20 m-cy problemy ze snem

06.05.10, 09:00
Od kilku dni córka śpi dość lekko i niespokojnie.
Do tej pory budzila się na pierś 1-2 razy, od 4 dni zdarza się jej
budzić częściej, ma problemy z ponownym zasnięciem. Brana do nas do
łózka wcale nei śpi lepiej.
Szukam jakiś zmian, które mogłyby wpłynąć na to neispokojne spanie i
nie znajduję przyczyny. Nie ma żadnych nowości...no, może fakt iż po
5 dniowej mojej i męża obecności w domu (długi weekend) oboje
wrócilismy do pracy...
Może to już powolne wkraczanie w wiek tzw buntu dwulatka, kiedy to
tyle dzieje się w psychice dziecka? Jakiś skok rozwojowy po prostu...
Czy mogę córce jakoś pomóc?
Wyciszamy ją wieczorem czytaniem książek, słuchaniem spokojj
muzyki...problemem jest jednak późny powrót męża z pracy, w sumie
tuż przed kąpielą i wówczas córka chce się z tatą trochę
pobawić...ale tak było zawsze

Może jakieś kropl olejków eterycznych np. lawenda powzoli się jej
wyciszyć i lepiej pospać - macie tu jakieś doświadczenia?
    • carinica011 Re: 20 m-cy problemy ze snem 06.05.10, 10:03
      a sprawdzałaś, czy piątki jej nie wychodzą? (oczywiście jeśli jeszcze nie masmile)
      • marghot Re: 20 m-cy problemy ze snem 06.05.10, 10:55
        haha, w pierwszej chwili nei zaskoczylam i pomyslałam o piatkach
        czyli dniach tygodnia

        niby wkłada od 3 tyg palce do buzi, nie ma jeszcze 'trójek' ale nie
        wygląda aby wychodziły
        'piątki' wg mojej wiedzy sa smile
    • psychologdzieciecy Re: 20 m-cy problemy ze snem 06.05.10, 14:11
      Witam!
      Po przeczytaniu Pani posta przyszło mi na myśl, że:
      - może to już czas aby zrezygnować z karmienia nocnego- 20 miesięczne dziecko
      jest w stanie przespać całą noc nie budząc się- to oczywiście tylko sugestia
      ponieważ każda mama sama decyduje kiedy przestać karmić;
      -proszę się zastanowić nad tym w jaki sposób tata bawi się z córeczka przed
      snem, czy nie są to zbytnio pobudzające zabawy, po których trudno się jej wyciszyć;
      -przenoszenie dziecka do łózka dorosłych to poważna zmiana w schemacie spania
      dla malucha. Kiedy maluszek przyzwyczai się do tego, trudno jest potem to odkręcić;
      -a być może to tylko chwilowa zmiana wywołana długim weekendem

      pozdrawiam Monika Skoczylas-Merczyńska
      • marghot Re: 20 m-cy problemy ze snem 06.05.10, 14:20
        Pani MOniko,
        nie bardzo rozumiem, jaki sens miałoby kończenie nocnych karmień.
        Dlaczego np. przytulenie dziecka gdy sie wybudzi ma być lepsze od
        przystawienia do pieris, zwłaszcza ze to nei jedzenie a raczej
        poczucie mamy
        - zabawy z tata faktycznie bywają czasem zbyt pobudzające, ale ona
        niejako sama 'zmusza' ojca do takiej aktywnosci, po calym dniu
        niewidzenia sie z tatą...
        nad tym trzeba chyba popracować, lecz schematy był zawsze taki
        - córka nie jest przenoszona, raczej sama przychodzi, choc czasem
        przychodzi po to aby zaprosic mnei do siebie smile

        Sądzę, że może zabkowanie? zostały jeszcze 'trójki' górne i dolne

        dziekuje i pzodrawiam
        • psychologdzieciecy Re: 20 m-cy problemy ze snem 06.05.10, 14:32
          Już spieszę z wyjaśnieniami.
          Każdy z nas, w tym także dzieci, kilkakrotnie budzi się w nocy, po czym po
          przytuleniu do ulubionego misiaczka, podusi, kocyka itp, spokojnie zasypia.
          Czasami u dzieci jest tak, że kiedy przebudzają się w nocy nie potrafią same
          spowodować aby ponownie zasnąć. Większość z nich zamiast przytulenia się do
          misia jest przyzwyczajona, że misiem staje się mama, butelka lub pierś. Nie
          mówię oczywiście aby nie pocieszać dziecka. Z moich doświadczeń wynika jednak,
          że z wiekiem dzieci przyzwyczajone do zasypiania przy np. butelce mają ze
          spaniem coraz większe problemy.

          Pozdrawiam i pozostawiam to do Pani przemyśleń
          Monika Skoczylas-Merczyńska
          • marghot Re: 20 m-cy problemy ze snem 07.05.10, 09:12
            próbowaliśmy wielu sposobów, aby nauczyć Mała samodzielnego
            zasypianai po przebudzeniu
            zamiast piersi, tata podawał butelke czy kubek z wodą, lecz cała
            operacja kończyła się wielkim płaszem, szlochem...
            nie pomagało noszenie, przytulanie etc
            czasem po wypiciu wody corka budzila sie po 40min
            po 7 dniach tych prob zaniechalismy, bo chodzilismy na rzesach
            a nei należę do osób, które będa czekały aż dziecko przestanie
            plakac po np. 30min i zasnie z wycienczenia uncertain
Pełna wersja