Jaki wózek brałyście na pokład samolotu?

22.02.04, 18:23
Witam,
nie chodzi mi o teorie, ale praktykę. Wiem, ze teoretycznie można wziąc
parasolkę. Ale wiem też, że często pozwalają wziąc inny wózek.
Ja mam trójkołowca niemieckiego, składa sie niezle, aż na trzy razy i po
zdjęciu bocznych kólek jest juz wogole niewielki. No ale zasadniczo nie
sklada sie jak parasolka, wiec nie wiem czy sie ktos nie przyczepi? I wazy
10kg.
Lecimy prawie 24h, z jedna przesiadka i jednym miedzylądowaniem. Nie chce
wiec oddawac wozka od razu jako bagaż, bo bedzie mi potrzebny na lotniskach.
Lecimy Warszawa-Londyn-Sydney liniami BritishAirway i Quantas - może ktoś z
nimi leciał na podobnej trasie?
pozdrawiam i prosze o rady
    • bazylea1 Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 22.02.04, 19:56
      nie słyszałam o takim przepisie żeby można było brać tylko parasolkę. ja 2 razy
      leciałam z inglesiną magnum, gondolę oddałam na bagaż a dziecko miałam w
      foteliku samochodowym na stelażu i stelaż (duże koła, 9 kg wagi) oddałam przy
      wejściu do samolotu. myślę że spokojnie możesz podjechac wózkiem do samolotu i
      nawet kółek nie zdejmowac. upewnij się w liniach lotniczych ktorymi będziesz
      leciec. ja leicałam LOTem i Lufthansą i nikt nie pisnął.
      • dentystka2 Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 22.02.04, 23:08
        Ja zwykle zabierałam parasolkę, ale moja rodzina przyjechała z Graco
        (bynajmniej nie składał się "w parasolkę"). Jak linie się szanują, możesz
        podjechać wózkiem do samego wejścia do samolotu, a po wylądowaniu otwarty wózek
        powinien czekać przy wyjściu na Was. Jeśli linie są nieuprzejme, w najlepszym
        razie wózek złożony będzie czekał na płycie lotniska (w przypadku schodów), lub-
        co gorsza - dopiero na taśmociągu przy odbiorze bagażu sad( Niemniej zawsze
        można "wypyskować" u obsługi samolotu, że się nie ruszysz z wyjścia, dopóki
        wózek nie będzie gotowy, bo taszczenie czasem kilkadziesiąt metrów podręcznych
        tobołów i dziecka w zębach bywa co najmniej uciążliwe... Czasem taka asertywna
        postawa jest skuteczna (niestety, nie zawsze). Ale warto w momencie oddawania
        wózka już powalczyć, że wózek ma być przy drzwiach, a nie na taśmociągu.
        Miłej podróży!
        Ale moim zdaniem spokojnie można wziąć trójkołowca.
    • malwina18 Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 23.02.04, 10:29
      praktycznie każdy wózek mozna oddać na płycie lotniska przy wejściu do samolotu
      (latałam z baby joggerem, i Peg Preego Venetia).
      • karollaa Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 23.02.04, 17:19
        Dziękuję za odzew. Czekam na dalsze wypowiedzi, może uda mi się podjąć jakąs
        decyzje na podstawie statystyki wink
        pozdrawiam
        • bachula_gr Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 23.02.04, 19:24
          Na trasie Saloniki-Zurich-Krakow-Zurich-Saloniki (SWISSem) oraz Ateny-Warszawa-
          Krakow-Warszawa-Ateny (LOTem) podrozowalismy ze srednio porecznym (nawet po
          zlozeniu) trojkolowcem Mothercare o wadze 12 kg. Nigdy nie bylo problemu a
          zaloga SwissAir pofatygowala sie nawet o rozlozenie folii p/deszczowej na
          plycie lotniska w Zurichu bo ladowalismy podczas wielkiej ulewy!
          Powodzenia i tyle samo starow co ladowan wink
          pa,
          ba
          • mama_maxia Re: Jaki wózek brałyście na pokład samolotu? 23.02.04, 21:06
            Do Salonik i z powrotem zabraliśmy RAIDER'a AT+ bez problemu - super bo oddają
            wózki zaraz przy przejściu do rękawa. Chyba wielkość wózka nie ma znaczenia,
            ważne, że się w ogóle składa.
            Pozdrawiam.
    • olenka12 Karolla ja lecę z Australii 24.02.04, 01:41
      Witaj,
      Lecę z moim rocznym synkiem z Brisbane do Warszawy w maju. Specjalnie kupiłam
      parasolkę na te okazję. Ponieważ lecę sama zależy mi bardzo aby było jak
      najlżej i tu parasolka zdecydowanie wygrywa (nasza tradycyjna spacerówka składa
      się nieźle ale waży chyba ze 14 kg!).
      Jesli to nie problem podaj mi proszę kiedy lecisz i w jakiej cenie. W tym
      tygodniu rezerwuję bilety. Mnie polecano Lufthanse (Brisbane - Singapure -
      Frankfurt - Warszawa; cena 2030 dorosły bilet). Przesiadki 2 ale czekasz
      króciutko. Druga opcja przez Wiedeń z międzylądowaniem w Kualarumpur. Myślę, że
      warto jednak wyjść na lotnisko, rozprostować kości i troszkę odpocząć od
      samolotu.
      • aniaop Re: Karolla ja lecę z Australii 24.02.04, 07:44
        Ja latalam (tylko LOTem, bo jestem jego pracownikiem) z Bebe Confortem, ktory
        wazy ze 14kg i zawsze wozek oddawalam w rekawie, przy wejsciu na poklad i tam
        tez czekal na mnie przy wyjsciu. Faktycznie, przepisy lotnicze sa takie, ze na
        poklad (ale to znaczy faktycznie na poklad, zeby schowac do schowka nad
        siedzeniem) mozna wziac parasolke albo fotelik samochodowy, ktory w razie
        wolnych miejsc montujesz na fotelu. W praktyce jednak mozesz wziac kazdy wozek,
        ktory sie sklada i obsluga wlasnie zabierze go w rekawie i schowa do pierwszego
        luku a potem w rekawie lub na plycie lotniska ci odda. Jesli przewoznik nie ma
        w porcie docelowym wlasnego agenta handlingowego, to tylko wtedy moze sie
        zdarzyc, ze dostaniesz wozek dopiero razem z bagazami na tasmociagu, ale to
        rzadkosc. Pozdrawiam
      • karollaa Do Olenki12 !!! 24.02.04, 10:15
        Witaj Olu,
        my bierzemy większy wózek bo lecimy z mężem w trójke. Poza tym w Londynie
        czekamy 3 godz i w Singapurze 2godz. Lecimy BA i Quantasem - bilet ok.1250$ od
        osoby doroslej. Ale ty piszesz chyba cenę w dolarach australijskich. To by
        wychodzilo jakies 1500$ za twoj bilet. Czyli ciut drozej. Tylko my sie
        zalapalismy jeszcze na jakąc promocje. Rezerwowalismy bilety na poczatku roku,
        czyli 3 miesiace przed.
        Mysle, ze dwie przesiadki to przesada. CHyba ta druga opcja jest lepsza wink
        Zawsze mniejsze ryzyko ze cos sie spozni, gdzies was przebookuja itp. A tak
        tylko miedzyladowanie. A czemu nie przez Londyn? A leciałas juz na tej trasie z
        dzieckiem????
        pozdrawiam
        Karola
        • olenka12 Re: Do Olenki12 !!! 25.02.04, 05:55
          Nie, nigdy z dzieckiem nie leciałam tą trasą i prawdę mówiąc trochę się boję.
          Lot przez Londyn jest jeszcze droższy i też 2 przesiadki.
          Z Brisbane są nieco inne połączenia niż z Sydney. Nie wiem na czym dokładnie
          polega międzylądowanie. Czy opuszczasz samolot czy nie?
          Wy załapaliście się jeszcze na sezon zimowy i pewnie dlatego płacicie taniej.
          Powodzenia na trasie.
          Ola
Pełna wersja