2,5 roczna dziewczynka-diabełek!

25.03.10, 14:17
Witam!
Niedawno przeprowadziłam się do mieszkania w małym miasteczku. Nasz
problem polega na tym że teraz kiedy zrobiło się ciepło mała stale
byłaby na dworku, wiem że nie ma w tym nic dziwnego ale to co się
dzieje jak już zamykamy dzrzwi od mieszkania to już osobna historia.
Mała wszystkim jak leci mówi "dzieńdobry" lub "idziesz ze mną?" lub
kupiłaś coś?" zadaje mi 1500 pytań nawet jakiś bezsensu na które
muszę odpowiedzieć, na placu zabaw podchodzi do dzieciaków nawet do
takich o wiele od niej starszych i zaczepia ich, poprostu nie daje
innym się bawić, jest tzw dyktatorem, nie wiem co mam o tym myśleć.
Kiedyś myślałam że to dobrze mieć takie odważne dziecko, ale teraz
coraz mniej mi się to podoba, ona jest panią i władczynią, lubi być
w centrum uwagi, płacze i krzyczy i wymusza na mnie i mężu różne
rzeczy, czy to w sklepie czy to na spacerze... sad ręce opadają... sad(
Najpierw tłumaczę jej wszystko, w 99% mnie nie słucha i tak robi po
swojemu. Czy coś może ze mną jest nie tak? czy jestem takim tyranem
mówiąc jej żeby dała mi ręke jak przechodzimy przez ulicę? bo
martwię się żeby jej się nic nie stało? jak ją nakłonić żeby mnie
słuchała?
Co robię źle?
Aha, jesteśmy na etapie nocnika, tzn w dzień nie ma problemu z
siusiu, choć czasem jakaś większa niespodzianka jej się przytrafi,
ale w nocy jest jeszcze pampers, jak się go pozbyć na dobre?????
Pomóżcie, wysłucham wszystkie rady!
Pozdrawiam wink
    • emilli3 Re: 2,5 roczna dziewczynka-diabełek! 25.03.10, 14:58
      Wydaje mi się że chyba dobrze że Twoja córka jest taka otwarta i
      śmiała,a reszte to sami musicie wypracować.Była dzisiaj u mnie
      znajoma z dwuletnią dziewczynką,masakra jakaś,też jest takim
      dyktatorem,wszystko jej,ona najważniejsza a mamusia jej we wszystkim
      ustępuje i pozwala.
      • beatiness Re: 2,5 roczna dziewczynka-diabełek! 25.03.10, 22:14
        często bywa tak, że my rodzice nieświadomie zwalczamy w dzieku cechy, które na danym etapie ich rozwoju nam przeszkadzają, a które jednocześnie chcielibyśmy, żeby posiadali jako dorośli ludzie, np. uparte dążenie do celu, własne zdanie itp.

        podejrzewam że w przyszłości chciałabyś żeby Twoja córa był otwarta, łatwo nawiązywała kontakty itp. oczywiście, jeśli jej otwartość przeradza się w natręctwo, to trzeba z nią pogadać, że nie zawsze każdy ma ochotę na rozmowy, czy wspólne zabawy - zwłaszcza jeśli są to osoby obce.

        co do wymuszania różnych rzeczy płaczem...lepiej zdusić to w zarodku smileustalić z córką: dzisiaj idziemy razem do sklepu, mam tyle pieniążków, że starczy mi na kupienie tobie soczku lub gumy (nie wiem z czym dokładnie macie problem) i koniec. ona wybiera. idziecie do sklepu i najważniejsza jest konsekwencja. jeśli mała w sklepie zmieni zdanie i zacaznie się płacz i wymuszanie, to lepiej pozwolić dzieku płakać raz i drugi (nie przejmować się ludźmi patrzącymin na nas, jak na katów własnych dzieci smile)a dziecko zrozumie, że płacz nic nie daje...najważniejsza jest konsekswecja i wcześniejsze ustalanie regół gry, tak samo ze spacerem. przed wyjście ustalacie, albo idziemy osobno, kiedy zbliżamy się do drogi chwytamy się za ręce, albo cały spacer trzymamy się rączki.
        moim zdaniem i z mojego doświadczenia wiem, że takie rzeczy się sprawdzają.

        a co do siku, u nas to dziwnie wyszło. mała odstawiła pieluchę w dzień gdy miała 1,5 roku. w nocy spała z pieluchą. któregoś dnia mój mąż kładąc Małą spać zapomniał założyć jej pieluszki. w nocy córa obudziała się z płaczem...oczywiście się posikała. mężowi się oberwało, a córka od tamtej pory nie sika w nocy w ogóle smile terapia szokowa - nie byłam z niej zadowolona, ale problem z pieluchami zniknął raz na zawsze!
        • fajnadziewczyna.pl Re: 2,5 roczna dziewczynka-diabełek! 26.03.10, 09:38
          Wiem że teraz niektóre jej cechy charakteru mi przeszkadzją, jest
          dokładnie tak jak mówisz, że w przyszłości już jako dorosła osoba
          chciałabym żeby tak odważnie szła przez życie. Ponoć ja też byłam
          takim "rozbrykanym" dzieckiem.
          Napewno nie jest tak że jej na wszystko pozwalalam a ona się
          buntuje, ostatnio już nie zwracam uwagi na jej płacze na środku
          sklepu tylko poprostu idę dalej a wtedy ona za mną biegnie z
          płaczem, po jakimś czasie się sama uspokaja. I tak wiem że ludzie
          patrzą i widzą we mnie jakąś tyrankę która nie potrafi się zająć
          własnym dzieckiem i chyba to ta myśl tak na mnie działa.
          Wczoraj byliśmy razem na spacerze, czyli tata+mama+dziecko no i
          zauważyałam że tacie lepiej to wychodzi, tzn mała słucha go bardziej
          odemnie. A ja mogłabym gadać i gadać i tak nic tym osiągnąć nie
          mogę sad
          A jeśli chodzi o pampersy to może my też przeprowadzimy taką terapię
          szokową, może podziała. Dzięki za rady smile
          pOZDRAWIAM!
          • mozyna Re: 2,5 roczna dziewczynka-diabełek! 27.03.10, 23:25
            fajnadziewczyna.pl napisała:
            tzn mała słucha go bardziej odemnie

            ??? tzn. ty słuchasz go mniej? smile
Pełna wersja