Chciałam się przywitać i od razu pierwszy problem

23.04.10, 10:30
Uzależniłam się od niemowlęcia ale powoli się leczę ... i

Witam wszystkich.

A problem jest taki, że moj synek nauczył sie bić, nie od dzisiaj,
nie od wczoraj, trwa to już kilka miesięcy. Nie wiem skąd ma
takie odruchy. Ja go nie biję, ostatnio czasami krzyknę i tyle.
Często przytrzymam łapke jak mnie pacnie tak, żeby poczuł że nie
wolno i tyle.

kilka przykładów:

- na spacerze zaczepia wszystkich, nawołuje a jak juz jest jakiś
maluch w zasięgu jego "grabek" to go pac po dziobie, jak uczę cacy
to zabiera łapkę i się smieje,

- w domu bawimy się, łaskoczemy, śmiejemy, a tu ni stąd ni z owąd
pac - matka dostała plaskacza i to bolesnego, albo tak ciągnie za
włosy, że az słychać jak cebulki wyskakują sad

- poza tym gryzie, ale to pewnie tego, że zębiska idą ( ma dopiero
6 od 3 miesięcy i coś znowu się zaczyna dziać bo ma slinopotoki )

Nie działa upominanie, nie działa to, że mówię nie wolno, nawet jak
mówię to jest jeszcze bardziej złośliwy i przy tym się śmieje.
Łobuz się zrobił do kwadratu. A mamusia i tatuś do rany przyłóż. Po
kim, skąd. Nie wiadomo. Co zrobić ? poradźcie.
    • camel_3d Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 10:51
      hmm..wiesz co... dzieci testuja rozne rzeczy..na ile moga sobei pozwolic... ja
      zawsz emalemu oddawalem..ale nie silnie..tylko na tyle teby poczul. Nigdy od
      tego nie plakal, ale mowil "au"..potem pokazywal jakby mnie chcial uderzyc i
      pytal "au"? ..wiec odpowiadalem ...tak.."au". I przestal. Teraz ma
      faze..ciagniecia za wlosy..ale nie bolesnie..tylko lapie kosmyk i pyta
      "au?"..kiedys tez pociagal wiec rowneiz go lekko pociagalem...
      mysle, ze dziecko tak na prawde nie wie ze komus zadaje bol, dopiero kioedy samo
      doswiadcza bolu zaczyna pojmowac.
      moze moej podejsci enie jest sluszne i sa lepsze. Ale poskutkowalo...
      To tak samo jak dziecko nie wie co znaczy, ze cos jest gorace, nalezy mu
      pozwolic na dotkenicie czegos bardzo cieplego..al etak zeby sie nie poparzylo...
      i wtedy mowimy ze to gorace, albo "siii"...albo cos tam jeszcze... od uczymy si
      ena doswiadczeniach.
      • jowita-90 Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 11:00
        camel_3d napisał:

        > To tak samo jak dziecko nie wie co znaczy, ze cos jest gorace, nalezy mu
        > pozwolic na dotkenicie czegos bardzo cieplego..al etak zeby sie nie poparzylo..
        > .
        > i wtedy mowimy ze to gorace, albo "siii"...albo cos tam jeszcze... od uczymy si
        > ena doswiadczeniach.

        taaak u nas bylo-gorace grzejniki-tyklo ze malemu to odpowiadalo,ciagle lapal i
        sie otrzasal do tego z usmiechem na twarzy, teraz mu przeszlo nie zwraca uwagi
        na grzejnik.
        a co do bicia to przerabiam to teraz na wlasnej skorze i rodziny. wlosy rowniez
        uncertain ale mysle ze mu przejdzie smile
      • dzoaann Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 11:03
        jesli nie działa przytrzymanie ręki i stanowcze! nie, to może faktycznie metoda
        doświadczalna- tzn lekko oddać?
        Jak bije dzieci na placu zabaw, to nie ucz go, że ma robić cacy, bo będzie sie
        jeszcze bardziej buntował. Mocnym głosem, że nie wolno (ale bez krzyku) i że to
        boli i tyle. Za duzo też nie ma co tłumaczyć, bo dzieci się "wyłączają", gdy
        mama za dużo mówi.
        Sądzę, że to taki etap i jęsli konsekwentnie nie pozwolisz na takie zachowania
        to minie.
        Ale jeszcze raz napiszę, że ważna jest poważna mina mamy i stanowcze nie. Bo
        często mamy mówią w taki sposób, że dziecko nie rozróznia tego od innych wypowiedzi.
    • tasia_tk Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 10:57
      z tym biciem to u nas podobnie, nauczył się parę miesięcy temu,
      teraz ma 15 i powoli mu to przechodzi, miałam wrażenie że syn
      traktuje to jako zabawę, gdy np. cieszył sie u mnie na rękach to z
      tej radości potrafił machnąć łapką, mówiłam że nie wolno, to
      rozpłakać się potrafił, z tego żalu czyba że on przecież nie
      chciał smile
      A co do gryzienia, to też u nas na porządku dziennym, ja zwalam winę
      na trójki, bo górne będa wyłazić, fakt, czasem na niego krzyknę bo
      gryzie i nie patrzy czy boli smile Ale generalnie to szkoda mi go, bo
      widzę , że mocno go męczą...
    • joshima Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 16:54
      W tym wieku to żadne tam tłumaczenie tylko krótko. Bijesz mamę, to mama się z
      tobą nie bawi. Bijesz dzieci, to mama Cię zabiera i się z dziećmi nie bawisz.
      Oddawanie uważam, za metodę co najmniej niestosowną.
      • karro80 Re: Chciałam się przywitać i od razu pierwszy pro 23.04.10, 22:16
        joshima napisała:

        > W tym wieku to żadne tam tłumaczenie tylko krótko. Bijesz mamę, to
        mama się z
        > tobą nie bawi.
        Zaświadczam, że skutecznesmile

        Z dziećmi natomiast działało co innego(to co pisze Joshima mojej
        akurat nie przeszkadzało, szła z radością), bo i powód był chyba
        inny, to było duzo później-tak niedwano(córka trochę starsza od
        twojego dziecka-ponad 2 latka). Młoda przyzwycziła się chyba, że
        jest w centrum uwagi, że nie musi się dzilić, starsze dzieci ją
        wkurzały bo biegały itp -tylko takim kompletnym malusikom uchodziło
        na sucho.
        I tu pomogła resocjalizacja zbója w salach zabaw, a najbardziej
        trafienie na dzieciaka, który nie bił, ale nie pozwalał sobie w
        kaszę dmuchać -po kilku próbach sił(nie ingerowałm i mamę chłopca
        postrzymałam, bo chciała, żeby synek oddał mojej jakąś tam sporną
        zabawkę
        ) maluchy bawiły się zgodnie lulając lalę i wożąc ją
        wózkiem. Wychodząc po zabawie z tym małym córka z własnej woli
        podała rękę 3 dziewczynkom które przyszły kiedy wychodziliśmy -i
        bicie się skończyło.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja