzeniem

      nie ma rozwiązania, które tylko z racji nazwy jest złe dla dziecka.

      Oddałam dziecko do dobrego żłobka z profesjonalną kadrą, moje dzecko
      czuje się tam dobrze. Z realnych dla mnie opcji ta była najlepsza.
      • dziub_dziubasek Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 09:11
        Nie ma rozwiązań ogólnie dobrych i ogólnie złych. Każda sytuacja jest inna i dla
        każdego dziecka inna forma opieki się sprawdzi. W przypadku mojej córki fajny
        żłobek z cudownymi ciociami do których młoda biegiem leci z uśmiechem na ustach.
        Jakby było inaczej- myślałabym o innej opiece- babci czy opiekunce może.
        Ja osobiscie jestem przeciwna nianiom- wśród moich znajomych tylko jednym udało
        sie znaleźć fajną nianię z sercem i to tez po kilku próbach.
        Owszem fajnie by było gdyby dziećmi zajmowała się mama (ale nie zawsze istnieje
        taka możliwość, tekst o mysleniu przed rozmnażaniem pominę milczeniem) albo
        kochająca babcia. Tyle, że babcie nierzadko też pracują albo zwyczajnie
        zdrowotnie nie dają rady latac za biegającym i wspinającym się wszędzie roczniakiem.
        Założenie takiego wątku powoduje zwykle opluwanie się nawzajem matek dzieci
        żłobkowych/siedzących w domu. A jest tak jak napisała koleżanka powyżej- jest
        kilka dobrych rozwiązań i nalezy takie dla siebie wypracować. A czy to będzie
        żłobek, niania czy mama to już jest indywidualna sprawa. to, że dla mojego
        dziecka żłobek jest fajny, nie znaczy, że inne tez się tam odnajdzie.
        • czajek76 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 10:56
          Matko, dz_dz, dzieki ze napisalas ten post bo juz myslalem ze wszystkie emamy to
          swirusy (aczkolwiek zapewne nie bylbym daleki od prawdy).
          Niestety forum stalo sie glownie miejscem do odreagowywania frustracji i
          zniewazania osob o innych pogladach i doswiadczeniach zyciowych.
          Jedyny plus to taki ze dla etatusiow czytanie tych watkow to darmowa rozrywka wink
      • leneczkaz Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 09:35
        I tu jest sedno sprawy.
        Gratki za opanowanie wink
    • aurita Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 09:50
      > nie jest dobrym rozwiazaniem dla dziecka?

      Ja tak uwazam. Czasami to smutna koniecznosc niestety
    • 0wiolcia0 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 10:44
      Ja uważam, że żłobek na pewno NIE jest dobry dla niemowlaka i nigdy się z tym
      nie zgodzę. Co do starszego dzieciaczka to w zależności jakie jest dziecko,
      jedno bardziej kontaktowe, otwarte i zainteresowane innymi, a drugie nie i dla
      takiego dziecka to z pewnością nie jest dobre rozwiązanie.
      Jednak gdybym miała wybierać nieznajoma niania czy żłobek raczej na pewno
      wybrałabym żłobek.
      • czajek76 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 10:57
        Zauwaz ze piszesz na forum "Male dziecko" wiec z zalozenia temat dotyczy
        przychowku powyzej 12 miesiecy...
        • 0wiolcia0 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 04.03.10, 14:16
          upss się rozpędziłam wink
          Pozdrawiam
Pełna wersja