caro_lina78 Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 07.05.10, 16:32 Kurcze za szybko wysłałam Chodzi o mojego Robaczka. Jestem teraz z nią na krótkim urlopie ale pogoda niedopisuje i cały dzień dzisia w hotelu tkwimy. Kłopot w tyn, że ona dziś jak z motorkiem, nawet na kawe nie mogę usiąść bo zaraz gdzie odbiega i nie reaguje na wołanie. Z posiłkami tak samo jedzenie w pośpiechu i na jednej nodze. Chwilami mam ochotę kulę z łańcuchem do nogi przywiązać. Jakie macie sposoby na takie zachowanie bo ja chyba ze złości wczesniej do domu wrócę Odpowiedz Link Zgłoś
podkrecone Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 07.05.10, 16:47 jeśli lubi rysowac to np na kawe czy co tam pijecie jak jesteście przy stole zabieraj ze sobą fajna kolorowanke i z trzy wybrane kredki albo ksiażeczke do ogladania /czytania nie napisałaś ile ma pociecha i cieżko cos wymyślec a na korytarzu proponuje zabawe w STOP mama mówi stop stoimy chwile i idziemy i tak w kółko albo szybko -idziemy szybko i wolno-idziemy wolno Odpowiedz Link Zgłoś
podkrecone Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 07.05.10, 16:48 Slepak ze mnie już widze wiek na sygnaturce Odpowiedz Link Zgłoś
dzoaann Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 07.05.10, 17:16 że dla dziecka w tym wieku kolorowanie, książki, czy zabawa w stop nieodpowiednie? moja mala tez zywe srebro, ale te metody skutkuje, choc na chwile unieruchomiona w krzesełku lub w wozku. a do chodzenia tylko szelki Odpowiedz Link Zgłoś
podkrecone Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 07.05.10, 19:09 odpowiednie i to bardzo wg mnie Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 08.05.10, 12:50 i nic na tego uciekiniera nie dziala? moj gdy usiluje zwiewac, chociaz coraz rzadziej mu sie to zdarza, mowie mu, ze jesli natychmiast do nas nie przyjdzie, to sobie pojdziemy. gdy syn sie smieje i nie reaguje, robimy mu pa pa i idziemy przed siebie. wtedy syn wrzeszczy wnieboglosy i biegnie za nami, jak szalony, daje lape i juz nie w glowie mu ucieczki. gdy bylam bez wozka i syn szalal, bralam go pod pache, wyjacego nioslam do domu i nie nie bylo mowy o tym, zebym go puscila, poki sie nie uspokoil. gdy mialam ze soba wozek i zwiewal, wsadzalam na wozka, zapinalam szelkami i mogl sie drzec, ile sil w plucach. nie reagowalam. na szczescie coraz rzadziej mu sie to zdarza, ale jeszcze miewa takie napady jestesmy jednak konsekwentni i na szczescie to skutkuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tu_lucy Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 13.05.10, 13:55 witam na forum trochę się pocieszyłam, że nie tylko moje to małe diabły z motorkami turbo diesel no i że nie jestem wyrodna, pozwalając na darcie... Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher deodyma 13.05.10, 21:43 deodyma napisała: > i nic na tego uciekiniera nie dziala? > moj gdy usiluje zwiewac, chociaz coraz rzadziej mu sie to zdarza, > mowie mu, ze jesli natychmiast do nas nie przyjdzie, to sobie > pojdziemy. > gdy syn sie smieje i nie reaguje, robimy mu pa pa i idziemy przed > siebie. > wtedy syn wrzeszczy wnieboglosy i biegnie za nami, jak szalony, daje > lape i juz nie w glowie mu ucieczki. Mój 2latek to by w drugą stronę jeszcze zwiał.Próbowałam nie raz tej "sztuczki",że sobie idziemy wtedy a go zostawiamy.Wierz mi,bylo mu to nawet na rękę Odpowiedz Link Zgłoś
frestre Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 08.05.10, 14:12 szwagier jak idzie na kawę kupuje swojemu synkowy gałkę loda....mają 15 min dla siebie i wszyscy zadowoleni nasz synek od początku chodził na spacery na nóżkach i w tym czasie nauczył się, że jest czas na swobodne bieganie i spacerowanie za rękę np przy ulicy. Trwało to jakiś czas, ale zawsze miał tłumaczone te same zasady. Nigdy nie uciekał-taki zdyscyplinowany rośnie he,he ma 27 m-cy jak gdzieś idziemy biorę np kalkulator lub telefon fisher price i bawi się nimi, gdy my np jemy mam także wgrane bajki w moją komórkę i także puszczam mu w sytuacjach, gdy musi posiedzieć np. w przychodni u lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d cierpliwosc i dac uciec... 08.05.10, 14:12 a. cierpliowosc. bo takei malucha maja motorki w..upie i usiedzieci im najczesciej ciezko. tym bardziej, ze jeszcze do niedawna , pozbawione wlasnego zdnaia ciagle byly w wozku teraz korzystaja i wszytsko jest ciekawe. b. jak bedziesz kiedys gdzie w bezpiecznej okolicy to daj dziecku uciec. tylko "sledz" je.. i zobacz jak si ezachowuje..no i pytanie co sie stanie kiedy zobaczy ze cie nie ma i ze nie wie jak wrocic. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: cierpliwosc i dac uciec... 12.05.10, 00:03 camel_3d napisał: b. jak bedziesz kiedys gdzie w bezpiecznej okolicy to daj dziecku uciec. tylko > "sledz" je.. i zobacz jak si ezachowuje..no i pytanie co sie stanie kiedy > zobaczy ze cie nie ma i ze nie wie jak wrocic. Woesz co roil moj mlody? Podchodzil do kogos obcego i w zaleznosci od osoby mowil: Babciu (dziadku, ciociu, wujku) moge isc z toba i mieszkac w twoim domku? Przez jakies 3 lata z dzieckiem na zakupy nawet nie moglam jechac, jesli nnie bylam w stanie trzymac go za przegub, albo przerzucic lobuza przez ramie. Tyle, ze wtedy nie wiedzialam, ze ma autyzm. Teraz nawet szkola sie zgodzila, zeby tata jechal z nim na szkolna wycieczke i pilnowal tylko jego (z moim kregoslupem nie nadazylabym za nim biec), mlody nawet jak zgubi mame, to zachowuje sie tak, jakby byl z kims innym, zazwyczaj nawet sobie nie zdaje sprawy, ze mamy nie ma w poblizu. Takich atrakcji nikomu nie zycze Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 08.05.10, 15:08 W zeszłym roku na urlopie (mała była ciut młodsza od Twojego) mieliśmy to samo. O ile po korytarzach mogła sobie biegać, na spacerkach, na placu zabaw, o tyle w restauracji horror. Po prostu na jedzonko przyjeżdżaliśmy wózkiem (krzesełka, które były do karmienia nie miały szelek ) albo jedliśmy na raty, np. mąż pierwszy, później ja dochodziłam z dziećmi, karmiliśmy dzieci, mąż wychodził z dziećmi, ja jadłam Nie pomagały zabawki, książeczki, mała koniecznie chciała biegać. Kawka w kawiarence wieczorem, gdy młode padły. Alternatywą mogą być lody, jak ktoś napisał, młoda uwielbia i zajmuje się na kilkanaście minut + ubranko na zmianę Mam nadzieję, że w tym roku już będzie trochę spokojniej. Miłego, mimo wszystko, wypoczynku! Odpowiedz Link Zgłoś
minerwamcg Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 11.05.10, 20:31 My mamy szelki i to chyba nie jest zły pomysł... Dziecko też z takich bardziej żywych Odpowiedz Link Zgłoś
bweiher Re: co na uciekiniera oprócz smyczy 13.05.10, 21:39 Ja kupiłam coś takiego,podobnego: allegro.pl/item1034788334_3w1_szelki_plecaczek_smycz_super_produkt_hit_cena.html Mam bliźniaki.Córka to jeszcze pół biedy ale syn zwiewa kiedy tylko uda mu się wyrwać.A nie mogę gnać za jednym dzieckiem,bo co zrobić z drugim? Odpowiedz Link Zgłoś