nandii
23.04.10, 10:30
Uzależniłam się od niemowlęcia ale powoli się leczę ... i
Witam wszystkich.
A problem jest taki, że moj synek nauczył sie bić, nie od dzisiaj,
nie od wczoraj, trwa to już kilka miesięcy. Nie wiem skąd ma
takie odruchy. Ja go nie biję, ostatnio czasami krzyknę i tyle.
Często przytrzymam łapke jak mnie pacnie tak, żeby poczuł że nie
wolno i tyle.
kilka przykładów:
- na spacerze zaczepia wszystkich, nawołuje a jak juz jest jakiś
maluch w zasięgu jego "grabek" to go pac po dziobie, jak uczę cacy
to zabiera łapkę i się smieje,
- w domu bawimy się, łaskoczemy, śmiejemy, a tu ni stąd ni z owąd
pac - matka dostała plaskacza i to bolesnego, albo tak ciągnie za
włosy, że az słychać jak cebulki wyskakują
- poza tym gryzie, ale to pewnie tego, że zębiska idą ( ma dopiero
6 od 3 miesięcy i coś znowu się zaczyna dziać bo ma slinopotoki )
Nie działa upominanie, nie działa to, że mówię nie wolno, nawet jak
mówię to jest jeszcze bardziej złośliwy i przy tym się śmieje.
Łobuz się zrobił do kwadratu. A mamusia i tatuś do rany przyłóż. Po
kim, skąd. Nie wiadomo. Co zrobić ? poradźcie.