nocne histerie u 5-latki

11.04.10, 22:24
Witam
Moja córka ma 5,5 roku i od pewnego czasu budzi się w nocy z
krzykiem. Wygląda to tak, że nie od razu krzyczy i płacze tylko
najpierw zaczyna jęczeć, wierzgać nogami. Próbuję ją uspokoić ale nic
to nie daje. Zastanawiałam się czy ona w ogóle się budzi czy nadal
śni ale raczej się budzi bo po pewnym czasie zaczyna odpowiadać na
pytania. A pytamy się jej czy jej się coś śniło czy może ją coś boli?
Czasem pomaga zrobienie siusiu ale rzadko. Jeszcze nigdy nie
odpowiedziała na nasze pytania - jeśli już to mówi że nie a jak
pytamy sie czemu w takim razie płacze mówi że nie wie.
Kiedy płacz trwa dłużej zaczyna kasłać i twierdzi że będzie
wymiotować, chce żeby przynieść jej miske albo idzie do łazienki i
wyje nad wanną. Oczywiście nigdy nie wymiotowała podczas tych
histerii. Po pewnym czasie - kilkunastu minutach się uspokaja ale
staje się to męczące bo nawet nie wiemy jak jej pomóc i czym to jest
spowodowane.
Dzieje się tak powiedzmy ze 2-3 razy w tygodniu. Przeszukuje internet
ale jakoś nie mogę znaleźć nic konkretnego. Dodam że jest bardzo
żywym dzieckiem ale nie w sensie adhd tylko takim wesołym, wiecznie
zajętym dzieckiem któremu nigdy się nie nudzi. Chodzi do przedszkola
co bardzo lubi.
Jak dla mnie jedyną wytłumaczalną przyczyną jest to, że ona każdą
zabawę bardzo przeżywa - bawi się intensywnie, ma bogatą wyobraźnię i
może w nocy przeżywa to, co dzieje się w ciągu dnia? Sama nie wiem co
z tym robić - samo przejdzie czy robić jakieś badania?
    • julinekk Re: nocne histerie u 5-latki 12.04.10, 14:57
      To mi wyglada na night terrors, nie wiem jak to sie nazywa po
      polsku. Wyglada groznie, ale jest zupelnie nieszkodliwe. Rodzice
      czesto przezywaja bardziej niz dzieci. Cecha charakterystyczna-
      dzieci nie pamietaja niczego rano i nie mozna ich obudzic w nocy, w
      trakcie jak to sie dzieje. Sa tez night mares, ale wtedy dzieci
      pamietaja ze cos zlego im sie snilo.
      Rady na to nie ma, moze poza tym zeby nie budzic na sile. Moze to
      byc wynikiem przemeczenia w dzien- w taki razie zadbac o wyciszenie
      przed snem i czekac az wyrosnie.
      To jest dosc czesto spotykana przypadlosc w tym wieku.
      • mamaivcia Re: nocne histerie u 5-latki 12.04.10, 15:24
        mój syn też tak miał
        łączyłam to, jak wiele osób tutaj na forum, z tym, że jest wrażliwym i
        żywiołowym dzieckiem, że tak przeżywa miniony dzień, że wychodzą z niego emocje
        nic bardziej mylnego !

        ale o przyczynie tych sensacji nocnych dowiedziałam się dopiero wypełniając
        ankietę, podczas gdy mój syn miał wycinane 3 migdały ;P

        rozmawiałam z pielęgniarką w klinice i ta mówiła, że to przerośnięte migdały
        często są przyczyną nocnych krzyków, płaczu, niespokojnego snu (mój też tak
        kopał nogami i na wpół przez sen płakał, krzyczał, rozmawiał)
        co do odruchu wymiotnego to też niestety się potwierdziło
        do wizyt kwalifikacyjnych przed operacją mieliśmy świadomość przerośniętego
        tylko trzeciego migdała
        potem się okazało, że te boczne są też ogromne !

        a piszę to, żebyś się nie poddawała fali: to minie, bo wrażliwe dziecko itp.
        tylko znalazła przyczynę
        bo to mogą być te migdały, robaki albo coś jeszcze
        • monikaaleksandra Re: nocne histerie u 5-latki 13.04.10, 09:27
          Przeczytaj sobie koniecznie mój post "Wiosenna akcja "Nie daj szansy
          gliście!", Twoje dziecko prawie na 100% bardzo zarobaczone.
          natychmiast przebadajcie całą Waszą rodzinę, lekarz w zaszadzie
          powinien od razy odrobaczyć was w ciemno, jak to robi większośc
          lekarzy nie wierząc w skuteczność wykrywania jaj w labolatoriach.
          Nie lekceważ tego problemu, dziecko strasznie cierpi.
          • julka-4 Re: nocne histerie u 5-latki 13.04.10, 17:02
            Moja prawie 5 latka tez tak miała,budziła sie z krzykiem ,miałam
            wrażenie że ja diabeł opętał,tak się darławinkNie dało się z nią
            pogadac,uspokoic ,na wszelkie pytania był jeszcze większy
            krzyk.Prężyła się i wyrywała.Zdażyło się jej może z pięc razy pod
            rząd.To było na jesieni ,od tamtej pory spokój.Rano jak pytaliśmy co
            jej było ,nie umiała odpowiedziec.
Pełna wersja