Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzic?

16.04.10, 14:22
Córka ma 2,5 roku,jestem w domu i praktycznie całe dnie spedza ze
mna, jest grzeczna ale bardzo wrażliwa(może płakać na zawołanie)bawi
sie tylko z dziecmi, które juz zna.W kazdej nowej sytuacji dziecko-
otoczenie-twarze potrzebuje czasu(np.około godziny) żeby odejsc
od "mojej nogi" i próbowac sie bawic. Od wrzesnia idzie do
przedszkola, wiem że lekko nie bedzie, ale jak ja przygotowywac
madrze zeby przedszkole-nowe dzieci-nowe panie-nowe otoczenie
nie "przestraszyło" jej, żeby umiałą sobie poradzic z nową sytuacja
i swoimi emocjami? Wiem, że bedzie płakała a ja razem z nia i
potrzeba bedzie duzo rozmow,tłumaczeń itd.ale jak sobie juz pomysle
o tym wszystkim to sie boje...Ona jest bardzo samodzielna, bawi sie
sama rozmawia duzo i o wszystkim, spiewa tańczy jest bardzo radosnym
dzieckiem ...jak jej pomóc? jak sie ja mam zachowac
    • lilka-on-line Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 14:40
      Przede wszystkim okiełznać swój lęksmile A tak całkiem serio, to może
      zaczniecie chodzić do jakiegoś klubiku, albo na inne zajęcia, gdzie
      jest dużo nowych dzieci? Ostatnio zaczęłam chodzić ze swoją
      niespełna trzylatką na basen - nauka pływania dla jej kategorii
      wiekowej. Myślę, że też jej to trochę pomoże się oswoić.
      pozdrawiam
    • nati-007 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 14:44
      Witam, jestem dokładnie w tej samej sytuacji, córka ma 2.5 i od
      września do przedszkola. Doświadczenia nie mam ( I dziecko), ale od
      przyszłego miesiąca chcę z nią chodzi do jakiegoś klubu malucha np.
      na 2-3 godz. tygodniowo. Będę ją obserwować, jak będzie gotowa to ja
      wyjdę na chwilę, za każdym razem zwiększając czas mojej
      nieobecności. Nie wiem czy to dobry sposób, poczekam też na inne
      odpowiedźi, może z czegoś skorzystam.
    • kitka80 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 16:25
      Koniecznie zacznij z nia chodzic w miejsca, gdzie bedzie miala
      okazje poznac i pobawic sie z nowymi dziecmi. Opowiadaj jej o
      przedszkolu jak najwiecej. Niestety wiekszosc dzieci płacze na
      początku. U nas synek płakał do momentu aż wychodzilismy z
      przedszkola, jak zostawal już sam z paniami bylo lepiej. Moment
      rozstania rano musi byc dosyc krótki, bo inaczej bedzie Ci sie
      codziennie rozklejac. Musisz tez sama udawac twardzielke... Potem
      bedzie dobrze.
    • leneczkaz Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 18:14
      Dziewczyny mają rację. W klubie syna jest właśnie taka dziewczynka w podobnym
      wieku i nie ma lekko. Boi się pań, dzieci, rodziców przyprowadzających dzieci.
      Histeria na maksa. Serio, aż strach patrzeć...

      Chodź z małą karnie po wszystkich placach zabaw, halach, klubach malucha,
      zajęciach. Macie dużo czasu. Tylko od Ciebie zależy jak się ta historia potoczy
      i czy nie zamieni się w histerię.
      • buszynska Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 18:33
        Najgorsze co mozesz zrobic to plakac razem z nia!
        Ty masz ja wspierac a nie poglebiac jej stres.
        Wyobraz sobie co ona przy swoim stresie moze pomyslec jak zobaczy
        Ciebie placzaca?!
        Duzo rozmawiajcie, probuj ja zostawiac u kolezanek sama chocby i na
        pol godziny, sama wychodz z domu zostawiaj ja z innymi domownikami.
        Musisz sie za ta wziasc bo bedzie dramat.
        Widzialam wiele takich sytuacji.
        Biedne matki a jeszcze biedniejsze dzieci.
        powodzenia i trzymam kciuki
    • meg.123 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 20:26
      Popieram najgorzej to pokazać dziecku, że mama też może chodzić do przedszkola!
      Syn 2,5 roku przed świętami we wtorek był pierwszy raz w przedszkolu został bez
      problemu ale po 2,5 godz panie dzwonią że tak płacze, że już nie dają rady. Na
      drugi dzień poszłam z nim na godzinkę. Na trzeci dzień również byłam z nim w
      sali 3godz na następny dzień byłam z nim ale mogłam wyjść na korytarz jak się
      zabawił. Po świętach chorował i ten obecny tydz z nim chodziłam myślałam że będę
      mogła wychodzić z sali a tu klapa nie mogę się ruszyć nawet na krok-dosłownie! A
      więc błędem było pokazanie mu, że mogę również uczęszczać do przedszkola. W pon
      idzie zaprowadzić go tata a później babcia zobaczymy czy zostanie.
      Może dziewczyny maja rację -pewnie zależy od dziecka- ale jeśli będziesz z
      nią uczęszczać do jakiegoś klubiku i siedzieć z nią to sobie pomyśli a niby
      dlaczego w przedszkolu nie możesz z nią być non stop? i tu może być problem. Z
      mojego trudnego doświadczenia wynika że lepiej dziecko przyzwyczaić do spędzania
      dnia z kimś innym niż tylko mama, np tata dziadkowie wujki/ciocie
    • camel_3d Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 20:33
      pi pierwsze nie oddaje sie dziecka z dnia na dzien.
      u nas okres przygotowawczy trwal 3 tygodnie. najpier idzie si ez dzieckiem tam
      jak na plac zabaw. na godzinke i siedzi w pomieszczeniu z dzieckiem. Po 2 dniach
      widac czy dziecko potrafi si esamo oddalic czy nie. Po okolo 3-4 dniach mozna
      zaryzykowac wyjsci ena 10-15 minut. Po tygodniu wyjscie na godzine... W
      trzecim tygodniu dziecko zostaje kazdego dnia o pol do godziny dluzej..i tak dalej.
      ale to roznie bywa.. moj maly juz po tygdoniu zostalwal od 8.30 do 16..ale mail
      dopiero 10 miesiecy. Im pozniej dziecko zaczyna tym ciezej mu sie rozstac.
      • nika1310 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 20:52
        wiesz co, camel w przedszkolu panstwowym nie ma szansy zeby rodzic siedzial z
        dzieckiem na jakichs zajeciach adaptacyjnych. Przynajmniej u mnie w Łodzi tak
        jest. Moj syn dostal sie do przedszkola i z dnia na dzien musial zostac sam na
        wiele godzin. w rezultacie myslal że go zostawilam i caly czas czekal przy
        drzwiach. Nie pomagalo tlumaczenie. Wczesniej chodzil ze mna na sale zabaw, na
        placyk minimum po 3 godz dziennie, zapraszalismy znajome dzieci, na placu
        oddalal sie i spokojnie bawil beze mnie. Ale to nie o to chiodzi. Problemem tu
        nie ejst strach dziecka przed innymi dziecmi ale lęk i tesknota za mamą, tym
        bardziej jesli z tą wlasnie mamą spedził dotąd kilka lat tylko i wyłącznie.
        Mysle ze trzeba wynająć opiekunke, albo ze 2 aby dziecko przyzwyczailo sie ze
        nie jest z mama tylko z kims obcym. i to jest klucz do sukcesu
        • lupa_87 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 21:43
          Trzeba ją przygotować, Najlepiej zacznij już od dziś, stopniowo.
          Place zabaw, kluby malucha, babcie, ciocie, zostawianie na coraz
          dłużej itp. Nie licz na to, że miesiąc przed przedszkolem uda Ci się
          ją przygotować.
    • dzidzia1975 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 16.04.10, 21:51
      smile Dziekuję Wam za odp. i radysmile Może dodam, że chodzimy na place
      zabaw gdzie jest duzo dzieci -bawi sie ale sama, jezdzimy do hali
      zabaw(zjeżdzalnie kulki zabawki i mnóstwo dzieci) bawi sie ale sama
      nie zaczepia dzieci, mam kolezanki z dziecmi i spotykamy sie w domu
      na spacerach wiec je zna i sie z nimi bawi, odnosnie przedszkola to
      ja zamierzam stopniowo zostawiac ja (godzina, nastepny dzien 2-3
      itd) rozmawiam z nia o przedszkolu jak to bedzie co tam dzieci
      robia, była ze mna zanosic zgłoszenia, ona niby sie cieszy ale chyba
      własnie najwiekszy problem bedzie -sama bez mamy, nie zamierzam przy
      niej płakac i stresowac jeszcze bardziej...postarm sie byc
      twardzielkasmile i teraz przez okres wakacji zamierzam ja zostawic
      kilka razy w klubiku dla dzieci na godzine i wyjsc zobaczyc co sie
      bedzie działo, u nas nie ma mozliwosci adaptacji wczesniejszej w
      przedszkolu-moge przyjsc raz czy 2 razy z dzieckiem pokazac
      popatrzec i wyjsc...a szkoda mam stracha ale owszem bedziemy nad
      tym pracowacsmile
      • silje78 Re: Czy bedzie problem? i jak sobie z tym poradzi 17.04.10, 18:41
        u mnie podobnie sad pracuję od 1,5 roku. od kilku tygodni córka ma
        etap tylko mama i koniec, a ja na pysk padam. wczoraj uparłam się,
        że wykąpie się tata to płakała całą kąpiel. płacze jak wychodzę z
        domu, zostawiam u dziadków itd. ogólnie jest nieciekawie. jak jej
        opowiadam o przedszkolu to cały czas podkreśla, że sama nie pójdzie.
        z mamą... na placu zabaw nie siedzi przy mnie, ale gania, ale
        ostatnio ma etap, że wszystkie dzieci są "fu". ogólnie jest
        grzeczna, samodzielna (sama je, częściowo sama się ubiera i
        rozbiera, od tygodnia woła siusiu, ale sama się rozbiera i siada na
        ubikację itd), ale martwię się tym przywiązaniem do mnie. nie wiem
        czy w naszym przedszkolu będzie możliwość stopniowego wprowadzania
        jej. w czerwu będą dni otwarte to porozmawiam z dyrektorką.
Pełna wersja