jak dlugo bez slodyczy?

22.02.04, 09:40

    • aka10 Re: jak dlugo bez slodyczy? 22.02.04, 09:48
      Jesli chcesz zaczac dawac slodycze,ustal jeden dzien w tygodniu,ktory
      bedzie "slodyczowy" i konsekwentnie sie tego trzymaj(np.sobota po
      obiedzie).Pozdrawiam.
    • legwanica Re: jak dlugo bez slodyczy? 22.02.04, 14:53
      sorry ale jak się komuś czegos zabrania to on bardziej tego chce tak mi sie
      przynajmniej wydaje. Mam 14 miesięczną Malwinkę i słodycze je kiedy chce a
      słowo daje że nie jest to często leżą na wierzchu jak chce mówi tiu tiu i jej
      daję, a dziecko jada to czego potrzebuje i pomysły żeby dawać raz w tygodniu są
      śmieszne bo jeśli chodzi o ząbki to o nie należy dbać a nie o to żeby dziecko
      nie jadło słodyczy- my sami lubimy i jemy kiedy chcemy(chyba że dieta)
      • bibba Re: jak dlugo bez slodyczy? 22.02.04, 15:22
        mysle ze nie chodzi ani o zabki ani o zabranianie, a o wprowadzenie dobrych
        nawykow jedzeniowych. mozna dawac dziecku slodycze kiedy chce, kazdy podejmuje
        decyzje na swoja odpowiedzialnosc, mozna tez dawac czasami a mozna w ogole.

        mysle ze najlepiej dawac, bo rzeczywiscie nie ma co robic ze slodyczy owocu
        zakazanego, ale najlepiej po jedzeniu - kiedy dziecko jest najedzone i nie jako
        przekaski miedzy posilkami, zeby nie uczyc ze slodycze sa do pozbycia sie
        glodu. Moj 13sto miesieczny syn dostaje czasem czekolade lub herbatnika po
        obiedzie, ale nie dawalabym mu zadnych cukierkow, nie bede tez dawac lizakow.

        Zadne pomysly nie sa smieszne, to tak a propos.

        POzdrowienia,
        bibba
    • mamamarka Re: jak dlugo bez slodyczy? 22.02.04, 21:22
      Sama się nad tym zastanawiałam nieraz. Jeszcze jak nie byłam mamą. Synek ma
      dopiero dwa miesiące więc problem jeszcze się nie pojawił ale przemyślenia mam
      takie:
      Jak ja byłam mała rodzice bardzo wydzielali mi słodycze a nawet nie pozwalali
      mi ich jeść, jak byłam większa teżjedzenie słodyczy było "złem". Doszło do
      tego, że jak zaczęłam dostawaćkieszonkowe caluteńkie wydwałam na słodycze i
      zjadałam je po kątach. Teraz też niestety słodycze jem aż do obrzydzenia jakby
      miało ich zabraknąć.
      Moja siostra ma podobnie, na szczeście zaczyna wyrastać ze słodyczy smile (ma 24
      lata) ja 22 więc jeszcze trochę mi brakuje smile
      Więc chyba będzie tak, że będę dawała synkowi słodycze kiedy będzie chciał.
      Tylko, że widzi się czasem na ulicy obrzydliwie zapasione dzieci jedzące
      czekoladkęczy czipsy. Możliwe jest więc, że dziecko będzie tak łakome, że się
      zapasie. Nie wiem.
      Zobaczy sie
      Agnieszka
      • edytek1 Re: jak dlugo bez slodyczy? 23.02.04, 07:47
        Moja mała ma prawie 2 latka dość długo nie dostawała słodyczy wcale i
        akceptowała ten stan rzeczy zjadała suszone owoce i częstowałyśmy tym dzieci w
        piaskownicy. Nikt nie powiedział, że owoce są be. Przeciwnie wszyscy się
        zajadali. Ale dziecko rośnie a ja nie mieszkam na księżycu:
        1.dziadki i spotkania z nimi nie dają na siłę, ale stoi na stole i mała chce
        więc troszkę dostaje.
        2.inne dzieci ja ci dałam ty daj mi to co masz.
        3.kolowe papierki w sklepie kuszą.
        I co? Kilka razy mała wzięła sobie czekoguzki poczym wypluła... czasem chce
        batonik ja jej kupię ona poliże nawet nie ugryzie i oddaje. Trochę szokuje tym
        otoczenie, bo co to za dziecko co słodyczy nie je? Je z nami lody , ale dostaje
        do miseczki pół gałki i sama tam mamle połowa się rozstopi ( a takich mała nie
        zje) reszta jest na bluzce i troszkę w buzi. Lody lubi, ale da się oszukać
        zamrożonym Danonkiem co robimy w domu... ale lody są też u dziadków na deser
        itp. Wiele razy na pytanie co kupimy mówiła bułę i wybierała drożdzówkę w
        której interesował ją tylko budyń,( koniecznie wyjadany palcem)
        Ma słabość do paluszków, ale da się zasycić jednym wyjętym z plecaka. Co do
        lizaków, landrynek, żelek jestem nieugięta i tego nie kupuję... tłumaczę, ze
        mała jest uczulona na ich barwnik. wink Kiedy jest tym częstowana to chyc
        paluszek z plecaka i już.
        Grunt to zachować zdrowy rosądek. Owoc zakazany smakuje najlepiej. Ja jestem
        pożeraczem słodyczowym wychowanym w czasach wyrobów czekopodobnych więc wraz z
        pojawieniem się Milek , pełnej oferty Wedla zgłupiałam i... dopiero teraz
        przestałam sie tym opychać.
        Co do wagi to moja mała waży 12 kg ( zmierzyć się nie da, ale w H&M kupiłam jej
        ciuszki na 92 i są akurat) a ząbki to mój powód do dumy!Białe i świecące. Pani
        dentyska gdy do niej co jakiś czas zaglądamy mówi, że tak jak jest wzorzec
        metra tak powinien być zęba i tam powinny być żąbki mojej Karolinki.

    • judytak Re: jak dlugo bez slodyczy? 23.02.04, 09:10
      u mnie z zasady słodycze są wieczorem, po kolacji
      wafelki, delicje, pierniczki, czekolada mleczna
      w ilościach raczej niewielkich, dla przyjemności, a nie żeby się słodyczami
      najeść
      od wieku gdzieś półtora roku - dwa lata
      (potem się myje zęby, a w ten sposób nie wpływa to na apetyt w ciągu dnia)

      pozdrawiam
      Judyta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja