grudniowa29
09.03.10, 22:10
Dziewczyny, blam pierwszy raz z synkiem u dentysty na taki pierwszym
przeglądzie( synek 2, 5 roku).Dodam, ze to byla dentystka
specjalizujący się tylko "w dzieciach".bez zadnych ceregieli

typu
ogladanie gabinetu, sprzetu itd

( jak teraz piszą, ze to niby
wazne przy pierwszej wizycie)Pani posadzila mnie na fotel a malego
na moich kolanach.Nie chcial przyznaje pokazac buzi, musialam
trzymac mu rece a pani na silę szybkimi ruchami sprawdzala
uzębienie.Plakal bardzo przyznaje, ale babka zamiast do niego jakos
milej podjesc i uspokoic nazywala go przez caly czas od histerykow,
beks itd. wiem, ze z jednej strony to juz pewnie taka znieczulica i
nie bedzie sie roztkliwiac nad kazdym "płaczkiem",ale z drugiej
strony wiem, ze synek bardzo przezyl te wizytę.i niemal sila mnie
wyciagal z gabinetu.I wiem , ze nastpenym razem to chyba w ogole juz
nie ebdzie chcial tam wejsc.a jak bylo u Was?