fajnadziewczyna.pl
25.03.10, 14:17
Witam!
Niedawno przeprowadziłam się do mieszkania w małym miasteczku. Nasz
problem polega na tym że teraz kiedy zrobiło się ciepło mała stale
byłaby na dworku, wiem że nie ma w tym nic dziwnego ale to co się
dzieje jak już zamykamy dzrzwi od mieszkania to już osobna historia.
Mała wszystkim jak leci mówi "dzieńdobry" lub "idziesz ze mną?" lub
kupiłaś coś?" zadaje mi 1500 pytań nawet jakiś bezsensu na które
muszę odpowiedzieć, na placu zabaw podchodzi do dzieciaków nawet do
takich o wiele od niej starszych i zaczepia ich, poprostu nie daje
innym się bawić, jest tzw dyktatorem, nie wiem co mam o tym myśleć.
Kiedyś myślałam że to dobrze mieć takie odważne dziecko, ale teraz
coraz mniej mi się to podoba, ona jest panią i władczynią, lubi być
w centrum uwagi, płacze i krzyczy i wymusza na mnie i mężu różne
rzeczy, czy to w sklepie czy to na spacerze...

ręce opadają...

(
Najpierw tłumaczę jej wszystko, w 99% mnie nie słucha i tak robi po
swojemu. Czy coś może ze mną jest nie tak? czy jestem takim tyranem
mówiąc jej żeby dała mi ręke jak przechodzimy przez ulicę? bo
martwię się żeby jej się nic nie stało? jak ją nakłonić żeby mnie
słuchała?
Co robię źle?
Aha, jesteśmy na etapie nocnika, tzn w dzień nie ma problemu z
siusiu, choć czasem jakaś większa niespodzianka jej się przytrafi,
ale w nocy jest jeszcze pampers, jak się go pozbyć na dobre?????
Pomóżcie, wysłucham wszystkie rady!
Pozdrawiam