pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego

09.03.10, 22:10
Dziewczyny, blam pierwszy raz z synkiem u dentysty na taki pierwszym
przeglądzie( synek 2, 5 roku).Dodam, ze to byla dentystka
specjalizujący się tylko "w dzieciach".bez zadnych ceregieliwinktypu
ogladanie gabinetu, sprzetu itdwink( jak teraz piszą, ze to niby
wazne przy pierwszej wizycie)Pani posadzila mnie na fotel a malego
na moich kolanach.Nie chcial przyznaje pokazac buzi, musialam
trzymac mu rece a pani na silę szybkimi ruchami sprawdzala
uzębienie.Plakal bardzo przyznaje, ale babka zamiast do niego jakos
milej podjesc i uspokoic nazywala go przez caly czas od histerykow,
beks itd. wiem, ze z jednej strony to juz pewnie taka znieczulica i
nie bedzie sie roztkliwiac nad kazdym "płaczkiem",ale z drugiej
strony wiem, ze synek bardzo przezyl te wizytę.i niemal sila mnie
wyciagal z gabinetu.I wiem , ze nastpenym razem to chyba w ogole juz
nie ebdzie chcial tam wejsc.a jak bylo u Was?
    • rulsanka Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 09.03.10, 22:25
      Ja poszłam z 18miesięczniakiem (16 zębów), też do dentysty dziecięcego. Mój mały
      tak wrzeszczał już wchodząc do gabinetu, że lekarz szybko zerknął na jego ząbki
      podczas krzyku i powiedział, że badania nie będzie, bo nie chce dziecku traumy
      robić. Wytłumaczył, jak dbać o zęby (mały cały czas wrzeszczał na rękach, po
      czym pomachał papa - już spokojniejszy) i poszliśmy. W sumie nie byłam
      zadowolona, ale z drugiej strony zęby ogląda też pediatra przed szczepieniem i
      ewidentną próchnicę by zauważyła.
      • kaskahh Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 09.03.10, 22:29
        poszukajcie innego
        ktory sie "zna" na dzieciach

        po co uraz od malego??????
    • tiuia Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 09.03.10, 22:37

      Pierwsza wizyta u dentystki (dziecięcej) przebiegła dość niespokojnie. Tymon mial 2,5 roku, i pomimo dobrego nastawienia, przy wejściu się przestraszył, bo usłyszał krzyk dziecka dochodzący z gabinetu. Ale wniosłam go do gabinetu, usiadłam z nim na fotelu, pani dentystka pokazała Tymonowi fotel, narzedzia. Pani była miła i cierpliwa, dała też piękny balonikwink
      Niestety Tymon buzi nie otworzył i nie pokazał pani zębów podczas tej pierwszej wizyty. Na szczęście zęby ma zdrowe, więc nie mieliśmy powodu żeby mu na siłę zaglądać do paszczy - odpuściliśmy mu.

      Druga wizyta miała miejsce gdy Tymon miał trochę ponad 3 lata. I tutaj zupełne zaskoczenie: zero strachu ze strony Tymona. Pamiętał trochę tą pierwszą wizytę, ale nie miał złych skojarzeń. Usiadł na fotelu, pobawił się narzędziami, które pokazała dentystka. I sam otworzył paszczę, żeby pani mogła sprawdzić mu ząbki!
      Szczęka mi opadła ze zdziwienia.

      Ps: Dentystki szukałam dość długo w internecie. Sama mam złe skojarzenia z leczeniem zębów gdy byłam mała, i chciałam tego oszczędzić moim dzieciom. Znalazłam panią, która przyjmuje dzieci na Ursynowie (i chyba jeszcze w jednym miejscu w Warszawie), i jestem zadowolona.
      • ona611 Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 10:16
        Czy możesz mi podać namiary na tą dentystkę z Ursynowa? Właśnie
        szukam kogoś na pierwszą wizytę z córeczką. Dziękuję!
        • tiuia Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 16:32
          Dr Małgorzata Rogala, tel. do przychodni na Ursynowie: 22 644 85 78
          Ona na Ursynowie przyjmuje tylko raz w tygodniu, ale wyleciało mi z głowy który to dzień.
    • yagnik Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 00:21
      Hmm... Nie wiem jak to powiedzieć delikatnie, Pani do której trafiłaś chyba nie
      powinna pracowac z dziećmi!

      Zacznę od tego że syn ma 3 lata, około rok temu trafił do dentysty. Pani
      stomatolog do której chodzimy nie "specjalizuje" się w dzieciach ale ma ogromne
      doświadczenie z dziecmi, w ogóle.
      Otwieranie buzi dziecka na siłę i z płaczem powoduje u niego niechęć do dalszych
      wizyt, uwierz mi że nawet 2 latek jest w stanie otworzyć z przyjemnoscia buzię
      i dać sobie obejrzec a nawet wywiercic (!) dziurę pod warunkiem że dobrze się do
      całej sprawy podejdzie. I tu najwiecej spada na stomatologa...
      Na Twoim miejscu zmieniłabym dentyste na własciwego smile To co opisalas powyzej
      absolutnie nie jest NORMĄ!
    • ga-ti Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 00:23
      Byłaś prywatnie? Bo jeśli tak to powinnaś zwrotu pieniędzy zażądać wink Szukaj innego dentysty!

      Ja byłam z dwójką u "mojej" dentystki. Jakoś specjalnie w dzieciach się nie specjalizuje, ale ma własne, więc ma podejście. "Ciężkie przypadki" odsyła do swojego kolegi - specjalisty od "histerycznych" dzieci.
      Najpierw siadł 5 latek (w wieku około 3 lat u innego dentysty nawet buzi nie otworzył na stojąco), obejrzał dokładnie wszelkie sprzęty, podyskutował z panią, pokazał paszczę i zdecydował, że jedną dziurkę robimy od razu. Wybrał kolorową plombę. Był naprawdę super dzielny!

      Córcia (2 lata) wszystko obserwowała i gdy brat zszedł wołała "moja kolej!". Usiadła, pojeździła fotelem, obejrzała "wiertarkę", kubeczek z wodą, dostała dentystyczne lustereczko i otworzyła szeroko paszczę! Pozwoliła sobie obejrzeć zęby. Na szczęście wszystko ok.
      Później oczywiście nagrody! Kolorowanki, naklejki, maleńkie pasty i ciągłe pochwały z ust pani doktor.

      Cieszę się, że było miło, bo sama potwornie boję się dentysty uncertain

      Ps. syn zadeklarował, że będzie ze mną przychodził, bo bardzo panią polubił, a wizyta kontrolna dopiero za pół roku smile
    • mama_amelii Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 07:39
      U nas najpierw była wizyta adaptacyjna.Córka pojeździła na foteliku(w górę i w dół),pani pokazała jej wiertła(podmuchała w rączkę).Mała pięknie pokazała buzię.Okazało się,że ma dziurkę.Na drugiej wizycie było leczenie,atmosfera super,pani bardzo fajna,ale niestety to nie pomogło,za drugim razem jak chciała wiercić to był płacz i zamykanie buzi.Dziurka była już rozwiercona,więc trzeba było skończyć,płacz był,ale pani nie robiła nic na siłę,obie po woli namawiałyśmy ją,żeby jeszcze na trochę otworzyła buźkę.W końcu się udało.Mała zeszła z fotela od razu spytała,czy może się pobawić zabawkami(bo tam były).Później mi powiedziała,że jej nie bolało,tylko się wystraszyła(3 lata).Mam nadzieję,że nie będzie strasznie tego wspominała,ale na pewno odczekam trochę do nstp. wizyty(jeszcze jedna mała dziurka została).
      Dodam,że była to wizyta na Fundusz.
      • edziakrys Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 08:09
        My w tym temacie jesteśmy na świeżo bo byłam z moją 2,5 latką przy okazji
        własnej kontroli. Przygotowałam córę do tej wizyty; powiedziałam gdzie
        pójdziemy, że bedzie taki śmieszny fotelik co jeździ w górę i w dół, a pani
        dentystka weźmie takie śmieszne lusterko, włoży do buzi i policzy ząbki. Do tego
        ma taka fajną lampke co swieci na ząbki. Zarzekała się ze nie chce, ale kiedy
        weszłyśmy do gabinetu, ja usiadłam na fotel, pojechałam nim do góry, mała sama
        wskoczyła mi na kolana. Pani dr pokazała jej lusterko i nie sdązyła nic
        powiedzieć bo ta paszcze rozwarła!!! Byłam z niej bardzo dumnasmile Potem wybrała
        sobie nagrody i jeszcze popatrzyła jak pani ogląda mamy ząbki. Myślę, że
        przygotowana nie bała się i wrócimy tam kiedyś-oby nie prędkowink
    • dziub_dziubasek Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 08:11
      Młody był starszy (3,5 roku), poszlismy do "normalnej" dentystki od dorosłych.
      Pokazała mu sprzęty, pokazała jak działa odsysacz do śliny, pozwoliła mu
      podotykac paru rzeczy. Potem na fotelu usiadł tatuś by pokazać na czym to polega
      smile Młody był zafascynowany ruchomym fotelem. Usiadł bez problemu, dał sobie
      spokojnie zęby obejrzeć (na szczęście zdrowe).
      Moim zdaniem bardzo kiepsko trafiliście. Moje dziecko jeden lekarz też kiedyś
      nazwał histerykiem (miało niespełna 2 latka, wizyta była dzien po cystografii,
      kto miał ten wie, ze nie jest to przyjemne badanie i dziecko ma prawo bać się
      lekarzy), już więcej do niego nie poszłam a na odchodne powiedziałam mu co myślę
      o jego podejściu do pacjentów.
    • bentley31 Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 08:27
      ze starszą była u dentysty pierwszy raz na przeglądzie jak miała 1,5 roku.
      Chodzę z nią do naszej "rodzinnej" dentystki, która ma bardzo fajne podejście do
      dzieci. Pola uwielbia jeździć do pani Agnieszki.
      Młodsza ma teraz 1,5 roku i już miała oglądane ząbki, a teraz właśnie w marcu
      jedziemy na malowanie ząbków u obu.
      Polecam!
      G.
      • slonko1335 Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 08:33
        U nas też nie ma problemu najmniejszego ale dzieciaki od małego wiedzą kto to
        dentysta, co się tam robi - zabieraliśmy ich na wizyty z nami, mogli obejrzeć
        gabinet. Alka ma regularnie lakierowane ząbki, Szymon na razie miał tylko
        oglądane - lakierowanie będzie w przyszłym tygodniu.
    • truscaveczka Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 09:01
      Było ekstramiło, bez pośpiechu. Dentystka wjechała kamerą do buzi,
      dziecina obejrzała zęby na ekranie, została pouczona, by nie ssać
      języka, bo skrzywią się jej zęby i tyle. Byłą głeboko rozczarowana,
      ze dentystka jej nie chciała nic w zębach robić wink
      • sabrina_30 Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 09:35
        1 wizytę u dentysty zaliczyłam z synem jak miał 2 lata i 8 miesięcy i to była
        nasza dentystka którą syn już nie raz widział. To był tylko przegląd i nie bał
        się syn, najpierw zęby miałam ja sprawdzone i syn z dentyską zaglądał mi w ząbki
        tym lustereczkiemsmile)) a potem on siadł na fotel sam smile). Teraz ma za sobą
        jeszcze 2 wizyty kontrolne jak narazie już bez rzadnych wstępów, że tak powiem i
        nie bał sie również.
        • bweiher Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 10:21
          Pierwsza wizyta bliźniaków jak skończyli dwa latka u "mojego"
          dentysty.Facet miły jest strasznie a dzieci widocznie lubi,bo
          zagadywał młodych,pokazywał sztuczne szczęki big_grin jeździł fotelem i
          takie tam.Zapytałam się czemu ze mną tak nie robi big_grin
          Ogólnie dzieciaki zadowolone,tak myślę bo współpracowały bez
          problemu.
    • grudniowa29 Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 10:44
      Dzieki Dziewczyny za tak liczne odpowiedzismilehmm...widze, ze ta
      dziecieca nasza dentystka okazala sie wielkim niewypalemsadWizyta z
      NFZ, czekalam 4 miesiące,bo to nieliczny lekarz specjalizujący sie
      wlasnie w leczeniu dzieci.No i widze, ze u Was jednak bylo jakies
      zapoznanie sie przedtem ze wszystkim, a nie od razu badanie.Dodam,
      ze na szczescie mlody nie ma prochnicy,ale mial troche ukruszoną
      jedynkę.Wiec jeszcze w tej calej walce i "obrazaniu go ciąglym tymi
      epitetami" utwardzala mu te jedynke.Wiec juz w oogole na maksa
      plakal.Wyszedl wymęczony i spoconywinkKurcze, no rzeczywiscie moze
      tez troche przesadzal z tym placzem ( ma uraz troche do kitliwink,bo
      troche przezyl z lekarzami od malego),ale Babka uparla się by lepiej
      sie nie piescic i nie cackac.Poczytalam troche opini w necie o Niej
      i nie sa za ciekawe.Nastepnym razem pojde do kogos sprawdzonego.
    • amelkalexi Re: pierwsza wizyta u dentysty dziecięcego 10.03.10, 16:59
      Moja ma jużkilka wizytsmile
      Pierwsza wizyta: nie otworzyła buzi w ogólewink ale dostała...zabaweczkę
      Druga wizyta: otworzyła, ale nie pozwoliła niczym grzebaćwinkale dostała...zabaweczkę
      Trzecia wizyta: otworzyła i nawet pozwoliła wyczyścić ząbki i dostała...zabaweczkę
      Czwarta wizyta: dokonano dokładnego przegląduwink i znowu zabaweczkabig_grin
      Piąta (dzisiejsza) wizyta i robili cudasmile czyli: czyszczenie i lakowaniesmile +
      zabaweczka i duma przeogromna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja