nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić!

23.03.10, 10:16
córka 14 msc próbuje oduczyć ją aby nie ssała kciuka robi to od 4 msc życia
piersiowa nigdy nie piła z butli nie ssała smoka gryzaków też nie toleruje
pije łyżeczką próbowałam z płynem gorzki paluszek ale nie podziałało teraz
obkleiłam jej plastrem bez opatrunkowym i tu zaczyna się problem w ciągu dnia
jest bardzo nerwowa szczypie,gryzie płacze,wieczorem usypia ok12.00 i w ciągu
nocy liczne pobudki z płaczem jest rehabilitowana vojtą i to jedyny jej sposób
aby się uspokoić serce mi się kraje jak patrze na nią a z drugiej strony wada
z gryzu itd przesypiała ładnie noce a teraz tylko szlochanie czuję się
bezradna i nie wiem czy odpuścić niech ssie czy dalej twardo przy swoim stać
tylko nie wiem ile tych nocy będzie takich nie przespanych.
    • lupa_87 Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 10:27
      Ja bym odpuściła - skoro smoka nie używa. Może gdyby ssała smoka to
      by nie ssała placa? A czemu nie miała smoka - nie chciała czy Ty nie
      chciałaś. Wiele dzieci ma bardzo silną potrzebę ssania i nic się na
      to nie poradzi - do tego jeżeli jeszcza ma problemy zdrowotne (skoro
      jest rehabilitowana) i ta rehebilitacja to nic przyjemnego (mój
      synek tez miał vojtę). Odpuść dziecku.
    • kamelia04.08.2007 Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 11:13
      moja ma prawie 15 m-cy i tez ssie kciuka, tez na piersi i tez nigdy nie miała
      smoczka.

      Nie walcze z tym, bo jeszcze ma prawo ssać palec, nawet starsze dzeci tak
      rozładowuje emocje.

      Mysle, ze mozesz dac jej jeszcze spokój.
    • ziemiagn Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 12:33
      spokojnie możesz odpuścić i nie stresować dziecka i siebie.
      Może jeszcze ssać - jest to jeden z najpopularniejszych u dzieciaków
      samouspokajaczy, a o jego znaczeniu dobitnie przekonałaś się sama. Z
      tego co czytałam, wbrew przekonaniom, nie powoduje wady zgryzu, ale
      zqawsze możesz jeszcze sama podpytać kogoś mądrego.
      Ja bym dała spokój. Jak skończy 2 lata i jej nie przejdzie, to wtedy
      jakoś mądrze i spokojnie wprowadzaj zmianę. A może uda się jakąś
      przytulankę wprowadzić?
    • prawujkowa Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 13:07
      ssanie kciuka to objaw, spróbuj więc odszukać i zlikwidować
      przyczynę.
      skoro obserwujesz, że Twoja córka ssąc kciuk uspokaja się, nie możesz
      Jej tego zabronić, nie wycofując bodźca, który Ją do tego skłania
      (wyobraź sobie dziecko, które zasypiając przytula ukochanego misia.
      trudno mu będzie zasnąć, kiedy nagle, tego misia mu się odbierze
      tylko dlatego, że komuś nie podoba się taka forma zasypiania).

      może problemem jest ta nieszczęsna rehabilitacja metodą vojty? nie
      wiem, czy te ćwiczenia rzeczywiście poprawiają rozwój ruchowy, czy
      nie (zdania fachowców są mocno podzielone), ale nawet jeżeli, to nie
      wspierają rozwoju sfery emocji.
      dziecko przy tych ćwiczeniach cierpi, płacze, denerwuje się,
      doświadcza bólu, a w takich warunkach trudno o prawidłowy i swobodny
      rozwój psychiczny.
      może uda Wam się znaleźć alternatywne metody rehabilitacji?
    • betty842 Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 13:38
      Już się wypowiadałam w tym temacie więc tylko wkleje moją wypowiedź:

      Koleżanka miała ten sam problem.Chciała małego nauczyć ssać smoka
      ale za żadne skarby go nie chciał-wolał paluszki (dwa środkowe).Jak
      mały miał ponad rok (a paluszki masakryczne) za radą p.doktor
      zaszyła małemu rękawki w piżamce.Niestety ten sposób nie sprawdził
      się (mały rozbierał piżamkę na spaniu).W końcu p.doktor KAZAŁA
      nauczyć ssać go smoka.Nauka trwała dwa tyg aż w końcu mały załapał
      smoka.Miał wtedy 18m!Po jakiś czasie koleżanka ma go oduczyć smoka
      co wiadomo jest łatwiejsze niż oduczenie ssania paluszków.I ma
      nadzieję że do paluszków już nie wróci.

      Dodam jeszcze że jeśli wrócisz do kciuka lub nauczysz smoczka to od
      razu wprowadz jakąś dodatkową rzecz do zasypiania,np misia,kołysanki
      na cd,itp.Dziecku łatwiej będzie z czegoś zrezygnować jeśli
      jeszcze "coś" mu zostanie,jakiś pocieszyciel.Mój zasypiał ze smokiem
      w buzi,pieluszką w rączce i kołysankami na cd (czasem ja
      śpiewałam).Jak zabrałam smoka (nie zabrałam,ale odcięłam
      końcówkę),małemu zostały jeszcze dwa pocieszyciele i naprawdę
      odsmoczkowanie odbyło się bez najmniejszego płaczu.
    • frestre Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 23.03.10, 20:48
      synek dwa latka i też ssie kciuksmile
      nasza stomatolog ortodonta też ssała kciuka (sama to pamięta, jak
      się chowała-więc spora już była) powiedziała, aby dać spokój dziecku!

      synek teraz rozumie, że może ssać tylko do zasypiania....tłumaczę,
      że ma np brudne rączki (rozumie już i akceptuje argumenty na daną
      chwilę)

      podpytaj fachowca - jeśli spędza to ci sen z oczy.....poza tym ile
      na świecie dzieci z wadami zgryzu ( a nie ssały kciuka!!!)
      • gosiasz22 Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 24.03.10, 21:29
        Mój synek (13mies.) też ssa kciuka. Smoczka ssał do 4mies, ale jak
        nauczył się kciuka odrzucił smoczka, mimo że próbowałam wyjmować
        paluszek,a dawać smoczka. Nigdy nie pił przez smoczek, nie uznaje
        żadnych niekapków, słomek itd. Pije łyżeczką (mleko, wodę, soczki),
        chociaż czasami udaje Mu się bezpośrednio ze szklanki. Nie za bardzo
        mi się ten kciuk podobał, ale postanowiłam poczekać aż będzie
        większy i zrozumie, że ssanie paluszka nie jest dobre. Tyle, że ok.
        dwa tygodnie temu zrobił Mu się taki ropień na paluszku (w miejscu
        gdzie uciska ząbkiem)więc musiałam podjąć walkę teraz. Przez trzy
        dni w dzień działał ,,gorzki paluszek,, synek nie ssał, złościł się,
        uderzał rączka w stół, był taki podenerwowany. Po trzech dniach
        zaczęło Mu smakować to gorzkie i zaczął wkładać łapkę do buźki.
        Zaczęło się bandażowanie, plasterki. A w nocy tez przyszyłam Mu
        skarpetkę do piżamki. Pięć nocy płakał co dwie godziny(wcześniej
        spał super-uspokajał się sam paluszkiem jak się wybudził), miałam
        się poddać, byle się wyspać, ropień zaczął się goić, on w nocy śpi
        już spokojnie, w dzień jak Mu nie założę plasterka albo bandażu to
        wkłada kcuk do buźki, więc staram się Go obklejać. Jestem w czasie
        walki z ,,kciukiem,, co będzie dalej zobaczę, na razie umie zasną w
        dzień i w nocy bez kciuka (trochę czasami gryzie końcówkę skarpetki,
        chowam się przy łóżeczku i Go obserwuję - śpi w swoim pokoiku). I
        tak jest lepiej i chyba jak zaczęłam tą walkę to będę próbowała
        dalej, mam nadzieję że za dwa-trzy miesiące zapomni choć
        troszkę.Pozdrawiam.
    • nati-007 Re: nie daje rady z kciukiem chce się wyżalić! 24.03.10, 22:19
      Mogę Cię pocieszyć, moja córka ssała kciuka od kiedy była w brzuchu,
      nigdy z tym nie walczyłam, ponieważ im bardziej jej zwracałam uwagę,
      to on chciała palca bardziej i robiła się bardziej nerwowa. Pediatra
      mi powiedział, żeby narazie się nie przejmować. Teraz ma prawie 2
      lata i 5 m-cy, miesiąc temu nastąpił cud z dnia na dzień przestała
      ciągnąć palca. Fakt zamieniła ten nawyk na inny tzn. co się
      zdenerwuje to musi pić - ale już to wolę. Na twoim miejscu dałbym
      sobie spokój, poczekać aż będzie starsza i więcej zrozumie, tym
      bardziej ma dość stresów związanych z rehabilitacją, to po co jej
      dokładać. Nie przejmuj się przejdzie jej, nie znam nikogo dorosłego
      co ssie kciuka, a odnośnie krzywego zgryzu - ponosi aparat.
Pełna wersja