Nie lubi piosenek :(

26.04.10, 22:25
Witam
Zastanawiam się czy ktoś może spotkał się z takim problemem jak ja mam. Otóż
mój synek ( 1,5 roku) nie lubi piosenek, zwłaszcza tych spokojnych ,
melancholijnych ale tez zdarza mu się płakać przy bardziej skocznych. Nie
można mu włączyć żadnej bajki, bo w każdej jest jakaś piosenka i zazwyczaj
jest płacz. Płacze również przy niektórych reklamach , nie cierpi piosenki ze
szczeniaczka- uczniaczka ( tej z serduszka) i mogłabym wiele tu wymieniać.
Wprawdzie zdarzają się też piosenki, na które reaguje bardzo żwawo, tańczy i
się cieszy, ale tych jest nieporównywalnie mniej.
Czy ktoś spotkał się z tak wrażliwym dzieckiem? Trochę się martwię, czy to
normalne. Poza tym synek jest słodkim, wesołym rozrabiaką. Potrafi się bawić,
śmiać itd.
    • epreis Re: Nie lubi piosenek :( 26.04.10, 23:32
      ale ogólnie hałas toleruje?!

      u nas było podobnie, żadne grające/piszczące czy inne wydające JAKIEKOLWIEK dźwięki zabawki nie wchodziły w grę.
      piosenki go okropnie drażniły, ale za to uwielbiał wierszyki...

      kiedyś kuzynka stwierdziła,że ma słuch absolutny i pewnie fałsz go drażni, ale z tegoby wychodziło,że fałszują wszyscy i wszystko.

      syn wykazuje pewne cechy nadwrażliwości i do dziś jest problem z hałasem, muzyką, dźwiękami.

      ale od czasu gdy urodziła mi się córka (caałkiem odwrotnie niż brat kochająca wszystko to czego on akurat nienawidzi), syn się trochę "przystosował", teraz już nie zatyka uszu gdy włączam piosenki,nie piszczy i nie ucieka, tylko albo ignoruje albo CZASEM nawet z nią/nami potańczy....

      a od baaardzo niedawna, nawet śpiewa z nami ;D
      (córka za to wierszyków nie toleruje zupełnie ;p)
      • tijgertje Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 16:54
        epreis napisała:

        kiedyś kuzynka stwierdziła,że ma słuch absolutny i pewnie fałsz go
        drażni, ale
        > z tegoby wychodziło,że fałszują wszyscy i wszystko.

        Zgadza sie. Sluch absolutny to naprawde rzadkosc, ale ktos, kto go
        ma, slyszy absolutne wysokosci dzwiekow we wszystkim, w spiewie
        ptakow, dzwieku odkurzacza itp i wierz mi, mozna przy tym zupelnie
        zwariowac. Sama nie mam sluchu absolutnego, ale swietny sluch
        relatywny (slysze zaleznosci miedzy dzwiekami), im dluzej w muzyce
        siedze, tym bardziej drazni mnie wiele dzwiekow. jeszcze sie zanim
        mlody urodzil uprzedzilam wszystkich znajomcy, ze grajacych zabawek
        nie przyjmuje, sama je kupowalam po gruntownym przetestowaniu
        czystosciwink Raz mlody dostal karuzele z jedna falszywa nuta. Zawsze
        w tym samym miejscu zaczynal wycie. Po kilku dniach pozytywke
        wywalkilam i kupilam lepszej jakosci bez falszowwink
        • epreis Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 20:58
          o hm....
          no to teraz jestem w szoku, traktowałam słowa kuzynki z przymrużeniem oka, bardziej w kategorii żartu ale teraz zwątpiłam....

          tylko,że syn nienawidzi dźwięków, hałasu ale sam jest raczej hałaśliwym dzieckiem-tak jakby swojego pisku nie słyszał
          • tijgertje Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 23:51
            epreis napisała:
            syn nienawidzi dźwięków, hałasu ale sam jest raczej hałaśliwym
            dziecki
            > em-tak jakby swojego pisku nie słyszał

            Moze swoje dzwieki na wlasciwej wysokosci wydajewink
            Takie zachowanie moze tez swiadczyc rowniez o zaburzeniach
            integracji sensorycznej. Tez tak mam, slysze wszystko na raz i 2-3
            odglosy jednoczesnie odbieram czesto jako niezrozumialy szum.
            Upierdliwe, jak 2 ludzi na raz rozmawia, bo nic zrozumiec nie moge.
            Przy niektorych dzwiekach zaczynam krzyczec. Takie zagluszenie to
            jedyny sposob na niektore wyjatkowo nieprzyjemne odglosy, ktore
            potrafia sprawiac fizyczny bol. Moj mlody mial problemy w szkole,
            slyszal wszystko na raz, ale byl najglosniejszy w klasie. Jest
            znacznie lepiej, odkad samodzielne prace wykonuje ze sluchawkami i
            dobrana muzyka.
    • leneczkaz Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 08:47
      Myślę, że mogłabyś się przejść do psychologa. znam jednego chłopca który płacze
      i wpada w panikę jak 5 osób rozmawia, albo jak głośniejsza muzyka jest włączona.

      Mój boi się warczących samochodów ale muzykę uwielbia. A najbardziej 'Mozarta
      dla malucha' i The Wiggles. Nawet 1 układ taneczny zna big_grin
    • caroline1974 Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 12:31
      Wydaje mi się, że synek nie ma problemów ogólnie z hałasem ( nie płacze jak jest
      głośno , nie zatyka uszów)Problemem są piosenki i to przeważnie te rzewne,
      spokojne. Ma też swoje ulubione, które można mu puszczac w kółko i nic się nie
      dzieje. Ostatnio mały tańczył nawet przy hymnie narodowym wink Powiem szczerze, że
      dotąd myślałam, że wszystkie dzieci uwielbiają piosenki, a tu taka niespodzianka.
      • caroline1974 Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 12:35
        Aha, zabawki piszczące, wyjące i inne ...ące nie stanowią problemu. Synek bardzo
        lubi się nimi bawic , nawet tymi bardzo głośnymi, chociaż staram się mu takich
        super głośnych nie kupowac.
        • malwa51 Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 16:28
          Ja -tak, JA smile mialam tak samo jak Twoj synek! Darlam sie
          wnieboglosy przy - zwlaszcza rzewnych - piosenkach, a przy "Z
          popielnika na Wojtusia" dostawialam regularnie ataku histerii /
          szalu wink Ale bylam chyba troche starsza, skoro to pamietam smile

          Przeszlo mi to, niestety nie wiem kiedy... Ale w wieku 6 lat
          spiewalam nawet piesni legionowe (w tym rzewne, np. o Janku, co to w
          wojence padl), a teraz slucham roznosci, zaleznie od humoru big_grin
    • tijgertje Re: Nie lubi piosenek :( 27.04.10, 16:49
      Slyszalas o muzykoterapii? wink Nie kazdy ma prawo lubic kazdy typ
      muzyki i jest to zupelnie normalne. Moj mlody przy spokojnej muzyce
      nieraz placze (ma 6 lat!), nastroj utworow odbiera bezblednie i
      reaguje nieraz dosc przesadnie. Sama nieraz rycze przy niektorych
      kawalkach. Nie znaczy to,z e mi sie nie podobaja, uwielbiam je, ale
      nie zawsze mam ochote na wylewanie morza lezwink Chocby slchajac
      Libery:
      www.youtube.com/watch?v=uwDRZMoJtkk
Pełna wersja