daga_j Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 08.03.10, 13:41 Ja tak uważam, uważam, że jeśli jest taka możliwość to dziecko powinno wychowywać się w rodzinie do tych 3 lat, następnie iść do przedszkola. W rodzinie czyli najlepiej z matką (niepracującą), albo z ojcem czy tam babcią, opiekunką nawet, ale sprawdzoną.Tak mi też moja babcia mówiła i przemyślałam to i się zgadzam, a mam to szczęście (wybór?), że tak właśnie jestem z dziećmi. W tym roku synek skończy 3 lata (córka 6) i ja planuję szukać pracy. Psychologia rozwojowa mówi nawet, że do 3 lat dziecko zwykle (bo są wyjątki) nie potrzebuje wspólnej zabawy z rówieśnikami. Nie będę rozwijać myśli bo chyba każdy wi4e o co chodzi. I moje dzieci tak mają/miały. Córka w ogóle nie interesowała się dziećmi nawet na placu zabaw, a przecież do dzieci ja brałam. Była nieśmiała, ale sądzę, że posłanie jej do żłobka nie pomogłoby tu, bo jak poszła do przedszkola mając 3 lata to też jeszcze nie był ten wiek, kiedy ONA byłą gotowa, dopiero jako 4 latka zaczęła zawierać przyjaźnie. Synek jest śmielszy, ale mimo to jak jest wśród dzieci to raczej każdy bawi się po swojemu obok i podejrzewam, że tak jest też najczęściej w przedszkolu. Nie ma wspólnych zabaw, może rodzice nadinterpretują to pojęcie. Dzieci w tym wieku lubią być pokierowane przez dorosłego, jak pani mówi bierzemy się za rączki i śpiewamy to powtarzają to, bo ona im kazała, podoba im się to być może, ale to dlatego, że zabawa ma przewodnika. Większość dzieci żłobkowych nie mówi jeszcze sprawnie, więc jak mogą bawić się z kolegami? Raczej wyrywają sobie zabawki. Obserwowałam takie dzieci w piaskownicy i widzę, że do 3 lat bawią się raczej same, z mamą, babcią, czasem popatrzą z ciekawością na inne dziecko, powiedzą "o dzidziuś" albo "dzidziuś ma misia" i tyle. Ale potrzebują "własnego" dorosłego. Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 08.03.10, 16:47 No i tu się muszę zgodzić. Moja Ania też poszła do przedszkola, jak miała prawie 4 lata. Wcześniej nie uważałam, ze jest gotowa do przebywania w grupie i beze mnie. Nie, żeby się trzymała wyłącznie mojej kiecki, ale nie było dostatecznie dojrzała emocjonalnie. naczytawszy się rozmaitej mądrej literatury wiem też, że zręby charakteru i podstawy wychowania oraz relacji z rodzicami to właśnie pierwsze trzy lata życia dziecka. Zatem [to moje prywatne zdanie] uważam, że jeśli nie ma absolutnie koniecznej potrzeby, to dziecko przez te 3 lata powinno być w domu i najlepiej z matką. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć, że niektóre matki muszą, no po prostu muszą się nudzić na dwóch etatach przez sześć godzin dziennie, albo pracować między ludźmi, bo przebywanie non stop z dzieckiem przez 3 lata przekracza ich możliwości, a nie chodzi o to, żeby dziecko siedziało przez ten czas ze znudzoną albo rozwścieczoną harpią. Ja "tylko siedzieć w domu" uwielbiam i ani trochę mi nie przeszkadza, że "tylko siedzę" dziewiąty rok Ale to ja. Inne niewiasty widzą to inaczej. Tak czy owak żłobkom, szczególnie dla kilku- czy kilkunastomiesieczniaków jestem przeciwna. Już babcia albo niania [dobra] wydaje mi się lepszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaja954 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 09.03.10, 06:26 i ty jestes matka?? otworz sie troche na swiat. wiki, kazdy ma swoja historie i przedzie jak musi i moze. nikt wrozka nie jest,czasem wypadki zyciowe zmuszaja. nie rozumiem jak tego mozna nie rozumiec. poza tym to indywidualny wybor, nie twoje zycie,nie twoja sprawa,dopoki sie nie zglosza do ciebie o pomoc. a z toba dzieci balabym sie zostawic,niezrownazona jestes.przestan pic. Odpowiedz Link Zgłoś
yoggi87 Re: czy jest tu jeszcze ktos kto uwaza, ze zlobek 09.03.10, 17:50 Niewiem co musialoby sie stac, zebym poslala dziecko do zlobka. Dla mnie ogromnym przezyciem bylo poslanie 3 latki na 3 godziny do przedszkola (w UK tak trzeba). Jesli musialabym isc do pracy wzielabym pod uwage nianie, mloda dziewczyne. Odpowiedz Link Zgłoś