mamongabrysi
26.02.04, 18:55
Chcę się z wami podzielić moim dzisiejszym przezyciem. Moja Gabrysia
ostatnio ma przesyt gosci, ktorzy gromadnie przybywaja zobaczyc naszego
dwumiesięcznego Marcinka (są ferie więc rodzina bliższa i dalsza i znajomi -
prawie codziennie ktos jest). Dzisiaj też byli goście. Pod koniec wizyty
powiedziałam że Kasia (dziewczynka ktora tez była) musi iść do domku, na co
moje "dyplomatyczne" dziecko pełna piersią i z uśmiechem zawołała :"Hura!
Będziemy sami! Jestem szczęśliwa!!" Na szczęście gościee byli z tych
swojskich i nie musiałam się tłumaczyć, ale mogło się to zdarzyć przy pewnej
cioci.... Czy wasze dzieci to też "urodzeni dyplomaci"?
Pozrawiam
Ania