pieluchy i przedszkole

05.05.10, 16:01
Drogie mamy chciałabym wiedzieć jak to jest z "samoobsługą" dziecka w
przedszkolu. Synek ma 2,8 mies. załatwia się w pieluszki-(odpieluchowywaliśmy
go już dwukrotnie, ost razem przez 2 miesiące sad- synek ma zaburzenia SI,i jak
powiedziała nam pani psycholog i pani terapeutka u niego odpieluchowanie może
trwać dłużej)Mały nie umie posługiwac się jeszcze łyżką- tzn sam nie je, mimo
naszych usilnych prób.Wszyscy specjaliści zalecili aby małego posłać do
państwowego przedszkola, ( w tej chwili posyłam synka do klubu malucha raz w
tygodniu na 3 godziny i widać po nim że lubi tam przebywać.) Otóż martwię się
co będzie we wrześniu jak mały pójdzie do państwowego przedszkola a nie będzie
jeszcze umiał korzystać z nocniczka ani sam jeść.
    • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:05
      W przedszkolu u córki dzieci muszą same się obsługiwać w kwestii załatwiania
      potrzeb, wycieranie po nich i jedzenia. Do toalety nikt z dzieckiem nie idzie,
      więc musi samo sobie poradzić, podobnie z jedzeniem nie karmią, jak nie umie
      jeść to nie zje - uprzedzono rodziców o tym w czerwcu na pierwszym zebraniu, że
      mają czas do wrzenia na nauczenie podstawowych czynności.
      • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:12
        popieram przedmówczynie, więc albo się zabierz do roboty nad usamodzielnieniem
        dziecka albo daruj mu przedszkole. Będzie w wielkim stresie, bo w najmlodszej
        grupie będą z nim prawie 4 latki, jak sie zleje w gacie i tylko Twoj worek
        bedzie stal z ciuchasmi przy drzwiach będzie Ci głupio a jemu tym bardziej. Jak
        nie zje sam nikt go nie będzie karmił. To samo z ubieraniem w piżamę
        • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:24
          jak sie zleje w gacie i tylko Twoj worek
          > bedzie stal z ciuchasmi przy drzwiach będzie Ci głupio a jemu tym bardziej

          chyba trochę przesadzasz, w przedszkolu i w starszej grupie zdarzają się
          "wpadki" i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego
        • akozdr Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:34
          Nika pracujemy z dzieckiem. Pomysł z przedszkolem przedstawiło nam 2
          psychologów, terapeuta i logopeda. Poza tym widzę że mały lubi chodzić do klubu
          malucha- czy dziecko, które ma opóźnienie neurorozwojowe jest gorsze? Ma
          siedzieć w domu? Bardzo chcę mu pomóc.
          • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:37
            Nie we wszystkich przedszkolach jest tak jak w przedszkolu córki moim zdaniem
            powinnaś porozmawiać z dyrektorką przedszkola do którego zamierzasz wysłać syna
            i dowiedzieć się jakie zasady w nim panują. Chrześnica męża poszła do
            przedszkola jako dziecko rocznikowo młodsze do trzylatków i tam wychowawczynie
            bardzo jej pomagały - na początku bo nie trzeba było długo.
            • akozdr Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:40
              Na pewno zapytam smile Nic na siłę, na pewno nie wyślę dziecka do przedszkola jesli
              miałby to okupic dużym stresem
              • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:48
                Pewnie, że nie ale niestety największe problemy z adaptacją mają właśnie te
                najmniej samodzielne dzieci podobno - podobno bo tak słyszałam, że im bardziej
                samodzielne tym mu łatwiej i odwrotnie. Uważam jednak, że Wasza sytuacja jest
                specyficzna i byłoby nieludzkie gdyby dziecku odmówiono przedszkola z takiego
                powodu a nie udzielono mu pomocy, a może widząc inne dzieci szybciej mu pójdzie
                bo będzie chciał dogonić resztę. Zresztą może martwisz się na zapas - do
                września jeszcze tyle się może zdarzyć i może się okazać, że będzie szamał sam
                aż miło i o pieluchach nie będzie już pamietać czego oczywiście życzę.
                • ola_mi Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:57
                  Ja równiez uważam, że dla dziecka z zaburzeniami SI dobrze zrobi
                  kontakt z rówieśnikami. Jedyne co, to we wniosku do przedszkola
                  należałoby o tym wspomnieć, gdzyż nie każda placówka przedszkolna
                  jest przygotowana na dziecki z takim problemem.
              • ola_mi Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:55
                Wszystko zależy od Placówki i podejścia Pań. Powinnas porozmawiać z
                nimi żeby nabrac spokoju.
                W przedszkolu mojgo syna podobno Panie chodzą z Maluchami do toalety
                (choc syn zawsze mówi że był sam wink), a pomimo wpadki jeczsze zaden
                rodzic nie szczerwieniał ze wstydu na widok mokrych gaci swojego
                dziecka.
                Wypowiedx Niki podziel przez 100 smile Może ma gorszy dzień, albo jej
                dziecko dzisiaj sie zlał w gacie i tylko jego worek stał z ciuchami
                pry drzwiach ;P
                • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 17:38
                  hahaha, dobre, poprawiłaś mi humor. Zaburzenia integracji sensorycznej to nie
                  jest żadna katastrofa. Dzieci w miarę normalnie z tym funkcjonują, tylko są
                  bardziej zamknięte w sobie, albo gorzej rysują, gorzej jeżdzą na rowerze itp.
                  ale nie jest to żaden niedorozwój jak może niektórzy rozumieją. To są normalne
                  dzieci (mam taką dwójkę w bezpośrednim sąsiedztwie). Myślę że lepszy w tym
                  przypadku byłby klub malucha, sale zabaw, placyki, albo zapisac dziecko na
                  zabawę na 3 godz dziennie. Uważam że za bardzo dziecku pobłażasz i zwalasz
                  wszystko na zaburzenia integracji a tak naprawdę to nie słyszałam żeby
                  integracja sensoryczna się jakoś wiązała z sikaniem w gacie czy na nocnik.
                  Dziecko może jeść rączkami, nie musi od razu nożem i widelcem, może brudzić, ale
                  bez przesady, nie wierze że nie trafi rączką do buzi, chyba że ma szereg innych
                  zaburzeń o ktorych nie piszesz. Powtarzam wg mnie wyslanie dziecka ktore samo
                  sie nie napije, nie zje, nie ubierze nie wysika do panstwowego przedszkola gdzie
                  jest 25 dzieci w grupie i 1 max 2 panie to pomyłka, dziecko będzie w wiekszym
                  stresie bo bedzie swiadomwe swoich niedociągnięć.

                  A propos - moje dziecko nie raz sie zlało w gacie w przedszkolu i strasznie sie
                  tego wstydziło. Panie nawet z dziećmi staly nad nim i kazaly robić ciuś ciuś,
                  żeby go celowo zawstydzić. Z przedszkola oczywiscie zabrałam bo takiego
                  ponizania nie toleruję...
                  • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 17:47
                    nika1310 napisała:

                    > hahaha, dobre, poprawiłaś mi humor. Zaburzenia integracji sensorycznej to nie
                    > jest żadna katastrofa.

                    no proszę i kto wie lepiej niż matka dziecka z zaburzeniami Si, ta która takiego
                    dziecka nie ma ale owszem są w sąsiedztwie...a zdajesz sobie sprawę jak różne
                    moga być zaburzenia Si czy uważasz, że wszystkie wyglądają tak samo jak u tych
                    dzieci???

                    Pierwsza lepsza stronka z googla:
                    www.integracjasensoryczna.org.pl/pl/zaburzenia-si
                    • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 18:03
                      a gdzie tam jest choć słowo o braku kontroli nad fizjologią?
                      • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 19:51
                        Jest o zaburzeniach mózgu i zaburzeniach w przetwarzaniu sensorycznym, które
                        może się przejawiać zaburzeniami w czuciu ciała i odbieraniu takich bodźców
                        przez mózg, bo to chyba mózg Cię informuje że chce Ci się siku a nie pęcherz?
                        jest też o problemach z motoryką, możliwością nie czucia głodu, itd...
                  • memphis90 Re: pieluchy i przedszkole 08.05.10, 14:15
                    To są normalne
                    > dzieci (mam taką dwójkę w bezpośrednim sąsiedztwie).
                    Aha, więc skoro Ty masz dwójkę w sąsiedztwie, to jesteś specjalistą,
                    tak? Zaburzenia są różne, dzieci bywają obciążone w róznym stopniu.
                    To, że dzieci sąsiadki sikają na sedes nie znaczy, że wszystkie
                    muszą. Ja mam w pracy styczność z dziećmi z róznymi zaburzeniami
                    rozwoju- od takich, ktore tylko mało mówią, po głęboko upośledzone.

                    > Dziecko może jeść rączkami,
                    tak, szczególnie zupę.

                    Powtarzam wg mnie wyslanie dziecka ktore samo
                    > sie nie napije, nie zje, nie ubierze nie wysika do panstwowego
                    przedszkola gdzi
                    > e
                    > jest 25 dzieci w grupie i 1 max 2 panie
                    1 pani na 25 3-latków? Chyba żartujesz...

                    > A propos - moje dziecko nie raz sie zlało w gacie w przedszkolu i
                    strasznie sie
                    > tego wstydziło. Panie nawet z dziećmi staly nad nim i kazaly robić
                    ciuś ciuś,
                    > żeby go celowo zawstydzić. Z przedszkola oczywiscie zabrałam bo
                    takiego
                    > ponizania nie toleruję...
                    Widać panie w przedszkolu miały porządnie namieszane w głowie i
                    wogóle nie powinny pracować z dziećmi. Nie zmienia to faktu, że
                    kilkulatek, który zsikał się w majtki nie ma się czego wstydzić.
        • memphis90 Re: pieluchy i przedszkole 08.05.10, 14:10
          > popieram przedmówczynie, więc albo się zabierz do roboty nad
          usamodzielnieniem
          > dziecka
          Taaa, bo do tej pory autorka siedziała na d... i oglądała super
          nianię uncertain

          ak sie zleje w gacie i tylko Twoj worek
          > bedzie stal z ciuchasmi przy drzwiach będzie Ci głupio
          A dlaczego ma jej być głupio? Ma dziecko z pewnymi problemami i
          tyle. To jak wstyd musi być matkom dzieci na wózkach inwalidzkich...

          Jak
          > nie zje sam nikt go nie będzie karmił. To samo z ubieraniem w
          piżamę
          To co właściwie robią przedszkolanki w pracy?
          • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 19:45
            w przedszkolu do ktorego chodzil moj 3-latek w jego grupie była jedna pani +
            jedna pomoc. Dzieci w grupie 25. Jedna z pan opiekunek przychodzila rano druga
            po poludniu. Pomoc pomagala głównie przy podawaniu talerzy w czasie posilku,
            rozkladaniu karteczek jak dzieci malowaly, sprzatnięciu po nich itp. Jak sobie
            wyobrażasz to że taka pani idzie z jednym dzeckiem do toalety i zostawia 24 na
            sali samych? Troche wyobraźni. mozesz sobie krytykowac czy tak byc powinno czy
            nie ale taka jest rzeczywistosc.
            • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 19:52
              Jak sobie
              > wyobrażasz to że taka pani idzie z jednym dzeckiem do toalety i zostawia 24 na
              > sali samych? Troche wyobraźni.

              Pomoc idzie z dzieckiem do toalety??? a dzieci zostają z Panią??? - jak się
              chce to można, trochę wyobraźni....
              • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 20:54
                a jak sie jednemu zachce a drugie się zasika albo będzie wtedy jeść? A jak sie
                trafi w grupie na 25 dzieci 3 niesamodzielnych- troche wyobraźni
                • slonko1335 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 21:09
                  i tych troje niesamodzielnych będzie musiało iść do toalety zawsze w tym samym
                  momencie oczywiście bo dzieci z zaburzeniami Si o tej samej porze potrzeby
                  fizjologiczne załatwiają???

                  W przedszkolu mojej bratanicy w trzylatkach pomoc zawsze idzie z dzieckiem do
                  toalety i wyciera tyłek po każdej kupie bez względu na to czy jest pełnosprawne
                  czy nie i daje się...
                  • nika1310 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 21:22
                    nie musi byc z SI moze byc z autyzmem albo aspergerem, jak wolisz. Albo z
                    zupełnie niczym. Przeszkole panstwowe jest dla dzieci przeciętnych ktore jakos
                    sobie radzą. Dla innych dzieci sa żłobki, prywatne przedszkola, sale zabaw,
                    opiekunki, babcie, mamy, placyki, klubiki itp i nie na 8 godzin tylko na krocej,
                    np na zabawę, bez posiłkow itp. Za granicą jest inaczej bo na 25 dzieci nie
                    przypada jedna pani przedszkolanka + pomoc tylko 3-4 panie lub nawet panie i
                    panowie.I nie miej pretensji do mnie tylko do systemu edukacji w Polsce. Ja
                    uwazam ze jedna czy 2 osoby nie są w stanie sobie normalnie poradzic z 25 dzieci
                    ktore sa rozne,z wyjsciem na spacer jak by sie polowa ubrac nie umiala, z
                    toaletą, a wyjściem z 2 pietra na parter na rytmikę, z obiadem gdyby polowa nie
                    umiala jesc. Nie neguje tego że temu dziecku jest potrzebny kontakt z
                    rowiesnikami, ale sa rozne tego formy nie koniecznie 8 godz pobyt w placowce
                    panstwowej ktora nie zapewni mu odpowiedniej opieki i obslugi, bo by musieli sie
                    zajmowac tylko tym dzieckiem a nie 25 dziećmi w grupie
      • lenka273 Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:57
        moj maly poszedl do przedszkola z pielucha(zreszta wiekszosc dzieci
        w jego grupie byla z pielucha i nie bylo njmniejszego problemu nawet
        panie wymyslily jakies gwiazdki dla dzieci co juz zrezygnowaly z
        pieluch moj jak dostal ta gwiazdke to chodzil dumny bardzobig_grin
    • kwik_kwak Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 16:42
      Wszystko zalezy od przedszkola. U nas było tak: synek miał 2,5 roku,
      do przedszkola chodził w pieluszce (dawałam kilka na zmianę). Panie
      przed spaniem i po spaniu chodziły z nim do toalety, żeby sie
      wysikał, najczęściej sie udawało.
      W wakacje juz wołał siusiu bez problemu.
      W nastepnym roku mój synek juz 3 - letni - znowu zaczął siusiać,
      głównie w przedszkolu. Panie zmieniały mu majtki i spodnie, ale do
      toalety musiał chodzić sam. Dawałam po 7 zmian ubrań dziennie,
      najczęściej zsisiusiany był 1 komplet. Zdarzało sie, że przy
      odbiorze dziecka z przedszkola dostawałam torbę pełną
      zsikanych ubrań. Nikt nie robił z tego problemu. Nikt sie z
      dziecka nie śmiał, przecież zdarza sie to nawet starszym dzieciom.
      Myślę, że szczera rozmowa z wychowawczyniami duzo da. Powiedz, ze
      będziesz nad tym pracować, ale dziecko ma jeszcze takie problemy. I
      głowa do góry!
    • sinceramente Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 20:23
      Po prostu idź do wybranego przedszkola i zapytaj, jakie mają wymagania co do samodzielności dzieci i porozmawiaj, jaką macie sytuację.

      W przedszkolu mojej córki to było jedyne wymaganie co do maluchów - odpieluchowanie. Dzieci nie muszą jeść samodzielnie, ani radzić sobie ze strojem - jak to powiedziała pani dyrektor "od tego są panie, żeby pomagać" - ale maluch musi komunikować, że chce iść do toalety.
      Wpadki oczywiście są, ale nikt z tego problemu nie robi.
      • akozdr Re: pieluchy i przedszkole 05.05.10, 21:19
        Na pewno pójdę i porozmawiam. Mały ma np problemy z bujaniem się na koniku,
        zjeżdżaniem ze zjeżdżalni. Wcześniej bał się dotykać mokrych i lepkich rzeczy-
        albo nowych rzeczy np pokrojony banan był "nietykalny", więc na naukę jedzenia
        miało to niestety wpływ.Cieszę się,że są jednak takie przedszkola, które nie
        dyskwalifikują dziecka jeśli czegoś nie umie.Boję się tylko aby panie nie
        traktowały małego jako...gorszego.Nie wiem czy wiedzą co to zaburzenia SI.Mam
        pełno obaw bo zależy mi na tym aby mały dobrze się czuł w przedszkolu. Nasza
        terapeutka twierdzi że obecność dzieci wpłynie pozytywnie na jego rozwój. Dodam
        że mały jest jedynakiem, w rodzinie małych dzieci brak - w naszym bloku także.
        • pacynka27 Re: pieluchy i przedszkole 06.05.10, 22:51
          akozdr napisała:
          Nie wiem czy wiedzą co to zaburzenia SI

          Nie licz na to, że będą wiedziały. Mój syn chodził do przedszkola z grupami
          integracyjnymi. Kiedy miał 5,5 roku okazało się że ma zaburzenia SI. Rozmawiałam
          z pedagogiem SPECJALNYM z grupy syna i ta pani nie wiedziała o czym ja mówię!!!
          Już nie wspomnę, że przez 3 lata (trzylatki, czterolatki, pięciolatki)
          nauczycielki u mojego dziecka nie widziały żadnych niepokojących objawów.
    • budzik11 Re: pieluchy i przedszkole 06.05.10, 09:28
      W naszym przedszkolu wymaga się od dzieci samodzielności, panie ew. mogą pomagać
      (zapiąć suwak w spodniach czy szelki, podciągnąć rajstopy, pokroić kotlecik) ale
      na pewno nie zmieniają dzieciom pieluch, nie wycierają pupy czy nie karmią.
      • lupa_87 Re: pieluchy i przedszkole 06.05.10, 11:06
        Przykro mi, z powodu sytuacji, w której się znalazłaś. Ze względu na
        to, że wynikłe problemy są spowodowane czynnikami zaburzeniowymi, ja
        bym trochę odpuściła w tym przedszkolem. Tzn. bym na początku dawała
        na krótko i obserwowała co się dzieje. Z czasem jak mu będzie dobrze
        to na coraz dłużej. Dodatkowo starałabym się znależć przedszkole
        małe, prywatne z bardziej indywidualnym podejściem i staranniejszą
        opieką, żeby dziecko się stresowało tak bardzo i żeby faktycznie to
        przedszkole mu pomogło a nie zniechęciło.
    • makurokurosek Re: pieluchy i przedszkole 06.05.10, 20:03
      W przedszkolu córki, nie było problemu przy jednorazowych wpadkach tylko w twoim
      przypadku dziecko jest całkowicie nie odpieluchowane, a to w większości
      przedszkoli nie przechodzi.
      Co się tyczy jedzenia, nikt nikogo nie karmi, jeżeli dziecko samodzielnie nie
      zje po prostu będzie głodne.
      Wydaje mi się, że w twoim przypadku przedszkole to dobre rozwiązanie , ale
      raczej przedszkole prywatne gdzie jest więcej opiekunek a mniej dzieci. W
      przedszkolach państwowych na 25 dzieci przypada jedna nauczycielka i jedna
      pomoc, więc raczej przedszkola nie są chętne do przyjmowania dzieci
      niesamodzielnych.
    • kanna Re: pieluchy i przedszkole 08.05.10, 14:52
      Myslę, że dla dziecka mało samodzielnego, z pieluszką przedszkole
      publiczne
      nie jest dobrym rozwiązaniem.
      Rozumiem natomiast, że powinien być w grupie.
      Dlatego w tym konkretnym przypadku ja bym Ci raczje radziła
      przerdszkole prywatne (którer przyjmuje młodsze dzieci),albo
      najlepiej żłobek.
      Zlobek nastawiony jest na opiekę i usamodzielnianie, pampersy tam
      nikogo nie dziwią. Dzieci moga korzystac ze żłobka do 4 roju życia.
      • hanna26 Re: pieluchy i przedszkole 08.05.10, 17:44
        Moim zdaniem posyłanie dziecka, które nie potrafi posługiwać się
        łyżką i nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych, do jakiegokolwiek
        przedszkola (nie tylko państwowego) jest mówiąc najdelikatniej
        kompletmnym nonsensem.

        Zgadzam się, że towarzystwo dzieci bardzo się przyda - najlepsza
        przyjaciółka mojej najstarszej córki ma zaburzenia SI, i sama widzę,
        jakie ogromne postępy zrobiło to dziecko. Ale tamta dziewczynka
        poszła do przedszkola w wieku 4 lat - właśnie ze względu na to, że
        wcześniej nie była na tyle samodzielna, by znaleźć się codziennie na
        wiele godzin w gronie rówieśników.

        Nie oczekiwałabym, że wychowawczynie dzień w dzień będą karmić
        twoje dziecko, przebierać, zmieniać mu pieluchę itd.
        Moje córki chodzą (tzn. obecnie chodzi średnia) do przedszkola
        prywatnego, gdzie są trzy panie przedszkolanki (plus nauczycielki
        angielskiego, rytmiki itd) na dwudziestkę dzieci, i to w jeszcze
        gronie mieszanym wiekowo. A więc maluchów jest tam zaledwie piątka.
        A i tak dzieci muszą juz być odpieluchowane i umieć jeść
        przynajmniej łyżką.

        Oczywiście tu też nieraz zdarzają się wpadki w postaci zasiusianych
        majtek, nikt się z tego nie śmieje, starsze dzieci pomagają młodszym
        przy ubieraniu, panie pomagają przy jedzeniu itd. Ale to jednak
        zupełnie co innego niż opieka nad dziecko, które kompletnie sobie
        nie radzi w najprostrzych czynnościach.

        Ja bym jednak na Twoim miejscu jeszcze poczekała przez ten rok z
        przedszkolem i postawiła na towarzystwo dzieci, ale jednak w inny
        sposób.
    • camel_3d Re: pieluchy i przedszkole 08.05.10, 23:22
      moze w przedszkolu dzieki obserwowaniu innych dzieci latwiej i szybciej opanuje
      te czynnosci niz w domu, gdzie chyba mu nieco czasem ulatwiasz zadanie karmiac go.
      ja mam 18 miesiecznego maluchy, ktory jest najmlodszy w grupie. Kolejne dziecko
      jest 3 miesace starsze.. maly szybko opanowal jedzenie lyzeczka, bieganie,
      wspinanie sie, zdejmowanie ubran, wyciaganie materaca rozkladnaie poscieli na
      nim dzeiki obsewracji jak to robia inne dzieci (te starsze - najstarsza
      dzeiwczynka ma 2 lata i 3 miesace).

      Moze twoj maluszek tez dziecki temu, ze bedzie otoczony dziecmi w podobny wieku
      nauczy sie roznacz rzeczy szybciej niz w domu. Od obserwacja innych, ktorzy tez
      nie we wszystkim sa doskonali.
      • luna333 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 12:19
        ja swojego "czubka" posłałam do przedszkola prywatnego, na które
        zresztą mnie nie stać, ale wolę przez 2 tyg jeść chleb z margaryną,
        ale żeby dziecku było dobrze. Trafiłam super, młody się bardzo
        rozwinął, przestał dostawać ataków szału od. np szumu wiatru i
        widoku drzewa i inne jego dziwactwa też mu minęły smile prawie smile
        • camel_3d Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 13:39
          polecam film "balladaa o januszku" wink
          • kasiaczek181987 Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 22:47
            moim zdaniem powinnaś albo starać się by dziecko zostało odpieluchowane albo
            dać sobie spokój z przedszkolem.W przedszkolach w których ja miałam praktyki
            albo miałam okazję prowadzic zajęcia nie było mowy o tym by dziecko miało
            pieluchy.Próbuj coś z tym zrobić albo podaruj sobie przedszkole. Dziecko tez jak
            rozumiem nie potrafi samodzielnie jeść wiec musi byc karmione. Moimzdaniem
            powinnaś dać spokój
    • aurita Re: pieluchy i przedszkole 09.05.10, 23:29
      do wrzesnia masz jeszcze kupe czasu: moja zasikiwac majtki przestala jakos w
      czerwcu. Dla dziecka 3 miesiace to mnostwo czasu na nauczenie sie nowych rzeczy.
      Wybierz przedszkole gdzie nikt nie bedzie sie z dziecka smial (co za denny
      pomysl?), gdzie dziecko jest szanowane jak kazdy czlowiek ze swoimi ulomnosciami!

      Nieprwada jest tez ze nikt Ci dziecka nie nakarmi, nawet w starszakach potrafia
      "pomagac" co gorszym niejadkom.
      Oczywiscie panie beda starac sie dziecko usamodzielnic: przepelnione grupy nie
      pozwalaja na indywidualne podejscie.

      Byc moze prywatne jest lepszym pomyslem? moze integracyjne (mniej dzieci a
      wiecej pan?)a moze zwieksz ilosc godzin w klubiku?

      Glowa do gory: masz 3 miesiace na dzialania
      • myelegans Re: pieluchy i przedszkole 10.05.10, 01:42
        W naszym przedszkolu nie ma zadnych wymagan toaletowo-jedzeniowo-ubraniowych.
        Dziecko 3-letnie moze nosic pieluche, pieluchomajtki, majtki, jesc palcami,
        lyzka, widelcem, pic z niekapka, przez slomke, z kubeczka, moze nie potrafic
        zalozyc spodni, bluzki, ubrac butow na wlasciwa noge, w zaleznosci od tego na
        jakim jest etapie rozwojowym. Wypelnia sie szczegolowa ankiete, i rozmawia z
        nauczycielkami przed, gdzie dziecko sie znajduje rozwojowo. W grupie 3-latkow
        jeszcze sporo mialo pieluchy albo pieluchomajtki albo calodniowo, albo na
        drzemke, albo na wyjscia.
        Zadnych problemow nikt z tego nie robi, jak trzeba przebrac pieluche, to
        przebieraja, wogole nie ma tematu. Dziecku pomaga sie w toalecie do momentu
        kiedy SAMO sobie tego zyczy, a i tak kazde wyjscie do toalety jest z obstawa. Sa
        2 panie na 16 dzieci. i NIGDY pod zadnym pozorem nie poniza sie dziecka z
        powodow pieluchowych, wyraznie jest zaznaczone w regulaminie. Moze dlatego, ze
        przedszkole i zlobek to ta sama placowka, od 3miesiac-5lat, niektore dzieci maja
        ciaglosc a i tak nie ma naciskow i sztucznego przyspieszania.
        Sorki, ale te panstwowe przedszkola to jakis koszmarna instytucja wymagajaca
        urawnilowki rozwojowej, dlaczego nie wymagaja, zeby wszystkie 3-latki recytowaly
        alfabet, moj potrafil.
        Nie mieszkam w Polsce.
        • akozdr Re: pieluchy i przedszkole 10.05.10, 11:25
          Bardzo dziękuję za każdy głos w tej sprawie.Rzeczywiście mamy jeszcze 3
          miesiące, więc mam nadzieję że będzie dobrze. Mały chodziłby do przedszkola 4
          dni w tygodniu- bo i ja tak pracuję.Mamy spotkanie rodziców w przyszłym tygodniu
          więc na pewno zapytam panią dyr. jak to u nich wygląda.Przedszkole państwowe
          doradzili nam i pani psycholog i pani terapeta. Ale jeśli w tym miałyby być
          jakieś problemy to weźmiemy pod uwagę prywatne z dowożeniem dziecka do przedszkola.
Pełna wersja