czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedszkolak

16.04.10, 19:01
Witam, pytanie jak wyżej czy uważacie, że 4 latek musi/powinien chodzić do
przedszkola? Jestem z Białołęki, synek nie dostał się do żadnego przedszkola
państwowego. Od września zeszłego roku chodzi do prywatnego ale coraz mniej
sobie z tym radzimy finansowo. Czy to wielka krzywda dla dziecka jeśli do
zerówki zostanie z mamą i zajęciami dodatkowymi?
    • karro80 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 19:07
      Ja jakoś wyrosłam-prawie normalna, nawet bez zajęć dodatkowychwink -co
      zrobisz- jak mus to mus.
      Nie uważam, ze dziecko musi chodzic do przedszkola, ale nie
      jestem przeciwna.
      • krokre Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 19:17
        Ja nie chodziłam do przedszkola tylko do zerówki i dalej i wyrosłam na ludzismile
        skończyłam studia i kilka innych fakultetów. Moje dziecko natomiast zaczęło
        edukację od żłobka.
        Jak widzisz to wszystko zależy od możliwości bytowych, finansowych itp. Przymusu
        nie ma, musieć nie musi a i tak dziecko będziesz miała mądre (za pewne juz masz)smile
        Pozdrawiam
    • ariana1 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 19:22
      Krzywdy żadnej nie będzie, ale więcej korzyści miałby z edukacji
      przedszkolnej niż z siedzenia w domu z mamą. Ja miałam obie babcie i
      dziadków w pogotowiu (czyt. chętnych do opieki) a i tak moje córki
      zaczęły chodzic do przedszkola w wieku 3 lat. Nawet jeszcze nie
      miały skończonych 3. W pewnym wieku dziecko powinno (nie musi, ale
      powinno) rozwijać się w grupie rówieśników.
      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:09
        ariana1 napisała:

        > W pewnym wieku dziecko powinno (nie musi, ale
        > powinno) rozwijać się w grupie rówieśników.
        Bzdura... A jeśli już koniecznie ktoś chce, to grupa rówieśników to nie tylko
        przedszkole ale również podwórko czy dzieci na zajęciach dodatkowych.
        • alika77 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 22:32
          > Bzdura... A jeśli już koniecznie ktoś chce, to grupa rówieśników
          to nie tylko
          > przedszkole ale również podwórko

          przedszkole to nie tylko grupa rówieśnicza ale też nauka wielu
          innych rzeczy, np. wykonywania poleceń, samoobsługi, samodzielności,
          radzenia sobie ze stresem itd. podwórko tego nie zastąpi, a już na
          pewno u mnie by nie zastąpiło, bo po kilku miesiącach w grupie
          równieśniczej podwórkowej musiałabym resocjalizować zamiast
          socjalizować dziecko (bo niestety w takiej okolicy mieszkam).
          krzywda dziecku się nie stanie, jeśli nie będzie chodziło do
          przedszkola, aczkolwiek uważam, że większe korzyści byłyby z
          chodzenia niż zostania w domu. ale sytuacje są różne, jeśli nie ma
          takiej możliwości i opłacanie przedszkola ma się odbywać kosztem
          obniżeniem standardu życia w rodzinie, oszczędzaniu na jedzenie,
          stresach i nerwówce to nie ma co rozpaczać, niech posiedzi rok w
          domu i w miarę możliwości sie rozwija, a może dostanie się za rok.
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 12:49
            alika77 napisała:

            > przedszkole to nie tylko grupa rówieśnicza ale też nauka wielu
            > innych rzeczy, np. wykonywania poleceń, samoobsługi, samodzielności,
            > radzenia sobie ze stresem itd. podwórko tego nie zastąpi
            Wszystkiego tego może nauczyć się w domu, jeśli ma mądrą matkę i na zajęciach
            dodatkowych gdzie również wymagana jest dyscyplina, samodzielność i umiejętność
            wykonywania poleceń.


            > krzywda dziecku się nie stanie, jeśli nie będzie chodziło do
            > przedszkola, aczkolwiek uważam, że większe korzyści byłyby z
            > chodzenia niż zostania w domu.
            Jeszcze raz pytam. Jakie konkretnie?
            • alika77 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 13:29
              joshima, jesteś zwolenniczką edukacji to sobie bądź. nikt nie wymaga
              od Ciebie, żebyś zmieniła zdanie, więc nie wymagaj tego od innych.
              Ja nie będę wyliczać Ci, jakie dziecko ma korzyści z chodzenia do
              przedszkola i dlaczego uważam, że chodzenie do przedszkola jest
              lepsze od niechodzenia. Powiem tyle: dla mnie najistotniejszym
              argumentem jest to, że jak moje dziecko ma zostać w domu, to jest
              ryk i marudzenie, bo ona chce do dzieci, chociaż w domu zawsze w tym
              czasie robimy coś fajnego, mamy jakieś inne atrakcje, których na co
              dzień nie ma, spotykamy się z jej koleżankami, których na co dzień
              nie widzi. Ale mimo to woli przedszkole, podobnie jak inne znajome
              dzieci. I to jest dla mnie główny i najważniejszy argument
              przemawiający za tym, że przedszkole jest lepsze niż edukacja domowa
              (choć jedno i drugie ma swoje wady i zalety).
              • alika77 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 13:31
                > joshima, jesteś zwolenniczką edukacji to sobie bądź.

                edukacji domowej miało być oczywiście smile
              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 20:57
                alika77 napisała:

                > Ja nie będę wyliczać Ci, jakie dziecko ma korzyści z chodzenia do
                > przedszkola i dlaczego uważam, że chodzenie do przedszkola jest
                > lepsze od niechodzenia.
                No to szkoda, bo w ten sposób powstaje pusty slogan za którym nie idą żadne
                fakty. A może nie ma takich korzyści i może dziecko tak naprawdę nic nie traci.

                A dla ścisłości. Każdy kto wysyła dziecko do szkoły jest raczej zwolennikiem
                edukacji tongue_out

                > Powiem tyle: dla mnie najistotniejszym
                > argumentem jest to, że jak moje dziecko ma zostać w domu, to jest
                > ryk i marudzenie
                OK. I taki argument rozumiem. Jak widać w przypadku Twojego dziecka niepójście
                do przedszkola jest dla niego jakąś tam stratą, ale proszę nie uogólniaj, bo
                dzieci są różne.
    • camel_3d nie musi... 16.04.10, 19:26
      ale jezeli w okolicy nie my dzieci, z ktorymi moze spedzac duzo czasu i
      wiekszosc spedza w domu..to lepiej zeby chodzil.
      ja nei chodzilem, ale byl duzy ogrod i park w ktorym puszowalismy calymi dniami...
      przedszkole uczy zachowan socjalnych no i daje odetchnac rodzicom smile)
    • aurita Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 19:59
      a juz sa wyniki naboru na ten rok?

      • budzik11 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:03
        Zależy od przedszkola - u nas były 15 kwietnia.

        Ja do przedszkola nie chodziłam, w mojej rodzinnej miejscowości do tej pory nie
        ma przedszkola. Ale moje dzieci chodzą (starsza córka drugi rok, młodszy pójdzie
        od września). Jak już wyżej napisano - krzywda się nie stanie, ale dziecko zyska
        więcej niż siedząc z mamą w domu czy chodząc na jakieś "dorywcze" zajęcia.
        • aurita Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 23:51
          ale nie w Warszawie a Bialoleka to Warszawa...
    • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:07
      Nie stanie mu się żadna krzywda. W zależności od dziecka, mamy i przedszkola
      może na tym nawet dobrze wychodzić. Może zainteresuj się
      edukacją domową a nuż Ci się
      spodoba?
      • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 00:13
        big_grin Joshima, zaskakujesz mnie big_grin
        • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 00:21
          tzn, żeby nie było niejasności, dodam, że pozytywniesmile
          Zgadzam się z Tobą w tym temacie w calej rozciągłoścismile
          Kto by pomyślał ??? big_grin
          • kiniak22 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 12:26
            nie musi, moim zdaniem duzo zalezy jak organizujesz dziecku czas, moja corka
            idzie dopiero teraz do zerowki w wieku 5 lat i uwazam ze nic nie stracila,
            zawsze miala duzo konaktu z innymi dziecmi, ma siostre z ktora sie bawi i bije,
            w domu tez staralam sie zawsze jakos urozmaicac czas... teraz ida obie do
            przedszkola bo chce isc do pracy ale nie uwazam zebysmy na tym szczegolnei
            ucierpialy smile
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 17.04.10, 12:50
            No widzisz? Niue jestem aż takim oszołomem jak Ci się wydaje tongue_out
    • epreis Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:45
      mój nie jest przedszkolakiem i prawdopodobnie już nie będzie...

      w naszym przypadku krzywda okazało się przedszkole- to chyba zależy od dziecka.

      czy twoje dobrze się czuje w przedszkolu?
    • malpa513 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:54
      mysle ze to jest krzywda dla dziecka, a moze chociaz na pół dnia, w
      moim przedszkolu jest taka opcja ze mozna dziecko zostawic na pół
      dnia i ile dni w tygodniu sie chce, to jest dobry pomysł
      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 21:04
        malpa513 napisała:

        > mysle ze to jest krzywda dla dziecka

        A tak konkretnie to jaka ta krzywda?
        • kobraluca Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 00:09
          tez jestem zwolenniczka edukacji domowej i powaznie sie nad tym zastanawiam
          moim problemem jest to,ze nie mieszkam w Polsce i musialabym uczyc po angielsku, nie wiem czy podolam
          na razie duzo o tym mysle, czytam i nie moge podjac decyzji, na szczescie mam jeszcze pare lat

          Joshima, uczysz w domu, zamierzasz uczyc w domu czy tylko podoba Ci sie pomysl?
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 00:22
            kobraluca napisała:

            > Joshima, uczysz w domu, zamierzasz uczyc w domu czy tylko podoba Ci sie pomysl?

            Na razie mam tylko jedno, roczne dziecko, które nieustannie uczę smile Bardzo
            podoba mi się idea a ponieważ uważam się za niezłego pedagoga to poważnie to
            rozważam. Chcę wiedzieć na ten temat jak najwięcej żeby w odpowiedniej chwili
            podjąć świadomą i przemyślaną decyzję.

            Mój brat ma dwóch synów (8 i 5 lat) Przez kilka lat byli obaj z mamą w domu dwa
            lata temu poszli do przedszkola a mama do pracy. Niestety uwstecznili się, bo
            przedszkole nie było w stanie zaproponować im nic nowego. Do tego doszły
            negatywne wpływy grupy rówieśniczej a co za tym idzie problemy z zachowanie
            (niegrzeczne odzywki, używanie brzydkich wyrazów itp). Tym dwóm chłopcom
            zaszkodziło przedszkole, ale niestety mama nie mogła sobie pozwolić na to, żeby
            w dalszym ciągu siedzieć z nimi w domu.
    • koza_w_rajtuzach Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 20:55
      Nie, żadna krzywda mu się nie stanie. A niech nacieszy się mamą. Od września
      może dostanie się do państwowego przedszkola.
      • lenka273 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 22:21
        Ja mysle,ze nadrobi szybko to czego sie naucza dzieciaki w
        przedszkolu.Wazne tylko ,zeby mial jakis kontakt z rowiesnikami.
        U nas akurat kazdy maluch od 3 lat w gore chodzi do
        przedszkola.Troszke to wyglada inaczej niz w Polsce,czy lepsze nie
        wiem.
        • batutka Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 16.04.10, 22:40
          na pewno nic sie nie stanie
          oczywiscie kontakt z rowiesnikami jest wazny, ale przeciez mozne synek miec
          kontakt na dodatkowych zajeciach, na placu zabaw - wiec naprawde nie ma powodu
          do obaw smile
          ja tez nie chodzilam do przedszkola - w wieku 6 lat poszlam do zerowki
          i zadna krzywda mi sie nie stala wink
    • lilka69 nie musi -sprawdzilam na sobie 17.04.10, 21:07
      moj syn byl przedszkolakiem w swietnym prywatnym przedszkolu ale...chorowal
      zatem dopiero zacznie edukacje zbiorowa od zerowki.

      to ,ze twoje dziecko nie chodzi do przedszkola wyjdzie mu na dobre pod wzgledem
      zdrowotnym. na pewno.
      • maultier1 Re: nie musi -sprawdzilam na sobie 18.04.10, 00:33
        Ja tez nie chodzilam do przedszkola. Moj starszak (3,5 roku) chodzi
        ze wzgledu na jezyk (mieszkamy w Szkocji). Wole zeby sie w
        przedszkolu nauczyl. Mlodsza juz tez zapiasalam ale kiedy pojdzie to
        nie wiem.
        Dziecko ma z rowiesnikami kontakt tez gdzies indziej nie
        przedszkole. Krzywda sie nie stanie.
    • nupik Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 09:07
      niby nie musi ale tylko pod warunkiem, ze mama zapewni mu regularny kontakt z
      rówiesnikami. Tu naprawde nie chdoiz o czytanie literek, bo to mama może
      zdzieckiem robic w domu, liczyc tez nauczy. chodzi o coś co mamy wypowiadające
      sie przeceiwko przedszkolom w tym wieku bagatelizują - o socjalizację. O
      tworzenie pierwszych więzi, o nauke bycia w grupie rówieśniczej. Tylko tak
      dziecko zaobaczy ze ludzie sa różni, róznie się zachowują, nauczy sie równiez
      dyscypliny (zajęcia to zajęcia a czas wolny to czas wolny). Przebywanie z jedna
      osobą (czy babcia czy tata czy mamą) jest po prostu dla dziecka w tym wieku
      ograniczające. Oczywiscie nie znaczy to ze będzie aspołeczne ale zapewnienie mu
      kontaktu z dziecmi jest kluczowe. Nie wyobrażam sobie z enauczyłabym mojeg syna
      tego wszytskiego czego nauczył się przez te 2 lata w przedszkolu (ma 5). Nie
      miałabym tyle energii i przede wszystkim nie mam wykształcenia w tym kierunkusmile
      jestem absolutnie za przedszkolem . Spróbujcie jedna przetrzymac to finansowo -
      zobaczysz opłaci sięsmile twoej dziecko pojdzie do szkoły zbagazem społecznych
      doświadczeń i na pewno poradzi sobie w niej lepiej niz przebywający non stop z
      mama maluch.
      • buszynska Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 10:05
        A gdzie w tym wszystkim jest dziecko?
        Jezeli bardzo chetnie chodzi do przedszkola i lubi tam byc to jak
        teraz przerwiesz to bedzie mu zle i smutno.
        Jezeli jest inaczej to pewnie nie bedzie problemu.
        Moja Milusia chodzi mega chetnie od pierwszego dnia.
        Niestet jest astmatyczka, czesto chorowala i czesto miala dlugie
        przerwy.
        Byl to dla niej ogromny bol i zawsze bardzo za przedszkolem
        teskinila.
        Wiem jak to jest kiedy kasy brakuje....niestety i jezeli trzeba to
        trzeba ale zastanow sie nad uczuciami synka (pod wzgledem edykacji
        jak sie tym zajmiesz to pewnie niewiele straci.

        Zycze powodzenia i dobrych decyzji no i kasy duzo, zeby sie wam
        poprawilo.
      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 12:51
        nupik napisała:

        > chodzi o coś co mamy wypowiadające
        > sie przeceiwko przedszkolom w tym wieku bagatelizują - o socjalizację. O
        > tworzenie pierwszych więzi, o nauke bycia w grupie rówieśniczej.
        OK. W takim razie powiedz do czego człowiekowi jest niezbędna umiejętność życia
        w grupie rówieśniczej.

        Socjalizacja to coś zupełnie innego. To umiejętność współżycia z ludźmi,
        niekoniecznie w tym samym wieku.

        > zapewnienie mu
        > kontaktu z dziecmi jest kluczowe.
        Kluczowe? Dlaczego?
        • buszynska Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 15:11
          Joshi wydajesz sie byc madra osoba i bardzo lubie czytac co piszesz
          i w wiekszosci zgadzam sie z Twoimi pogladami jednak chyba masz
          swiadosc tego, ze dziecko ktore ma ograniczony kontakt z
          rowiesnikami jest troche jakby to powiedziec.....dzikie?
          .Tez mi sie nie wydaje, zeby to byl element kluczowy w rozwoju
          dziecka w wieku przedszkolnym ale ogranicza dziecko.
          Czesto takie dzieci sa troche niepewne i nie umia do konca wyjasnic
          swoich racji a czasami w ogole ich nie maja.
          Nie przytocze teraz zadnych madrych zrodel to po prostu z obserwacji.
          Pracowalam przez pewien czas w szkole podstawowej i mialam pare
          dzieciakow prosto "od mamy".
          Byc moze wlasnie te mamy tak walily sprawe ale cos bylo nie tak.

          Oczywiscie to zamalo, zeby zbudowac jakis poglad ale podyskutowac
          juz mozna.
          Pewnie, ze jak autorka watku bedzie dbala o rozwoj dziecka, bedzie
          mu zapewniala edukacjie i dbala o to zeby dziecko mialo rowiesnikow
          w swoim otoczeniu to nie bedzie pewnie zadnych problemow ale z
          pewnoscia nie bedzie mogla zaniedbac dziecka bo moze byc cos nie tak.


          www.nurkomania.pl/
          KOCHAM NURANIE smile
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 20:22
            buszynska napisała:

            > Joshi wydajesz sie byc madra osoba i bardzo lubie czytac co piszesz
            > i w wiekszosci zgadzam sie z Twoimi pogladami jednak chyba masz
            > swiadosc tego, ze dziecko ktore ma ograniczony kontakt z
            > rowiesnikami jest troche jakby to powiedziec.....dzikie?
            Dlaczego? Przecież nie mówimy o ograniczonych kontaktach z ludźmi w ogóle tylko
            o grupie rówieśniczej. W czym taka grypa rówieśnicza jest wyjątkowa i dlaczego
            nie wystarczy, że dziecko będzie miało kontakt z innymi ludźmi w tym również z
            dziećmi na podwórku, na zajęciach z angielskiego, na basenie, w sekcji sportowej
            i co tam sobie jeszcze wymyślisz? No w czym ta grupa rówieśnicza jest taka
            wyjątkowa. Napisz proszę.



            > .Tez mi sie nie wydaje, zeby to byl element kluczowy w rozwoju
            > dziecka w wieku przedszkolnym ale ogranicza dziecko.
            Owszem, dziecko, które w ogóle nie ma kontaktu z innymi ludźmi poza najbliższa
            rodziną może być w jakimś sensie ograniczone czy dzikie. Jednak nie przekonasz
            mnie, że do socjalizacji niezbędni są rówieśnicy z tego samego rocznika.
            Społeczeństwo tak nie funkcjonuje. Socjalizacja polega tak naprawdę na
            umiejętności bycia wśród ludzi wśród których są zarówno starsi jak i młodsi.


            > Nie przytocze teraz zadnych madrych zrodel to po prostu z obserwacji.

            A czy Twoje obserwacje nie dotyczą przypadkiem dzieci, które w ogóle mają mały
            kontakt z ludźmi?

            > Byc moze wlasnie te mamy tak walily sprawe ale cos bylo nie tak.
            Jestem przekonana a nie być może. Jeśli dziecko było na okragło wyłącznie z mamą
            i nie daj Boże bawiło się wyłącznie na własnym podwórku z mamą lub z
            rodzeństwem, to nie ma się co dziwić. My tu mówimy o mądrym zajmowaniu się
            dzieckiem i socjalizacji.
            • mama_kotula Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 21:24
              Joshimo, ale zdajesz sobie sprawę, że homeschooling w Polsce jest zdecydowanie
              trudniejszy, niż w innych krajach, gdzie jest on bardziej rozpowszechniony?

              Generalnie się z tobą zgadzam w kwestii socjalizacji - nie chodzi o przebywanie
              kilku godzin z RÓWIEŚNIKAMI, tylko z osobami w różnym wieku.
              Z doświadczenia jednak i tego, co czytam na blogach homeschoolerów z Kanady, ze
              Stanów, z pobytów na ichnich grupach dyskusyjnych - w przypadku
              homeschoolowanych dzieci starszych, nie przedszkolnych, dzieci takie wybierają
              raczej towarzystwo innych homeschoolerów i wśród nich zawierają przyjaźnie, niż
              wśród dzieci uczęszczających do szkoły tradycyjnej. Przyczyna jest prosta -
              szkoła stanowi większą część życia dziecka, w szkole kształtują się pewne
              trendy, mody, sposoby myślenia, sposoby rozmawiania i dzieci są niejako tym
              "skażone" - homeschoolerowi jest ciężko się w tym odnaleźć, ponieważ nie jest "w
              temacie". W Polsce 99,9% dzieci uczęszcza do szkół tradycyjnych.
              Tak, że to też trzeba brać pod uwagę przy rozważaniu opcji edukacji domowej w
              Polsce, szczególnie w małych miejscowościach smile.
              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 21:55
                mama_kotula napisała:

                > Joshimo, ale zdajesz sobie sprawę, że homeschooling w Polsce jest zdecydowanie
                > trudniejszy, niż w innych krajach, gdzie jest on bardziej rozpowszechniony?

                A dlaczego trudniejszy. Nie sądzę, żeby w przypadku omawianym w tym wątku czyli
                w przypadku kilkulatka była to jakakolwiek trudność dla rozgarniętej mamy.



                > Przyczyna jest prosta -
                > szkoła stanowi większą część życia dziecka
                Ale czy to nie jest tak, że tam dzieci w szkole siedzą dłużej niż u nas?

                > homeschoolerowi jest ciężko się w tym odnaleźć, ponieważ nie jest "w temacie".

                To jest oczywiście pewna trudność. I jeśli idzie o dzieci w wieku szkolnym to
                trzeba się zawsze zastanowić czy charakter i temperament dziecka w ogóle go do
                tego predysponuje. No i czy będzie w stanie zrekompensować to sobie życiem
                podwórkowym i kontaktami z dziećmi na zajęciach pozaszkolnych.

                > szczególnie w małych miejscowościach smile.
                Akurat w małych miejscowościach to ma się do dyspozycji jedną, najczęściej
                kiepską szkołę i dzieciaki ganiające całymi bandami po osiedlach. Wybór wydaje
                się prawie oczywisty.

                No ale trochę odeszłyśmy od tematu, bo mi bardziej chodziło o odmitologizowanie
                tej GRUPY RÓWIEŚNICZEJ szczególnie w przypadku przedszkolaka.
                • mama_kotula Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 22:17
                  Dlatego napisałam, że chodzi mi o dzieci STARSZE, gdzie wpływ szkoły jest jak najbardziej widoczny i nie da się go uniknąć, choćby się wychowywało jak najmądrzej - bo przebywając w szkole te 6-7 godzin dziennie chłonie się jakby przez osmozę wink

                  CytatAle czy to nie jest tak, że tam dzieci w szkole siedzą dłużej niż u nas?
                  I dalej, odbiegając od tematu - to też, ale nie tylko o to chodzi. Na wczesnopodstawówkowym etapie rozwoju istnieje chęć przynależności do grupy i dzielenia jej interesów. Na początku jest ok, potem różnice między sposobem bycia homeschoolerów i schoolerów robia się większe, homeschooler musi "nadrabiać" pewne rzeczy - choćby w sposobie rozmowy, używanych słów. Homeschooler np. ma z reguły większy zasób słownictwa i większą wiedzę, natomiast nie zna "szkolnych" odzywek typu, wybaczcie: "powiedz kropka... twój tata chodzi do żłobka" wink - która to znajomość wbrew pozorom i wbrew temu, co sądzą rodzice, jest ważnym elementem przynależności do grupy. Starsze dziecko radzi sobie lepiej, natomiast 8-9-10-11-latek ma z tym problem.
                  Zresztą, u nas dzieci też siedzą teraz w szkole dłużej - to już nie jest 4 lekcje, to jest 5,6,7 lekcji plus świetlica plus często nauka na zmiany (szczególnie w tych małych miejscowościach z jedną szkołą).




                  Cytat
                  Akurat w małych miejscowościach to ma się do dyspozycji jedną, najczęściej kiepską szkołę i dzieciaki ganiające całymi bandami po osiedlach. Wybór wydaje się prawie oczywisty.


                  Ze względów edukacyjnych jest oczywisty, przyznaję.
                  Ze względów na kontakty rówieśnicze ponawiam to, co napisałam - te bandy ganiające po osiedlach chodzą jednakoż do tej jednej kiepskiej szkoły wink i już przez nią uczestnicy tych band są bardziej ze sobą związani.

                  W przypadku przedszkolaka jak najbardziej jestem za edukacją domową. Wpływ środowiska przedszkolnego nie jest aż tak duży, jak środowiska szkolnego smile, diametralnie większy jest wpływ środowiska domowego.

                  Gdyby mnie było na to stać - głównie psychicznie - wybrałabym homeschooling, szczególnie że moje dziecko ma tzw. special needs i grupa rówieśnicza kompletnie nie jest dla niego ważna. Nie mówiąc o tym, że w szkole nie bardzo sobie z nim radzą, z wyjątkiem wychowawczyni, która umie go utemperować i ułagodzić jego autystyczne napady. Niemniej mnie nie stać psychicznie, po miesiącu zagryzłabym własne dziecko, a własne dziecko zagryzłoby mnie - jak już pisałam na innym forum, dwoje aspergeryków przebywających ze sobą przez większą część doby to bomba zegarowa z opóźnionym zapłonem smile
                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 23:09
                    Jak pisałam jeśli chodzi o edukację domową, to jestem początkującym teoretykiem
                    i mam jeszcze tak z pięć lat na studiowanie i badanie. Dlatego tez Twoja
                    wypowiedź jest dla mnie tak bardzo cenna.

                    Ja patrzę na to tez trochę ze swojej perspektywy i opierając się na swoim
                    szkolnym doświadczeniu. Dla mnie chodzenie do szkoły nie wiązało się z
                    przynaleznością do grupy. Niestety miałam pecha i byłam córką nauczycielki.
                    Wiadomo jak rówiesnicy traktują kogoś takiego, który na domiar złego dobrze się
                    uczy. No wiadomo. Dlatego dla mnie po szkole cenniejsze były kontakty z
                    dzieciakami spoza szkoły.

                    Teraz być może dzieciaki funkcjonują inaczej, ale pewne podstawowe zasady raczej
                    się nie zmieniły a ja chyba mogę o sobie powiedzieć, że "wiem jak to jest". Nie
                    wiem tylko czy to coś pomoże w razie co.
                  • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 23:33
                    To jest temat wprost dla mniebig_grin
                    Joshima, pewnie masz wrażenie, ze za Tobą łażę i Cię śledzę, ale
                    ostatnio twoje posty wpadają mi w okowink
                    W tym temacie mogłabym pisać dużo, ale jeśli pozwolisz podpiszę się
                    pod twoimi poglądami na sprawę oboma rękomabig_grin Normalnie jakbyś mi w
                    myślach czytałasmile
                    Mamo_kotula, my długo i namiętnie dyskutowałyśmy o sprawach
                    szkolnych w innym wątku, pamietasz ? Joshima jest z mojej okolicy,
                    więc doskonale zna realia szkolne w naszej mieścinie. Kolejna
                    kolezanka Katiklem na starszym dziecku, opisała sytuację swojej
                    córki z "naszej" szkoły. MOżna sobie wyrobić nieco zdanie na ten
                    temat i niestety nie jest ono pozytywne. Nasze "molochy" nie są
                    przyjazne dzieciom, dlatego pewnie Joshima, tak samo jak ja, bierze
                    pod uwagę edukację domową. Jestem bardzo zainteresowna tym tematem,
                    właśnie ze względu na warunki panujące w naszych szkołach. Zdaję
                    sobie sprawę z wielu czekających mnie trudności, ale mimo kilku
                    minusów, chyba naprawdę warto próbować w takiej syutacji. Plusy
                    jednak przeważają.

                    Jeśli więc macie jakieś ciekawe linki do stron o edukacji domowej,
                    to bardzo Was dziewczyny poproszę. Troche juz mam, ale im więcej,
                    tym lepiejsmile
                    • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 23:52
                      afrikana napisała:

                      > Joshima jest z mojej okolicy,
                      > więc doskonale zna realia szkolne w naszej mieścinie.
                      Jest nawet gorzej, bo ja mieszkam na wsi w Twojej okolicy smile
                      • mama_kotula Afrikana 18.04.10, 23:59
                        A proszzz, na szybko:
                        www.stumbleupon.com/search?q=homeschooling&x=0&y=0
                        Bardzo polecam korzystanie ze stumbla, btw.
                        • afrikana Re: Afrikana 19.04.10, 00:53
                          Dziękuję, jestem wdzięcznasmile
    • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 20:52
      > Witam, pytanie jak wyżej czy uważacie, że 4 latek musi/powinien chodzić do
      > przedszkola?

      wszystko zależy od sytuacji oczywiście, czterolatka, jego rodziców, możliwości i
      przedszkola.

      Czy to wielka krzywda dla dziecka jeśli do
      > zerówki zostanie z mamą i zajęciami dodatkowymi?

      Ja mogę odpowiedzieć na przykładzie swojej córki wyłącznie i mnie, owszem dla
      mojego dziecka byłoby to ogromną krzywdą, uwielbia swoje przedszkole, wiele tam
      się nauczyła, chodziła wcześniej na zajęcia dla maluszków z których też wiele
      wyniosła ale na pewno nie było to tyle ile wynosi z przedszkola i nie ma mowy
      żeby jej to zapewnić tylko przez kontakty ze znajomymi dziećmi czy na placu
      zabaw. Minusem są choroby niestety choć w sumie chorowała i wcześniej więc
      tragedii wielkiej nie ma no ale nieobecności ma sporo na koncie. Właśnie jest po
      ponad dwutygodniowym siedzeniu w domu z powodu zapalenia oskrzeli i dni odlicza
      kiedy wreszcie będzie mogła iść.
      Ja jestem w domu ale mimo to nie jestem w stanie wymyślić i prowadzić dla niej
      tak wielu różnorodnych zajęć, zwłaszcza tych gdzie pracują czy bawią się w grupie.

      Dziecko znajomej natomiast nie zaaklimatyzowało się w przedszkolu w ogóle,
      robili trzy podejścia i dali sobie spokój bo bez sensu na siłę męczyć dzieciaka.

      Znam wiele osób które edukację zaczynały dopiero w szkole i są porządnymi
      wykształconymi ludźmi, choć nie powiem dzieciom po przedszkolu szło lepiej w
      pierwszej klasie ale poziom bardzo szybko się wyrównał.
      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 21:57
        slonko1335 napisała:

        > wiele tam
        > się nauczyła, chodziła wcześniej na zajęcia dla maluszków z których też wiele
        > wyniosła ale na pewno nie było to tyle ile wynosi z przedszkola i nie ma mowy
        > żeby jej to zapewnić tylko przez kontakty ze znajomymi dziećmi czy na placu
        > zabaw.

        Z ciekawości, i bez złośliwości pytam. A co dokładnie?
        • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 18.04.10, 23:44
          Walcz joshima, walczbig_grin Masz moje wsparcie duchowebig_grin
          Tylko pamiętaj, ze to walka z wiatrakami. Całkiem niedawno przez to
          przechodziałambig_grin Gdzieś tam już jest mój wielgachny wątek, w którym
          to byłam rozdziobywana przez zwolenniczki przedszkoli. Generalnie
          wychodziło na to, że dzieci niechodzące są:
          głupsze, mniej rozgarnięte, nieuspołecznione, niesamodzielne,
          dzikie, nieprzystosowane, przyklejone do maminej spódnicy, kiszone w
          domu, siedzą przed Tv od rana do wieczora, nie mają przyjaciół, nie
          umieją liczyć, śpiewać, tańczyć, stepować ani recytowaćbig_grin smile
          Biedne są straaaaaaaaaaaaaaszniewink
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 00:17
            afrikana napisała:

            > Walcz joshima, walczbig_grin Masz moje wsparcie duchowebig_grin
            > Tylko pamiętaj, ze to walka z wiatrakami. Całkiem niedawno przez to
            > przechodziałambig_grin Gdzieś tam już jest mój wielgachny wątek, w którym
            > to byłam rozdziobywana przez zwolenniczki przedszkoli.
            Ale chyba wiesz, że ja jestem odporna na rozdziobywanie? tongue_out
            • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 00:52
              big_grin big_grin big_grin
              No tak...faktycznie jesteś w tym niezła big_grin
              Normalnie Cię polubiłam ostatnio big_grin
        • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 08:05
          > Z ciekawości, i bez złośliwości pytam. A co dokładnie?

          wszelkie zachowania jakie dziecko poznaje w związku z byciem w grupie,
          współdziałanie, doświadczenia społeczne, wyrabianie pozycji, integracja. Spośród
          kilkunastu przedszkolaków dzieci łączą się same, bez udziału dorosłych w małe
          podgrupy, potem w tych podgrupach zmieniają się, wybierają te których konkretne
          zachowania czy działania im odpowiadają.

          I Joshimka napiszę Ci bez złośliwości może weź udział w podobnej dyskusji jak
          będziesz miała dziecko w wieku przedszkolnym bo roczniakowi to i owszem
          wystarczą do szczęścia koledzy z piaskownicy ale my tutaj piszemy o czterolatku
          którego zdaje się, że nie posiadasz. Wiesz mam w domu półtoraroczniaka i z całą
          zaciętością jaką prezentujesz w tym wątku na temat czegoś o czym nie masz
          pojęcia z doświadczenia mogę także napisać, że mojemu dziecku nic oprócz mnie,
          ojca, opieki i pielęgnacji do szczęścia i rozwoju potrzebne nie jest i będzie to
          całkowita prawda bo nie jest ale pisze o półtoraroczniaku bo o czterolatce się
          nie da już...i tak to już jest, że dziecku do lat 3-4 wszystko jest w stanie
          zapewnić najbliższa osoba - starszemu już niekoniecznie aczkolwiek nie jest to
          zupełnie niemożliwe.
          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 09:03
            slonko1335 napisała:

            > wszelkie zachowania jakie dziecko poznaje w związku z byciem w grupie,
            > współdziałanie, doświadczenia społeczne, wyrabianie pozycji, integracja.

            I do tego przedszkole jest niezbędne? Nie da się tego nabyć na jakichś zajęciach?

            > I Joshimka napiszę Ci bez złośliwości może weź udział w podobnej dyskusji jak
            > będziesz miała dziecko w wieku przedszkolnym
            Aha. Świetny argument... Uważasz, że jak moje dziecko ma tylko rok, to w moim
            otoczeniu nie ma ani jednego dziecka w wieku przedszkolnym o którym mogłabym
            wiedzieć dostatecznie dużo by być w temacie? Tak się składa, że moja mama jest
            nauczycielko w przedszkolu i w pewnych sprawach jestem świetnie zorientowana.

            Szkoda że w taki nieładny sposób uciekasz od rozmowy.
            • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 09:13
              >
              > I do tego przedszkole jest niezbędne? Nie da się tego nabyć na jakichś zajęciac
              > h?

              tak, mojemu dziecku jest niezbędne, bo ja cały czas piszę o swojej czterolatce
              co wyraźnie zaznaczyłam, zaznaczyłam też że znam dzieci u których przedszkole
              zupełnie się nie sprawdziło ale nie osądzam z jakich powodów bo to nie moje dzieci

              Uważasz, że jak moje dziecko ma tylko rok, to w moim
              > otoczeniu nie ma ani jednego dziecka w wieku przedszkolnym o którym mogłabym
              > wiedzieć dostatecznie dużo by być w temacie?

              oczywiście, że tak uważam, bo czyjeś dziecko to zupełnie co innego niż Twoje
              własne i wyobrażenia na temat czyichś dzieci bardzo często są mylne mimo że zna
              się je świetnie. Mama przedszkolanka też mnie nie przekonuje bo akurat 99
              procent kobiet w mojej rodzinie jest przedszkolankami lub nauczycielkami
              wczesnoszkolnymi i ich zdanie na ten temat może być różne ale one je
              przedstawiają na podstawie własnych świadczeń a ja mam swoje. Ty za to z całą
              stanowczością stwierdzasz coś o czym nie masz pojęcia bo nie wiesz jakie będzie
              Twoje dziecko za 3 lata. I ja też nie wiem i dlatego nie napiszę Ci że edukacja
              domowa w jego przypadku się nie sprawdzi bo tego nie wiem, Ty też dowiesz się w
              odpowiednim czasie, w chwili obecnej możesz tylko gdybać.
              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 10:00
                slonko1335 napisała:

                > tak, mojemu dziecku jest niezbędne, bo ja cały czas piszę o swojej czterolatce

                I naprawdę nie nauczyłaby się tego uczestnicząc w jakichś zajęciach dla dzieci?

                > oczywiście, że tak uważam, bo czyjeś dziecko to zupełnie co innego niż Twoje

                Nawet takie, którym się zajmuję na co dzień?

                > Ty za to z całą
                > stanowczością stwierdzasz coś o czym nie masz pojęcia
                Taaak. To jest najbardziej merytoryczny argument. Nie znasz się bo się nie
                znasz. To typowe, że jak brakuje argumentów merytorycznych to zaczyna się
                argumentacja ad personam.
                • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 11:46
                  > I naprawdę nie nauczyłaby się tego uczestnicząc w jakichś zajęciach dla dzieci?
                  nie nie nauczyłaby się bo nie miałaby na to szansy na takich zajęciach, chodziła
                  na nie a jednak do przedszkola i doświadczeń tam zdobytych im było daleko. Byłaś
                  kiedyś na takich zajęciach dodatkowych wiesz jak one wyglądają? jak tak to
                  napisz a ja Ci napiszę jaka jest różnica między nimi a przedszkolem bo na razie
                  mogę Ci tylko napisać jaka była między tymi na które chodziła Alka a tym co się
                  dzieje w jej przedszkolu.

                  > Nawet takie, którym się zajmuję na co dzień?
                  >
                  oczywiście, że nawet takie, bo to nawet nie promil populacji, żadna grupa
                  reprezentatywna, poza tym Ty nie jesteś jego matką i nie spędzasz z nim czasu
                  24 godzin na dobę, to ktoś inny jeszcze jest jego głównym opiekunem, autorytetem
                  i przekazuje mu swoje wzorce.

                  > Taaak. To jest najbardziej merytoryczny argument

                  no od ciebie za to padło mnóstwo merytorycznych Póki co wyczytałam, że dziecko
                  nie potrzebuje grupy rówieśników co stwierdziłaś na przykładzie dwójki dzieci
                  swojego brata i dzieci znajomych. Moje doświadczenia z moim jednym (tylko jednym
                  bo jak będzie z drugim nie wiem)dzieckiem i dziećmi większości znajomych są
                  zupełnie inne a mimo to nie stwierdzam z całą stanowczością tego iż jest to w
                  związku z tym niezbędne każdemu dziecku. Mojemu jest i kropka i choćbyś się
                  skichała inaczej nie będzie bo nie masz pojęcia o moim dziecku, nie znasz go i
                  nic nie wiesz na ten temat.

                  To typowe, że jak brakuje argumentów merytorycznych to zaczyna się
                  > argumentacja ad personam.

                  a wskażesz mi w którym miejscu? czy zabolał fakt stwierdzenia prawdy, czyli tego
                  że nie masz pojęcia jak będzie z Twoim dzieckiem za 3 lata, masz tylko i
                  wyłącznie jakieś wyobrażenia na temat tego jak być może...
                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 12:14
                    slonko1335 napisała:

                    > > I naprawdę nie nauczyłaby się tego uczestnicząc w jakichś zajęciach dla d
                    > zieci?
                    > nie nie nauczyłaby się bo nie miałaby na to szansy na takich zajęciach,
                    A dlaczego?

                    > Byłaś
                    > kiedyś na takich zajęciach dodatkowych wiesz jak one wyglądają?
                    Różnie, to zalezy o jakich piszemy i kto je prowadzi.


                    > mogę Ci tylko napisać jaka była między tymi na które chodziła Alka a tym co się
                    > dzieje w jej przedszkolu.
                    No to pisz.

                    > oczywiście, że nawet takie, bo to nawet nie promil populacji, żadna grupa
                    > reprezentatywna,
                    To tak jak Twoja córka, prawda?

                    > poza tym Ty nie jesteś jego matką i nie spędzasz z nim czasu
                    > 24 godzin na dobę,
                    A skąd wiesz ile czasu z nim spędzam?

                    > nic nie wiesz na ten temat.
                    Chyba zabrakło Ci argumentów znów. A taką miałam nadzieję, że jednak znajdziesz
                    jakieś merytoryczne.

                    > a wskażesz mi w którym miejscu?
                    Jeśli nie rozumiesz znaczenia słów 'ad personam' to polecam choćby Wikipedię.
                    • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 12:50
                      No to ci napisze jak wyglądają zajęcia z rytmiki dla maluchów na przykład.
                      Dzieci przez 45 minut mają totalnie organizowany czas, cały czas coś robią
                      tańczą, śpiewają, pokazują, przez jakieś 5 minut rysują i wtedy każde z dzieci
                      dostaje kartkę i kredki, przez kolejne pięć mają zabawę z piłką i każde dostaje
                      piłkę, jak jest szarfa to każde szarfę, itd. a teraz idzie sobie dziecko do
                      przedszkola i jest tam dłużej niż 45 minut w czasie których czas jest wypełniony
                      kompletnie, są momenty w przedszkolu gdy musi zająć się sobą, gdy chce zabawkę,
                      taką jaką akurat chce inne dziecko, gdy musi się zmierzyć z kaprysem koleżanki i
                      zabieraniem lalki przez kolegę, gdzie musi wykombinować, że aby bawić się
                      samochodem który bawi się Adaś musi włączyć się do tej zabawy bo Adaś jest
                      silniejszy i mu go nie zabierze, więc teraz kombinuje jakby tu do tej zabawy się
                      włączyć. Musi współpracować z innymi aby coś większego wyszło, na przykłąd coś
                      typu przedstawienie. W międzyczasie musi samo zjeść, ubrać się, pamiętać o
                      czynnościach fizjologicznych. Moje dziecko było bardzo nieśmiałe przed pójściem
                      do przedszkola i rzekłabym sierotowate - nie miało pojęcia co zrobić jak ktoś
                      zabiera zabawkę czy je uderza, nie teraz z tym nie ma najmniejszych problemów,
                      jest asertywne, śmiałe, nie ma najmniejszych problemów w układach rówieśniczych,
                      w przedszkolu zobaczyło wachlarz zachować dobrych i nie i samo zdecydowało które
                      mu odpowiadają.

                      > To tak jak Twoja córka, prawda?

                      ja cały czas piszę, że nie jest tak samo jak nie są dzieci Twojego brata a ty
                      cały czas nie jesteś w stanie tego ogarnąć

                      > A skąd wiesz ile czasu z nim spędzam?

                      no to przepraszam ale jeżeli spędzasz z cudzym dzieckiem więcej czasu niż jego
                      matka to układ rodzinny zdrowy nie jest i trudno to za normę komuś podawać...

                      Jeśli nie rozumiesz znaczenia słów 'ad personam' to polecam choćby Wikipedię.
                      >
                      bardzo dobrze rozumiem i dlatego prosiłam, żebyś wskazała w którym miejscu jest
                      taka argumentacja ale nie doczekałam się czego zresztą się spodziewałam bo nie
                      ma takich argumentów w tej dyskusji z mojej strony ty zaś ciągle uparcie
                      twierdzisz że wiesz lepiej co byłoby dobre dla mojego dziecka o którym masz
                      zerowe pojęcie
                      • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 13:33
                        w przedszkolu gdy musi zająć się sobą, gdy chce zabawkę,
                        > taką jaką akurat chce inne dziecko, gdy musi się zmierzyć z
                        kaprysem koleżanki
                        > i
                        > zabieraniem lalki przez kolegę, gdzie musi wykombinować, że aby
                        bawić się
                        > samochodem który bawi się Adaś musi włączyć się do tej zabawy bo
                        Adaś jest
                        > silniejszy i mu go nie zabierze, więc teraz kombinuje jakby tu do
                        tej zabawy si
                        > ę włączyć.

                        Czy Twoje dzicko ma styczność z innymi dziećmi jedynie w
                        przedszkolu ??? Moje uczy się tego w gronie rodzeństwa (tez
                        ciotecznego), na placach zabaw, w salach zabaw, w piaskownicy, na
                        podwórku, na którym jest cała biegająca ferajna, na różnego rodzaju
                        zajęciach czy imprezach, typu kinderbale czy urodziny. Musi na
                        dodatek uczyć się współzyć i dzielić z dziećmi zarówno młodszymi jak
                        i starszymi, a nie tylko w swoim wieku, co poszerza horyzonty. Ma
                        mnóstwo kolegów i koleżanek.

                        Musi współpracować z innymi aby coś większego wyszło, na przykłąd coś
                        > typu przedstawienie.
                        Tego może się nauczyć na zajęciach teatralnych czy tanecznych, nie
                        uważasz ???

                        W międzyczasie musi samo zjeść, ubrać się, pamiętać o
                        > czynnościach fizjologicznych
                        Weź mnie nie rozśmieszaj big_grin To w takim razie albo ja jestem
                        genialna, albo moje dziecko nadzwyczaj bystre, bo jest w pełni
                        samodzielne już od baaardzo dawna big_grin Strasznie mnie to śmieszy, bo
                        to bardzo źle świadczy o rodzicach, którzy są dumni, że to
                        przedszkole nauczyło tych czynności ich dzieci. Wstydziłaby się
                        przyznać, że sama nie potrafię tego nauczyć.
                        • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 13:43
                          Czy Twoje dzicko ma styczność z innymi dziećmi jedynie w
                          > przedszkolu ??? Moje uczy się tego w gronie rodzeństwa (tez
                          > ciotecznego), na placach zabaw, w salach zabaw, w piaskownicy, na
                          > podwórku, na którym jest cała biegająca ferajna

                          nie oczywiście, ma kuzynki, nasi znajomi mają dzieci,, chodziła na zajęcia
                          dodatkowe ale uważam, że to zupełnie inna sprawa niż grupa nieznanych osób na
                          dobór której ja nie mam najmniejszego wpływu. Tak chodzimy na plac zabaw i
                          niestety nie widzę na nim tłumów czterolatków, zwykle są malutkie dzieci bo
                          matki czterolatków żyją w błędzie i dręczą swoje dzieci trzymając je w
                          przedszkolu więc najzwyczajniej w świecie jej rówieśników można na palcach
                          jednej ręki policzyć jak jest ładna pogoda bo zimą to już ze świecą szukać....

                          Tego może się nauczyć na zajęciach teatralnych czy tanecznych, nie
                          > uważasz ???

                          tylko widzisz jak zaczniesz zapisywać dziecko na wszelkie zajęcia dodatkowe na
                          świecie, żeby mogło doznać wszystkiego tego co w przedszkolnej gromadzie to
                          wyjdzie że zwyczajnie chodzi do przedszkola tyle, że ty za to więcej płacisz i
                          musisz wozić po całym mieście, bo moje ma zajęcia teatralne, taneczne, sportowe
                          w jednym miejscu i dla mnie tak jest dużo łątwiej, znowu zaznaczam DLA MNIE!
                          jeżlei wolisz to drugie rozwiązanie Twoja sprawa oczywiście.

                          Moje dziecko umiało to na długo zanim poszło do przedszkola bo musiało umieć, do
                          jej przedszkola nie przyjmują dzieci które w pełni same się nie obsługują, Panie
                          z dziećmi do toalety nie chodzą, tyłka nie podcierają, nie ubierają, problem
                          tylko w tym, że w domu ja tego dopilnowuję a w przedszkolu ona musi pilnować
                          tego sama bo nikt jej nie będzie przypominał, pokazywał i się przejmował.
                      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 16:50
                        slonko1335 napisała:

                        > no to przepraszam ale jeżeli spędzasz z cudzym dzieckiem więcej czasu niż jego
                        > matka to układ rodzinny zdrowy nie jest i trudno to za normę komuś podawać...


                        No to jest właśnie ad personam. Zamiast merytorycznych argumentów idiotyczne
                        uwagi na temat domniemanych niezbyt dobrych układów w mojej rodzinie. I mogłabym
                        podawać przykładów mnóstwo w Twoim wykonaniu. Ewidentny przejaw braku argumentów
                        wobec czego jakakolwiek dyskusja z Tobą nie ma sensu.

                        Aha. Jeszcze masz kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem. A może za bardzo się
                        napinasz? Nie wiem.
                        • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 21:10
                          No to jest właśnie ad personam. Zamiast merytorycznych argumentów idiotyczne
                          > uwagi na temat domniemanych niezbyt dobrych układów w mojej rodzinie. I mogłaby
                          > m
                          > podawać przykładów mnóstwo w Twoim wykonaniu. Ewidentny przejaw braku argumentó
                          > w
                          > wobec czego jakakolwiek dyskusja z Tobą nie ma sensu.

                          hm , nie mam pojęcia czy dziecko o którym piszesz jest z Twojej rodziny więc
                          trudno by było domniemywanie niezdrowych układów w Twojej rodzinie, sama to
                          napisałaś z jakiegoś powodu....

                          Merytorycznych argumentów było mnóstwo nie tylko ode mnie ale nie raczysz ich
                          zauważać a do ad personam brakuje sporo, bo jakoś nie zauważyłam abym epitetów
                          wobec ciebie i twoich racji używała w dyskusji. Twoim jedynym argumentem
                          natomiast jest stwierdzenie iż dziecko nie potrzebuje grupy rówieśniczej - bo
                          tak ty sądzisz...
                          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 22:29
                            Ty masz chyba rozdwojenie jaźni. Sama przeczytaj co wypisujesz.
                            • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 10:32
                              a ty chyba jakieś zwidy...możesz mi pokazać gdzie niby domniemywam niezbyt dobre
                              układy w twojej rodzinie?
                              chodzi ci o to zdanie?: "no to przepraszam ale jeżeli spędzasz z cudzym
                              dzieckiem więcej czasu niż jego matka to układ rodzinny zdrowy nie jest i trudno
                              to za normę komuś podawać..." gdzie tutaj jest domniemanie niezdrowego układu w
                              twojej rodzinie? jest i owszem stwierdzenie, że jeżeli dziecko spędza więcej
                              czasu z obcą osobą niż ze swoimi rodzicami to układ rodzinny zdrowym nie jest
                              ale widzisz sęk w tym, że nie miałam pojęcia, że piszemy o dziecku z twojej
                              rodziny a jeżeli tak to już niczego domniemywać nie trzeba, no chyba ze takie
                              wychowanie to dla ciebie norma, znane mi dzieci dzięki Bogu spędzają większość
                              czasu ze swoimi rodzicami i ja to uważam za normę....


                              Moje Promyczki kochane: ALICJA (15.03.2006) SZYMON (23.09.2008)
                              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 10:43
                                slonko1335 napisała:

                                > a ty chyba jakieś zwidy...możesz mi pokazać gdzie niby domniemywam niezbyt dobre
                                > układy w twojej rodzinie?

                                voila

                                "no to przepraszam ale jeżeli spędzasz z cudzym dzieckiem więcej czasu niż jego
                                matka to układ rodzinny zdrowy nie jest"

                                > gdzie tutaj jest domniemanie niezdrowego układu w
                                > twojej rodzinie?
                                To dziecko i jego rodzice to również moja rodzina. Bynajmniej nie są to dla mnie
                                obcy ludzie.
                                • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 10:59
                                  joshimka a przeczytaj raz jeszcze mój ostatni post, napisałam dokładnie to samo
                                  - sprawdź w słowniku jak to po łacinie nazwać bo ad personam już nudne się
                                  zrobiło....
                                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 11:03
                                    i widzisz w pełni rozumiem czemu mamy zupełnie inne zdanie na temat mojej córki
                                    i tego co dla niej najlepsze, ona jest wychowywana w normalny, tradycyjny sposób
                                    to matka i ojciec spędzają z nią najwięcej czasu nie jest podrzucana na całe
                                    dnie, babciom, ciotkom, kuzynkom, ani obcym ludziom itp. może dlatego ja mam
                                    inne spojrzenie na tematy dotyczące wychowywania mojego dziecka i może dlatego 6
                                    godzin w przedszkolu nie stanowi dla niej traumy bo pozostały czas spędza z
                                    matka albo ojcem a te 6 godzin jest odskocznią i odmianą...
                                    • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 12:45
                                      slonko1335 napisała:

                                      > i widzisz w pełni rozumiem czemu mamy zupełnie inne zdanie na temat mojej córki
                                      > i tego co dla niej najlepsze
                                      Nie mam zdania co do Twojej córki wypowiadam się ogólnie o dzieciach i
                                      przereklamowanym znaczeniu grupy rówieśniczej. Przykro mi, że Ty mówisz o
                                      zupełnie czymś innym.


                                      Reszta co napisałaś to idiotyczne domysły.
                                      • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 13:18
                                        Przykro mi, że Ty mówisz o
                                        > zupełnie czymś innym.

                                        a ja się cieszę, że wreszcie to zauważyłaś i zakodowałaś, bo od kilku postów to
                                        zaznaczam ale jak grochem o ścianę....
                                        • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 14:28
                                          slonko1335 napisała:

                                          > a ja się cieszę, że wreszcie to zauważyłaś i zakodowałaś, bo od kilku postów to
                                          > zaznaczam ale jak grochem o ścianę....

                                          Nieee. Kochana. Od samego początku tu Ty gadasz nie na temat.
                                          • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 14:45
                                            ależ oczywiście, przecież odpowiedź:
                                            "wszystko zależy od sytuacji oczywiście, czterolatka, jego rodziców,
                                            możliwości i przedszkola. Ja mogę odpowiedzieć na przykładzie swojej córki
                                            wyłącznie i mnie, owszem dla
                                            mojego dziecka byłoby to ogromną krzywdą, uwielbia swoje przedszkole...."


                                            na pytanie:
                                            "> Witam, pytanie jak wyżej czy uważacie, że 4 latek musi/powinien chodzić do
                                            > przedszkola? Czy to wielka krzywda dla dziecka jeśli do
                                            > zerówki zostanie z mamą i zajęciami dodatkowymi? "


                                            jest kompletnie nie na temat...

                                            Dzięki Joshima bo Leneczkaz ostatnio się opuściła i głupot strasznych nie
                                            wypisuje dobrze, że Ty teraz jesteś i mogę mieć trochę ubawu przy kawie, pisz
                                            pisz, możesz też z łaciny coś zapodawać co jakiś czas bo z rozumieniem polskiego
                                            kiepskawo....
                                            • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 14:56
                                              Jeśli musisz mieć ostatnie słowo, to napisz coś jeszcze. Tylko tym razem coś
                                              mądrego.
                                              • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 16:07
                                                Tylko tym razem coś
                                                > mądrego.
                                                >

                                                no niestety muszę się zniżać do twojego poziomu bo inaczej masz problemy z
                                                ogarnięciem postu
                                                • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 17:21
                                                  slonko1335 napisała:

                                                  > no niestety muszę się zniżać do twojego poziomu bo inaczej masz problemy z
                                                  > ogarnięciem postu

                                                  Bardzo żałuję, że nie potrafiłaś wymienić chociaż jednej rzeczy, której Twoja
                                                  córka naprawdę nie byłaby się w stanie nauczyć gdzie indziej niż tylko w
                                                  przedszkolu. To tak wracając do meritum. No ale pewnie się nie doczekam.
                                                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 21:59
                                                    której Twoja
                                                    > córka naprawdę nie byłaby się w stanie nauczyć gdzie indziej niż tylko w
                                                    > przedszkolu.

                                                    Znaczy gdzie jak nie w przedszkolu? na zajęciach dodatkowych z grupą rówieśniczą
                                                    która przecież do niczego nie jest jej potrzebna? - żeby ci było łatwiej to
                                                    twoje słowa, że dzieciom niepotrzebna - MOJEMU dziecku i owszem potrzebna jak
                                                    najbardziej.
                                                    I nie wiem czy zauważyłaś że sama sobie przeczysz raz twierdząc, że grupa
                                                    rówieśnicza jest przereklamowana by za chwilę wysyłać do niej dzieci na zajęcia
                                                    dodatkowe.
                                                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 22:15
                                                    slonko1335 napisała:

                                                    > I nie wiem czy zauważyłaś że sama sobie przeczysz raz twierdząc, że grupa
                                                    > rówieśnicza jest przereklamowana by za chwilę wysyłać do niej dzieci na zajęcia
                                                    > dodatkowe.
                                                    Na zajęciach dodatkowych najczęściej są dzieci w różnym wieku a nie
                                                    rówieśnicy. Chyba rozumiesz to słowo?
                                                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 22:17
                                                    na zajęciach dodatkowych dla takich maluszków są dzieci w zbliżonym wieku, czyli
                                                    tak jak w przedszkolu u mojej córki, nie widziałam jeszcze zajęć z rytmiki dla
                                                    2,5 latka i 6 latka.... no musiałby być bardzo opóźniony ten 6 latek....
                                                  • mama_kotula Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 22:29
                                                    Ano.
                                                    Bardzo rzadko spotyka się zajęcia dodatkowe przeznaczone dla dzieci w różnym wieku - chyba że mówimy o koncepcjach montessoriańskich, ale te z kolei są ciężko dostępne. Ewentualnie przychodzą mi na myśl treningi sztuk walki, gdzie zdarza się że kilkulatki ćwiczą z nastolatkami - niemniej z reguły te grupy mieszane wiekowo są od 7 roku życia, podobnie jak inne zajęcia sportowe (typu np. wspinaczka górska, klub wędrowca - te akurat mi bliskie, bo mieszkam w górach - wszelkie grupy od 7 roku życia).

                                                    Jeśli jest rozbieżność wiekowa, to przeważnie są to góra 2 roczniki na zajęciach. No i jest to jak najbardziej uzasadnione różną dojrzałością i różnymi umiejętnościami dzieci w różnym wieku. O ile np. w rodzinie bezproblemowo przeprowadzi się zajęcia pt. "mały chemik" dla 3-latka i dla 6-latka, o tyle w grupie jest to nie do zrobienia, głównie ze względu na to, że zajęcia są ograniczone czasowo i nawet gdy się wypośrodkuje, nie skorzysta na nich ani 3-latek (bo za trudne), ani 6-latek (bo za dziecinne).


                                                    Choć zapewne, zaraz się dowiemy, że u Joshimy w mieście są prowadzone np. zajęcia plastyczne lub taneczne dla jednej grupy dzieci w wieku 1-6 i nie ma podziałów wiekowych. Normalnie jak w Ameryce, panie dzieju, gdzie fakt faktem dość często napotyka się na zajęcia zorganizowane dla grup mieszanych wiekowo. Ale w Polsce nie jest to typowa sytuacja, a ktoś tu nie chciał o skrajnościach rozmawiać wink
              • azile.oli Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 10:23
                Moje doświadczenia, jako matki, której dzieci poszły dopiero do
                zerówki i jako nauczycielki wskazują, że nie ma co przeceniać roli
                przedszkola. Moje dzieci były śmielsze, bardziej przebojowe i
                otwarte niż większość przedszkolaków. O umiejętnościach już wogóle
                nie mówię, bo wybiegały sporo do przodu. I w szkole również
                obserwowałam, że dzieci, które świadomie nie zostały posłane do
                przedszkola miały co najmniej taki sam start, jak te przedszkolne, a
                w wielu wypadkach lepszy.
                Tyle tylko, że oczywiście nie wystarczy, żeby dziecko zostawić w
                domu, trzeba mu zorganizować czas, zapewnić kontakty z ludźmi, w tym
                z dziećmi itd. Jeśli ktoś uważa, że dla jego dziecka przedszkole
                jest lepsze - powinien tam dziecko posłać.
                Natomiast powiem tak - moje dzieci bardzo lubiły przedszkolną
                zerówkę, chodziły chętnie, ale gdy musiały zostać w domu - wcale nie
                tęskniły. Nie tęskniły za dziećmi, ponieważ równie dobrze bawiły się
                same.
                Wbrew pozorom taka niezależność od grupy jest zaletą - dzieci
                trafiaja przecież później do przypadkowych klas i dobrze, jeśli
                potrafia w nich funkcjonować, niezależnie od sympatii czy antypatii.
                Najbliższymi kolegami moich dzieci zazwyczaj nie były osoby z
                klasy, co nie przeszkadzalo im absolutnie w codziennych kontaktach.
                Owszem, dzieci mają potrzebę przynależności do grupy, ale
                absolutnie nie musi być to grupa przedszkolna. Dużo lepiej, gdy jest
                to grupa wybrana ze względu na wspólne zainteresowania, sposób
                spędzania wolnego czasu.
                Nie przeceniałabym roli przedszkola - to samo może zrobić matka,
                musi być jednak do tego przekonana.
                Nawet w przypadku dzieci nieśmiałych, którym towarzystwo
                przedszkolne w zasadzie powinno pomóc, reakcja może być wręcz
                odwrotna.
                Nie można więc powiedzieć, że robi się krzywdę dziecku, nie
                posyłając go do przedszkola, podobnie, jak posyłając.
                Ważne, by wybór był świadomy.
                • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 11:47
                  Nie można więc powiedzieć, że robi się krzywdę dziecku, nie
                  > posyłając go do przedszkola, podobnie, jak posyłając.
                  > Ważne, by wybór był świadomy.

                  Otóż to!
                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 12:15
                    No proszę azile napisała dokładnie to co ja i jakoś ze mną się nie zgadzasz a z
                    nią tak. Ciekawostka. Tylko dlatego, że jest nauczycielem?
                    • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 12:39
                      > No proszę azile napisała dokładnie to co ja i jakoś ze mną się nie zgadzasz a z
                      > nią tak. Ciekawostka. Tylko dlatego, że jest nauczycielem?

                      hm mamy problem z czytaniem czy rozumieniem bo nie wiem co tłumaczyć???

                      zacytowałam fragment z którym się zgadzam z azile....coś o czym ja cały czas
                      piszę, nie stwierdzam, że niechodzenie do przedszkola robi wielką krzywdę
                      dzieciom i zrobi taką dziecku autorki watku, stwierdzam ze byłoby krzywdą dla
                      mojego dziecka.
                      Azali zauważyła to samo o czym ja ciągle piszę a co jest dla ciebie zbyt
                      skomplikowane do ogarnięcia no bo przecież ty wiesz jak było z dziećmi twojego
                      brata, zacytuję raz jeszcze jakbyś miała problem:
                      "Nie można więc powiedzieć, że robi się krzywdę dziecku, nie
                      posyłając go do przedszkola, podobnie, jak posyłając.
                      Ważne, by wybór był świadomy."
                      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 16:54
                        Argumentów brak więc lecimy ad personam...
                        • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 21:12
                          Joshima ty tak tylko udajesz czy naprawdę nic nie kumasz? o czym ty piszesz? o
                          jakich argumentach? nie zauważyło ci się, że zgadzam się całkowicie z jednym
                          cytatem koleżanki, to ci go raz jeszcze skopiowałam o jakich argumentach ty
                          bredzisz?
            • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 13:16
              Wtrącę się do tej rozmowy. Moja mama też jest nauczycielką
              przedszkola, ja również jestem nauczycielką i mam styczność z
              dziećmi od klas "0" wzwyż (uczyłam tez krótko w przedszkolu), mam 4-
              letnie dziecko i taki sam pogląd na sprawę jak joshimasmile
              I również uważam, że ma ona prawo do swojego zdania i obserwacji
              chociaż nie ma dziecka w tym wieku. Nie żyjemy na pustyni.

              I zapewniam Cię, że przychodząc do mnie na zajęcia czy to do "0" czy
              klasy 1, obserwując dzieci dowolnie długo, nie będziesz w stanie
              pokazac palcem, które z nich chodziły do przedszkola, a które nie.
              Od kilku lat (a pracuję 11), zawsze na początku roku, robię sobie
              swoje prywatne typowania pod tym względem i niestety są to strzały
              na chybił trafił, bardzo często zdziwienie moje jest wręcz olbrzymie.
              Znam całe mnóstwo dzieci "dzikich" i cięzko przystosowujących się do
              otoczenia, które chodziły do przedszkola od najwcześniejszych lat
              oraz całe mnóstwo dzieci odważnych, śmiałych i komunikatywnych,
              które z przedszkolem nic nigdy wspólnego nie miały.

              Moja córka nie chodzi do przedszkola i uważam, ze nie jest to jej do
              niczego potrzebne. A ja założę się o wszystko, że wg Twoich
              kryteriów, nie byłabyś w stanie tego stwierdzić niepytając.
              • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 13:29
                Afrikano ale ja cały czas od piwrszego wątku, co zresztą zaznaczyłam wyraźnie
                pisze na podstawie doświadczenia własnego i cóki, stwierdzam, że niechodzenie do
                przedszkola byłoby krzywdą dla MOJEGO własnego czteroletniego dziecka. Nie jest
                to moje jedyne dziecko, bo mam jeszcze drugie i czy byłoby to dla niego krzywdą
                jeszcze nie wiem. Na podstawie tego właśnie nie śmiałabym nigdy stwierdzić czy
                chodzenie lub nie do przedszkola robi dzieciom krzywdę bo mam gówniane pojęcie o
                innych....Ty piszesz na podstawie własnych doświadczeń, ja na podstawie swoich,
                żądna z nas nie ma prawa generalizować i stwierdzić jak będzie dobrze dla
                wszystkich, żadna. Natomiast Joshima stwierdza z całą stanowczością coś z czym
                się nie zetknęła nawet...owszem może gdybać, może coś sądzić, może opisywać
                doświadczenia innych ale nie ma swoich i nie będzie miała jeszcze jakiś czas,
                więc twierdzenie, że wsyztskim dzieciom grupa rówieśnicza jest absolutnie zbędna
                jest nadużyciem...

                > I zapewniam Cię, że przychodząc do mnie na zajęcia czy to do "0" czy
                > klasy 1, obserwując dzieci dowolnie długo, nie będziesz w stanie
                > pokazac palcem, które z nich chodziły do przedszkola, a które nie.

                nie miałabym nawet takiego zamiaru i nie uważam wcale, że moje dziecko będzie
                lepsze od tych które do przedszkola nie chodził - bo tego nie wiem, dowiem się
                za 3 lata, podobnie jak joshima się dowie o swojej córce. Znowu mogłam coś
                napisać tylko i wyłącznie na przykładzie akurat mojego doświadczenia, tak w
                mojej klasie prymusi chodzili do przedszkola, wszyscy bez wyjątku,.

                na chybił trafił, bardzo często zdziwienie moje jest wręcz olbrzymie.
                > Znam całe mnóstwo dzieci "dzikich" i cięzko przystosowujących się do
                > otoczenia, które chodziły do przedszkola od najwcześniejszych lat
                > oraz całe mnóstwo dzieci odważnych, śmiałych i komunikatywnych,
                > które z przedszkolem nic nigdy wspólnego nie miały.

                oczywiście, że tak, też takie znam ale nie znam ich tyle aby stwierdzić coś z
                całą stanowczością, próba statystyczna byłaby zbyt mała....

                Moja córka nie chodzi do przedszkola i uważam, ze nie jest to jej do
                > niczego potrzebne

                o właśnie i ja nie mam zamiary zapewniać Cię że żyjesz w błędzie, bo nie znam
                Twojej córki, moja chodzi i jest to jej bardzo potrzebne.

                że wg Twoich
                > kryteriów

                wg. jakich kryteriów?
                • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 13:48
                  OKsmile Rozjasniłaś mi tym postem swoje stanowisko i ja się z nim
                  zgadzam. Niektórym dzieciom być może przedszkole jest bardzo
                  potrzebne, wiele zależy od sytuacji. Dzieci, którym rodzice nie mogą
                  poświęcić duzo czasu, zapewnić właściwej stymulacji do rozwoju i
                  kontaktów z rówieśnikami, na przedszkolu pewnie skorzystają, pod
                  warunkim, że chcą chodzić i ze są tam szczęśliwe, bo znam sporo osób
                  z traumą związaną z chodzeniam do przedszkola. Z drugiej strony
                  uważam, ze dzieci prawidłowo stymulowane do rozwoju, nieizolowane od
                  społeczeństwa i rówieśników, zachęcane do rozwijania swoich pasji i
                  i zabaw poza przedszkolem, świetnie sobie poradzą bez niego.
                  Najbardziej zawsze mnie dziwi jak rodzice przechwalają się, czego to
                  ich dziecko nie nauczyło się w przedszkolu: samo jeść, samo sie
                  ubierać, załatwiać, liczyć, recytować wierszyki i śpiewć piosenki.
                  Bo wiesz...dla mnie to jest oczywiste, ze tego powinni uczyć
                  rodzice ! Dziwne dla mnie jest, ze wszyscy czekają na obcą panią,
                  która nauczy tych oczywistych rzeczy ich dziecka.
                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 14:05
                    Afrikana ale wielu rodziców nie ma nawet takich możliwości bo musi iść do pracy,
                    wielu nie ma chęci albo wyobraźni. Ja na przykład bez bicia się przyznaję, że na
                    cuda które oni wyczyniają na pracach plastycznych nigdy bym nie wpadła a śpiewać
                    na przykład nie potrafię. Spędzam z córką czas bardzo aktywnie i dużo czasu jej
                    poświęcam. Już w poście wyżej Ci napisałam na temat obsługi dziecka, rodzice
                    którzy mieli nadzieję, że takich rzeczy nauczą je Panie zostali sprowadzeni na
                    ziemię przed wakacjami, bo dyrektorka jasno i wyraźnie powiedziała, czym
                    wychowawczynie zajmować się nie będą i co dzieci MUSZĄ umieć. ja jednak widzę
                    dodatkową trudność w tym aby nad dla nas zwykłymi czynnościami dziecko umiało w
                    pełni zapanować w nieznanym sobie, jakże innym środowisku. I mimo, że Aluta w
                    pełni się obsługiwała jak miała 2 lata (leżałam całą drugą ciąże w łóżku, więc
                    musiała się nauczyć dość szybko samodzielności)to obawiałam się czy da sobie
                    radę i w przedszkolu no ale ten egzamin zdała akurat na szóstkę.
                    I widzisz myślę, że Tobie z wykształceniem jakie masz jest dużo łatwiej dać
                    dziecku to czego potrzebuje, bo matka może sądzić ze robi coś świetnie a być w
                    błędzie. Zobacz choćby na posty Lilki której czteroletni syn ubrać się nie
                    potrafi ani rozebrać, jest wożony w wózku czy ma zakładanego pampersa na noc,
                    ona w tym nie widzi żadnego problemu dla mnie jest to coś nie do pomyślenia ale
                    generalnie to jej dziecko i jej sprawa a ja sobie mogę sądzić co tylko chcę.
                    Zapisaliśmy się jakiś czas temu z mężem na warsztaty psychologiczno-pedagogiczne
                    na podstawie książek "jak słuchać..."wyzwoleni rodzice" "rodzeństwo bez
                    rywalizacji" i dowiedziałam się jak wiele błędów popełniałam nieświadomie
                    zupełnie będąc przekonana że robię to co jest najlepsze dla mojego dziecka.
                    Przedszkole też otworzyło mi oczy na wiele spraw związanych z rozwojem
                    emocjonalnym i psychicznym córki.
                    • lacitadelle Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 14:21
                      bardzo fajnie to słonko opisałaś.

                      Nie każdy rodzic ma kompetencje, umiejętności i wyobraźnię, żeby zapewnić
                      dziecku wszystko, co mu do rozwoju potrzebne, nie każdy ma czas i pieniądze,
                      żeby jeździć na rozmaite zajęcia dodatkowe. I ja np. nie widzę potrzeby i sensu
                      w tym, żeby Ci rodzice kombinowali nieziemsko, kiedy mogą po prostu do tego
                      przedszkola zapisać. Jeżeli mają chęci, zdolności, możliwości - to super. A
                      jeżeli nie, to dobre przedszkole jest fajnym rozwiązaniem (o ile oczywiście
                      dziecko takie rozwiązanie akceptuje).

                      Chciałam jeszcze od siebie dodać, że ja np. musiałabym się nieźle wysilić, żeby
                      zapewnić synkowi kontakt z rówieśnikami, bo nie ma on rodzeństwa, co więcej -
                      nie ma kuzynów, tzn. są w dalekiej rodzinie dwie dziewczynki, ale widujemy się
                      raz na rok czy dwa. Znajomi też póki co dzieci nie mają i mieć nie zamierzają,
                      nad czym z egoistycznych pobudek bolejemy. Co za tym idzie - na żadne kinderbale
                      czy inne imprezy nie mamy okazji chodzić. Na naszym osiedlu niestety też bardzo
                      mało dzieci, w piaskownicy czasem jest jedno max dwójka w wieku synka (około 2
                      lat) i to tyle. Nie zmyślam, takiego mamy pecha.

                      Także naprawdę - dzieci są różne, sytuacje są różne i nie ma uniwersalnych
                      rozwiązań.

                      • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 21:49
                        Na naszym osiedlu niestety też bardz
                        > o
                        > mało dzieci, w piaskownicy czasem jest jedno max dwójka w wieku synka (około 2
                        > lat) i to tyle. Nie zmyślam, takiego mamy pecha.

                        to nie pech tak teraz jest, nie wiem czy te dzieci w domach zamykają, przed
                        komputerem albo przed telewizorem siedzą? dzieci po prostu nie ma...Wysyp jest
                        ze dwa pierwsze dni jak śnieg spadnie na sanki - potem już nikt nie wychodzi i
                        jak po długiej niepogodzie pogoda nagle się zrobi a tak pustki, jesienią
                        porażka, w zimne dni to samo. I mieszkam na osiedlu ogromnym gdzie jest mnóstwo
                        dzieci, więc to nie brak dzieci jest problemem.
                        • mama_kotula Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 22:36
                          No to tak jak na naszym placu. Dzisiaj łącznie była piątka (plac przylega do dwóch bloków po ok. 240 mieszkań w każdym)
                          Ale z kolei na placu w okolicy przedszkola córki nie da się przejść, aby się nie otrzeć o dziecko, tłumy nieziemskie, szpilki się nie wetknie - w większości są to dzieci które właśnie wyszły z przedszkola i pobliskiej szkoły, rodzice idą z nimi na plac w drodze powrotnej.
                          Z czym ja to wiążę - wiążę to z tym, że jak rodzic wraca z pracy po 8 godzinach o 16, po drodze odbiera dziecko z przedszkola i idzie z musu na zakupy, to ostatnią rzeczą, o której myśli, jest zalegnięcie z dzieckiem na kilka godzin na placu zabaw.
                          I jak nie pracowałam na pełen etat też byłam taka hop siup do przodu, że z dzieckiem to przecież można pół dnia na dworze, aby się socjalizowało i takie tam (uprzedzam - samych dzieci nie puszczę, chociaż wiem, że w mieście Afrikany i Joshimy to powszechna praktyka - jeszcze raz: inne warunki). Dzisiaj ledwo dałam radę na półtorej godziny wyjść, bo po 8 godzinach niemal nieprzerwanego klepania w kompa jedyne o czym marzyłam to glebnąć się na łóżko i w spokoju umrzeć tongue_out
                          A teraz zamiast w spokoju umierać, zabieram się za drugą pracę. Ech.

                          Do 15:00 na naszym osiedlu na podwórku są dzieci w wieku 1-3, starszych - w wieku przedszkolnym - nie uświadczysz.
                          • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 00:00
                            No i poraz kolejny potwierdza się, że wszędzie jest inaczej. Moja
                            okolica jest pełna dzieci niechodzących do przedszkola i biegających
                            całymi dniami po podwórkach ferajnami. Gdybym mieszkała w bloku,
                            miałabym pewnie podobne problemy z siedzeniem na dworze pół dnia. Na
                            szczęście mieszkam na fajnym, bezpiecznym i zacisznym osiedlu domów
                            jednorodzinnych, wszyscy sie tutaj znają i lubią, dzieci mają
                            bezpieczny teren do biegania, plac zabaw, ogródki do dyspozycji,
                            zawsze jacys dorośli pilnują. Zimą lepią wspólnie bałwany, zjeżdzają
                            na sankach z pobliskiej górki, latają po domach. Jak ciepło, to
                            siedzą na huśtawkach, w piaskownicach, jezdzą na rowerach. Zawsze
                            którys z sąsiadów grilla robi(3 już za nami). Naprawdę taka rodzinna
                            atmosfera, dzieci się dobrze znają, lubią i dużo czasu ze sobą
                            spędzają. Jedynym olbrzymim problemem tej okolicy jest szkoła, a
                            raczej olbrzymi moloch, w którym mieści się pół miastauncertain
                    • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 19.04.10, 23:41
                      > Afrikana ale wielu rodziców nie ma nawet takich możliwości bo musi
                      iść do pracy
                      > ,
                      > wielu nie ma chęci albo wyobraźni. Ja na przykład bez bicia się
                      przyznaję, że n
                      > a
                      > cuda które oni wyczyniają na pracach plastycznych nigdy bym nie
                      wpadła a śpiewać itd. itd.

                      No i wtaki sposób kręcimy się w kółko, bo obie ciągle piszemy to
                      samo, tylko każda ze swojego punktu widzeniasmile
                      Powtarzam. Dzieci, które nie mają z najróżniejszych powodów
                      wystarczającej stymulacji w domu, rodzice nie mogą, nie potrafią,
                      nie mają chęci, ochoty, czasu czy umiejętności aby zapewnić dziecku
                      odpowiednich bodźców, zajęć, atrakcji do właściwego rozwoju, niech
                      lepiej idą sobie do przedszkola. Tam wszystko załatwią inni. Ale
                      jeśli dzicko ma to wszytsko w domu i najbliższym otoczeniu,
                      przedszkole nie jest mu do niczego potrzebne, świetnie sobie poradzi
                      bez niego i nie będzie "gorszy" od dzieci chodzących. takie jest
                      moje zdanie i nie ma sensu go w kółko parafrazować. Już z jakich
                      powodów dziecko chodzi, nie chodzi to inna para kaloszysmile


                      Zobacz choćby na posty Lilki której czteroletni syn ubrać się nie
                      > potrafi ani rozebrać, jest wożony w wózku czy ma zakładanego
                      pampersa na noc,
                      > ona w tym nie widzi żadnego problemu dla mnie jest to coś nie do
                      pomyślenia ale
                      > generalnie to jej dziecko i jej sprawa a ja sobie mogę sądzić co
                      tylko chcę.

                      Temat Lilki odłóżmy na bok. Nie interesuja mnie skrajne przypadkiwink

    • deodyma Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 09:43
      nic mu sie nie stanie, jesli nie pojdzie do przedszkola.
      ja tez nie chodzilam i zyjesmile
      jesli moje dziecko sie nie dostanie, trudno.
      plakac nie bede, chociaz u nas z dostaniem sie do przedszkola
      problemow akurat nie ma.
      male miasteczko.
      • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 12:15
        Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko np zamiast chodzić do
        przedszkola zostało z nianią. Przedszkole wielu innych pożytecznych
        rzeczy i co ciekawe od razu potem (w doroslym życiu) widać kto nie
        chodził do przedszkola.. w ciągu roku zwalniają się miejsca w
        publicznych, spróbuj gdzieś przenieść dziecko.
        • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 12:47
          cytrynowa.lemoniada napisała:

          > Ja sobie nie wyobrażam żeby moje dziecko np zamiast chodzić do
          > przedszkola zostało z nianią.
          Z nianą to może być faktycznie bez sensu, bo niania nie ma motywacji, aby
          należycie zadbać o rozwój cudzego, obcego dla niej dziecka. No chyba, że ma
          powołanie.

          > rzeczy i co ciekawe od razu potem (w doroslym życiu) widać kto nie
          > chodził do przedszkola..
          Bzdura. Już w szkole podstawowej, co z reszta potwierdziła nie jedna
          wypowiadająca się tu osoba nie jesteś w stanie zgadnąć.
          • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 14:48
            Nie wiem na jakiej podstawie z taką stanowczością negujesz moje
            doświadczenia. Nie wiem jak jest w szkole podstawowej bo chodziłam
            do niej dawno i niewiele pamietam natomiast powtarzam, że obecnie
            (mam 31 lat) bez problemu rozpoznaję kto sposród ludzi z mojego
            otoczenia (praca, znajomi) chodził do przedszkola, a kto nie. Jakoś
            tak po prostu jest, tak samo jak widać kto jest jedynakiem.
            • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 15:30
              cytrynowa.lemoniada napisała:

              > Nie wiem na jakiej podstawie z taką stanowczością negujesz moje
              > doświadczenia.
              Na podstawie doświadczeń własnych oraz opinie wielu pedagogów w tym również
              takich, którzy się wypowiadali w tym wątku.

              > że obecnie
              > (mam 31 lat) bez problemu rozpoznaję kto sposród ludzi z mojego
              > otoczenia (praca, znajomi) chodził do przedszkola, a kto nie.
              To jak Ci się wydaje? Ja chodziłam do przedszkola czy nie?
              • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 15:52
                no nie bądź śmieszna. na podstawie swoich obserwacji negujesz moje
                doświadczenia??? aha, ijak Ty mialaś np lekki poród to negujesz tym
                samym że ktoś miał cięzki tak albo jak Ty nie znasz angielskiego to
                przecież ja nie mogę.. Po prostu można się na to złościć, ale widać
                kto jest jedynakiem, kto chodził do przedszkola, a kto był klasową
                ofiarą. Nie wiem czy chodziłaś do przedszkola bo Cię nie znam.
                Myślałaś że to po języku używanym na forum się rozpoznaje? Napisałam
                że widzę to u znajomych i ludzi z pracy - czyli w tzw otoczeniu.
                • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 17:26
                  cytrynowa.lemoniada napisała:

                  > aha, ijak Ty mialaś np lekki poród to negujesz tym
                  > samym że ktoś miał cięzki
                  Absolutnie nie. A moje (i nie tylko) obserwacje nie są oparte na przykładzie
                  jednego dziecka.

                  > Po prostu można się na to złościć, ale widać
                  > kto jest jedynakiem, kto chodził do przedszkola
                  Naprawdę uważasz, że potrafisz to zgadnąć? Moim zdaniem to bzdura. No może
                  jedynaka daje się wyczuć, bo faktycznie potrafią być specyficzni. Ale na bank
                  nie potrafisz ze 100% pewnością wskazać kto chodził a kto nie chodził do
                  przedszkola. Tylko tak Ci się wydaje.

                  > Nie wiem czy chodziłaś do przedszkola bo Cię nie znam.
                  No widzisz.

                  > Myślałaś że to po języku używanym na forum się rozpoznaje?
                  A po czym?

                  > Napisałam
                  > że widzę to u znajomych i ludzi z pracy - czyli w tzw otoczeniu.
                  Widzę to, czyli co?
                  • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 19:10
                    Gdyby moja obserwacja polegała tylko na tym, co mi sie wydaje to bym w ogóle nie
                    zabierała głosu. Po prostu prędzej czy później temat przedszkola pojawia sie w
                    rozmowach, wtedy można to zweryfikować - normalnie pytając i wtedy sie okazuje
                    czy miałam rację. Zauważ że ja nie napisałam że dzieci które nie chodzą do
                    przedszkola w dorosłym życiu są aspołeczne, czy jakiekolwiek inne, napisałam
                    tylko że to widać. Tak samo jak to, czy ktoś w dziecinstwie bawił sie na
                    podworku, czy siedzial w domu i wiele innych rzeczy. I Twoja nerwowa reakcja
                    jest dość typowa, tak jak jedynak za wszelką cenę chce pokazać że jest taki sam
                    jak ktoś kto ma rodzeństwo. Nie, nie jest, takich doświadczeń nic nie zastąpi,
                    choć nie twierdzę że jest z gruntu pokrzywdzony przez los, tak jak dzieci, ktore
                    nie chodza do przedzkola.
                    • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 20:17
                      cytrynowa.lemoniada napisała:

                      > Po prostu prędzej czy później temat przedszkola pojawia sie w
                      > rozmowach
                      Wielka mi obserwacja. Zapytać to i ja potrafię.

                      > Zauważ że ja nie napisałam że dzieci które nie chodzą do
                      > przedszkola w dorosłym życiu są aspołeczne, czy jakiekolwiek inne, napisałam
                      > tylko że to widać.
                      Nie napisałaś tylko po czym.

                      > I Twoja nerwowa reakcja
                      > jest dość typowa,
                      Typowa dla kogo? Dla osoby która nie chodziła do przedszkola, dla jedynaka czy
                      dla klasowej melepety?
                    • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 22:52
                      A czy mogłabyś lemoniada napisać JACY są Ci dorośli, którzy
                      nie chodzili do przedszkola ? Jakimi cechami się wyróżniają ?
            • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 20.04.10, 22:42
              bez problemu rozpoznaję kto sposród ludzi z mojego
              > otoczenia (praca, znajomi) chodził do przedszkola, a kto nie.
              Jakoś
              > tak po prostu jest, tak samo jak widać kto jest jedynakiem.

              ha,ha,ha,hasmilesmilesmile nieźle się ubawiłam big_grin
              Dobre sobie big_grin
              • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 09:20
                A możecie mi powiedzieć jaki charakter musi mieć osoba, w której się
                zakochasz? I może jeszcze jaki kolor oczu musi mieć? Wasze pytanie
                przepraszam, ale są infantylne, bo człowieka nie da się opisać
                zbiorem kilku cech. Może to dla was nie do pojęcia, ale przedszkole,
                posiadanie lub nie rodzeństwa, przyjaźnie w dzieciństwie,
                wychowywanie w rozbitej rodzinie itd daje pewnien rodzaj
                doświadczeń, które rzutują na człowieka w dorosłym życiu. Zupełnie
                nie rozumiem dlaczego was to tak dziwi. I to, czy dziecko zamiast
                chodzić do przedszkola spędza cały dzień z mamą w domu ma rownież
                ogromny wplyw na jego rozwój i raczej, poza skrajnymi przypadkami
                niedojrzałości psychicznej dziecka do przebywania poza domem, nie
                jest to wpływ pozytywny.
                • azile.oli Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 10:12
                  Ale dlaczego stawiasz tylko na 2 skrajne bieguny - albo
                  przedszkole, albo zamknięcie z matka w domu?
                  Zapewniam, że można tak zorganizować dziecku czas, że nie tylko nie
                  będzie ustępowało w żadnej sferze przedszkolakowi, ale będzie lepiej
                  funkcjonowało społecznie, będzie bardziej śmiałe i otwarte , nie
                  mówiąc już o kwestii edukacyjnej, gdzie jest praca z jednym
                  dzieckiem. Dziecko, przebywając z matką ma duże poczucie
                  bezpieczeństwa, co bardzo procentuje w późniejszym życiu.
                  Uważam, że moje dzieci zyskały na tym, że nie chodziły do
                  przedszkola. Syna posłałam do prywatnej zerówki z bardzo bogatym
                  programem, atmosfera świetna itd. Córka chodziła do zerówki
                  państwowej tylko na 4 godziny dziennie. Resztę czasu spędzałyśmy
                  razem. I zdecydowanie wyszło jej to na lepsze, niż synowi, który
                  chodził od 9 - 15.
                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 10:33
                    azile.oli napisała:

                    > Ale dlaczego stawiasz tylko na 2 skrajne bieguny - albo
                    > przedszkole, albo zamknięcie z matka w domu?
                    Baro wyobraźni albo uleganie stereotypom.

                    > Zapewniam, że można tak zorganizować dziecku czas, że nie tylko nie
                    > będzie ustępowało w żadnej sferze przedszkolakowi, ale będzie lepiej
                    > funkcjonowało społecznie, będzie bardziej śmiałe i otwarte , nie
                    > mówiąc już o kwestii edukacyjnej, gdzie jest praca z jednym
                    > dzieckiem.
                    Daj spokój. Koleżanki nie przekonasz. Ma wbudowany taki czujniczek. Nawet nie
                    potrafi wytłumaczyć jak, ale bezbłędnie odgaduje kto chodził do przedszkola a
                    kto nie.
                • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 10:14
                  cytrynowa.lemoniada napisała:

                  > A możecie mi powiedzieć jaki charakter musi mieć osoba, w której się
                  > zakochasz? I może jeszcze jaki kolor oczu musi mieć? Wasze pytanie
                  > przepraszam, ale są infantylne, bo człowieka nie da się opisać
                  > zbiorem kilku cech.
                  Dociekamy po czym poznajesz. Po prostu. No chyba masz jakieś kryteria, prawda? A
                  jeśli to robisz na wyczucie, to chyba sama jesteś infantylna.
                  • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 11:27
                    Powiem Ci jak to się robi - każdy człowiek ma pod lewym uchem taką
                    specjalną lampkę i jak chodził to przedszkola to zapala się ona na
                    zielono, a jak nie chodził, to na czerwono. Niesamowite, co? To
                    przykre, że potraficie tylko własne doświadczenia i decyzje oceniać
                    jako słuszne, negując wszystko inne. Naprawdę warto troche szerzej
                    spojrzeć na świat i odnieść się do siebie z dystansem. Ja w swoich
                    wypowiedziach ani razu nie oceniłam przedszkola jako niezbędnego do
                    życia, za to wasza agresywna reakcja jest naprawdę nie na miejscu.
                    Czy wam się to podoba, czynie, wśród moich bliższych i mniej
                    znajomych, na pewnym etapie znajomości i rozmów, poznaniu ich opinii
                    na rózne tematy,podejćia do różnych kwestii, pewne fakty z
                    przeszłości można stwierdzić. To, że nie macie takich doświadczeń
                    nie daje wam prawa do negowania doświadczeń innych. Wy rozmawiacie z
                    ludźmi tylko o pracy i dzieciach??
                    • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 11:35
                      cytrynowa.lemoniada napisała:

                      > To
                      > przykre, że potraficie tylko własne doświadczenia i decyzje oceniać
                      > jako słuszne, negując wszystko inne.
                      Ale nie ma co negować, bo Ty nam nie chcesz wyjaśnić jakimi kryteriami się
                      kierujesz kiedy oceniasz czy ktoś chodził do przedszkola czy nie. Wychodzi więc
                      na to, że wciskasz kit.
                      • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 11:46
                        Joshima a jak ty wyczuwasz jedynaków - bo ciekawa jestem?
                        • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 14:06
                          slonko1335 napisała:

                          > Joshima a jak ty wyczuwasz jedynaków - bo ciekawa jestem?
                          Maluję sobie na czole trzecie oko. Nie twierdzę, że jedynaków potrafię bez pudła
                          wyczuć. Często jednak daje się zauważyć typowe dla nich skupienie na samym sobie.
                          • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:34
                            Często jednak daje się zauważyć typowe dla nich skupienie na samym sobi
                            > e.

                            znam mnóstwo osób które jedynakami nie są i wykazują "typowe" skupienie na samym
                            sobie
                            • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:39
                              Dlatego nigdy nie twierdziłam, że potrafię jedynaka wyczuć na 100%.
                        • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:46
                          Cytat slonko1335 napisała:

                          > Joshima a jak ty wyczuwasz jedynaków - bo ciekawa jestem?


                          Ona nie wyczuwa, ona mentorsko-nauczycielska madroscia
                          twierdzi "moja racja jest najmojsza i ja nie mam prawa sie
                          mylic",
                          jesli sie myle patrz punkt pierszy - moja prawda najmojsza, ja sie
                          nie myle, wiem bo wiem itd....typowe belferowskie klapanie,
                          traktowanie wszystkich z gory jak dzieci, niedorozwiniete istoty
                          ktore nic nie wiedza, nic nie potrafia i nie umieja tongue_out
                          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:48
                            A kto powiedział, że jestem nauczycielem?

                            A gdzie napisałam, że bezbłędnie rozpoznaję jedynaków?

                            Chyba czepiłaś się nie tej osoby co chciałaś. Wszystko Ci się kochaniutka pomerdało.
                            • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:49
                              Dla jasności. To cytrynowa ma szósty zmysł i bezbłędnie rozpoznaje jedynaków,
                              tych co nie chodzili do przedszkola i szkolne melepety. Tylko nie jest
                              nauczycielem również. smile
                            • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 15:58
                              joshima napisała:

                              > A kto powiedział, że jestem nauczycielem?

                              jak na moje to nikt, to, że ktoś typowo belfersko kłapie, nie znaczy że od razu
                              musi być nauczycielem...
                            • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 18:37
                              Cytat joshima napisała:

                              > A kto powiedział, że jestem nauczycielem?


                              A nikt nie powiedzialtongue_out, uwazam tylko ze twoje wypowiedzi maja
                              mentorsko-belferowski charakter, typowe dla belfrow traktowanie z
                              gory rozmowcy..wszak przeciez rzeklas zes, ze uwazasz sie za
                              doskonalego pedagoga tongue_out to raz, dwa - masz to pewnie po mamusi
                              nauczycielce, belfrowsko bylas traktowana, belfrowstwem
                              przesiaklas tongue_out
                              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 20:48
                                A reszta pytań? Wstyd Ci się przyznać,że się pomyliłaś?
                                • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 21:40
                                  Cytatjoshima napisała:

                                  > A reszta pytań? Wstyd Ci się przyznać,że się pomyliłaś?


                                  Jakich pytan? Ja sie o jedynakach nie wypowiadalam wiec uwazam ze to
                                  nie do mnie.
                                  Gdzie powiedzialam ze jestes nauczycielem bo sobie nie przypominam?
                                  I w czym sie pomylilam? Ze klapiesz w stylu belfrowskim?
                                  Klapiesz...a nawet jesli ty tak nie uwazasz to ja tak uwazam
                                  (natknelam sie juz na kilka twoich postow i styl te sam: a gdzie
                                  tak?, a wyjasnij mi?, a gdzie odpowiedz na moje pytanie?...i pewnie
                                  do tego, w zaciszu domu, jeszcze tupiesz nozka jak ktos nie
                                  odpowiada wink) i mam do tego najswietsze prawo tongue_out, i mam naprawde
                                  gdzies czy sie zgadzasz z ta opinia czy nie. tongue_out
                                  I skoro juz 2 raz napisalam to samo a ty nadal pytasz to mysle ze
                                  gluchy z ciebie pedagog, masz problemy z rozumieniem prostych pojec.
                                  Niestety nie moja wina ze nie nauczono cie rozrozniac klasyfikowania
                                  czyjegos zachowania, sposobu wpowiadania jako mentorski, belfrowski
                                  od zawodu.
                                  A...i to co powyzej to ad persona - dal wyjasnienia big_grin

                                  Swoja droga...tobie jako niezlemu pegagogowi joshimie mozna wyczuwac
                                  jedynakow i jest ok (nawet jesli sie myslisz) a juz innym ktorzy nie
                                  sa toba wyczuwac nie mozna (z pomylkami lub bez)? Czyzbys ty i ty
                                  jedynie miala monopolo na wyczuwanie?
                                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:12
                                    hanalui napisała:

                                    > i mam naprawde
                                    > gdzies czy sie zgadzasz z ta opinia czy nie.
                                    I vice versa.

                                    > Niestety nie moja wina ze nie nauczono cie rozrozniac klasyfikowania
                                    > czyjegos zachowania, sposobu wpowiadania jako mentorski, belfrowski
                                    > od zawodu.
                                    Do szczęścia mi to nie potrzebne.

                                    > A...i to co powyzej to ad persona
                                    i vice versa

                                    > Swoja droga...tobie jako niezlemu pegagogowi joshimie mozna wyczuwac
                                    > jedynakow i jest ok (nawet jesli sie myslisz) a juz innym ktorzy nie
                                    > sa toba wyczuwac nie mozna
                                    A gdzie ja napisałam, że się specjalizuję w wyczuwaniu jedynaków, bo już drugi
                                    raz mi to zarzucasz?
                                    • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:31
                                      Cytat joshima napisała:

                                      > hanalui napisała:
                                      > > Niestety nie moja wina ze nie nauczono cie rozrozniac
                                      klasyfikowania
                                      > > czyjegos zachowania, sposobu wpowiadania jako mentorski,
                                      belfrowski
                                      > > od zawodu.
                                      > Do szczęścia mi to nie potrzebne.

                                      >
                                      > > A...i to co powyzej to ad persona
                                      > i vice versa


                                      Fakt..do szczescia rozumienie pojec niepotrzebne. Podobno glupcy sa
                                      szczesliwsi. Tylko wiesz nieco idiotycznie wyglada jak sie ktos taki
                                      zabiera za wypowiadanie a nie rozumie prostych odpowiedzi,
                                      sformulowan, pojec. Chociazby to nieszczesne "ad persona"...chcialas
                                      sie odgryzc ale ci nie wyszlo bo nic w twojej wypowiedzi akurat nie
                                      jest ad persona tongue_out

                                      Cytat
                                      > A gdzie ja napisałam, że się specjalizuję w wyczuwaniu jedynaków,
                                      bo już drugi
                                      > raz mi to zarzucasz?


                                      A gdzie ja napisalam ze sie specjalizujesz? Ja pisze ze klapiesz big_grin
                                      Znowu nie zrozumialas? Uzywasz sformulowania "wyczuwac" podobnie jak
                                      inne forumki przy czym tobie wolno, po czym post dalej buchasz ze
                                      smiechu na wyczuwanie. Przytoczyc czy sama sobie znajdziesz?

                                      • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:44
                                        hanalui napisała:


                                        > Znowu nie zrozumialas? Uzywasz sformulowania "wyczuwac" podobnie jak
                                        > inne forumki
                                        Jeśli uważasz, że gdzieś napisałam, że ja wyczuwam jedynaków, to chyba powinnaś
                                        się położyć spać i jutro na spokojnie już czytać. Może wtedy uda Ci się
                                        zrozumieć co kto pisze, bo dziś Ci nie idzie.
                                        • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:56
                                          joshima napisała:

                                          j>eśli uważasz, że gdzieś napisałam, że ja wyczuwam jedynaków

                                          Oślepłaś??? bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że i ja i Hanlui mamy zwidy,
                                          zwłaszcza, że nie nadajemy na tych samych falach...
                                          • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:03
                                            slonko1335 napisała:

                                            > Oślepłaś??? bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że i ja i Hanlui mamy zwidy,
                                            > zwłaszcza, że nie nadajemy na tych samych falach...

                                            No to zacytuj jak nie masz zwidów.
                                            • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:18

                                              "jedynaka daje się wyczuć, bo faktycznie potrafią być specyficzni.

                                              Nie twierdzę, że jedynaków potrafię bez pudła
                                              wyczuć. Często jednak daje się zauważyć typowe dla nich skupienie na
                                              samym sobie.

                                              Dlatego nigdy nie twierdziłam, że potrafię jedynaka wyczuć na 100%.
                                              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:24
                                                No właśnie dobrze zacytowałaś. A teraz przeczytaj proszę ze zrozumieniem te dwa
                                                zdania.

                                                "Nie twierdzę, że jedynaków potrafię bez pudła
                                                wyczuć."

                                                oraz

                                                "Dlatego nigdy nie twierdziłam, że potrafię jedynaka wyczuć na 100%."

                                                Zwróć szczególną uwagę na partykułę 'nie'. Pozwoli Ci to zrozumieć co właściwie
                                                napisałam tongue_out Śpij dobrze.
                                                • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:33
                                                  Myszko ale nie napisałaś, że nie potrafisz wyczuć jedynaka wcale, tylko że nie
                                                  potrafisz na sto procent....co oznacza chyba,że potrafisz ale nie w stu
                                                  procentach????
                                                  w drugim zdaniu nie napisałaś, że nie potrafisz bo zawsze pudłujesz, tylko, że
                                                  nie twierdzisz, że potrafisz bez pudla wyczuć i ja mam ci tłumaczyć co
                                                  oznaczają takie zdania w języku polskim???? kurka mama nauczycielka jakieś
                                                  polonistki zna chyba, poproś o pomoc i przetłumaczenie tego co sama wypisujesz....

                                                  rany muszę tutaj leneczkę, gabi i lolę jakoś ściągnąć będą wszystkie w jednym
                                                  miejscu.....
                                                  • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:34
                                                    Dobranoc...
                                                  • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 01:21
                                                    Cytatslonko1335 napisała:
                                                    i ja mam ci tłumaczyć co
                                                    > oznaczają takie zdania w języku polskim???? kurka mama
                                                    nauczycielka jakieś
                                                    > polonistki zna chyba, poproś o pomoc i przetłumaczenie tego co
                                                    sama wypisujesz.


                                                    I jak sie z pania slonkiem nieczesto zgadzam to niestety tu mowi
                                                    swieta prawde.
                                                    Przerazenie zaczyna mnie ogarniac ze osoba ktora sama nie kuma i nie
                                                    rozumie podstawowych pojec, wyrazen, sformulowan, ba ...nawet uwaza
                                                    ze to rozumienie jej do niczego niepotrzebne chce jednoczesnie brac
                                                    sie za nauke szkolna swojego dziecka surprised. Wspolczuc dzieciowi trzeba -
                                                    to sie chyba fachowo nazywa toksyczny rodzic big_grin
                                                • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:40
                                                  No dobra. Ja tam uważam, że nie da się wyczuć ani jedynaka ani
                                                  przedszkolaka ani nieprzedszkolaka. Można się baaardzo pomylić i źle
                                                  kogoś oceniać. To jedynie czysty strzał. Raz się uda, raz pudło.
                                                  Weźmy jednak pod uwagę fakt, że od lat dyskutuje się (w Tv również)
                                                  nad pewnymi cechami "niby typowymi" dla jedynaków, takich jak na
                                                  przykład egocentryzm, samolubstwo, nietowarzyskość. Jest wielu
                                                  ludzi, którzy tkwią w takim przekonaniu o osobach nieposiadających
                                                  rodzeństwa.
                                                  Nigdy natomiast nie spotkałam się z takim odniesieniem w stosunku
                                                  do "nieprzedszkolaków" i dlatego zastanawiam się jakimi to oni
                                                  cechami się wyróżniają spośród innych. Po czym koleżanka potrafiąca
                                                  ich bezbłędnie odróżnić poznaje, że nie chodzili do przedszkola ?
                                                  Jestem naprawdę zaciekawiona JAKIE są te dzieci wg niej ? Chodzi mi
                                                  o konkretne cechy charakteru.
                          • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 16:06
                            hanalui napisała:

                            ona mentorsko-nauczycielska madroscia
                            > twierdzi "moja racja jest najmojsza i ja nie mam prawa sie
                            > mylic",

                            przyganiał kocioł garnkowi....twoje proroctwa akurat co do pomagania w jedzeniu
                            piętnastomiesięczniakowi nie sprawdziły się zupełnie. W jakiś cudowny,
                            niewyobrażalny pewnie dla Ciebie sposób, moje dziecko je samo przy stoliku i
                            pije z kubka, mimo że mu pomagałam w tym jedzeniu w tak poważnym wieku jak 15
                            miesięcy a nie jadł sam jak rok skończył....
                            • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 18:21
                              Cytat slonko1335 napisała:
                              twoje proroctwa akurat co do pomagania w jedzeniu
                              > piętnastomiesięczniakowi nie sprawdziły się zupełnie. W jakiś
                              cudowny,
                              > niewyobrażalny pewnie dla Ciebie sposób, moje dziecko je samo przy
                              stoliku i
                              > pije z kubka, mimo że mu pomagałam w tym jedzeniu w tak poważnym
                              wieku jak 15
                              > miesięcy a nie jadł sam jak rok skończył....


                              Chcesz do tego wracac..ubodlo ze zdrowe 15 miesieczne dzieci
                              potrafia jesc samodzielnie a twoje nie bo nie dalas mu szansy?
                              Nazywaj rzeczy po imieniu: to nie byla pomoc tylko karmienie bo
                              tobie bylo tak wygodniej, mniej strat, szybciej dziecko zapchane,
                              dziecko i chalupa czysta tongue_out
                              • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 21:09
                                Chcesz do tego wracac..ubodlo ze zdrowe 15 miesieczne dzieci
                                > potrafia jesc samodzielnie a twoje nie bo nie dalas mu szansy?
                                > Nazywaj rzeczy po imieniu: to nie byla pomoc tylko karmienie bo
                                > tobie bylo tak wygodniej, mniej strat, szybciej dziecko zapchane,
                                > dziecko i chalupa czysta tongue_out

                                nie według ciebie moje miało nie jeść samodzielnie do 5 lat z tego co pamiętam,
                                bo przecież dając zupę drugą łyżeczką skrzywiłam jego psychikę....no i cud się
                                stał, dokładnie jak w przypadku córki, nie ma 5 lat i je...
                                • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:14
                                  Cytatslonko1335 napisała:
                                  > nie według ciebie moje miało nie jeść samodzielnie do 5 lat z tego
                                  co pamiętam,


                                  Wiesz...to inny temat. Skoro wyciagasz tamten watek to widzocznie
                                  niezle musialo ci to zajsc za skore big_grin. Znam styl swoich wypowiedzi
                                  i z pewnoscia niczego takiego nie wyrokowalam. Jak masz ochote to mi
                                  to przytocz z linkiem, bo az ciekawa jestem czy moja pamiec kiepska
                                  czy twoja wink
                                  Za to z tego co ja pamietam to nie tylko ja mowilam ci o
                                  samodzielnym jedzeniu dzieci, fachowi ludzie tez ci to radzili by
                                  dzieciak jadal samodzilenie - dietetyczka - i ze powinno sie taka
                                  nauke zaczac nieco wczesniej niz przed rokiem. Ale ty dalej swoje.
                                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 22:44
                                    co zajść za skórę mi miało bo nie bardzo rozumiem? toć od razu napisałam że to
                                    wyłącznie moje wygodnictwo i sprzątać mi się nie chce to stwierdziłaś, że przez
                                    moje lenistwo jeść nie będzie potrafił bo mu upośledzę tę czynność gdyż miskę
                                    przed nim trzymam, tak tak, o trzymanie miski chodziło, bo to, ze je łyżeczką z
                                    niej nie miało najmniejszego znaczenia, najgorszy był fakt trzymania miski coby
                                    zupy nie wylał i to straszne doświadczenie miało całą technikę jedzenia
                                    spartolić. Nie spartoliło, no i dziwy nad dziwami, Młody czynność jedzenia mimo
                                    trzymania przez matkę miseczki pojął - kurka zdolny jest!!! a ja nie musiałam
                                    ganiać ze szmatą, ba nawet ślinka nie używamy bo nie ma takiej potrzeby...

                                    A to co pamiętasz o dietetyczkach i jakichś innych to akurat nie ten wątek i
                                    nie do mnie było, zwłaszcza, że naukę jedzenia rozpoczął grubo przed rokiem.

                                    a wątek wyciągam bo twoje argumenty były dokładnie tego samego typu co joshimy,
                                    więc skoro już jej ten belferski bełkot wytknęłaś to przeczytaj sobie w tamtym
                                    wątku jak omawiasz prawidłową technikę jedzenia, oczywiście jedyną słuszną
                                    według ciebie bo moja nie miała przecież szans powodzenia......

                                    a wątek sobie znajdź, nie jest to skomplikowane, mi zajęło 10 sekund, więc nie
                                    powinno ci zając więcej...
                                    • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 01:11
                                      Cytatslonko1335 napisała:
                                      >
                                      > A to co pamiętasz o dietetyczkach i jakichś innych to akurat nie
                                      ten wątek i
                                      > nie do mnie było, zwłaszcza, że naukę jedzenia rozpoczął grubo
                                      przed rokiem.


                                      A to dziwnie pamietasz:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,572,65270975,65320064,Re_samodzielne_jedzenie.html
                                      "Korzystamy z porad dietetyczki (mała ma koszmarną nadwagę) i ona po
                                      pierwszej
                                      wizycie u nas (Alka nie miała roku) była bardzo zdziwona, że nie
                                      dawałam małej
                                      jeszcze łyżeczki i powiedziała, że okolica pierwszych urodzin ( a
                                      najlepiej
                                      wcześniej) to najwłaściwszy moment na naukę samodzielnego jedzenia."

                                      Znalazlam to drugie...i dziwie sie ze ironii nie rozumiesz
                                      Cytat
                                      > nie akurat na tym mi nie zależy ale mam kilka fajniejszych zajęć
                                      niż zbieranie
                                      > zewsząd zupy, bo moim zdaniem 15 miesieczniak akurat wcale nie
                                      musi mieć
                                      > opanowanej umiejętności jej jedzenia
                                      i jak się na uczy za
                                      kilka
                                      miesięcy gdy
                                      > będzie sprawniejszy w tej materii to świat się nie zawali


                                      To moja odpowiedz z owego watku:
                                      To takie dziecko tylko zupy ci jada? Sorry...ale jest sporo dan
                                      ktore nie robia tyle balaganu jak chociazby leniwe
                                      pierogi...widelcem taki dziec juz spoko moze nabijac, ziemniak
                                      tluczone..tez spoko moze lyzka nabierac.

                                      I fakt...nie musi...nie musi w ogole umiec jesc i do 5-6
                                      lat...zawsze jest czas smile...a potem sie ludzie dziwia ze dzieci
                                      jedza jak swinki


                                      Rozumiem ze to jest ta zapamietana przez ciebie moja
                                      przepowiednia tongue_out...
                                      widocznie inaczej rozumiemy niektore sformulowania.
                                      I nadal uwazam ze cie to gryzlo...z jednym dzieckiem fachowiec
                                      udzielal ci rad, przy drugim ja wyrazilam podobna opinie, a ty w
                                      zaparte. Gratulacje
                                      • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 07:18
                                        no nie widzę żebyś w tym wątku brała udział w dyskusji, myślałam, że w jakimś
                                        wątku dietetyczka zrąbała mnie iż trzymam miskę dziecku ale takiego nie ma to
                                        tylko ty się tego czepiłaś strasznie.
                                        Ja zupełnie się z Tobą zgadzam w kwestii, że naukę jedzenia należy rozpocząć
                                        przed rokiem ale roczne dziecko wcale nie musi jeść zupełnie samodzielnie
                                        siedząc przy stoliku i 15-miesiecnziak także nie i patologia jedzeniowa z tego
                                        nie wyarsta.
                                        Fachowiec nie udzielał mi rad na temat techniki jedzenia (w przeciwieństwie do
                                        ciebie zresztą) tylko na temat diety dla mojego alergicznego dziecka.
                                        • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 10:12
                                          Cytat slonko1335 napisała:

                                          > no nie widzę żebyś w tym wątku brała udział w dyskusji, myślałam,
                                          że w jakimś
                                          > wątku dietetyczka zrąbała mnie iż trzymam miskę dziecku


                                          Czytac chyba wolno, zapamietywac rowniez big_grin.

                                          Cytat > Ja zupełnie się z Tobą zgadzam w kwestii, że naukę
                                          jedzenia należy rozpocząć
                                          > przed rokiem ale roczne dziecko wcale nie musi jeść zupełnie
                                          samodzielnie
                                          > siedząc przy stoliku i 15-miesiecnziak także nie i patologia
                                          jedzeniowa z tego


                                          Nie odwracaj kota ogonem, temat byl o wysokim krzeselku. Nie wiem
                                          jak jada sie u ciebie ale u wiekszosci ludzi ktorych znam jada sie
                                          przy stole, dla dziecka opcja w przystosowanym krzeselku. Jada sie
                                          rowniez majac jakiegos sztuca w dloni i majac talerze/miske przed
                                          soba.
                                          Ty nie oferowalas dziecku ani stolu ani miski z tego co pamietam
                                          wiec nie mam bladego pojecia jak nauka wygladala. Mysle ze juz ci to
                                          wytlumaczylam w tamtym watku ale ty dalej nie rozumiesz.
                                          Widze ze bledy dziecka jeden, rady fachowcow niczego cie nie
                                          nauczyly i przy dziecku 2 robilas to samo wiec nie sadze by moje
                                          zdanie do ciebie dotarlo. Przy dziecku 3 tez mozesz karmic go jak
                                          dlugo masz ochote, nie moj biznes tongue_out

                                          [qoute]
                                          > Fachowiec nie udzielał mi rad na temat techniki jedzenia
                                          [/quote]

                                          Fachowiec udzielal ci rad na temat techniki - o czym sama piszesz,
                                          no chyba ze "dawanie lyzeczki" znaczy w tym wypadku jakis specjalny
                                          rodzaj pokarmu dla alergikow zwany lyzeczka big_grin tongue_out:
                                          Korzystamy z porad dietetyczki (mała ma koszmarną nadwagę) i ona po
                                          pierwszej
                                          wizycie u nas (Alka nie miała roku) była bardzo zdziwona,
                                          że nie
                                          dawałam małej
                                          jeszcze łyżeczki
                                          • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 10:24
                                            Czytac chyba wolno, zapamietywac rowniez

                                            a pewnie, że wolno tylko nie zrozumiałyśmy się akurat w tej kwestii

                                            Nie wiem
                                            > jak jada sie u ciebie ale u wiekszosci ludzi ktorych znam jada sie
                                            > przy stole, dla dziecka opcja w przystosowanym krzeselku. Jada sie
                                            > rowniez majac jakiegos sztuca w dloni i majac talerze/miske przed
                                            > soba.

                                            dokładnie tak samo się jada u mnie

                                            Ty nie oferowalas dziecku ani stolu ani miski z tego co pamietam
                                            > wiec nie mam bladego pojecia jak nauka wygladala

                                            jak wyglądała nauka opisałam dokładnie choć dla ciebie była nie do przyjęcia bo
                                            belferskim tonem udzielałaś mi dyspozycji jak jedyna słuszna wygląda(oh to
                                            nieszczęśne trzymanie miski) a najważniejsze chyba, że była skuteczna, bo ty
                                            widziałaś tylko jedną właściwą a moje dziecko jakoś nauczyło się inaczej i też
                                            mu się udało mimo tych strasznych metod...

                                            Fachowiec udzielał ci rad na temat techniki - o czym sama piszesz,
                                            > no chyba ze "dawanie lyzeczki" znaczy w tym wypadku jakis specjalny
                                            > rodzaj pokarmu dla alergikow zwany lyzeczka

                                            fachowiec udzielał mi porad na temat żywienia niemowlęcia z alergią i powiedział
                                            - co zresztą wyraźnie napisałam, że około roku dziecko bezwzględnie powinno być
                                            uczone jedzenia samodzielnego i tak też było z moimi dziećmi około roku były
                                            tego uczone, odróżniam od umiały - nie nie umiały około roku jeść samodzielnie
                                            siedząc przy stoliku ale były uczone, jedno umiało jeść zupełnie samodzielnie od
                                            17 miesiąca drugie od dziewiętnastego (córce szło oporniej ale to już
                                            ustaliłyśmy z powodu choroby wiele rzeczy robiła dużo później niż inne dzieci) -
                                            normalnie czysta patologia....oczywiście niektórzy zaczynają uczyć wcześniej a
                                            mi się nie chciało do czego zresztą się wyraźnie przyznałam, nie miałam
                                            zwyczajnie ochoty biegać ze szmatą i zbierać...
                                            • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 11:45
                                              Cytat slonko1335 napisała:
                                              > dokładnie tak samo się jada u mnie


                                              Nie kochana ty sie chwalilas:
                                              "moje to już wybitna patologia w takim razie, ma 15 m-cy i jest cały
                                              czas
                                              karmione ale to wina mojego wygodnictwa " - 2 lata od porady
                                              dietetyczki nadal uparcie nie wreczalas dzieciakowi nr 2 lyzki i
                                              miski. Nawet jesli juz lyzke podobno mial to miski niestety nie

                                              Cytat
                                              > jak wyglądała nauka opisałam dokładnie choć dla ciebie była nie do
                                              przyjęcia bo
                                              > belferskim tonem udzielałaś mi dyspozycji jak jedyna słuszna
                                              wygląda(oh to
                                              > nieszczęśne trzymanie miski) a najważniejsze chyba, że była
                                              skuteczna,
                                              ...

                                              Tia...w miare rozwoju watku dodawalas ze cuda wianki...choc w
                                              pierwszym poscie z dzika radoscia obwiescilas zes patologia big_grin

                                              Cytat
                                              > fachowiec udzielał mi porad na temat żywienia niemowlęcia z
                                              alergią i powiedzia
                                              > ł
                                              > - co zresztą wyraźnie napisałam, że około roku dziecko
                                              bezwzględnie powinno być
                                              > uczone jedzenia samodzielnego i tak też było z moimi dziećmi około
                                              roku były
                                              > tego uczone, odróżniam od umiały - nie nie umiały około roku jeść
                                              samodzielnie
                                              > siedząc przy stoliku ale były uczone


                                              Fachowiec by zdziwiony ze nie dawalas dziecku lyzki (dziecko ponizej
                                              roku) potem sama obwiescilas ze caly czas karmisz - dziecko
                                              nr 2 wiek 15 mies...nie mam bladego pojecia co to oznacza w twoim
                                              jezyku polskim ale w moim znaczy to ze dziecko samo nie jada, z
                                              pomoca czy bez, bo jest karmione.
                                              I nie wiem czy dziecko bylo z alergia czy nie czy, bo wspomnialas ze
                                              dzieciak ma olbrzymia nadwage, moze zwyczajnie upaslas malucha
                                              tuczac go jak kaczke o czym tez mowilam ci w poprzednim watku.

                                              I skoncz naprawde. To ze ci 2-3 latek w koncu zaczal jesc
                                              samodzielnie to zaden sukces, ani osiagniecie. Dzieciak mogl to
                                              robic duzo wczesniej, ale mame mial wygodna...o czym sama wspomnialas
                                              • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 11:58
                                                2 lata od porady
                                                > dietetyczki nadal uparcie nie wreczalas dzieciakowi nr 2 lyzki i
                                                > miski. Nawet jesli juz lyzke podobno mial to miski niestety nie

                                                wręczałam o czym pisałam niejednokrotnie ale jakoś ci ten fakt umknął....

                                                Nie kochana ty sie chwalilas:
                                                moje to już wybitna patologia w takim razie, ma 15 m-cy i jest cały
                                                > czas
                                                > karmione ale to wina mojego wygodnictwa "

                                                Misiu to było kilka miesięcy temu, jak widzisz moje dziecko zdążyło się jednak w
                                                odpowiednim czasie nauczyć jedzenia samodzielnego

                                                ale w moim znaczy to ze dziecko samo nie jada, z
                                                > pomoca czy bez, bo jest karmione.

                                                przecież to też było, jadł na dwie łyżeczki, jedną miał w ręce drugą miałam ja -
                                                tak radziła uczyć dietetyczka której się tak namiętnie czepiasz...

                                                I nie wiem czy dziecko bylo z alergia czy nie czy, bo wspomnialas ze
                                                > dzieciak ma olbrzymia nadwage, moze zwyczajnie upaslas malucha
                                                > tuczac go jak kaczke o czym tez mowilam ci w poprzednim watku.

                                                o a widzisz, nadwagę dopiero teraz zauważyłam i wyszła zupełnie przez przypadek
                                                jakoś w tym poście, bo akurat jeżeli chodzi o córkę walczymy z niedowagą cały
                                                czas co zresztą możesz łatwo sprawdzić w innych postach, moja czterolatka w
                                                chwili obecnej waży 13,5 kilo wiec raczej trudno powiedzieć że jest zapasiona no
                                                ale mój błąd mogłaś wyciągnąć złe wnioski po przeczytaniu tego

                                                To ze ci 2-3 latek w koncu zaczal jesc
                                                > samodzielnie to zaden sukces, ani osiagniecie.

                                                o ludu mój syn ma 19 m-cy, je zupełnie samodzielnie od 2...do 2-3 lat troszku mu
                                                jeszcze brakuje....

                                                Córka zaczęła później nieco jak pisałam i tak dość długo mimo tego, że jeść
                                                umiała była dokarmiana bo jedzenie jej nie interesowało, była chora (miała
                                                przewlekłe zapalenie trzustki i zapalenie przełyku) i ta czynność ból jej
                                                sprawiała, wiec mimo że sama potrafiła zjeść, wciskałam w nią jak się da coś
                                                więcej bo niedowaga była skrajna już, po leczeniu nie ma problemów z jedzneiem
                                                najmniejszych ale z wagą cały czas są niestety....
                                                • hanalui Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 12:39
                                                  slonko1335 napisała:
                                                  Cytat > o a widzisz, nadwagę dopiero teraz zauważyłam i wyszła
                                                  zupełnie przez przypadek
                                                  > jakoś w tym poście, bo akurat jeżeli chodzi o córkę walczymy z
                                                  niedowagą cały
                                                  > czas co zresztą możesz łatwo sprawdzić w innych postach,


                                                  zuczku twoj post:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,65270975,65320064,Re_samodzielne_jedzenie
                                                  .html
                                                  "Korzystamy z porad dietetyczki (mała ma koszmarną nadwagę)...
                                                  (Alka nie miała roku)"

                                                  Albo ja slepa jestem albo znowu obracasz kota ogonem, nieco sie trza
                                                  postarac by pomylic obydwa slowa.

                                                  To ze dzieciak ma teraz niedowage to to nie znaczy ze w
                                                  niemowlectwie nadwagi nie mogl miec.
                                                  • slonko1335 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 15:22
                                                    Nie obracam kota ogonem, tylko najzwyczajniej w świecie pomyliłam się pisząc ten
                                                    post co zauważyłam dopiero jak mi tą jej nadwagę wytknęłaś, bo w pierwszej
                                                    chwili zgłupiałam o co Ci biega i faktycznie w poście z niedowagi jakoś nadwaga
                                                    mi się zrobiła, moje dziecko od niemowlęctwa ma NIEDOWAGĘ, miała przez trzy lata
                                                    niezdiagnozowany refluks pokarmowy któy spowodował zapalenie przełyku i alergię
                                                    szeroko pokarmową, która spowodowała zapalenie trzustki, na rok ważyła 7900 więc
                                                    upasiona nie była zbytnio, o czym też jest w mnóstwie moich postów, zwłaszcza do
                                                    mam niejadków. Skoro pokusiłaś się o wyszukiwanie postów dotyczących dietetyczki
                                                    to znajdź sobie i te w których jest o tym mowa, podpowiem na forum "Matki
                                                    niejadków-grupa wsparcia" jest sporo takich...acha mała poprawka bo właśnie
                                                    wróciłyśmy z bilansu teraz waży 14100 a nie 13,5 kg jakbyś gdzieś znalazła jakiś
                                                    mój post informujący o tym i chciała stwierdzić, że obracam kota ogonem bo
                                                    dopiero co o 13,5 pisałam...
                      • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 12:55
                        Wyjaśniłam to dość dobitnie - W ROZMOWIE na rózne tematy takie
                        rzeczy się wyczuwa. Ty z nikim nie rozmawiasz że tak Cię to dziwii
                        traktujesz to jak jakąś magię??
                        • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 14:07
                          cytrynowa.lemoniada napisała:

                          > Wyjaśniłam to dość dobitnie - W ROZMOWIE na rózne tematy takie
                          > rzeczy się wyczuwa.

                          Wyczuwa? Nie bądź śmieszna.
                          • cytrynowa.lemoniada Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 19:09
                            tak. wyczuwa. jak wiele innych rzeczy o które mozna rozmowce spytac i
                            potwierdzic. czy wy rozmawiacie z ludzmi tylko o pogodzie? to ze Ty nie czegos
                            nie potrafisz, nie wiesz, nie rozmawiasz, masz innych znajomych naprawde o
                            niczym jeszcze nie swiadczy.
                            • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 20:51
                              cytrynowa.lemoniada napisała:

                              > czy wy rozmawiacie z ludzmi tylko o pogodzie?
                              Nie, ale nie mam w zwyczaju klasyfikować ludzi na melepety szkolne, jedynaków i
                              tych co nie chodzili do przedszkola a potem ich egzaminować w celu potwierdzenia
                              klasyfikacji.

                              Wolę klasyfikować ludzi na takich, których warto poznać i takich którzy nie są
                              interesujący i szkoda na nich czasu.
            • deodyma Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 17:18

              cytrynowa.lemoniada napisała:

              > Nie wiem na jakiej podstawie z taką stanowczością negujesz moje
              > doświadczenia. Nie wiem jak jest w szkole podstawowej bo chodziłam
              > do niej dawno i niewiele pamietam natomiast powtarzam, że obecnie
              > (mam 31 lat) bez problemu rozpoznaję kto sposród ludzi z mojego
              > otoczenia (praca, znajomi) chodził do przedszkola, a kto nie.
              Jakoś
              > tak po prostu jest, tak samo jak widać kto jest jedynakiem.




              ze co prosze???
              a jak mozna rozpoznac czlowieka, ktory nigdy nie chodzil do
              przedszkola?
              mam 35 lat i nie posiadam tej tajemnej wiedzybig_grin
              jak ich rozpoznajesz?
              • joshima Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 20:52
                deodyma napisała:

                > jak ich rozpoznajesz?

                Nie czytałaś? Ona to wyczuwa. Potem dopytuje i jej się potwierdza.
              • afrikana Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 23:46

                > cytrynowa.lemoniada napisała:
                >
                > > Nie wiem na jakiej podstawie z taką stanowczością negujesz moje
                > > doświadczenia. Nie wiem jak jest w szkole podstawowej bo
                chodziłam
                > > do niej dawno i niewiele pamietam natomiast powtarzam, że
                obecnie
                > > (mam 31 lat) bez problemu rozpoznaję kto sposród ludzi z mojego
                > > otoczenia (praca, znajomi) chodził do przedszkola, a kto nie.
                > Jakoś
                > > tak po prostu jest, tak samo jak widać kto jest jedynakiem.
                >

                No dobra. Ja tam uważam, że nie da się wyczuć ani jedynaka ani
                przedszkolaka ani nieprzedszkolaka. Można się baaardzo pomylić i źle
                kogoś oceniać. To jedynie czysty strzał. Raz się uda, raz pudło.
                Weźmy jednak pod uwagę fakt, że od lat dyskutuje się (w Tv również)
                nad pewnymi cechami "niby typowymi" dla jedynaków, takich jak na
                przykład egocentryzm, samolubstwo, nietowarzyskość. Jest wielu
                ludzi, którzy tkwią w takim przekonaniu o osobach nieposiadających
                rodzeństwa.
                Nigdy natomiast nie spotkałam się z takim odniesieniem w stosunku
                do "nieprzedszkolaków" i dlatego zastanawiam się jakimi to oni
                cechami się wyróżniają spośród innych. Po czym koleżanka potrafiąca
                ich bezbłędnie odróżnić poznaje, że nie chodzili do przedszkola ?
                Jestem naprawdę zaciekawiona JAKIE są te dzieci wg lemoniady ?
                Chodzi mi o konkretne cechy charakteru.
    • bazylea1 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 21.04.10, 12:19
      nie musi ani nie będzie to wielką krzywdą. ale w mojej ocenie lepsze
      jest chodzenie niż niechodzenie do przedszkola. ja nie chodziłam,
      poszłam dopiero do zerówki. w szkole byłam wyobcowana, dzieci już
      się dobrze znały, na długo pozostałam "dzikusem". nie pomogły mi w
      życiu społecznym góry książek przeczytanych przed pójsciem do
      szkoły.
      • myelegans Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 01:27
        Nic mu sie nie stanie jak nie bedzie chodzil do przedszkola POD WARUNKIEM, ze
        nie bedzie wybcowany siedzial calymi dniami z mama czy z babcia w domu.
        Pokolenie mojego meza, mieszkam w USA, nie chodzilo do przedszkola WCALE, takie
        byly czasy, taki model rodziny, kobiety zostawaly w domu z dziecmi do momentu
        pojscia do szkoly najmlodszego, czyli czesto bylo to 3-5 dzieci.
        Przedszkola to wymysl najnowszych czasow, tradycyjnie matki byly z dziecmi w
        domu dlugo, przynajmniej do momentu pojscia do szkoly.
        Nawet teraz wsrod znajomych dzieci ida do przedszkola TYLKO I WYLACZNIE ze
        wzgledow ekonomicznych, nie z wyboru, ale wiekszosc rodzin majacych 2+ dzieci
        decyduje sie na zostanie mamy w domu do momentu pojscia do szkoly. Coraz wiecej
        rodzin decyduje sie na homeschooling i prawde powiedziawszy jak bylam kiedys
        BARDZO przeciwna, tak teraz sie przekonuje, musze jeszcze meza przekonac.
        Sposobow na socjalizacje dziecka jest 100+, od zajec pozaszkolnych, grupy
        rowiesnicze, rodziny, kuzynostwo, sasiedzi, kosciol, co kto lubi. Zerowka
        zaczyna sie od 5 lat i jest to 3 godziny dziennie, 1klasa podobnie 3-4 godziny
        dziennie. Ostatnia rzecza, ktorej mozna odmowic amerykanskim dzieciom to
        zahukanie, nieprzystosowanie spoleczne, czy niesmialosc.
        Moj 5+ latek chodzi do przedszkola 3 dni w tygodniu dopiero od roku, ,
        codziennie pyta czy to "school day", czy to "home day". Lubi zostac w domu z
        tata, bo z tym ma wiecej rozrywek, uwagi i stymulacji, przedszkole tez lubi, nei
        narzeka, ale gdyby mial wybor woli zostac z tata i pojsc na rower,do akwarium,
        muzeum nauki, na 4-godzinna wycieczke, rower,biblioteki, basen, kino, a nawet
        zostac w domu i ogladac Discovery Channel i rozwiazywac zagadki czy przerabiac
        eksperymenty naukowe, albo budowac zawile konstrukcje z TInker Toys.
        Merytoryczna nauka w szkole jest wysoce nieefektywna, rowna do dolnego poziomu,
        podczas homeschooling ilosc wiedzy zdobyta w szkole, mozna zdobyc w 20% czasu.
        Socjalizacje mozna przeprowadzic na wiele innych sposobow: klub sportowy,
        harcerstwo, i wiele wiele innych.

        Podsumowujac. 4-latek do przedszkola nie musi i nie powinien chodzic.
    • lejdi111 Re: czy 4 letnie dziecko musi/powinno być przedsz 22.04.10, 09:44
      Ja jestem zdania, że 4 latek powinien chodzić do przedszkola. Ja moje dziecko do
      przedszkola zapisałam dopiero gdy skończył 4 lata i bardzo żałuję, że nie
      zrobiłam tego wcześniej. Widzę same plusy.
    • goniek.m Podziękowania 22.04.10, 11:41
      Witam wszystkich

      Bardzo dziękuję wszystkim za udział w rozmowie, wiele wypowiedzi bardzo mi
      pomogło, a raczej wsparło, że mojemu dziecku krzywda się nie stanie jak
      zostaniemy razem w domu. Niestety przedłużanie prywatnego przedszkola w obecnej
      sytuacji nie jest możliwe. Ponieważ uwielbiamy spędzać ze sobą czas, świetnie
      się organizujemy a ja będę mogła poświęcić dużo czasu wierzę, że nie zatrzyma to
      jego rozwoju po wszelkimi względami, zarówno nauki na jego poziomie jak i życia
      w społeczeństwie, poza swoich czasem zaoferuję mu jakieś zajęcia w grupie aby
      uczył się też tego typu organizacji. Synek jest z roku 2006 więc akurat w 2012
      roku będzie go obowiązywała edukacja w klasie pierwszej, co daje mi logiczną
      możliwość wysłania go za rok jako 5 letniego dziecka do zerówki. Ten rok przyda
      się na wykorzystanie czasu razem, bo później takich okazji już nie będzie aby
      tak dużo czasu móc sobie poświęcić. To oczywiście moje zdanie dotyczące mojej
      sytuacji i mojego dziecka, żeby nie było, że potępiam w jakikolwiek sposób
      rodziców dzieci przedszkolnych. Dziękuję jeszcze raz za udział w rozmowie,
      wyrażenie swoich opinii. Jako że rozmowa wielokrotnie odbiegała od tematu i
      stała się powodem drobnych potyczek słownych uważa jako założycielka wątku za
      naturalne zakończenie gosmile

      W dużej mierze dziękuję Joshimie za udziałsmile Pozdrawiam wszystkich
      • joshima Re: Podziękowania 22.04.10, 17:50
        smile
        • kobraluca joshima 23.04.10, 20:06
          wracajac do tematu edukacji domowej
          jesli myslisz powaznie o edukacji domowej proponuje,zebys poszukala
          w swojej okolicy innych rodzicow, ktorzy wybrali taka sama droge,
          moze uda Ci sie stworzyc wspolna grupe, cos na ksztalt amerykanskich
          homeshooling coops
          moglabys sie sporo nauczyc z doswiadczen innych
          zamierzam do takiej grupy niedlugo dolaczyc,mimo ze maly ma dopiero
          2,5 roku
          • joshima Re: joshima 23.04.10, 20:11
            Dzięki za sugestię smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja