alfa36
02.05.10, 23:58
Mamy malutkie podworko, ale z dwoma wyjsciami i wieloma zakamarkami.
Nie zostawiam dziecka na tym podworku samego, więc z reguly pilnuję
sama nie tylko swoje dziecko. Podobnie nie zostawiam mlodego (4,5
roku)na podworku naszego nowo budowanego domu. Tam zakamarkow nie
ma, w sąsiedztwie też nikogo (niedaleko jest rodzina, zdarzylo mi
sie ich 3 latka podprowadzac do domu, bo jak nas zobaczyl, to
przychdzil do mojego dziecka). Zawsze muszę miec dziecko na oku.
Jak wchodzę do domu (otwarte drzwi i niskie okno na podworko) po
cokolwiek muszę miec z dzieckiem kontakt glosowy (krzyczę co chwilę
imię synka). Co sądzicie? Czy ja przesadzam?