madaw
04.03.10, 22:06
Witam.Mam taki problem z moja coreczka niespełna 6 letnia( za 2 mce bedzie miala 6 lat):strasznie wolno je.Jesli poloze przed nia jakis posilek to moze go jesc nawet przez 2 godziny! Jezeli upominam co 5 minut:jedz, jedz to sobie przypomina ze ma jedzenie na stole i ugryzie kawalek i wtedy zajmie to godzine a nie dwie.Juz nie mam siły.Jak jadla przy bajkach trwalo to długo, jak sadzałam ja w kuchni bez bajki to tez trwalo to długo:gada do siebie ,spiewa,bawi sie byle czym co ma pod reka i jedzenie idzie na drugi plan.Juz zaczelam jej stawiac zegarek i dawac jej czas na zjedzenie.Nawet to pomaga ale nie jestem przekonana co do tego sposobu, bo ona tego nie lubi-denerwuje sie ze jej daje zegarek.Nie chce zeby potem miala jakas traume z dziecinstwa ze mama jej stawiala zegarek do jedzenia.Ale innego sposobu narazie nie widze-oprocz zegarka.Prawie za kazdym razem dochodzi do sprzeczek przez ten zegarek.Bo jak nie zje o czasie to chce jej zabrac talerz i mowie ze pewnie nie jest glodna skoro nie zjadla a ona zaczyna wtedy plakac zebym nie zabierala.Juz nie wiem jak ja nauczyc zeby zjadla szybciej.Z waga nie jest najlepiej,jest drobna ,wiec tez nie moge sobie pozwolic na to, zeby jej to jedzenie niedokonczone zabierac czesto.Nie wiem,rece mi opadaja,poradzcie cos.Aha w przedszkolu tez je wolno.