Dodaj do ulubionych

sejm zakazał klapsów - co sądzicie?

08.05.10, 21:53
Co sądzicie o zmianach w ustawie?
Jestem przeciwna karom cielesnym, nawet zwykłym klapsom, choćby nie wiem jak były argumentowane, ale zapis uważam za przesadę.
O co w ogóle w nim chodzi? Rodzic nie może dać klapsa, ale przedszkolanka już tak??????
Obserwuj wątek
    • camel_3d jestem za a nawet przeciw.... 08.05.10, 23:09
      za... bo klaps moze byc takim klapsem, ze uszkodzi nerki dziecka.. moze zlamac
      kregoslup, moze zabic male dziecko...

      ale... mysle, ze czasem reka sie poslizgnie... nie bede zaprzeczal, moj maluch
      18 miesieczny..dostal klapsa..przez pieluche... i 2 razy po "lapach"... i o ile
      kiedys moiwlemm, ze to glupota, ze rodziciom potem jest przykro bo inaczej si
      enie da, to teraz mowie, ze bylomi bardzo przykro po tym..bo moze i mozna bylo
      inaczej.
      ale tego "klapsa" trzeba byc swiadomym.. klaps nie jest lekarstwem na wszytsko...
    • nstemi Mieszane uczucia... 08.05.10, 23:40
      Z jednej strony wydaje mi się, że rozumiem intencje ustawodawców i je doceniam.
      Tylko czy to powstrzyma psycholi, którzy tak "tresują" dzieci i de facto znęcają
      się nad nimi? I fizycznie i psychicznie. Jakoś wątpię. Z drugiej strony czy nas
      rodziców, kochających swoje maluchy nie stawia w sytuacji trochę dziwnej, że nie
      możemy ekstremalnie zareagować w sytuacjach naprawdę ekstremalnych... Ja
      przyznam się całkiem szczerze-dałam mojemu synowi klapsa dwa razy: raz gdy mi
      się wyrwał i wybiegł na ulicę prosto pod koła nadjeżdżającego samochodu i drugi
      raz, gdy zamierzył się swojej siostrze w głowę solidnym patolem znalezionym w
      ogrodzie. Nie chcę się tłumaczyć, dumna z tego nie jestem, wręcz przeciwnie, ale
      czy nie ma sytuacji, które tego nie uzasadniają? Czy nas rodziców, kochających
      swoje dzieci, którzy wolą tłumaczyć, stosować "karnego jerzyka", szlaban na ...
      nie ubezwłasnowalniają? Czy naprawdę wszyscy rodzice to świry znęcające się nad
      dziećmi? Może jednak większość z nas na palcach jednej ręki może policzyć te
      klapsy, i my je bardziej przeżyliśmy niż nasze dzieci. Chociaż może ja idealizuję ?
      I do Szwecji się nie porównujmy, mieszkałam tam trochę... Tam dorośli są
      życzliwi sami do siebie i do dzieci. Pierwsza lekcja, którą odebrałam to, ze gdy
      jadę samochodem i widzę dzieci przechodzące przez ulicę to nie wystarczy, ze się
      zatrzymam i spokojnie je przepuszczę. Zatrzymuję się, wysiadam i pomagam im
      przejść przez ulicę...

      physis12 napisał:

      > Co sądzicie o zmianach w ustawie?
      > Jestem przeciwna karom cielesnym, nawet zwykłym klapsom, choćby nie wiem jak by
      > ły argumentowane, ale zapis uważam za przesadę.
      > O co w ogóle w nim chodzi? Rodzic nie może dać klapsa, ale przedszkolanka już t
      > ak??????
      • memphis90 Re: Mieszane uczucia... 13.05.10, 20:20
        Czy nas rodziców, kochających
        > swoje dzieci, którzy wolą tłumaczyć, stosować "karnego jerzyka", szlaban na ...
        > nie ubezwłasnowalniają?
        Skoro prawo zabrania mężowi karania żony przy pomocy "klapsa" nawet w
        ekstremalnych sytuacjach, to czemu dorosła, silna osoba ma mieć jakiekolwiek
        prawo do używania przemocy wobec dziecka? Sądzisz, że rodzice walący swoje
        dzieci po dupsku za byle pierdołę uważają siebie za złych, nienormalnych,
        niekochających?
      • misiupka1 Re: Mieszane uczucia... 15.05.10, 11:56
        mysle ze nie chodzi o ubezwlasnowolnienie dobrych rodzicow, a o danie prawnych
        podstaw do pomocy dzieciom, ktorych rodzice znecaja sie nad dziecmi, a gdy sie
        ich skonfrontuje odpowiadaja: 'przeciez to tylko klaps, moi rodzice mnie bili i
        wyroslem/am na porzadnego czlowieka, nie zaszkodzi mu, to moje dziecko i moge z
        nim robic co chce' i tym podobne...
        mysle ze ci troskliwi i dobrzy rodzice powinni zrozumiec ze nie wszyscy sa
        'madrzy' i do niektorych osob nie dotrze argument, ze 'tak nie powinno sie karac
        dzieci' a jedyny argument to to ze ktos odbierze im dziecko lub trafia do wiezienia.
        Niestety z wykonaniem i opieka spoleczna itd nie bedzie to takie proste i na
        pewno masa bledow z tego wyniknie...
        W Anglii ten przepis jest juz od dawna, a caly czas slyszy sie o bledach
        popelnionych przez opieke spoleczna.
    • mamaorzeszka Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 03:16
      Ja gdzieś przeczytałam takie zdanie: Jeśli rodzice zamierzają nigdy
      nie uderzyć swojego dziecka, to dostanie ono tyle razy ile trzeba.
      Nie wiem czy dokładnie tą myśl przytozyłam, ale na dzień dzisiajszy
      zgadzam się z nią. Ja nie zamierzam nigdy uderzyć mojego synka, ale
      nie wykluczam, że do tego nie dojdzie kiedyś. Mam nadzieję że nie smile
      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 09:15
        Jestem jak najbardziej za ustawą i poczuję ulgę jak zostanie
        wprowadzona w życie.
        Mam 6 latka, którego wychowuję bez bicia, czyli tych idiotycznych
        klapsów. Da się i nie ma się co usprawiedliwiać że nie. Podobnie jak
        nie wolno uderzyć dorosłego bez konsekwencji tak nie bedzie można
        uderzyć dziecka. Nareszcie!
        Wreszcie będę mogła zadzwonić na policję jak zobaczę w parku, czy
        sklepie matkę lejącą dzieciaka.
        • ga-ti Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 09:27
          I co, będziesz patrzyła z satysfakcją, jak zabierają dziecko matce (choćby tylko do wyjaśnienia)? A później wytłumaczysz dziecku dlaczego wzięli go obcy ludzie, dlaczego musiało gdzieś jechać bez mamy? Zawsze bez omyłkowo interpretujesz każdą zauważoną sytuację?
          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 10:31
            ga-ti napisała:

            > I co, będziesz patrzyła z satysfakcją, jak zabierają dziecko matce
            (choćby tylk
            > o do wyjaśnienia)?

            Będę z satysfakcją patrzeć na mine matki, której do tej pory
            wydawało się, ze jest bezkarna stosując przemoc wobec dziecka. A tu
            proszę - niepodzianka - ktoś jej mówi, że to jest nielegalne i
            krzywdzące dla dziecka.

            A później wytłumaczysz dziecku dlaczego wzięli go obcy ludzi
            > e, dlaczego musiało gdzieś jechać bez mamy?

            Nie będę musiała niczego tłumaczyć, bo nikt dziecka nie odbierze po
            pierwszym zgłoszeniu. Jeśli zaś będzie więcej takich zgłoszeń wobec
            tej samej matki/ojca to będzie oznaczało, że dziecko trzeba odebrać,
            bo dzieje mu się krzywda.

            Zawsze bez omyłkowo interpretujesz
            > każdą zauważoną sytuację?

            Ja nie muszę nic interpretować. Zawsze dzwonię na policję, jak
            widzę, że dorosły bije drugiego dorosłego (częste na Pradze) Teraz
            będę również dzwonić jak zobaczę matkę lejącą dziecko. I nie martw
            się - jak rodzic przywali klapsa, to dam mu ostrzeżenie - jeśli
            jeszcze raz to zrobi to dzwonię na policję. Może następnym razem sie
            zastanowi.
            • joshima Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 11:57
              fogito napisała:

              > Nie będę musiała niczego tłumaczyć, bo nikt dziecka nie odbierze po
              > pierwszym zgłoszeniu.
              O naiwności ludzka. Można matce odebrać dziecko z powodu pomówień teściowej albo
              dlatego, że sędzia tak zadecydowała, nie znając matki albo dziecka. A teraz
              będzie można nawet z powodu klasa (żeby nie było też nie zamierzam bić swojego
              dziecka ani tego nie pochwalam) to tylko kwestia nadgorliwości funkcjonariusza.
              Jak zresztą wszystko w naszym kraju.
              • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 12:27
                joshima napisała:

                > O naiwności ludzka. Można matce odebrać dziecko z powodu pomówień
                teściowej alb
                > o
                > dlatego, że sędzia tak zadecydowała, nie znając matki albo dziecka.
                A teraz
                > będzie można nawet z powodu klasa (żeby nie było też nie zamierzam
                bić swojego
                > dziecka ani tego nie pochwalam) to tylko kwestia nadgorliwości
                funkcjonariusza.
                > Jak zresztą wszystko w naszym kraju.
                >
                >

                W naszym kraju problemem jest raczej opieszałośc funkcjonariuszy niż
                ich nadgorliwość. Ja boję się bardziej tego, że dzieci są katowane a
                nikt nie reaguje niż nadmiernej reakcji. Bo szanse na to sa marne
                przy obecnej mentalności społeczeństwa polskiego.
                • ga-ti Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 15:36
                  Fogito! Masz rację, dzieci są katowane, a funkcjonariusze opieszali. Tylko, czy te katowane dzieci na pewno chodzą z rodzicami do parku i tam ci super rodzice je katują?
                  Jakoś tak jest, że ci, którym należała by się "kontrola" w domu raczej takiej kontroli nie mają, bo sąsiedzi boją się donieść. A pewnie znajdą się "życzliwi", którzy będą czyhać na Bogu ducha winną mamuśkę, którą może po raz pierwszy w życiu poniosły nerwy.

                  To tak, jak z dorosłymi. Jak jeden drugiemu "da po mordzie" i się rozejdą, to moim zdaniem problemu nie ma, ale jak jeden drugiego kopie,katuje to faktycznie trzeba wzywać policję.
                  • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 20:07
                    ga-ti napisała:

                    > Fogito! Masz rację, dzieci są katowane, a funkcjonariusze
                    opieszali. Tylko, czy
                    > te katowane dzieci na pewno chodzą z rodzicami do parku i tam ci
                    super rodzice
                    > je katują?

                    Zapewne nie masz przyjemności bywać w Parku Praskim. Ja mam. Dzieci
                    są bite, wyzywane w sposób uwłaczający. Tylko czekam na wejście
                    ustawy.

                    > Jakoś tak jest, że ci, którym należała by się "kontrola" w domu
                    raczej takiej k
                    > ontroli nie mają, bo sąsiedzi boją się donieść.

                    Ja się nie boję.

                    A pewnie znajdą się "życzliwi",
                    > którzy będą czyhać na Bogu ducha winną mamuśkę, którą może po raz
                    pierwszy w ż
                    > yciu poniosły nerwy.

                    Jeśli to był pierwszy raz, to zapewne po interwencji policji będzie
                    ostatni. A mamuśka bedzie winna uderzenia dziecka, więc skąd
                    twierdzenie, że jest niewinna.


                    > To tak, jak z dorosłymi. Jak jeden drugiemu "da po mordzie" i się
                    rozejdą, to m
                    > oim zdaniem problemu nie ma,

                    Taaak, tylko nie zapominaj, że dwóch lejących się dorosłych można
                    porównać do dwóch lejących się kilkulatków. Mniej więcej ta sama
                    kategoria wagowa. W przypadku dziecka lanego przez dorosłego, to
                    dorosły ma dużą przewagę nad dzieckiem i dziecko raczej mu nie
                    oddaje, chcociaż powinno.


                    • pitu_finka Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:20
                      Nie robię w portki ze strachu, nie martw sięwink

                      Ale tak a propos zachowań seksualnych nastolatka - nie mogę zgodzić się z
                      faktem, że jedyne co będę mogła zrobić to je zaakceptować. Jako rodzic
                      wychowuję, wychowując muszę krytykować nie raz. Mam kuzyna który wychowywał się
                      w Niemczech. Jako szesnastolatek przyprowadzał sobie panienki na noc, które
                      późnym rankiem bez cienia wstydu wstawały i szły do kuchni zrobić herbatę,
                      dygając przy tym miło przed moją ciocią i wujkiem. Nie chcę teraz dyskutować o
                      kompetencjach wychowawczych mojego wujka, których nie oceniam zbyt wysoko, tylko
                      o tym, że tak się może zachować nastolatek. I co ja wtedy zrobię, zaakceptuję?
                      Bo dziecko pójdzie i doniesie? Mam nadzieję, że nie wychowam takiego potwora,
                      ale kto wie, może mimo najszczerszych moich chęci coś pójdzie nie tak.

                      Mój bunt przeciwko tej ustawie nie ma nic wspólnego ze strachem. Ale ja nie
                      zgadzam się z obecnością państwa wszędzie. Mało gdzie jestem w stanie
                      zaakceptować takie regulacje, ale tutaj już na pewno nie. Nie zgadzam się, że
                      ktoś będzie mi mówił jaki jest jedyny słuszny sposób na wychowanie mojego dziecka.

                      Ale ja nie chcę też państwowej służby zdrowia, ZUSu, obowiązkowych funduszy
                      emerytalnych, państwowych szkół. Uważam, ze wszystkim nam żyłoby się lepiej
                      gdyby dali nam święty spokój.
                      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:38
                        pitu_finka napisała:

                        > Nie robię w portki ze strachu, nie martw sięwink

                        Mam nadzieję tongue_out


                        > Ale tak a propos zachowań seksualnych nastolatka - nie mogę
                        zgodzić się z
                        > faktem, że jedyne co będę mogła zrobić to je zaakceptować.

                        Jeśli chodzi o orientację seksualną, to nie wolno ci będzie
                        krytykować i poniżać. I niesety będziesz musiała zaakceptować.

                        Jako rodzic
                        > wychowuję, wychowując muszę krytykować nie raz. Mam kuzyna który
                        wychowywał się
                        > w Niemczech. Jako szesnastolatek przyprowadzał sobie panienki na
                        noc, które
                        > późnym rankiem bez cienia wstydu wstawały i szły do kuchni zrobić
                        herbatę,
                        > dygając przy tym miło przed moją ciocią i wujkiem.

                        To nie jest to samo co krytyka orientacji seksualnej.

                        Nie zgadzam się, że
                        > ktoś będzie mi mówił jaki jest jedyny słuszny sposób na wychowanie
                        mojego dziec
                        > ka.

                        Nikt ci tego mówić nie będzie. Masz po prostu dziecka nie bić i nie
                        poniżać.


                        > Ale ja nie chcę też państwowej służby zdrowia, ZUSu, obowiązkowych
                        funduszy
                        > emerytalnych, państwowych szkół. Uważam, ze wszystkim nam żyłoby
                        się lepiej
                        > gdyby dali nam święty spokój.

                        Jasne. I byłoby jak w Stanach - 40 milionów bez ubezpieczenia.
                        • pitu_finka Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 08:29
                          No i? Dlaczego ktos ma ubezpieczac tych ktorzy nie chca? Ludzie chca byc wolni
                          wiec niech beda ze wszystkimi tego konsekwencjami. Zabaczymy co sie teraz stanie
                          z amerykanska sluzba zdrowia...

                          Zauwaz, ze nie chodzi mi teraz o krytykowanie orientacji a krytykowanie ZACHOWAN.
                          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 09:59
                            pitu_finka napisała:

                            > No i? Dlaczego ktos ma ubezpieczac tych ktorzy nie chca? Ludzie
                            chca byc wolni
                            > wiec niech beda ze wszystkimi tego konsekwencjami. Zabaczymy co
                            sie teraz stani
                            > e
                            > z amerykanska sluzba zdrowia...

                            Wolność to pojęcie względne. A w Stanach mam nadzieję polepszy się
                            uboższym, bo teraz nie mają dostępu do zdobyczy medycyny.


                            > Zauwaz, ze nie chodzi mi teraz o krytykowanie orientacji a
                            krytykowanie ZACHOWA
                            > N.

                            Krytykowanie homoseksualizmu to krytykowanie orientacji seksualnej.
                          • memphis90 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 20:25
                            Czy nas rodziców, kochających
                            > swoje dzieci, którzy wolą tłumaczyć, stosować "karnego jerzyka", szlaban na ...
                            > nie ubezwłasnowalniają?
                            Obama właśnie wprowadza ustawę gwarantującą najuboższym pomoc medyczną. A
                            wcześniej istniało Medicare i Medicaid- też dla najbiedniejszych. To tak na
                            marginesiewink

                            A co do dobrowolnych ubezpieczeń- ja też jestem za. Albo chociaż- żeby móc
                            wykorzystać tyle, ile się do systemu włożyło i nic więcej. Zaraz by się
                            otrząsnęły polskie ciężarówki, które hurtowo brykają na lewe L4, gdyby się
                            okazało ile tak naprawdę im się "należy" z tych "gigantycznych składek". BYłoby
                            wesoło big_grin
                    • the_ukrainian Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 16:10
                      > Zapewne nie masz przyjemności bywać w Parku Praskim. Ja mam. Dzieci
                      > są bite, wyzywane w sposób uwłaczający. Tylko czekam na wejście
                      > ustawy.

                      Jak to jest że ja w tym samym Parku Praskim takich rzeczy nie widzę? A bywam tam
                      często na piwie z kolegami i okupujemy ławeczki w pobliżu placu zabaw albo
                      miśków bo stamtąd najbliżej do sklepu. I moja kuzynka na tym placyku się bawi
                      nieraz i też nic strasznego tam nie widziała.
                      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 21:32
                        the_ukrainian napisał:

                        .
                        >
                        > Jak to jest że ja w tym samym Parku Praskim takich rzeczy nie
                        widzę? A bywam ta
                        > m
                        > często na piwie z kolegami i okupujemy ławeczki w pobliżu placu
                        zabaw albo
                        > miśków bo stamtąd najbliżej do sklepu.

                        Skoro pijesz piwo przy placu zabaw, to łamiesz prawo. Ostatnio
                        wzywałam straż miejską do takich delikwentów i przyjechała i ich
                        wylegitymowała. Więc uważaj gdzie to piwo pijesz. Poza tym popijając
                        piwo nie obserwujesz dzieci. Ja uważnie kontroluję sytuację, bo
                        zdarzają się przypadki agresji ze strony starszych dzieci np.
                        kopanie w brzuch itp.

                        I moja kuzynka na tym placyku się bawi
                        > nieraz i też nic strasznego tam nie widziała.

                        A ile ma lat kuzynka? Poza tym wszystko zależy od tego, do czego
                        jest przyzwyczajona. Tam bez przerwy "rodzice" palą przy wózkach z
                        dziećmi w środku, przeklinają i tak jak ty piją piwo na ławkach. Dla
                        niektórych to standard a dla niektórych patologia.
                        • the_ukrainian Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 12.05.10, 10:26
                          Odpowiadam zbiorczo bo tak to się pogubić można co i gdzie.

                          Ja jestem przeciwko jakiejkolwiek przemocy wobec dzieci. I fizycznej i
                          psychicznej i emocjonalnej. Mam kuzynkę pod opieką i nie wyobrażam sobie jak
                          można takie dziecko wyzywać, bić czy upokarzać. Cieszę się że ta ustawa weszła
                          chociaż z drugiej strony nie podoba mi się że państwo ma więcej możliwości wobec
                          obywatela. Ale nie wszystko jest tak łatwe jak Ci się wydaje. Skoro w miarę
                          spokojna, bardzo wrażliwa i zajebiście kumata dziewięciolatka jest w stanie dać
                          czadu o coś (najwięcej o picie alkoholu) to co dopiero dwulatek któremu pewnych
                          rzeczy nie wytłumaczysz? A jakoś zareagować trzeba i zastosować przemoc fizyczną
                          w postaci zwinięcia go z podlogi i psychiczną w postaci stanowczego i
                          zdecydowanego wyniesienia go ze sklepu pomimo wierzgających, machających i
                          kopiących kończyn i dzikiego wrzasku i nie kupienia mu tego o co odstawił całą
                          scenkę. Ja kuzynką czasem potrząsnę albo dam jej pstryczka w ucho na
                          oprzytomnienie jak widzę że co chwila wpada na kogoś, plącze się ludziom pod
                          nogami i traci kontakt z rzeczywistością. Tak trzeba i jak zobaczysz to z boku
                          to pewnie zadzwonisz na Policję że jakiś typ szarpie dziewczynkę. Tylko za
                          chwilę ta bujająca w obłokach dziewczynka wlezie pod samochód albo nabije sobie
                          guza o latarnię i kawałek dalej o zakaz skrętu w lewo co już miało miejsce.
                          Każdy ma jakieś metody wypracowane i nie wszystko musi być takie jak to Ty to
                          widzisz.

                          Co do piwa na ławce to możesz to traktować jako obywatelskie nieposłuszeństwo bo
                          ten zakaz jest dyskryminujący, krzywdzący i ustanowiony na korzyść lobby
                          knajpiarzy którzy zamiast sprzedawać po 3.50 przywalają ceny z kosmosu. 6 zeta
                          za piwo w śmierdzącej budzie to przegięcie. Miałem w takich sytuacjach spotkania
                          z Policją i Strażą Miejską i ani jednego mandatu. Prosta sztuczka - piwo stawia
                          się obok ławki i jak przyjadą to się mówi że się nie piło tylko to tu już stało
                          wcześniej. Wtedy mandatu wlepić nie mogą a strata wynosi około pół puszki piwa.
                          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 12.05.10, 17:18
                            the_ukrainian napisał:

                            . Ale nie wszystko jest tak łatwe jak Ci się wydaje. Skoro w miarę
                            > spokojna, bardzo wrażliwa i zajebiście kumata dziewięciolatka jest
                            w stanie dać
                            > czadu o coś (najwięcej o picie alkoholu)

                            I to jest dla mnie zastanawiające. Czy chodzi ci o to, że domaga się
                            picia alkoholu? Może ty za dużo pijesz przy niej.

                            to co dopiero dwulatek któremu pewnych
                            > rzeczy nie wytłumaczysz? A jakoś zareagować trzeba i zastosować
                            przemoc fizyczn
                            > ą
                            > w postaci zwinięcia go z podlogi i psychiczną w postaci
                            stanowczego i
                            > zdecydowanego wyniesienia go ze sklepu pomimo wierzgających,
                            machających i
                            > kopiących kończyn i dzikiego wrzasku i nie kupienia mu tego o co
                            odstawił całą
                            > scenkę.

                            Mój scenek nie odstawiał i nie odstawia. Był uprzedzany przed
                            wejściem do sklepu jak ma się zacjować. Zresztą ja nie wlekę dziecka
                            bez potrzeby po sklepach.


                            Ja kuzynką czasem potrząsnę albo dam jej pstryczka w ucho na
                            > oprzytomnienie jak widzę że co chwila wpada na kogoś, plącze się
                            ludziom pod
                            > nogami i traci kontakt z rzeczywistością.

                            I to jest powód do potrząsania i pstrykania (!) w nos. No proszę
                            cię, przecież to śmieszne. Nie lepiej zawołać "obudź się" kiedy się
                            zamyśli. Tobą też ktoś potrząsa jak się zamyślisz? Chyba jednak nie.


                            Tak trzeba i jak zobaczysz to z boku
                            > to pewnie zadzwonisz na Policję że jakiś typ szarpie dziewczynkę.

                            Zapewne tak bym zrobiła i utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze
                            słusznie.

                            Tylko za
                            > chwilę ta bujająca w obłokach dziewczynka wlezie pod samochód albo
                            nabije sobie
                            > guza o latarnię i kawałek dalej o zakaz skrętu w lewo co już miało
                            miejsce.

                            Ja też kiedyż walnęłam głową w znak drogowy kiedy się zagadałam ( w
                            wieku około 10 lat). Ale nikomu nie przyszło do głowy mną
                            potrząsać surprised


                            > Każdy ma jakieś metody wypracowane i nie wszystko musi być takie
                            jak to Ty to
                            > widzisz.

                            Nie musi, byle przemocy w tym nie było.


                            b
                            > o
                            >Miałem w takich sytuacjach spotkani
                            > a
                            > z Policją i Strażą Miejską i ani jednego mandatu. Prosta sztuczka -
                            piwo stawia
                            > się obok ławki i jak przyjadą to się mówi że się nie piło tylko to
                            tu już stało
                            > wcześniej. Wtedy mandatu wlepić nie mogą a strata wynosi około pół
                            puszki piwa.

                            I to tylko świadczy o tym jaką mamy nieudolną policję i obywateli,
                            którzy mają w doopie prawo. Nie ma się czym chwalić naprawdę.
            • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 20:53
              > Będę z satysfakcją patrzeć na mine matki, której do tej pory
              > wydawało się, ze jest bezkarna stosując przemoc wobec dziecka. A tu
              > proszę - niepodzianka - ktoś jej mówi, że to jest nielegalne i
              > krzywdzące dla dziecka.

              i co myślisz, że jak ją oświecisz o tym, że nielegalne to więcej dziecka nie
              uderzy? czy liczysz, że jak zadzwonisz na Policję to ta przyjedzie zanim matka
              się oddali? jeżeli tak to się chyba przeliczysz, sama wzywałam Policję do
              sąsiadów z za ściany którejś pięknej nocy jak tatuś zabalował a potem mu się
              agresor włączył i latał z nożem wrzeszcząc że wszystkich pozarzyna, tłukł dzieci
              i ogólnie zrobił rozróbę, Policja przyjechała, jak już grzecznie spał a matka
              cóż, matka stwierdziła że nic się nie stało, co miała zrobić Policja ano nic
              zawinęli się i tyle....

              swoją drogą w jakim środowisku się obracasz? ze dwa razy w życiu widziałam jak
              ktoś uderzył dziecko na ulicy...
              • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:17
                slonko1335 napisała:

                >> i co myślisz, że jak ją oświecisz o tym, że nielegalne to więcej
                dziecka nie
                > uderzy?

                Mam nadzieję, że się zastanowi następnym razem. Ludzie, którzy biją
                dzieci to mięczaki i są im potrzebne proste przekazy.

                czy liczysz, że jak zadzwonisz na Policję to ta przyjedzie zanim
                matka
                > się oddali?

                A od czego są telefony komórkowe z opcją apartów. Ja zawsze najpierw
                robię zdjęcie. Np. ostatnio grźnego psa bez smyczy w parku.

                jeżeli tak to się chyba przeliczysz, sama wzywałam Policję do
                > sąsiadów z za ściany którejś pięknej nocy jak tatuś zabalował a
                potem mu się
                > agresor włączył i latał z nożem wrzeszcząc że wszystkich
                pozarzyna, tłukł dziec
                > i
                > i ogólnie zrobił rozróbę, Policja przyjechała, jak już grzecznie
                spał a matka
                > cóż, matka stwierdziła że nic się nie stało, co miała zrobić
                Policja ano nic
                > zawinęli się i tyle....

                Ja mam lepsze doświadczenia z policją i już dwie wygrane sprawy w
                sądzie grodzkim. Bo przy drugim wezwaniu możesz prosić o skierowanie
                sprawy do sądu grodzkiego z automatu. Ja tak robię. I sąsiad się
                uspokoił wink


                > swoją drogą w jakim środowisku się obracasz? ze dwa razy w życiu
                widziałam jak
                > ktoś uderzył dziecko na ulicy...

                W normalnym polskim. Ostatnio widziałam mamusię, która przywaliła
                niespełna dwulatkowi kiedy ten dotknął gaśnicy w sklepie H&M w
                Arkadii (Warszawa). Zabiłam ją wzrokiem, bo wyraźnie ociągała się z
                zakupami i nie umiała nad dzieckiem zapanować. Wrzaski i bicie -
                koszmar.
                Innym razem było to w zoo (W-wa). Ojciec niósł dziecko (około 1
                roku) na barana, i jak malec za mocno pociągnął go za ucho, to tenże
                tatuś zdjął dziecko i przywalił mu całkiem mocno. A mamusia dziecka
                szła obok i nic.
                Miałam też nieprzyjemność widzieć jak ojciec - burak z wyglądu
                przywalił synowi (około 3 lat) z rozmachem po nerkach schodząc ze
                schodów ruchomych (CH Wileńska) i jedyną osobą, która zareagowała
                byłam ja - wrzasnęłam "czemu bije pan dziecko". Pozostali nie
                wiedzieli i niesłyszeli - norma.
                Masa przypadków to piaskownica w Parku Praskim - notoryczne walenie
                dzieci i obelgi, których nie sposób na forum powtórzyć.

                Mam wymieniać dalej? We mnie się gotuje jak widzę przemoc wobec
                dziecka, więc ja mam oczy szeroko otwarte i takie przypadki mi nie
                umykają.
                • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:41
                  fogito napisała:
                  Mam nadzieję, że się zastanowi następnym razem. Ludzie, którzy biją
                  > dzieci to mięczaki i są im potrzebne proste przekazy.
                  >

                  oczywiście i przywali dzieciakowi dwukrotnie w domu skoro na ulicy nie wolno....

                  A od czego są telefony komórkowe z opcją apartów. Ja zawsze najpierw
                  > robię zdjęcie. Np. ostatnio grźnego psa bez smyczy w parku.

                  rozumiem, na spacerze trzymasz komórkę w gotowości bojowej bo a nuż gdzieś ktoś
                  dziecko uderzy i trzeba zdążyć fotkę cyknąć....

                  > W normalnym polskim.

                  dzięi Bogu mieszkam w nienormalnym polskim mieście które nie jest Warszawą i w
                  którym to tak marginalne wypadki....
                  • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 06:57
                    slonko1335 napisała:

                    > oczywiście i przywali dzieciakowi dwukrotnie w domu skoro na ulicy
                    nie wolno...

                    Skoro bije na ulicy to w domu też, więc lepiej zareagować niż czekać
                    na zbawienie.


                    >
                    > rozumiem, na spacerze trzymasz komórkę w gotowości bojowej bo a
                    nuż gdzieś ktoś
                    > dziecko uderzy i trzeba zdążyć fotkę cyknąć....

                    Jak siedzę przy piaskownicy to mam masę czasu na obserwację i wcale
                    spieszyć się nie muszę. Zwykle agresywni rodzice są widoczni z
                    daleka.



                    > dzięi Bogu mieszkam w nienormalnym polskim mieście które nie jest
                    Warszawą i w
                    > którym to tak marginalne wypadki....

                    To nie są marginalne przypadki. To jest polska codzienność. Że tego
                    nie zauważasz to już inna sprawa.




                    • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 08:50
                      > To nie są marginalne przypadki. To jest polska codzienność. Że tego
                      > nie zauważasz to już inna sprawa.

                      o teraz mi ślepotę wmawiać będziesz, nie moja droga, znam bardzo dobrze dzieci z
                      osiedlowej piaskownicy i ich rodziców i wyobraź sobie, że w moim mieście i tej
                      piaskownicy nikt nie katuje dzieci - cud normalnie...najwidoczniej na tej Twojej
                      Pradze zupełnie inaczej ale ja na szczęście nie mam nieprzyjemności tam bywać i
                      wychowywać tam dzieci....
                      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 10:03
                        slonko1335 napisała:

                        >> o teraz mi ślepotę wmawiać będziesz,

                        Nie ślepotę tylko wybiórcze patrzenie wink

                        nie moja droga, znam bardzo dobrze dzieci
                        > z
                        > osiedlowej piaskownicy i ich rodziców i wyobraź sobie, że w moim
                        mieście i tej
                        > piaskownicy nikt nie katuje dzieci - cud normalnie.

                        Zapewne w tak małej grupie ludzie się znają i raczej nie chcą
                        stracić reputacji. Ale w dużych miastach jesteś bardziej anonimowa i
                        ludzie pozwalają sobie na więcej.


                        ..najwidoczniej na tej Twoje
                        > j
                        > Pradze zupełnie inaczej ale ja na szczęście nie mam
                        nieprzyjemności tam bywać i
                        > wychowywać tam dzieci....

                        A ja mam przyjemość na mojej Pradze smile

                        Poza tym w małych miasteczkach i wioskach jest tak samo, tylko za
                        zamkniętymi drzwiami.
                          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 10:32
                            slonko1335 napisała:

                            > Ale w dużych miastach jesteś bardziej anonimowa i
                            > > ludzie pozwalają sobie na więce
                            > >
                            > > Poza tym w małych miasteczkach i wioskach jest tak samo, tylko za
                            > > zamkniętymi drzwiami.
                            >
                            > no ale "nasza" piaskownica jest w dużym wojewódzkim mieście....


                            I super, ale czy sądziesz, że w twoim mieście rodzice nie biją
                            dzieci tylko dlatego, że nie widzisz tego na swomi podórku? To jest
                            dopiero pobożne życzenie albo jakieś wyjątkowe miasto.
                            • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 10:37
                              > I super, ale czy sądziesz, że w twoim mieście rodzice nie biją
                              > dzieci tylko dlatego, że nie widzisz tego na swomi podórku?

                              oczywiście, że wcale tak nie sądzę, zastanawiam się tylko w jakich kręgach
                              trzeba się obracać coby widzieć katowane dzieci na co dzień na ulicy. Mam jak
                              już pisałam za ścianą sąsiada który bije dzieci na ulicy tego nie robi i zdaję
                              sobie sprawę, że zapewne często tak to wygląda ale jednak na ulicy się z tym nie
                              spotykam...i właśnie wtedy o kant tyłka taka ustawa...
                              • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 10:51
                                slonko1335 napisała:

                                > oczywiście, że wcale tak nie sądzę, zastanawiam się tylko w jakich
                                kręgach
                                > trzeba się obracać coby widzieć katowane dzieci na co dzień na
                                ulicy.

                                To nie chodzi o kręgi w jakich się obracasz. Bo nikt z moich
                                znajomych dzieci nie bije. Jak nie siedzisz cały dzień w domu to
                                chcąc nie chcąc zaobserwujesz przypadki bicia dzieci w miejscach
                                publicznych.

                                Mam jak
                                > już pisałam za ścianą sąsiada który bije dzieci na ulicy tego nie
                                robi i zdaję
                                > sobie sprawę, że zapewne często tak to wygląda ale jednak na ulicy
                                się z tym ni
                                > e
                                > spotykam...i właśnie wtedy o kant tyłka taka ustawa...

                                To ja się pytam, dlaczego jeszcze nie zgłosiłaś odpwiedniej
                                instytucji faktu, że sąsiad bije dzieci? Ja bym tak zrobiła. Ileż to
                                razy potem sąsiedzi przed kamerą mówią, że oni to o niczym nie
                                wiedzieli a to była taka porządna rodzina. Bujda na resorach. To
                                jest po prostu unikanie konfrontacji i wygodnictwo, bo to przecież
                                nie twój problem.
                                • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 11:23
                                  To nie chodzi o kręgi w jakich się obracasz. Bo nikt z moich
                                  > znajomych dzieci nie bije. Jak nie siedzisz cały dzień w domu to
                                  > chcąc nie chcąc zaobserwujesz przypadki bicia dzieci w miejscach
                                  > publicznych.
                                  >

                                  nie siedzę i jak już pisałam widziałam dwa razy w życiu bite na ulicy dziecko

                                  > To ja się pytam, dlaczego jeszcze nie zgłosiłaś odpowiedniej
                                  > instytucji faktu, że sąsiad bije dzieci?

                                  owszem zgłosiłam, pisałam już o tym
                                  • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 12:01
                                    slonko1335 napisała:

                                    > To ja się pytam, dlaczego jeszcze nie zgłosiłaś odpowiedniej
                                    > > instytucji faktu, że sąsiad bije dzieci?
                                    >
                                    > owszem zgłosiłam, pisałam już o tym

                                    To dobrze. A przestał bić? Bo jak nie to zgłoś jeszcze raz. Czasami
                                    trzeba to zreobic dwa razy, żeby odniosło skutek.
                                    • slonko1335 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 12:30
                                      fogito napisała:
                                      To dobrze. A przestał bić? Bo jak nie to zgłoś jeszcze raz. Czasami
                                      > trzeba to zreobic dwa razy, żeby odniosło skutek.

                                      zapewne nie bo to nie ten typ ale póki nie ma awantury dzieci nie płaczą i nie
                                      słyszę, że bije a więc i nie mam dowodów na to, że bije mogę mu naskoczyć nawet
                                      przy tej ustawie....
                  • the_ukrainian Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 16:26
                    > dzięi Bogu mieszkam w nienormalnym polskim mieście które nie jest
                    > Warszawą i w którym to tak marginalne wypadki....

                    Ale w Warszawie na Pradze to też jakieś marginalne wypadki. Fogito przesadza
                    albo jest przewrażliwiona. No bo żebym jeszcze w Praskim nie bywał i przy tej
                    piaskownicy nie siedział nigdy to bym uwierzył. Ale nic takiego nie miało przy
                    mnie miejsca. Tak samo i na Wileniaku jestem prawie codziennie i nic takiego nie
                    widzę żeby ktoś bił czy szarpał dziecko. W ZOO też bywam i nie widziałem żadnej
                    dziwnej akcji z dzieckiem. Fogito gdzie by nie poszła tam coś widzi.
                    Przewrazliwiona być musi i tyle.
                    • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 21:16
                      the_ukrainian napisał:
                      Fogito przesadza
                      > albo jest przewrażliwiona.

                      Tak. Jestem przewrażliwiona na punkcie krzywdy dziecka.

                      No bo żebym jeszcze w Praskim nie bywał i przy tej
                      > piaskownicy nie siedział nigdy to bym uwierzył. Ale nic takiego
                      nie miało przy
                      > mnie miejsca.

                      A cóż to za argument, że coś nie miało przy tobie miejsca. Żaden.

                      Tak samo i na Wileniaku jestem prawie codziennie i nic takiego ni
                      > e
                      > widzę żeby ktoś bił czy szarpał dziecko. W ZOO też bywam i nie
                      widziałem żadnej
                      > dziwnej akcji z dzieckiem. Fogito gdzie by nie poszła tam coś
                      widzi.
                      > Przewrazliwiona być musi i tyle.

                      I jeszcze napisz. że to ja te dzieci biję. I co się tu dziwić, że
                      ludzie nie reagują, skoro oni nawet tego nie widzą uncertain

                      Poza tym, to nie chodzi o miejsca tylko o ludzi, bo to się może
                      zdarzyć wszędzie. Ja podałam przypadki z mojego podwórka, bo to
                      widziałam i to mną wstrząsnęło.
              • memphis90 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 20:28
                czy liczysz, że jak zadzwonisz na Policję to ta przyjedzie zanim matka
                > się oddali?
                Hmm, jak ostatnio zadzwoniłam z trasy, że kierowca przede mną jedzie zygzakiem-
                policja była po 5 min chyba. Widziałam piękny pościg z ujęciem pijanego debilasmile
                Więc ja wierzę w policję, zdarzają się szybkie reakcje.
            • the_ukrainian Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 16:05
              > Ja nie muszę nic interpretować. Zawsze dzwonię na policję, jak
              > widzę, że dorosły bije drugiego dorosłego (częste na Pradze)

              Jako mieszkaniec Pragi uprzejmie proszę o niewtrącanie się między wódkę a
              zagrychę. Jak się dwóch dorosłych o coś pobije to ich sprawa. Na Pradze pewne
              rzeczy załatwia się według lokalnych zasad.

              > I nie martw się - jak rodzic przywali klapsa, to dam mu
              > ostrzeżenie - jeśli jeszcze raz to zrobi to dzwonię na policję

              OK. Tylko musisz być przygotowana na natychmiastową ewakuację jak rodzic się
              wkurzy smile Mam nadzieję że szybko biegasz. Ale dobrze robisz że bronisz dzieci.
              • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 21:24
                the_ukrainian napisał:

                > Jako mieszkaniec Pragi uprzejmie proszę o niewtrącanie się między
                wódkę a
                > zagrychę. Jak się dwóch dorosłych o coś pobije to ich sprawa. Na
                Pradze pewne
                > rzeczy załatwia się według lokalnych zasad.

                Tak, wiem. Co jakiś czas znajdują kogoś zamordowanego, któremu nikt
                nie pomógł. Pięknie. Co jeszcze napiszesz.

                > OK. Tylko musisz być przygotowana na natychmiastową ewakuację jak
                rodzic się
                > wkurzy smile Mam nadzieję że szybko biegasz. Ale dobrze robisz że
                bronisz dzieci.

                Ja jestem wysoka i mam pioruny w oczach. Nie boję się nikogo. Grunt
                to pewnośc siebie i swoich racji. Działa na takich dziecięcych
                bokserów. Zwykle są tak zdziwieni, że ktoś im zwrócił uwagę, że w
                szoku zamierają.
                Kiedyś zwróciłam uwagę sąsiadowi, kóry wyszedł z więzienia (kolejny
                raz), że przeszkadza mi jego telewizor włączony głośno o 2:00 w
                nocy. Facet się strasznie stropił a na drugi dzień gonił mnie przed
                sklepem i pytał "czemu sąsiadka mnie nie lubi?". Słodkie. Ja mu na
                to, że "ze zwierzętami nie rozmawiam i poszłam w swoją stronę. A on
                ciągle wrzeszczał na swoją konkubinę i jej dzieci. Powinnam wtedy
                wezwać policję, ale młoda byłam i bez doświadczenia. I było to na
                Żoliborzu a nie na Pradze.

                ALe jak zginę na polu walki to wcale się nie zdziwię surprised
        • lilka-on-line Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 17.05.10, 11:57
          Po pierwsze podziwiam za determinację i zaangażowanie, naprawdę bez
          złośliwości. Wielokrotnie miałam ochotę zareagować, ale zagrakło mi
          czasu a może odwagi. Jednak z drugiej strony trochę się boję, ludzie
          to stworzenia omylne i niewiele trzeba by sprawa poszła w zupełnie
          niewłaściwym kierunku.
    • truscaveczka Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 10:00
      Myślimy o ustawie, ze w Polsce papiery są żeby były - gdyby polskie
      ustawy były skuteczne, nie bałabym się, ze mnie pijak na drodze
      rozkwasi swoim samochodem.
      1. Egzekwowalność prawa w Polsce leży.
      2. Ustawa jest, o ile wiem, kiepsko napisana i stanowi otwartą
      furtkę do nadużyć.
      80% Polaków przyznaje się do co najmniej klapsowania dzieci i co? Z
      dnia na dzień przestaną?
    • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 11:22
      To zabieranie się za problem przemocy w rodzinie od, za przeproszeniem, dupy strony.

      W pewnym mieście wprowadzili fluoryzację wody pitnej, gdyż stwierdzono, że duży procent dzieci ma problemy z zębami...Pomimo protestów, że lepiej zwrócić takim rodzinom uwagę na właściwą higienę jamy ustnej, zamiast truć fluorem całe miasto...

      Nowa ustawa to nie tylko zakaz stosowania klapsów. To "zakaz stosowania wobec dzieci kar cielesnych, zakaz zadawania cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka. Do przemocy psychicznej zalicza także zawstydzenie, narzucanie własnych poglądów, ciągłe krytykowanie, kontrolowanie, ograniczanie kontaktów i krytykowanie zachowań seksualnych".
      Z tego co wiem, w kodeksie karnym istnieje już odpowiedni artykuł zakazujący znęcania się w formie zarówno fizycznej jak i psychicznej. Dlaczego musieli wprowadzić nowy??

      To świetna pożywka do nadużyć z tego zakresu, np. w walce pomiędzy rodzicami biorącymi rozwód...


      • bweiher Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 11:58
        Jak znam życie to teraz będzie przegięcie w drugą stronę.
        Przy byle płaczu dziecka wzywana będzie policja.
        Mam bliźniaki.Jak mają zły dzień to drą się na okrągło,raz jedno
        raz drugie.Dobrze że sąsiedzi mnie znają,bo gdyby nie to,to mogłabym
        sie spodziewac u moich drzwi policji.No co by się dały moje
        tłumaczenia że nic im nie zrobiłam,jak oni się dwoje
        piorą,tluką,gryzą,są posiniaczeni.Jeszcze by mnie zamknęli za
        znęcanie sie nad dziećmi.
        • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 12:32
          bweiher napisała:

          > Jak znam życie to teraz będzie przegięcie w drugą stronę.
          > Przy byle płaczu dziecka wzywana będzie policja.


          Nie popadajmy w skrajności, bo to do niczego prowadzi. Faktem jest,
          ze 80% społeczeństwa przyznaje się do bicia dzieci i to trzeba
          zmienić.
          Kiedyś bito kobiety bezkarnie, służących, a skazanym wymierzano karę
          chłosty. W końcu trzeba coś zrobić z biciem dzieci, bo mamy XXI wiek
          a zwyczaje jak w średniowieczu. Wstyd.
          • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 13:17
            fogito napisała:
            Faktem jest,
            > ze 80% społeczeństwa przyznaje się do bicia dzieci i to trzeba
            > zmienić.


            Rząd właśnie oparł się na badaniach opinii społecznej OBOP (44% przyznało, że zna rodzinę, w której może dochodzić do przemocy, ale gdy przychodzi wskazać konkretną rodzinę, procent ten zmniejsza się do 6), nie na analizach dokumentów ośrodków pomocy społecznej, sądów, policji...
            • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 20:09
              mozyna napisała:

              >> Rząd właśnie oparł się na badaniach opinii społecznej OBOP (44%
              przyznało, że z
              > na rodzinę, w której może dochodzić do przemocy, ale gdy
              przychodzi wskazać kon
              > kretną rodzinę, procent ten zmniejsza się do 6),

              Bo ludzie w Polsce nie uznają klapsów za przemoc. Chodzi mi o
              procent tych, którzy wymierzają kary w postaci klapsów.
      • pitu_finka Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 12:07
        No i to krytykowanie zachowań seksualnychindifferent Rozumiem, ze trzeba wychowywać
        dziecko w przeświadczeniu że homoseksualizm (na przykład) jest ok. I mnie jako
        rodzicowi - który tak nie uważa - nie wolno tego mówić dziecku, że to wcale nie
        jest fajne, że ktoś tam ma dwóch tatusiów. Czy to może chodzi o to, że nie będę
        mogła krytykować zachowań seksualnych swojego nastoletniego dziecka? A
        narzucanie własnych poglądów? Też nie będę mogła rozmawiać ze swoim nastoletnim
        dzieckiem o historii (na przykład) (i korygować jakąś chorą jej wizję którą z
        pewnością za lat x w naszych szkołach będą dzieciom serwować). Rzygać mi się
        chce od tego państwa które się we wszystko wpier....
        • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 12:35
          pitu_finka napisała:

          > No i to krytykowanie zachowań seksualnychindifferent Rozumiem, ze trzeba
          wychowywać
          > dziecko w przeświadczeniu że homoseksualizm (na przykład) jest ok.
          I mnie jako
          > rodzicowi - który tak nie uważa - nie wolno tego mówić dziecku, że
          to wcale nie
          > jest fajne, że ktoś tam ma dwóch tatusiów. Czy to może chodzi o
          to, że nie będę
          > mogła krytykować zachowań seksualnych swojego nastoletniego
          dziecka?

          No chyba jasnym jest, że nie możesz i nie będziesz mogła go obrażać,
          wyśmiewać i krytykować. Pozostaje ci jedynie zaakceptowanie tego.

          A
          > narzucanie własnych poglądów? Też nie będę mogła rozmawiać ze
          swoim nastoletnim
          > dzieckiem o historii (na przykład) (i korygować jakąś chorą jej
          wizję którą z
          > pewnością za lat x w naszych szkołach będą dzieciom serwować).

          Rozmowa to nie jest narzucanie poglądów.

          Rzygać mi się
          > chce od tego państwa które się we wszystko wpier....

          A mniew się śmiać chce jak dorośli ludzi w portki robią ze strachu
          przed tą ustawą. Ci, co mają czyste sumienia nie mają się czego
          obawiać. I tego życzę - wszystkim.
          • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 13:24
            fogito napisała:
            > A mniew się śmiać chce jak dorośli ludzi w portki robią ze strachu
            > przed tą ustawą. Ci, co mają czyste sumienia nie mają się czego
            > obawiać. I tego życzę - wszystkim.


            A może widzą negatywne skutki, jakie może przynieść ten nowy przepis?
            Podobna ustawa istnieje już od dawna w kodeksie karnym, nie musieli chyba z tego
            powodu robić wtedy w portki ze strachu...
            • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 20:11
              mozyna napisała:

              >> A może widzą negatywne skutki, jakie może przynieść ten nowy
              przepis?

              A widzisz jakieś negatywne skutki zakazu bicia kobiet albo
              podwładnych? Ja nie widzę, a kiedyś było to akceptowane w Polsce.


              > Podobna ustawa istnieje już od dawna w kodeksie karnym, nie
              musieli chyba z teg
              > o
              > powodu robić wtedy w portki ze strachu...

              Nie jest to do końca taka sama ustawa.

              • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:49
                Ja widzę możliwość nadużywania tego przepisu, naciągania go i wykorzystywania do swoich potrzeb...nie tylko przez rodziców (tak jak napisałam wcześniej np. będących w trakcie rozwodu i walczących do prawa opieki nad dzieckiem), ale i przez same dzieci (w końcu nie dotyczy on tylko bezbronnych kilkulatków, ale również często agresywnych, cynicznych, bezwzględnych i sprytnych nastolatków).
                Nie uważam, że to odbieranie sposobu na wychowanie (pewnie w niektórych domach tak to jest odbierane), ale że jest to podarowanie potencjalnego narzędzia do np. szantażu, do bezpodstawnych oskarżeń, do niepotrzebnych spraw w sądzie...

                Do tej pory prawo ochrony ofiar przemocy w rodzinie leży.
                Nie wszyscy rodzice skończyli psychologię, nie każdy rodzic umie wychować dziecko, ustawa odbiera jedynie możliwość uderzenia dziecka przez rodzica, albo możliwość znęcania się psychicznego nad dzieckiem. To bardzo dobrze. Ale czy to znaczy, że wtedy ich dzieci będą dobrze wychowane i wyrosną na porządnych obywateli? Nie, bo tacy rodzice dalej nie będą mieli żadnej wiedzy o wychowaniu i dyscyplinowaniu dziecka. Na np. obowiązkowe warsztaty z zakresu wychowania i psychologii dziecka nikt się nie zgodzi i nikt nie wyłoży pieniędzy, żeby to zorganizować.
                Pewnie w praktyce wyjdzie, czy kolejna ustawa się sprawdzi...być może, wtedy, gdy te dzieci nie bite, nie karane, nie krytykowane, ale i NIE WYCHOWANE wejdą w dorosłe życie...
                • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:55
                  mozyna napisała:

                  > Ja widzę możliwość nadużywania tego przepisu, naciągania go i
                  wykorzystywania d
                  > o swoich potrzeb...nie tylko przez rodziców (tak jak napisałam
                  wcześniej np. bę
                  > dących w trakcie rozwodu i walczących do prawa opieki nad
                  dzieckiem), ale i prz
                  > ez same dzieci

                  Zapewne niektórzy powinni bać się zemsty swoich dzieci. I słusznie.

                  (w końcu nie dotyczy on tylko bezbronnych kilkulatków, ale równi
                  > eż często agresywnych, cynicznych, bezwzględnych i sprytnych
                  nastolatków).

                  A jak to się stało, że oni tacy są. Czyż to nie kiepscy rodzice do
                  tego doprowadzili?




                  > Nie wszyscy rodzice skończyli psychologię, nie każdy rodzic umie
                  wychować dziec
                  > ko, ustawa odbiera jedynie możliwość uderzenia dziecka przez
                  rodzica, albo możl
                  > iwość znęcania się psychicznego nad dzieckiem. To bardzo dobrze.
                  Ale czy to zna
                  > czy, że wtedy ich dzieci będą dobrze wychowane i wyrosną na
                  porządnych obywatel
                  > i?

                  I dlatego do tej ustawy dodałabym jeszcze egzaminy dla przyszłych
                  rodziców. Kurs i egzamin jak na prawo jazdy. Bo póki co każdy głupi
                  może mieć dziecko i niestety robi z tym dzieckiem co chce.

                  > Pewnie w praktyce wyjdzie, czy kolejna ustawa się sprawdzi...być
                  może, wtedy, g
                  > dy te dzieci nie bite, nie karane, nie krytykowane, ale i NIE
                  WYCHOWANE wejdą w dorosłe życie

                  A czy nie martwi cię, to jakie dzieci teraz wchodzą w dorosłe życie.
                  Bo mnie bardzo.
                  • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:15
                    fogito napisała:
                    > A jak to się stało, że oni tacy są. Czyż to nie kiepscy rodzice do
                    > tego doprowadzili?


                    To może zajmijmy się najpierw wychowaniem rodziców a potem dzieci?

                    Zapewne niektórzy powinni bać się zemsty swoich dzieci. I słusznie.

                    Albo zemsty wrednego sąsiada, czy pokrzywdzonego ex-małżonka he he...

                    > I dlatego do tej ustawy dodałabym jeszcze egzaminy dla przyszłych
                    > rodziców. Kurs i egzamin jak na prawo jazdy. Bo póki co każdy głupi
                    > może mieć dziecko i niestety robi z tym dzieckiem co chce.


                    Jak przed ślubem kościelnym trzeba odbyć "nauki przedmałżeńskie", a będąc w ciąży wykonywać wszystkie zalecone badania i wizyty kontrolne, tak przed i po narodzinach dziecka kursy i wykłady z zakresu psychologii dziecka.

                    > A czy nie martwi cię, to jakie dzieci teraz wchodzą w dorosłe życie.
                    > Bo mnie bardzo.


                    Zawsze będą ludzie dobrzy i źli. Tak jest, było i będzie. Nie dopatrywałabym się przyczyn tego w braku takiej ustawy, ale właśnie w braku umiejętności wychowawczych niektórych rodziców. Nie mam na myśli tylko rodzin patologicznych. Nie wszystkie dzieci są jednakowe. Dzieci o silnym charakterze nie są tak łatwe do "ukształtowania", będą ciągle sprawdzały wytrzymałość rodziców, będą wiecznie sprawdzały wyznaczone granice, będą bardziej uparte w dojściu do kompromisu, będą koniecznie chciały nauczyć się wszystkiego same, przez spróbowanie, nie przez teoretyczny wykład rodzica...Dajmy takim rodzicom pomysły, jak sobie radzić z takim dzieckiem, dajmy im konkretną wiedzę, którą można wcielić w codzienne życie...

                    • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 07:02
                      mozyna napisała:

                      > To może zajmijmy się najpierw wychowaniem rodziców a potem dzieci?

                      Zakaz bicia to właśnie taki element wychowawczy dla rodziców, do
                      których nie dotarło jeszcze, że dziecko też człowiek


                      > Albo zemsty wrednego sąsiada, czy pokrzywdzonego ex-małżonka he
                      he...

                      to też. ja się nie boję tongue_out

                      > Jak przed ślubem kościelnym trzeba odbyć "nauki przedmałżeńskie",
                      a będąc w cią
                      > ży wykonywać wszystkie zalecone badania i wizyty kontrolne, tak
                      przed i po naro
                      > dzinach dziecka kursy i wykłady z zakresu psychologii dziecka.

                      mniej więcej.



                      > Zawsze będą ludzie dobrzy i źli. Tak jest, było i będzie. Nie
                      dopatrywałabym si
                      > ę przyczyn tego w braku takiej ustawy, ale właśnie w braku
                      umiejętności wychowa
                      > wczych niektórych rodziców. Nie mam na myśli tylko rodzin
                      patologicznych. Nie w
                      > szystkie dzieci są jednakowe. Dzieci o silnym charakterze nie są
                      tak łatwe do "
                      > ukształtowania", będą ciągle sprawdzały wytrzymałość rodziców,
                      będą wiecznie sp
                      > rawdzały wyznaczone granice, będą bardziej uparte w dojściu do
                      kompromisu, będą
                      > koniecznie chciały nauczyć się wszystkiego same, przez
                      spróbowanie, nie przez
                      > teoretyczny wykład rodzica...Dajmy takim rodzicom pomysły, jak
                      sobie radzić z t
                      > akim dzieckiem, dajmy im konkretną wiedzę, którą można wcielić w
                      codzienne życi
                      > e...

                      Myśle, że to rodzice powinni dążyc samodzielnie do zgłębienia wiedzy
                      na temat wychowania. Jeśli im zależy oczywiście. Bicie dziecka to
                      nie jest żadne rozwiązanie i najczęściej dzieci bite są z błachych
                      powodów.
                      • betty842 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 16.05.10, 11:07
                        fogito napisała:

                        "I dlatego do tej ustawy dodałabym jeszcze egzaminy dla przyszłych
                        rodziców. Kurs i egzamin jak na prawo jazdy."

                        > Myśle, że to rodzice powinni dążyc samodzielnie do zgłębienia
                        wiedzy
                        > na temat wychowania. Jeśli im zależy oczywiście.

                        To jak w końcu? Mają samodzielnie zagłębiac wiedzę czy na kurs
                        chodzić? Gubisz się już.
                        • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 16.05.10, 17:47
                          betty842 napisała:

                          > fogito napisała:
                          >> To jak w końcu? Mają samodzielnie zagłębiac wiedzę czy na kurs
                          > chodzić? Gubisz się już.

                          Nie gubię się. Kursów i egzaminów nie ma, które wymuszałyby naukę,
                          więc rodzice muszą sami zgłębiac wiedzę na temat wychowania.
                • memphis90 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 20:36
                  w końcu nie dotyczy on tylko bezbronnych kilkulatków, ale równi
                  > eż często agresywnych, cynicznych, bezwzględnych i sprytnych nastolatków).
                  Hmm, a gdzie byli i co robili rodzice tych dzieci, że stały się agresywnymi,
                  bezwzględnymi nastolatkami? Tak nagle z dnia na dzień ze słodkiego bobaska
                  wykluł się wychowanek domu poprawczego? Dysfunkcyjne nastolatki biorą się z
                  dysfunkcyjnych rodzin.

                  > Nie wszyscy rodzice skończyli psychologię, nie każdy rodzic umie wychować dziec
                  > ko,
                  Są książki, są psycholodzy przedszkolni, szkolni, prywatni, są organizowane
                  kursy... Jak się chce, to można.
                  • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 15.05.10, 10:37
                    memphis90 napisała:
                    > Hmm, a gdzie byli i co robili rodzice tych dzieci, że stały się agresywnymi,
                    > bezwzględnymi nastolatkami? Tak nagle z dnia na dzień ze słodkiego bobaska
                    > wykluł się wychowanek domu poprawczego? Dysfunkcyjne nastolatki biorą się z
                    > dysfunkcyjnych rodzin.


                    Hmmm...jesteś pewna, że zawsze tak jest??
                    Pewna nastolatka, całkiem normalna dziewczyna z całkiem normalnej rodziny, zakochała się na zabój. Matka nie pozwoliła jej iść na dyskotekę, a młoda chciała się tam spotkać ze swoim chłopakiem. Dostała małpiego rozumu i nagadała głupot na własną mamę. Prawo stawia się po stronie domniemanych ofiar przemocy, więc bez możliwości wyjaśnienia czegokolwiek, matka wylądowała w areszcie...I pewnie posiedziałaby tam dłużej, albo dostała zakaz powrotu do własnego domu, gdyby nie to, że dziewczyna wygadała się ojcu, że to nieprawda i dlaczego to zrobiła...to tak ogólnie. Ale wystarczyło, by matka straciła pracę - była nauczycielką.
                    To też Twoim zdaniem rodzina dysfunkcyjna? Albo dysfunkcyjna nastolatka? Popełniła bardzo głupi błąd, zdarza się...ale odpowiedzialności za to ponosić nie musi. A sytuacja bardzo zaważyła na ich relacjach rodzinnych...
      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 12:29
        mozyna napisała:

        > W pewnym mieście wprowadzili fluoryzację wody pitnej, gdyż
        stwierdzono, że duży
        > procent dzieci ma problemy z zębami...Pomimo protestów, że lepiej
        zwrócić taki
        > m rodzinom uwagę na właściwą higienę jamy ustnej, zamiast truć
        fluorem całe mia
        > sto...

        A wiesz, że w Stanach fluoryzowana jest woda w kranach wink


    • aleosochozi Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 15:51
      Ale o co chodzi?
      Przecież ci, które w ogóle nie biją swoich dzieci (np.ja), nie mają
      się czego bać.
      A ci, którzy dają klapsy "bo była wyjątkowa sytuacja", "bo mnie
      zdenerwował", "wybiegł na ulicę" - przestaną. Czyli ok.
      Przecież uderzenie dziecka nie jest uzasadnione w żaden sposób -
      jeśli wybiega na ulicę, to coś trzeba zrobić z jego rozumieniem
      zasad bezpieczeństwa, i przez klapsa tego nie zrozumie. Jeśli bije
      patykiem siostrę - to coś trzeba zrobić z jego rozumieniem tego, że
      może sprawić ból, i klaps nie pomoże mu tego zrozumieć.

      Klaps służy jednemu - rozładowaniu złości dorosłego. A przede
      wszystkim myślę, że to nie jest tak, że jeden klaps zauważony przez
      sąsiadkę mógłby spowodować taką lawinę działań, która zakończyłaby
      się odebraniem dziecka.
      Przykład: znajomi mają córeczkę która uwielbiała chodzić na
      spacerach trzymając oboje za ręce i dopomianać się unoszenia jej nad
      kałużami. Po kilku razach okazało się że ma słabe stawy i że, mówiąc
      skrótowo, uszkodzili jej trochę ręce. Pojechali na pogotowie gdzie
      rączki szybko "nastawiono", ale po kilkunastu dniach zapomnieli się
      i odruchowo unieśli małą nad kałużą więc sytuacja się powtórzyła.
      Kolejna wizyta na pogotowiu no więc lekarze zawiadomili pomoc
      społeczną, bo dziecko trafia regularnie z uszkodzeniami.
      I co???
      I nico!
      Sa normalną rodziną, pracownica społeczna przyszła, obejrzała dom,
      porozmawiała z nimi, z opiekunką. Jest ok.

      A teraz sytuacja z drugiego bieguna: jestem w supermarkecie, w
      pustej alejce z makaronami natykam się na scenę: matka szarpie
      malutką chlipiącą dziewczynkę i mówi do niej"zamknij się, kurwa, bo
      ci przywalę", czemu przygląda się wielki ojciec-kark. Ja to widzę,
      oni patrzą na mnie, ojciec-kark groźnie do mnie "no, co?". Zwiewam
      przestraszona. Potem przez tydzień myślałam, co powinnam zrobić i
      codzieje się z tą małą w domu, jeśli ci ludzi nie potrafią się nawet
      w publicznym miejscu powstrzymać. Zwiałam nie tylko dlatego, że w
      domu czekało na mnie miesięczne niemowlę które musiałam nakarmić,
      ale tez dlatego że wizja wzywania policji, namawiania ich na
      przyjazd mnie przytłaczała(zdarzyło mi się wcześniej, że w gorszej
      sytuacji odmówili przyjazdu). Faktem jest, że nie miałam pomysłu jak
      ich w tym sklepie zatrzymam do momentu przyjazdu policji, i tego
      nowa ustawa też nie ułatwia.
      • mama_amelii Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 17:23
        Nie wierzę,że ci którzy daja klapsy nie będa ich dawali.To jest zbyt głęboko zakorzenione.Być może ograniczą się publicznie,ale zapowiedzą,że zobaczysz jak wrócimy do domu to dopiero dostaniesz.
        Oczywiście ustawa ułatwi życie dzieciom maltretowanym i notorycznie bitym.No i starszym dzieciom,które same moga zadzwonić pod odpowiedni numer i poskarżyć na rodzica.Maluchy nie będa miały tej szansy.
        Mnie ta ustawa nie dotyczy,bo nigdy dziecka nie uderzyłam(nawet najmniejszego klapsa),zna zasady,wie co można,a czego nie.
    • asia_i_p Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:11
      Ustawa jest OK, zobaczymy jak to zadziała w praktyce.
      Bo już zabieranie dziecka za same klapsy OK by nie było. Posłanie
      przymusowe rodziców na warsztaty pedagogiczne, pod groźbą sporego
      mandatu - OK. Ale nie można w imię oszczędzenia niewielkiej szkody
      na psychice (sporadyczne klapsy w rodzinie, w której poza tym
      dziecko jest traktowane dobrze, ma prawo do swojego zdania, itd. są
      głupie, zbędne i krzywdzące, ale nie łamią dziecku psychiki),
      powodować większej, zaburzając dziecku poczucie bezpieczeństwa przez
      odebranie go rodziny. A wydaje mi się, że takich właśnie rodzin jest
      dużo więcej niż tych, gdzie dzieci są lane lub wręcz katowane.

      Ja tę ustawę widzę trochę tak, jak ustawę o prawach autorskich - nie
      liczymy na jej 100% przestrzeganie od razu, ale sam fakt jej
      istnienia powoli zmienia naszą mentalność. Sam fakt, że każdy
      świadek może podejść i powiedzieć "Proszę przestać, to jest
      niezgodne z prawem".

      Trochę mnie niepokoi to krytykowanie zachowań seksualnych. Mam
      nadzieję, że poinformowanie 14-letniej córki że głupotą jest
      rozpoczynać życie seksualne w tym wieku nadal będzie legalne.
    • aleosochozi Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 21:28
      No dobra, a w ogóle gdzie w ustawie jest napisane że za jednego klapsa zabiorą
      dziecko!?
      Ja doczytałam, że pracownik socjalny jest zobowiązany, w sytuacji gdy zagrożone
      jest życie lub zdrowie dziecka (pijany rodzic, katowanie) zapewnić dziecku
      opiekę (innej osoby z rodziny, ewentualnie w placówce opiekuńczej).
      To gadanie o zabieraniu za klapsa jest wymysłem i nadinterpretacją. Pewnie tych,
      którzy po cichu w domu biją.
        • mama_kotula Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:02
          Nie, to chodzi imo o niezbyt jasne reguły, co jest normalne jeśli chodzi o takie uregulowania.
          Sytuacja przykładowa - moje dziecko dostaje autystycznej fazy, i aby nie zrobiło sobie krzywdy, muszę je SIŁĄ i PRZEMOCĄ przytrzymać na miejscu. Unieruchomić w tzw. przytuleniu głębokim, dziecko się wyrywa i wrzeszczy (przez pierwsze kilka minut, potem się uspokaja), wygląda to z boku strasznie. Dziecko wrzeszczy i się wyrywa, matka ściska je mocno i nie pozwala się ruszyć. Skąd postronny obywatel ma wiedzieć, że w ten sposób pomagam mojemu konkretnemu dziecku, a nie je katuję czy stosuję na nim przemoc? Bo ja przeważnie słyszę, że "tak nie wolno! jemu trzeba wytłumaczyć" i przeważnie niestety mam wtedy mord w oczach, bo bokiem mi wyłazi tłumaczenie wszystkim naokoło, że moje dziecko jest CHORE, bo to i tak nie dociera do połowy ludzi, jako, iż moje dziecko wygląda na w pełni zdrowe.


          Inna sprawa, że taka ustawa imho nic znacząco nie zmieni. Tam, gdzie dzieci naprawdę są bite/katowane, nadal nie będzie reakcji, ponieważ ludzie zwyczajnie będą się bać reagować.

          Aaa, żeby nie było - jestem jak najbardziej ZA wprowadzeniem ustawy, mimo, że to kropla w morzu.
          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:07
            mama_kotula napisała:

            > Nie, to chodzi imo o niezbyt jasne reguły, co jest normalne jeśli
            chodzi o taki
            > e uregulowania.
            > Sytuacja przykładowa - moje dziecko dostaje autystycznej fazy, i
            aby nie zrobił
            > o sobie krzywdy, muszę je SIŁĄ i PRZEMOCĄ przytrzymać na miejscu.
            Unieruchomić
            > w tzw. przytuleniu głębokim, dziecko się wyrywa i wrzeszczy (przez
            pierwsze kil
            > ka minut, potem się uspokaja), wygląda to z boku strasznie.

            Ja bym odróżniła próbę uspokojenia od przywalenia w nerki. To nie
            jest aż takie trudne.

            > Inna sprawa, że taka ustawa imho nic znacząco nie zmieni. Tam,
            gdzie dzieci nap
            > rawdę są bite/katowane, nadal nie będzie reakcji, ponieważ ludzie
            zwyczajnie bę
            > dą się bać reagować.

            Od czegoś trzeba zacząć.

              • mama_kotula Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:43
                mozyna napisała:

                > fogito napisała:
                > > Ja bym odróżniła próbę uspokojenia od przywalenia w nerki. To nie
                > > jest aż takie trudne.

                >
                > Nie każdy musi się przyjrzeć dokładnie sytuacji, żeby zadzwonić po policję...

                No właśnie o tym mówię. Niektórym wystarczy, że dziecię wrzeszczy wniebogłosy, jakby je ze skóry obdzierano i się wyrywa - proste logiczne wnioskowanie - skoro dziecko się wyrywa rodzicowi i wrzeszczy, dzieje mu się jakaś krzywda ze strony rodzica.

                Z doświadczenia piszę - wielu ludzi ma z tym spory problem. Z tym odróżnieniem.
                • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 07:05
                  mama_kotula napisała:

                  wnioskowanie - skor
                  > o dziecko się wyrywa rodzicowi i wrzeszczy, dzieje mu się jakaś
                  krzywda ze stro
                  > ny rodzica.
                  >
                  > Z doświadczenia piszę - wielu ludzi ma z tym spory problem. Z tym
                  odróżnieniem.


                  póki dziecka nie bijesz to obawiać się nie musisz - nawet
                  nadgorliwych obserwatorów.
                • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 21:53
                  Taaa...do każdego krzyczącego dziecka zza ściany (bo może właśnie dzieje mu się
                  krzywda) wezwijmy policję - mamy takie prawo, a nawet obowiązek. Ile jest w
                  Polsce rodzin z dziećmi? A ilu funkcjonariuszy policji? Poza tym policja ma
                  jeszcze inne rzeczy do robienia, niż tylko kontrolowanie płaczących dzieci...
                  • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 07:11
                    mozyna napisała:

                    > Taaa...do każdego krzyczącego dziecka zza ściany (bo może właśnie
                    dzieje mu się
                    > krzywda) wezwijmy policję - mamy takie prawo, a nawet obowiązek.

                    Nie do każdego, tylko do takiego które krzyczy często i
                    podejrzewamy, że może mu się dziać krzywda.

                    Ile jest w
                    > Polsce rodzin z dziećmi? A ilu funkcjonariuszy policji? Poza tym
                    policja ma
                    > jeszcze inne rzeczy do robienia, niż tylko kontrolowanie
                    płaczących dzieci...

                    Zapewne, ale krzywda najmniejszych obywateli też ich powinna
                    interesować.
                    • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 19:55
                      fogito napisała:
                      > Nie do każdego, tylko do takiego które krzyczy często i
                      > podejrzewamy, że może mu się dziać krzywda.


                      Co znaczy w Twoim rozumieniu pojęcie często?
                      Na jakiej podstawie podejrzewasz, że może mu się dziać krzywda?
                      Powiedzmy dwulatek może sobie nawet krzyczeć kilka razy na dzień, urządzając
                      przy tym histerię, kopiąc w podłogę i ściany i wrzeszcząc wniebogłosy...

                      Zapewne, ale krzywda najmniejszych obywateli też ich powinna
                      > interesować.


                      Zapewne, ale nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby policja sprawdzała każde
                      podejrzenia sąsiada. Ja tam np. wolę, żeby najpierw zareagowali tam, gdzie są na
                      pewno w tej chwili potrzebni, nie na podstawie czyichś podejrzeń, ale gdy w
                      danej chwili coś się dzieje.
                      • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 21:28
                        mozyna napisała:

                        > Co znaczy w Twoim rozumieniu pojęcie często?

                        Powiedzmy codziennie przez tydzień

                        > Na jakiej podstawie podejrzewasz, że może mu się dziać krzywda?

                        Obserwacji?

                        > Powiedzmy dwulatek może sobie nawet krzyczeć kilka razy na dzień,
                        urządzając
                        > przy tym histerię, kopiąc w podłogę i ściany i wrzeszcząc
                        wniebogłosy...

                        Jako matka jestem w stanie świetnie odróżnić histerię dziecka od
                        rozpaczliwego płaczu spowodowanego krzywdzeniem. Jeśli jesteś matką
                        to ty na penwno też.

                        > Zapewne, ale nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby policja
                        sprawdzała każde
                        > podejrzenia sąsiada.


                        Będzie musiała sprawdzić. Podobnie jak musi za każdym razem
                        przyjechać do wezwania pt. zakłócanie ciszy nocnej lub spokoju. Jak
                        wzywam to zawsze przyjeżdżają.

                        Ja tam np. wolę, żeby najpierw zareagowali tam, gdzie są n
                        > a
                        > pewno w tej chwili potrzebni, nie na podstawie czyichś podejrzeń,
                        ale gdy w
                        > danej chwili coś się dzieje.

                        Jak ktoś bije dziecko to są w tym miejscu potrzebni. Bez dwóch zdań.
                        Ważniejsze to niż stłuczka na drodze.
                        • mama_kotula Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 11.05.10, 22:55
                          CytatJako matka jestem w stanie świetnie odróżnić histerię dziecka od rozpaczliwego płaczu spowodowanego krzywdzeniem. Jeśli jesteś matką to ty na penwno też.

                          Ehem, spoleczeństwo nie jest stworzone wyłącznie z matek, które rozpoznają 15 rodzajów płaczu, si?
                          Pani sąsiadka nie ma pojęcia, czy wycie mojej córki wynika z tego, że dostała ode mnie w dziób, czy z tego, że nie chciałam jej dać piątego ciastka, czy może z tego, że dostała w dziób od brata albo przydzwoniła z rozpędu o kant szafy. Pani sąsiadka słyszy tylko, że dziecko wyje i nie wgłębia się w rodzaj wydawanych odgłosów.
                          • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 12.05.10, 06:52
                            mama_kotula napisała:

                            > Ehem, spoleczeństwo nie jest stworzone wyłącznie z matek, które
                            rozpoznają 15 r
                            > odzajów płaczu, si?
                            > Pani sąsiadka nie ma pojęcia, czy wycie mojej córki wynika z tego,
                            że dostała o
                            > de mnie w dziób, czy z tego, że nie chciałam jej dać piątego
                            ciastka, czy może
                            > z tego, że dostała w dziób od brata albo przydzwoniła z rozpędu o
                            kant szafy. P
                            > ani sąsiadka słyszy tylko, że dziecko wyje i nie wgłębia się w
                            rodzaj wydawanyc
                            > h odgłosów.
                            >

                            Tak, ale pani są sąsiadka na policję nie dzwoni? Zgadza się? A
                            przecież gdyby podejrzewała przemoc to mogłaby zadzwonić już teraz.

                            • fogito Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 21:26
                              memphis90 napisała:

                              > Ale jak przed wrzaskiem słyszysz zza ściany basowe "zaraz ci,
                              ku...,
                              > przypier...."- to sprawa jest jasna... Miałam kłótliwych sąsiadów
                              za ścianą (be
                              > z
                              > dzieci) i każdy krzyk słychać było idealnie.

                              To jest polska norma więc zapewne niewielu by zareagowało. Taki
                              tekst słyszałam wielokrotnie na placu zabaw skierowany do małych
                              dzieci. Żal serce ściska.
          • memphis90 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 20:42
            Hmm, ja jednak widzę znaczącą różnicę między trzymaniem dziecka, a waleniem go
            po głowie czy nerkach. I pewnie nie tylko ja, bo w jakąś wybitną wysokość mojego
            intelektu nie wierzęwink

            Bo ja przeważnie słyszę, że "tak nie wolno!
            > jemu trzeba wytłumaczyć"
            Domyślam się, że wychodzi Ci to bokiem, ale z drugiej strony- fajnie, że ludzie
            reagują na coś, co uważają (mylnie) za krzywdzenie dziecka.
      • franczii Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 09.05.10, 22:38
        No wlasnie tylko, ze np. nietrzezwy rodzic to nie tylko taki awanturujacy sie
        zalany w trupa gosc ale normalny czlowiek po 2 kiliszkach wina srednio. I nawet
        gdyby najlepszym byl rodzicem to w mysl tej ustawy lamie prawo i opiki nad
        dzieckim nie powinien sprawowac.
    • attiya Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 07:52
      nie znalazłam nigdzie w ustawie nic o odpowiedzialności pracownika socjalnego za
      błędną decyzję a chyba to jest podstawa gdy tworzy się taki przepis.
      Dla dobrego rodzica żadne ustawy uchwalane nie muszą być bo zdaje mi się, że
      każda przemoc fizyczna i psychiczna sama w sobie jest karana.
      Jakie ta ustawa będzie miała odzwierciedlenie w rzeczywistości? Obawiam się, że
      nędznie z tym będzie. Zawsze znajdzie się urzędnik, który będzie nadgorliwy i
      wykorzysta ten przepis. Zapewne już niedługo usłyszymy o tym.
      • mozyna Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 10.05.10, 22:03
        Dokładnie. Urzędnik może się pomylić. W końcu jest tylko człowiekiem i ma prawo
        popełniać błędy. Zanim odkręci się sprawę, by dziecko wróciło do rodziny, raczej
        na dobre maluchowi nie wyjdzie tułanie się po ośrodkach opiekuńczych...to
        dopiero trauma dla dziecka będzie...
        Za pomyłkę człowiek został skazany na śmierć, za pomyłkę człowiek został
        pozbawiony wolności na 25 lat...i tym podobne przypadki...
      • memphis90 Re: sejm zakazał klapsów - co sądzicie? 13.05.10, 20:48
        Zawsze znajdzie się urzędnik, który będzie nadgorliwy i
        > wykorzysta ten przepis. Zapewne już niedługo usłyszymy o tym.
        Na razie jest raczej odwrotnie... Zgłaszaliśmy ze szpitala sprawę dot. przemocy
        wobec dziecka, dostarczyliśmy dokumentację medyczną, opinie psychologa,
        prosiliśmy o pomoc w tej sprawie, bo działo się w domu źle i dziecko na tym
        cierpiało. Co usłyszeliśmy od sędzi? "Mnie się nie wydaje, żeby był jakiś
        problem". Sprawa zamknięta. Dziecko zostało w tym szambie. nadgorliwość, dobre
        sobie...
    • lambert77 fogito - 10.05.10, 07:59
      dobrze wiedzieć jakich parków unikać wink. Nie daj boże w twojej obecności
      krzyknąłbym na dzieciaka bo mi się rozbrykał i byś na bank wezwała policję.
      Lubię takich ludzi jak ty... jest coś w was w waszej mentalności carskiego
      kapusia przyciągającego aż się chce was przytulić.
      Ustawa jeżeli wejdzie w życie będzie martwym przepisem napisanym pod publiczkę
      dla przyjemności osób tobie podobnych. Psychopaci w domach nadal będą więzić
      swoje rodziny, wykorzystywać je i tłuc na śmierć. A ty będziesz chodziła po
      parkach z grupką tobie podobnych i sprawdzała czy ktoś przypadkiem nie dał
      klapsa dziecku albo nie krzyknął w markecie na dziecko które uciekło między
      półkami i nie zatrzymało się na prośbę rodzica.
      • pitu_finka Re: fogito - 10.05.10, 08:39
        Lambert, świetnie to ujęłaśwink Dobrze, że nie mieszkam na Pradzetongue_out

        Swoją drogą zdumiewa mnie wiara niektórych Pań w trzeźwy i zawsze prawidłowy
        osąd policji i urzędników państwowych. Toż to crême de la crême. Mnie jakoś
        państwo polskie nie powala bystrością swoich (zakompleksionych nie raz)
        urzędników.
        • slonko1335 Re: fogito - 10.05.10, 08:47
          > Swoją drogą zdumiewa mnie wiara niektórych Pań w trzeźwy i zawsze prawidłowy
          > osąd policji i urzędników państwowych.

          zwłaszcza jak sobie wyobrazić że to Fogito miałaby być takim urzędnikiem, a może
          jest.....
          • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:18
            slonko1335 napisała:


            > zwłaszcza jak sobie wyobrazić że to Fogito miałaby być takim
            urzędnikiem, a moż
            > e
            > jest.....

            Żałuję, ale nie jestem.
            • slonko1335 Re: fogito - 10.05.10, 10:22

              > Żałuję, ale nie jestem.

              no to może pomyśl o tym czułabyś się jak ryba w wodzie, jesteś stworzona do
              takiej roboty, mogłabyś porządki na swojej Pradze zaprowadzić i może byłoby tak
              sympatycznie jak u mnie....
              • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:34
                slonko1335 napisała:

                >
                > > Żałuję, ale nie jestem.
                >
                > no to może pomyśl o tym czułabyś się jak ryba w wodzie, jesteś
                stworzona do
                > takiej roboty, mogłabyś porządki na swojej Pradze zaprowadzić i
                może byłoby tak
                > sympatycznie jak u mnie....

                I tu masz rację. Może powinnam kandydować w lokalnych wyborach i
                zająć się tym całym bałaganem wokoł. W pierwszym rzędzie
                egzekwowałabym mandaty od właścicieli nie sprzątających po psach i
                od ludzi pijących alkohol gdzie popadnie. No i zrobiłabym listę
                rodziców znęcających się nad dziećmi. A lista byłaby niestety spora.
                • leneczkaz Re: fogito - 10.05.10, 10:39
                  W pierwszym rzędzie
                  > egzekwowałabym mandaty od właścicieli nie sprzątających po psach i
                  > od ludzi pijących alkohol gdzie popadnie.

                  Super, masz mój głos.

                  No i zrobiłabym listę
                  > rodziców znęcających się nad dziećmi.

                  Też super. Ale klaps 1 do roku to nie znęcanie..
                  • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:54
                    leneczkaz napisała:

                    > W pierwszym rzędzie
                    > > egzekwowałabym mandaty od właścicieli nie sprzątających po psach
                    i
                    > > od ludzi pijących alkohol gdzie popadnie.
                    >
                    > Super, masz mój głos.
                    >
                    > No i zrobiłabym listę
                    > > rodziców znęcających się nad dziećmi.
                    >
                    > Też super. Ale klaps 1 do roku to nie znęcanie..

                    Może u ciebie to jeden na rok, ale zwykle to jest jeden na dzień.
                    • leneczkaz Re: fogito - 10.05.10, 10:58
                      >
                      > Może u ciebie to jeden na rok, ale zwykle to jest jeden na dzień.

                      A jak mocny? Takie klepnięcie czy czerwona pupcia..

                      Jak to będzie oceniane, jak rozpatrywane? Śmiech na sali..
                      • fogito Re: fogito - 10.05.10, 11:02
                        leneczkaz napisała:

                        > >
                        > > Może u ciebie to jeden na rok, ale zwykle to jest jeden na dzień.
                        >
                        > A jak mocny? Takie klepnięcie czy czerwona pupcia..
                        >
                        > Jak to będzie oceniane, jak rozpatrywane? Śmiech na sali..

                        Sama widzisz, że trudno to ocenić i dlatego ma być wprowadzony
                        całkowity zakaz klapsów/bicia. Wtedy nie będzie problemu z oceną.
                        Podniosłaś rękę na dziecko należy ci się kara. Proste.
                        • pitu_finka Re: fogito - 10.05.10, 11:08
                          Fogito, a jak zapatrujesz się na problem wykorzystywania seksualnego dzieci? Bo
                          pewnie tez masz sprawę przemyślaną i węszysz. Wolno mi pocałować 14to
                          miesięcznego synka w pupę przy przewijaniu?
                          • fogito Re: fogito - 10.05.10, 11:10
                            pitu_finka napisała:

                            > Fogito, a jak zapatrujesz się na problem wykorzystywania
                            seksualnego dzieci? Bo
                            > pewnie tez masz sprawę przemyślaną i węszysz. Wolno mi pocałować
                            14to
                            > miesięcznego synka w pupę przy przewijaniu?


                            Wolno smile ALe temat szeroki a ja muszę biec do kuchni, więc nie
                            zacznę w tym wątku.
                            • fogito Re: fogito - 10.05.10, 12:02
                              leneczkaz napisała:

                              > Nie. Musi być zachowany odstęp 5 cm. od miejsca intymnego
                              hehehhe tongue_out
                              > I zależy jak często całujesz..

                              surprised Muszę się podszkolić w przepisach. Postaram się nie rzucać na
                              dzieco z całusami w miejscu publicznym wink
          • the_ukrainian Re: fogito - 11.05.10, 16:31
            > zwłaszcza jak sobie wyobrazić że to Fogito miałaby być takim
            > urzędnikiem, a może jest.....

            Wtrąciła by się tam gdzie nie trzeba, ze 2 tygodnie na OIOMie, z rok
            rehabilitacji i skończyłaby się kariera pani Fogito.
            • fogito Re: fogito - 11.05.10, 21:34
              the_ukrainian napisał:

              > > zwłaszcza jak sobie wyobrazić że to Fogito miałaby być takim
              > > urzędnikiem, a może jest.....
              >
              > Wtrąciła by się tam gdzie nie trzeba, ze 2 tygodnie na OIOMie, z
              rok
              > rehabilitacji i skończyłaby się kariera pani Fogito.

              Chciałbys tongue_out
              Ten tekst tylko dowodzi na jak niskim poziomie funkcjonuje większość
              naszego spółeczeństwa. I niewątpliwie ustawa się w Polsce bardzo
              przyda jeśli znajdzie się więcej takich ludzi jak ja, którzy nie
              boją się ogólnego chamstwa i agresji.
        • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:17
          pitu_finka napisała:

          > Lambert, świetnie to ujęłaśwink Dobrze, że nie mieszkam na Pradzetongue_out

          Jak wyżej - nie ciesz się tak, bo ja bywam prawie we wszystkich
          parkach w stolicy smile


          > Swoją drogą zdumiewa mnie wiara niektórych Pań w trzeźwy i zawsze
          prawidłowy
          > osąd policji i urzędników państwowych. Toż to crême de la crême.

          Więcej wiary w człowieka. Policja przyjmując zgłoszenie musi wypisać
          protokół. Więc nawet jak im się nie chce to ja mogę tego zażądać
          jako ta, co wzywa pomoc.
          Co nie zmienia faktu, że po wejściu ustawy policjańci i straż
          miejska powinni przejść szkolenie z prawidłowego reagowania w takich
          sytuacjach. Prawo się zmieni a oni będą musieli je znać. Zdarzyło mi
          się tłumaczyć policjantowi, że nie zna prawa i nie dałam się spuścić
          na drzewo.

          Mnie
          > jakoś
          > państwo polskie nie powala bystrością swoich (zakompleksionych nie
          raz)
          > urzędników.

          Owi urzędnicy to przeciętni Polacy. I co mają kompleksy do
          przestrzegania prawa?
          • pitu_finka Re: fogito - 10.05.10, 10:35
            Ano kompleksy są o tyle istotne, że każdy chce coś znaczyć i być "ważny". Taki
            urzędniczyna na przykład często gęsto sprawuje władzę absolutną tam gdzie może,
            czyli w pracy. Naprawdę nigdy się z tym nie spotkałaś, nigdy nie okazywało się
            że racja jest jedna - w US, na poczcie? Myślisz, że Ci urzędnicy nie dadzą się
            nigdy skorumpować? Przecież są tylko ludźmi.

            Wiesz, nasza dyskusja nie ma trochę sensu. Tu nie chodzi tylko o ustawę, ale o
            to, że kompletnie inaczej pojmujemy rolę i obowiązki państwa i wolność
            jednostki. Twoje poglądy są dosyć lewicowe, a więc mi zupełnie obce.

            PS Najuboższym w USA się nie poprawi. Raczej wszystkim pogorszy. Budżet USA tego
            nie uniesie.
            • pitu_finka Re: fogito - 10.05.10, 10:38
              Słuchaj, ale jak chcesz się wziąć za oczyszczanie miasta z psich kup to masz
              moje pełne poparciewink Myślę, że korzyść dla dzieci będzie większa niż z tej
              ustawy, a ty znajdziesz jakieś ujście dla swojej energii. Ja się na przykład
              dowiedziałam ostatnio, że moja córka ma toksokarozę i podobno ma ją sporo
              warszawskich dzieci tylko o tym nie wieindifferent
              • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:59
                pitu_finka napisała:

                > Słuchaj, ale jak chcesz się wziąć za oczyszczanie miasta z psich
                kup to masz
                > moje pełne poparciewink Myślę, że korzyść dla dzieci będzie większa
                niż z tej
                > ustawy, a ty znajdziesz jakieś ujście dla swojej energii. Ja się
                na przykład
                > dowiedziałam ostatnio, że moja córka ma toksokarozę i podobno ma
                ją sporo
                > warszawskich dzieci tylko o tym nie wieindifferent

                No proszę. To ja się wemę po równo za kupy i za agresywnych rodziców!
            • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:58
              pitu_finka napisała:

              > Ano kompleksy są o tyle istotne, że każdy chce coś znaczyć i
              być "ważny". Taki
              > urzędniczyna na przykład często gęsto sprawuje władzę absolutną
              tam gdzie może,
              > czyli w pracy. Naprawdę nigdy się z tym nie spotkałaś, nigdy nie
              okazywało się
              > że racja jest jedna - w US, na poczcie?

              Nie spotkałam się, bo ja zawsze staram się być przygotowana i nie
              daję sobie w kaszę dmuchać.


              Myślisz, że Ci urzędnicy nie dadzą się
              > nigdy skorumpować? Przecież są tylko ludźmi.

              Wszystko się może zdarzyć, ale to nie powód, żeby nie wprowadzić
              zakazu bicia dzieci.

              > jednostki. Twoje poglądy są dosyć lewicowe, a więc mi zupełnie
              obce.

              Nawet nie wiedziałam, ze mam lewicowe poglądy. Będę się musiała nad
              tym zastanowić.


              > PS Najuboższym w USA się nie poprawi. Raczej wszystkim pogorszy.
              Budżet USA teg
              > o
              > nie uniesie.

              A ja mam nadzieję, że jednak poprawi o ile wprowadzą państwowe
              ubezpiecznie zdrowotne. I z tego co się dzieje to chyba jednak nie,
              bo oni się socjalizmu boją kompletnie nie wiedząc co to jest.

              A budżet to kolejnych wojen nie zniesie jak tak dalej pójdzie. To
              się nazywa prirytet.
          • leneczkaz Re: fogito - 10.05.10, 10:41
            > Więcej wiary w człowieka. Policja przyjmując zgłoszenie musi wypisać
            > protokół. Więc nawet jak im się nie chce to ja mogę tego zażądać
            > jako ta, co wzywa pomoc.
            > Co nie zmienia faktu, że po wejściu ustawy policjańci i straż
            > miejska powinni przejść szkolenie z prawidłowego reagowania w takich
            > sytuacjach. Prawo się zmieni a oni będą musieli je znać. Zdarzyło mi
            > się tłumaczyć policjantowi, że nie zna prawa i nie dałam się spuścić
            > na drzewo.

            Taaa. Ostatnio pod blokiem w którym będę mieszkać stali chłopcy z piwem i flegmą
            (którą co 3 min. dzielili się z chodnikiem). Zadzwoniłam na policję a oni mi
            mówią, że co mają zrobić? Wywieźć z kraju? Tak samo będzie z klapsowaniem..
            • fogito Re: fogito - 10.05.10, 11:01
              leneczkaz napisała:

              >
              > Taaa. Ostatnio pod blokiem w którym będę mieszkać stali chłopcy z
              piwem i flegm
              > ą
              > (którą co 3 min. dzielili się z chodnikiem). Zadzwoniłam na
              policję a oni mi
              > mówią, że co mają zrobić? Wywieźć z kraju? Tak samo będzie z
              klapsowaniem..

              Ja bym nie dała się spławić. Jeśli pili w miejscu publicznym a nie
              ogródku piwnym to należał im się mandat. I poprosiłabym
              przyjmującego zgłoszenie o podanie nazwiska a potem o rozmowę z kims
              innym. Każdy ma swego przełożonego.
              • leneczkaz Re: fogito - 10.05.10, 11:14
                No przyjechali w końcu. Ale było to tak, że kolesie siedzą i piją, jedzie suka
                policyjna, chłopcy butelki hyc za plecy i ponowie policjanci nawet się nie
                zatrzymali. A kolesi było z 5-7, na murku obok klatki. Jak się spytałam czemu
                się nie zatrzymali to powiedzieli, że jak NIE WIDZIELI alkoholu to siedzieć pod
                blokiem wolno (pluć, śmiecić i drzeć mordę). I kazali dzwonić choćby codziennie
                BO NIC INNEGO NIE MOGĄ ZROBIĆ.

                A mnie zamkną jak dam klapa synowi. BO TU AKURAT MOGĄ COŚ ZROBIĆ big_grin
                • fogito Re: fogito - 10.05.10, 12:04
                  leneczkaz napisała:

                  >było z 5-7, na murku obok klatki. Jak się spytałam czemu
                  > się nie zatrzymali to powiedzieli, że jak NIE WIDZIELI alkoholu to
                  siedzieć pod
                  > blokiem wolno (pluć, śmiecić i drzeć mordę). I kazali dzwonić
                  choćby codziennie
                  > BO NIC INNEGO NIE MOGĄ ZROBIĆ.
                  >
                  > A mnie zamkną jak dam klapa synowi. BO TU AKURAT MOGĄ COŚ ZROBIĆ big_grin

                  Skoro macie tak kiepską policję to nie musisz martwić się o klapa w
                  miejscu publicznym, bo tego też widzieć nie będą surprised
                  A swoją drogą złożyłabym skargę na funkcjonariuszy. U mnie też
                  kiedyś przejechali i pojechali to złapałam za telefon i biedaki
                  musieli wracać.
                  • leneczkaz Re: fogito - 10.05.10, 12:51
                    > A swoją drogą złożyłabym skargę na funkcjonariuszy.

                    No złożyłam na 997 i powiedzieli mi "co mamy ich z kraju wywieźć" ? tongue_out
                    Muszę się przyzwyczaić i tyle, bo obecnie mieszkam w grodzonym osiedlu i jak
                    listonosz się zmienił to wpuścić nie chcieli.. wink
                    A teraz na 'normalnym' osiedlu muszę się z blokersami zakolegować big_grin
                    Na policję nie ma co liczyć.. w tej kwestii.
                    Bo za psa bez kagańca i smyczy (pudel miniatura, 4kg. żywej masy, w czasie
                    wypisywania mandatu lizał policjantowi rękę tongue_out) dostałam mandat big_grin
                    • fogito Re: fogito - 10.05.10, 17:32
                      leneczkaz napisała:

                      >> No złożyłam na 997 i powiedzieli mi "co mamy ich z kraju
                      wywieźć" ? tongue_out

                      No to ja bym chyba odpowiedziała, że to całkiem niezły pomysł skoro
                      policja polska sobie nie radzi, to może ta po sąsiedzku da radę. I
                      zapewne by dała.


                      > Bo za psa bez kagańca i smyczy (pudel miniatura, 4kg. żywej masy,
                      w czasie
                      > wypisywania mandatu lizał policjantowi rękę tongue_out) dostałam mandat big_grin

                      No proszę, a właściele pitbulli bez kagańca i smyczy się burzą jak
                      im uwagę zwracam surprised
                  • the_ukrainian Re: fogito - 11.05.10, 17:02
                    > U mnie też kiedyś przejechali i pojechali to złapałam za telefon i
                    > biedaki musieli wracać.

                    Jak się dowiedzą kto kabluje to dopiero będziesz miała fajne życie. Może
                    wreszcie wrócisz do tej swojej Wielkopolski albo się wyniesiesz gdzieś na
                    Tarchomin gdzie są strzeżone, grodzone getta dla flancowanych. Prawdziwą
                    Warszawę zostaw prawdziwym Warszawiakom.
                    • fogito Re: fogito - 11.05.10, 21:41
                      the_ukrainian napisał:

                      > Jak się dowiedzą kto kabluje to dopiero będziesz miała fajne
                      życie. Może
                      > wreszcie wrócisz do tej swojej Wielkopolski albo się wyniesiesz
                      gdzieś na
                      > Tarchomin gdzie są strzeżone, grodzone getta dla flancowanych.
                      Prawdziwą
                      > Warszawę zostaw prawdziwym Warszawiakom.

                      Rozumiem, że ty jesteś prawdziwym Warszawiakiem smile Ale nick tego nie
                      wskazuje.
                      I nie wiem dlaczego, ale się nie boję tongue_out
                      • memphis90 Re: fogito - 13.05.10, 20:53
                        Prawdziwi Warszawiacy? A kto to taki? Przecież po wojnie stolica była wymarła,
                        potem napłynęli szabrownicy... Żywych Warszawiaków została garstka, cała reszta
                        to napływ z reszty kraju.
              • the_ukrainian Re: fogito - 11.05.10, 16:59
                > Ja bym nie dała się spławić. Jeśli pili w miejscu publicznym a nie
                > ogródku piwnym to należał im się mandat.

                A co to komu przeszkadza? W sklepie za Królewskie płacę 2.50 a w ogródku piwnym
                niżej 6 nie zejdzie. Pijąc na ławce w cenie jednego mam dwa i jeszcze złotówka
                zostanie. Nie jestem bogaty, mało zarabiam. Chcesz żebym nie pił piwka na ławce
                w parku Praskim to mi postaw w ogródku piwnym. Najbliższe są koło skupu złomu na
                Starzyniaku.
                • fogito Re: fogito - 11.05.10, 21:44
                  the_ukrainian napisał:

                  > A co to komu przeszkadza? W sklepie za Królewskie płacę 2.50 a w
                  ogródku piwnym
                  > niżej 6 nie zejdzie.

                  To ty Królewskie pijesz? Porażka uncertain

                  Pijąc na ławce w cenie jednego mam dwa i jeszcze złotówka
                  > zostanie. Nie jestem bogaty, mało zarabiam. Chcesz żebym nie pił
                  piwka na ławce
                  > w parku Praskim to mi postaw w ogródku piwnym. Najbliższe są koło
                  skupu złomu n
                  > a
                  > Starzyniaku.

                  Jak cię nie stać w ogródku piwnym to kup w markecie i wypij w
                  mieszkaniu albo przed domem jeśli posiadasz. Stać cię na komputer,
                  więc chyba nie jest tak źle.

                  Mnie osobiście nie przeszkadza jak ktoś pije jedno piwo na ławce.
                  ALe w naszym parku to rzadko jest jedno piwo i rzadko jest to
                  spokojne picie.
      • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:11
        lambert77 napisał:

        > dobrze wiedzieć jakich parków unikać wink.

        To pamietaj, że ja jeszcze bywam w Parku na Żoliborzu, w Powsinie,
        na Mokotowie... przemieszczam się sporo smile

        Nie daj boże w twojej obecności
        > krzyknąłbym na dzieciaka bo mi się rozbrykał i byś na bank wezwała
        policję.

        Nie czytasz, czy prowokujesz? Wezwałabym, gdybyś uderzył. I pewnie
        wtedy gdybyś od 'kurew' wyzywał - mam nadzieję, ze tego nie robisz.


        > Lubię takich ludzi jak ty... jest coś w was w waszej mentalności
        carskiego
        > kapusia przyciągającego aż się chce was przytulić.

        Chciałbyś, co?


        > Ustawa jeżeli wejdzie w życie będzie martwym przepisem napisanym
        pod publiczkę
        > dla przyjemności osób tobie podobnych.

        Podobna ustawa obowiązuje w Stanach. Przez 10 lat częstych tam
        pobytów nigdy nie widziałam, zeby ktoś uderzył dziecko. W Polsce za
        kilkanaście lat bedzie podobnie.

        Psychopaci w domach nadal będą więzić
        > swoje rodziny, wykorzystywać je i tłuc na śmierć.

        Zapewne. I tutaj powinni wykazać się szybką reakcją sąsiedzi - ja
        reaguję, lekarze, którzy badają dziecko i pedagodzy w szkole, kórzy
        uczą dziecko. Nie żyjemy na pustyni. NIe da się katować dziecka na
        oczach ludzi jeśli oni nie dają na to przyzwolenia. Ja nie daję.


        A ty będziesz chodziła po
        > parkach z grupką tobie podobnych i sprawdzała czy ktoś przypadkiem
        nie dał
        > klapsa dziecku albo nie krzyknął w markecie na dziecko które
        uciekło między
        > półkami i nie zatrzymało się na prośbę rodzica.


        Nie muszę chodzić i szukać. Takie przypadki po prostu same włażą mi
        w oczy. A sam krzyk o ile nie jest to wylgarny stek wyzwisk nie
        skłoniłby mnie do wezwania policji. No może do zwrócenia uwagi, żeby
        się osobnik tak na dziecko nie darł.

        A swoją drogą - czego się tak boisz?
        • slonko1335 Re: fogito - 10.05.10, 10:20
          > Podobna ustawa obowiązuje w Stanach.

          Ty zupełnie zaślepiona tymi Stanami jesteś....wszędzie w każdym wątku Stany,
          Stany...ciekawe skąd tam tylu psychopatów, dewiantów, itd...
          • fogito Re: fogito - 10.05.10, 10:37
            slonko1335 napisała:

            > > Podobna ustawa obowiązuje w Stanach.
            >
            > Ty zupełnie zaślepiona tymi Stanami jesteś....wszędzie w każdym
            wątku Stany,
            > Stany...ciekawe skąd tam tylu psychopatów, dewiantów, itd...

            Nie moja droga - nie w każdym wątku. ALe zawsze w wątku o karach
            cielesnych. Jest to bowiem doskonały przykład kraju, gdzie ludzie
            przestali bić dzieci ze strachu przed karą. I jak ktoś ich przyłapie
            to kara nadchodzi szybko. Podobnie jest z mandatami za przekroczenie
            prędkości. Są to tak wysokie kwoty, że wszyscy jeżdżą jak po
            sznurku. A w POlsce - jest jak jest.

            W Polsce też mamy sporo dewiantów - tatusiów, którzy robią dzieci
            swoim córkom a potem paradują z nimi po wsi. I nikogo jakoś to nie
            razi, bo lokalna społeczność przymyka oko.