Nagły problem w żłobku

23.03.10, 09:20
Witam,
mam mały problem i pytanie czy ktoś z Was przechodził coś takiego.
W lutym moja córka 21 m-cy przez 2 tygodnie chorowała, po czym przeszła z I
grupy w żłobku do II, chodziła tam 1 tydzień (okres ferii zimowych) i ponownie
zachorowała na 2 tygodnie. Po chorobie poszła pierwszy dzień i było wszystko
ok, a następnego dnia już z płaczem (czego dotąd nie było, a chodzi do żłobka
od września). Płacze od chwili wejścia do szatni, przy przebieraniu, po
wejściu na salę Panie jakoś ją uspokajają i jest już do końca dnia ok. Ma
swojego misia, czasem ulubioną książeczkę.
Panie twierdzą, że nic się w żłobku nie stało, że mała po prostu dopiero
kojarzy, że jest w innej grupie, że jak przyszła za pierwszym razem to był
okres feryjny i dzieci było mniej teraz biega ich tam 31. W grupie jest
najmłodsza z dzieci, jak się pytałam czy dzieci ją biją albo czy Panie krzyczą
mówiła, że nie. Jak ja odbieram jest zadowolona, uśmiechnięta i tak zajęta
zabawą, że czasem nie zauważa, że stoję w drzwiach. W domu nic się nie
zmieniło, mała chętnie zostaje z dziewczyną która się nią zajmuje 2 razy w
tygodniu, nawet nie zauważa że wychodzę. Poza tym uważam, że fajnie się
rozwija, dużo mówi, powtarza książeczki, ćwiczy, ogólnie jest samodzielnym
dzieckiem.
Czy ktoś spotkał się z takim zachowaniem, czy to taki wiek, że dziecko boi
się, że mama ją zostawi. Przećwiczymy rozstanie jak będzie ją odprowadzał do
żłobka tata. Piszcie co o tym sądzicie.
Pozdrawiam
    • camel_3d Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 09:25
      to normalne. dzeici maja czasem schize i nie chca zostawac w zlobku...
      tak ma chyba kazde dziecko. trwa to kilka dni i przechodzi...
    • efidorek Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 10:22
      stawiałabym na okresowy problem, moja córka przeszła coś takiego
      jakieś 3 miesiące po rozpoczęciu żłobka, przez 3 msc był luz, a tu
      nagle płacz, trwało jakieś 2 tygodnie i przeszło, potem jeszcze raz
      zdarzył się problem, gdy zmieniła się osoba odprowadzająca
    • efidorek Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 10:24
      acha, córka chodzi do żłobka już 1,5 roku i zdarzają jej się dni, że
      nie chce iść, potrafi nawet się lekko rozpłakać z tego powodu rano w
      domu, choć generalnie chodzi chętnie i rano leci bez problemów, przy
      dłuższej nieobecności sama się upomina, ze chce iść do żłobka
    • babeczka27 Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 10:28
      Mój synek tak ma ; zmiana sali (nie grupy) nie przypadła mu do
      gustu. Popłakuje rano a po południu to zadowolone dziecko. Inna
      sprawa, że robi się z niego coraz lepszy aktor smile. Kilka dni
      chodzenia do żłobka i Mały uspokaja się. Synka odprowadza mąż, co
      sobie bardzo chwalę. Daj córeczce czasu na oswojenie się; spróbuj
      opcję z tatą. Życze powodzenia.
    • leneczkaz Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 10:33
      Jestem słabo doświadczona ale popieram opinię Camela -dziecko ma swoje fazy i tyle.
      JA na swojego jestem obrażona, bo dziś po wejściu do Klubu, powiedział mi 'papa'
      i wyciągnął rączki do swojej ulubionej cioci z wielkim uśmiechem indifferent I tyle..
      Wyrodny wink
    • duzeq Re: Nagły problem w żłobku 23.03.10, 14:53
      U nas na poczatku byl luz, teraz jest krzyk, wrzask i histeria.
      Dlatego dziecia odprowadza do zlobka moj malzon, ktory potrafi dac
      malej buziaka w czolko i wyjsc spokojnie bez zalewania sie lzami jak
      to zdarzylo sie mnie.
      Po poludniu przychodzi do domu szczesliwe, nabuzowane pozytywna
      energia dziecko.
    • szachula30 Re: Nagły problem w żłobku 24.03.10, 20:31
      Sprawdź czy nie ma innego problemu. Zupełnie oderwanego od domysłów. U
      mnie było podobnie. Mała wróciła do żłobka po chorobie i płakała przy
      rozbieraniu i ubieraniu kapci, potem, w czasie zabawy, już nie. Co się
      okazało?? Że kapcie za małe. Zmieniłam na większe i problem zniknął od
      razu.
Pełna wersja