asiula1987
02.04.10, 22:13
witam,mam poltorarocznego synka i mieszkamy z mezem z moimi rodzicami (w bloku;/)
zaczne od tego ze synek jest bardzo wrazliwy sluchowo,kiedy byl mniejszy bal
sie prawie wszystkich dzwiekow, halasow,glosow dzieci itd teraz troche mu juz
przeszlo ale zdarza sie ze jakis dzwiek go wystraszy, calkiem normalny dzwiek
nie ze np odkurzacz.
nade mna mieszka mlode malzenstwo ktore dostalo mieszkanie w spadku i mieszka
tam jeszcze jedna lub kilka kuzynek, ale szlag mnie trafia bo odkad pamietam,
jeszcze dluugo przed ciaza zaczeli robic remont, ja rozumiem ze mlodzi ludzie
to moga nie miec kasy zeby od razu cale mieszkanie wyremontowac ale kuźwa
kilka lat sluchac tego walenia mlotami wiercenia jakas chyba udarówka przez
pol dnia to swira mozna dostac, fakt ze nie codziennie tylko kilka dni w
tygodniu, ale wogole nie obchodzi ich ze pod nimi mieszka malutkie dziecko,
wydzieraja sie muzyka na ful (ale nie w porze ciszy nocnej wiec sie nie czepiam)
kiedy maly mial z miesiac to przy takim wierceniu dal rade spac ale kiedy dzis
ma poltora roku prawie to ja jestem strzepkiem nerwow bo codziennie kiedy
klade go spac i zamiast sama odpoczac zdrzemnac sie to wyczekuje czy dzis
zaczna wiercic czy nie? czasami zdarza sie ze zaczynaja remont w innych
godzinach ale wieeeele razy mam takie szczescie ze ledwo poloze go spac a tu
bach łomot mlotami skuwanie jakis plytek czy czegos wiercenie niemilosierne,
oczywiscie ze spania nici mlody sie drze musze caly czas przy nim byc usypiac
na nowo na chwile znowu sie bajka powtarza i tak sie nieraz krecimy ze 2
godziny pomiedzy tymi remontami
gdyby to bylo na normalnych zasadach dobra maja remont czyli na jakis
okreslony czas miesiac gora musze sie przestawic np spanie na spacerze, ok nie
ma problemu, tylko ze w tej sytuacji nie ma okreslonego czasu remont trwa juz
ok 3 lat, sa czasy bardziej wzmozone i czasy kiedy jest cicho, wiec tak
naprawde nigdy nie wiem czy dzis beda sie tluc czy nie, wiec nie mam jak
zaplanowac dnia zeby maly mogl spokojnie spac, to jest taka jakby loteria
nie sa to ludzie przyjazni ani zadni moi znajomi wiec ciekawa jestem czy
oprocz przestrzegania ciszy nocnej moge od nich wymagac zeby np w porze snu
dziecka nie robili remontu? zeby po prostu poprosic to tez nie ma szans bo
kiedys o sciszenie muzyki prosilismy i nic, wiec prosbą sasiedzką nic nie
wskuram, na zrozumienie tez nie mam co liczyc
Moj synek ma tez bardzo lekki sen, wszystko potrafi go wybudzic, jezeli
uslyszy jakis dzwiek zaczyna sie wiercic,nie potrafi zasnac sam i w efekcie
tego sie budzi, bardzo czesto budzi go oddychanie mojego meza (?!) ja sama juz
staram sie kontrolowac przelykanie sliny (?!) bo tez sie zaczyna wiercic, i to
nie jest tak ze jest nauczony spac tylko w ciszy, wrecz przeciwnie,
przyzwyczajalismy go do spania przy muzyce (nawet esce

) i bylo ok, po prostu
jednego dnia powiedzial nie i tak jest do dzis, wiec problem z sasiadami jest
podwojny;/ budzi go chodzenie sasiadow po domu ich rozmowy, kiedy sikaja(
powaznie, slychac to

) ale nie jestem wariatka i wiem ze nie moge im tego
zabronic bo to same naturalne zachowania, tylko jak mlodego nauczyc spac przy
normalnych dzwiekach domowych?