Czterolatek i obrażanie problem czy nie

11.04.10, 23:16
Mam pytanie do mam czy to jest normalne, a jeśli nie to jak mam sobie poradzić
z tym problemem. Wiec jest taki mój synek bez problemu dogaduje się z
dziećmi. Tylko jak pojawi się kuzynka na horyzoncie młodsza o rok czyli ma
trzy latka nie potrafią się dogadać wiecznie ta dziewczynka chce ta zabawkę co
on ma i on w tej sytuacji raz ustąpi drugi raz ...lecz jak mu zależy na jakieś
zabawce ona wymusza płaczem w końcu się poddaje ustępuje jej i potem jest już
na wszystkich obrażony bo on też chce ale ona płacze więc jej daje.
    • podkrecone Re: Czterolatek i obrażanie problem czy nie 11.04.10, 23:57
      no tak młodsza ma przywileje a starszemu się trochę to nie podobasmile traktujcie
      maluchy równosmile a na Twój problem zalecam -pomysłowość smilenp :skoro obydwoje chcą
      tę samą zabawkę to może zaproponuj że bawimy sie na czas po 5 cy 10 min każdy z
      nich o kolei bawi sie tą wybraną zabawką a te drugie dziecko w tym czasie czymś
      innym może sie pobawić nie licz że nie będzie sie obrażał a jednocześnie godził
      na ustępowanie młodszej za każdym razemsmile musisz być kreatywna i wymyśleć jakieś
      atrakcyjne rozwiązanie np w formie zabawy możesz też reagować do przodu np
      jeśli twój malec lubi rysować w momencie kiedy widzisz sytuacje odobną do tej
      którą opisujesz wskocz do pokoju i śpiewaj, krzyknij wesoło cy jak tam chcesz
      np".. rysowanko tralalalala..kto chce rysować ? co namalujecie ?pomysłów jest masa
      • on-na Re: Czterolatek i obrażanie problem czy nie 12.04.10, 03:36
        Tak u mnie też tak było - przyszedł młodszy półtora roku kolega, schwycił za jej
        kpl. "mały lekarz" i ryk, że jego, że nie odda, że on będzie się bawił! A
        moja4-latka też w ryk, że to jej, niech oddaje itd. No, to ja - mediator -
        wkroczyłam, że może się amła pobawi czym innym, Wojtek jest gościem, niedłgo
        wróci do swego domu i OCZYWIŚCIE nie zabierze jej zabawki, która jest jej
        własnością. Jemu się podoba, pierwszy raz widzi, rodzice mu kupią, to będzie
        miał własną, przeczekaj dziecko, spróbuj pobawić się razem z nim, a jk jeszcze
        Wojtek nie potrafi, to posiedź z dorosłymi, albo pobaw się czym innym. Coś tam
        innego wzięła do zabawy i demonstrowała nam-dorosłym, Wojtek zaborczo ściskał
        wszystkie lekarskie utensylia a jego rodzice an wyścigi zapewniali mnie, że
        pierwszy raz, że nigdy przedtem itd. Toż to normalne, dzieci są zaborcze w tym
        wieku, nie potrafią negocjować, a nasza mała zobaczyła, że rzeczywiście Wojtek
        zostawił (z wielkimi oprami z zdziwieniem, że jednak nie może zbrać) jej zabawkę
        wychodząc - zabawka jak i inne... raz się nią bawi, raz nie smile
        Bądź moderaotem, jak oboje chcą to samo, to albo wspólnie, albo minutnik, proszę
        bardzo, raz jedno, raz drugie i niech dotrzymują umowy, bez targów, ze jeszcze
        troszeczkę. Nauczą się dzielić, a to nauka niełatwa smile
    • iwoniaw Powinnaś mu jasno powiedzieć, że MA PRAWO 12.04.10, 12:50
      nie oddawać kuzynce zabawki, jeśli sam się nią akurat bawi. Zwłaszcza,
      jeśli mała dostała przed chwilą inną zabawkę - też mu odebraną. Mam
      wrażenie, że zabrnęliście w b. częstą zresztą pułapkę - używanie
      argumentu "ona jest młodsza". Tak, jest młodsza. I co z tego?
    • franczii Re: Czterolatek i obrażanie problem czy nie 12.04.10, 13:10
      Jesli dziecko sie bawi akurat ta zabawka to bym dziewczynce wytlumaczyla, ze jak
      sie skonczy bawic to wtedy jej pozyczy. Dlaczego ma zawsze rezygnowac bo
      kuzynka jest mlodsza? zreszta w wieku 3 lat dziecko wiele rozumie a jesli
      sytuacja sie powtarza to nie jest przypadek.
      Co innego gdyby dziewczynka bedac u was wybrala sobie jakas "wolna" zabawke a
      twoj syn akurat by sobie o niej "przypomnial". U nas wlasnie taka sytuacja sie
      czesto zdarza. Sa pewne zabawki, ktorymi moj syn sie juz nie bawi ale jesli
      jakies zaproszone dziecko wezmie to on od razu ze tez chcebig_grin Wtedy mu tlumacze
      ze to on musi poczekac.
Pełna wersja