Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić???

02.03.04, 16:52
No własnie.My mamy 2 latka i nic.
Wszystko rozumie ale nie chce nic mowic.
W krytycznej sytuacji np. gdy nie moze dac sobie rady sam mowi , a raczej
krzyczy Mama.Kiedys mowil Baba i Tata ale teraz zaprzestal.Nop czasami gdy go
zmusze typu- O tata przyszedl...Wtedy powie tata.
Dodam ze poswiecam mu duzo uwagi.Czytami,ogladami ksiazki,nazywam wszystko
jesli pyta(tzn. pokazuje palcem i yyyy), raz dziennie 1 odcinek Tubisiow.

Mam sie denerwowac?????
Pati
    • vgy1 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 02.03.04, 17:06
      Mój syn zasząłmówić gdy skończył 3lata.Znał alfabet liczył przedmioty do
      10,rozpoznawał marki samochodów -ale mówić zdaniami nie chciał. Teraz ma 5 lat
      mówi tak sobie (bogate słownictwo lecz kiepska wymowa).Chodzi do starszej grupy
      dzieci niż powinien i wcale nie odbiega od średniej. Daj dziecku czas a
      zobaczysz, że zacznie mówić z dnia na dzień. Sama nie mogłam w to kiedyś
      uwierzć ale to fakt.
    • domali Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 03.03.04, 08:52
      Mój synek zaczął mówic, tak na poważnie (wczesniej były pojedyncze słowa), jak
      miał 2 latka i 3 mce, czyli na początku stycznia. Myślę, że duże znaczenie
      miało przejście w żłobku do starszej grupy, gdzie jest najmłodszy, a dzieciaki
      już gadające.
      Teraz buzia mu się nie zamyka; ma tak jak tata - dosyć późno zaczął mówić, ale
      od razu składnie.
    • wierz_14 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 03.03.04, 09:06
      Mój synek nie miał ok. 2 lat, kiedy zaczął ładnie mówić. To wszystko zasługa
      żłobka. Zanim skończył 2 latka był już w starszej grupie, bo nie sikał w
      pieluchę i mówił - tam były starsze nawet o 2 lata dzieci. A w domu kochał
      uczyć się wierszyków i szybko je przyswajał. Pamiętam jak mówił "siała baba
      mak..." Teraz ma 4 latka. Pozdrawiam, Kasia
    • gosia.mama.wojtusia Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 03.03.04, 09:59
      mój Wojtuś skończył w lutym 3,5 roczku i dalej mówi większość po swojemu tzn
      o-patzrec
      bum bum-auto
      am-jedzenie
      do-piłka
      itd itd,
      byłam z nim u logopedy,wszystko jest z nim w porządku po prostu mu się nie chce
      mówić,siedzę z nim w domku wiec naprawdę duzo czasu mu poświecam i nic,teraz
      zapisalam go na 3 godziny do przedszkola ,moze się rozgada

      Wojtuś
    • monika.zdz Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 03.03.04, 10:41
      Trudno jest coś wyrokować na podstawie samych informacji,na pewno większość
      dzieci zaczyna mowić wcześniej,a niektore z różnych przyczyn póżniej. Jeżeli są
      ku temu wskazania lekarz rodzinny dziecka może dać mu skierowanie do Ośrodka
      Wczesnej Interwencji gdzie zostanie przebadany przez
      pychologa,neurologa,logopedę i może rehabilitankę. Niestety są tam długie czasy
      oczekiwania- my czekaliśmy 4 miesiące na wizytę. Może wystarczy wizyta tylko u
      logopwedy? Zawsze to lepiej skonsultować ze specjalistą opóźnienie mowy. W
      naszym przypadku zalecono masaż logopedyczny twarzy ,który wydaje mi się ,że
      zaczyna przynosić efekty.
    • anek.anek Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 03.03.04, 11:34
      Kiedy mój synek miał 2 latka (teraz 2,5 roku) spanikowana z powodu, że nie mówi
      nic poza 'mama", tata" i "baba" skonsultowałam się z logopedą. Pani się
      uśmiechnęła i powiedziała, że wszystko jest w porządku, to zupełna norma.
      Oczywiście trzeba dużo z dzickiem rozmawiać, czytać, i bardzo dobrze jesli
      maluch ma dużo kontaktu z dziećmi (nawet rówieśnikami, którzy też niewiele
      mówią). Teraz, po kilku miesiącach, Antoś" nawija" jak tylko może (ale
      oczywiśie tworzy własne słowa, "zjada" końcówki lub początek słów itd., nie
      wymawia prawidłowo wielu spółgłosek itd - to też jest normalne. Zaczęło się w
      święta, kiedy powiedział "nie cę jajo", a ja szczęśliwa, że usłyszałam coś
      więcej ponad to "mamo, tato" biłam mu brawo przez pół godziny i skakałam z
      radości. Efekt mojej radości był taki, że synek do końca dnia chodził i non-
      stop powtarzał "jajo" żeby mnie rozśmieszyć. teraz codziennie w jego języku
      pojawia się jakieś nowe słowo.
      Nie przejmuj się, nim się obejrzy będzie mówić.
    • gusia29 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 04.03.04, 19:34
      Pojedyncze slowa Maciek zaczal jak mial okolo 17 miesiecy, teraz ma prawie 24 i
      laczy juz dwa wyrazy, ale bez problemu sie dogaduje.
      Moja kolezanka ma prawie trzy letnia coreczke i ta bardzo malo mowi, nawet nie
      umie wymowic swojego imienia. W sumie bardziej steka lub piszczy i pokazuje co
      chce niz mowi, ale wlasnie jest to wynik tego, ze co mala pisknie to mama juz
      wie o co jej chodzi, wiec sie dziecko nie stara. Trudno jest generalizowac,
      niektore dzieci szybciej sie ucza mowic, ale np wolniej idzie im wchodzenie po
      schodach lub inne fizyczne czynnosci i odwrotnie.
    • bak23 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 08:19
      mój synek zaczął mówić dokładnie jak skończył 3 latka.Dziś gdy oglądam kasetę z
      3-ich urodzin (a były niedawno) to stwierdzam że wtedy to było jeszcze
      kiepsko.A mówić zaczął prawie z dnia na dzień i teraz buzia mu się nie zamyka!!!
      Natomiast wcześniej to panikowałam strasznie.Robiłam badanie słuchu.wizyty u
      logopedy itd.Myślałam już że moje dziecko nigdy nie nauczy się mówić....A tu
      proszę! smile nie przejmujcie się.Przyjdzie na to czas.
      pozdrawiam i życzę cierpliwości
      • edytek1 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 08:45
        Ja mam córkę, ale zawodowo zajmuję się mową i niestey muszę was uczylić .
        Dziecko powinno mówić tyle słow ile ma m ponad rok to min. Jeśli się dzieje się
        inaczej to nalezy szukać przyczyn:
        1. wiotkość krtani
        2. rodzaj porodu i jego czaas a także stan po urodzeniu
        2. mały leń nic mu się nie che nie garnie się do samodzielności lubi być
        obsługiwany ( nie je sam, nie wykazuje zaintersowania czynościami codziennymi
        typu mycie, nie przeszkadzam mu pieluszka) wystarcza dwa z tych obiawów.
        3. rodzaj karmienia te dzieci które jadły pierś mówią szybciej, bo się im
        mięśnie wyćwiczyły butelkowcy troszkę póżniej.
        4. uwarunkowania genetczne czyli jak to w rodzinie bywało
        5. czy dziecko nie przezywa stresu ( młodsze rodzeństwo w osttnich 3 m, mamam
        fo pracy, tata w delegacji, przeprowadzka, nowa niania.... tego jest całe
        mnóstwo)
        Paradoksalnie dzieci więcej zaczyna mówić na wiosnę wychodzą na dwor są już na
        tyle duże, żę potrzebują kontaktu i muszą nauczyć się mówić ( dwie mamy pisały
        o żłobku i jestem prawie pewna , żę mamy tu do czynienia z małym leniem który
        nie mówił , bo po co i tak wszyscy rozumieją)
        6. dzieci będdące w domu z mamą lub inną osobą emocjonalnie związaną mówią
        póżniej, bo maja mniejszą motywację.
        Tyle teorii z praktyki wiem, że jak mały ma 2 lata i nie mówi to się go odsyła
        z tekstem obserwoawać. ( Warunkiem jest rozumienie wszystkich komunikatów).
        Kiedyś odsyłało się na 3 m teraz z braku miejsc na pół roku i mało kto wraca.
        Wiec czekajcie. Gdyby mnie ten problem dotyczył to zapisałbym na konsultację (
        niestety sam logopeda nie wystarczy i prywatna wizyta też musi to być zespół
        więc jedynie poradnia) w wieku 2,3 jeśli stan by się nie poprawił to
        trafilibyśmy do specjalisty ok. 2,7 to dobry czas. Zakładm oczywiście , żę
        matka jest absolutnie pewna, że brak mowy nie wynika z uszkodzenia słuchu. \(
        jjego ubytek widać już u niemowlaka)
        Z mojego poza zawodowego doświadczenia ( synkowie moich koleżanek) widzę, że
        pza jednym przypadkiem chłopcy zaszynają mówić po 2 urodzinach.
        Kobiety mają man nimi przewadę moja 22m córka mówi wierszyki podczas gdy jej
        koledzy mówią dwa słowa, oni kopią piłkę a pna nie umie w nią rtafić.
        Pozdrowionka.
        • bachak Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 11:05
          mój kacper ma 1,5 roku i gada następujące słowa:
          mama
          tata
          baba
          ziazia (co znaczy dziadzia)
          ampa (lampa)
          mniam mniam (to wiadomo smile )
          brum brum (auto)
          ne (nie)
          tak
          mniania ( Mania - to nasz pies, to skrót od maciejka)

          myślę, że wszystko z nim ok, natomiast moja teściowa uważa, że bardzo mało
          gada, bo jej córki dzieci to jak miały rok to już gadały. A ja zawsze mówię, że
          pewnie czytały też gazety i miały prawo jazdy...
          • monixu Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 12:38
            Mój synek zaczął mówić jak miał półtora roku.Teraz ma 21 m-cy i buzia mu się
            nie zamyka. Oczywiście nie wymawia wielu spółgłosek i niektóre wyrazy są
            rozumiane tylko przez ludzi z najbliższego otoczenia, ale naprawdę można się z
            nim dogadać. Od maleńkiego uwielbia książki i to do tego stopnia, że czasem
            przez cały dzień mógłby nic innego nie robić tylko czytać (a ja marzę o tym by
            się pobawić ciuchcią). Teraz zna prawie cały alfabet i cyferki, ale nie umie
            wielu innych rzeczy, które potrafi robić jego koleżanka o m-c młodsza, typu
            wspinanie się na taborety czy samodzielne ubieranie się (ale ona z kolei prawie
            nie mówi). Po prostu: jedno dziecko najpierw koncentruje się na rozwoju
            fizycznym, inne na intelektualnym, a z czasem wszystko się wyrównuje.
            Pozdrawiam.
            • dora31 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 15:34
              Starszy synek zaczął mówić jak miał półtora roku...na początku były to słowa
              typu :mama, tata, baba, dziadzia itp. Na inne słowa, zdania musieliśmy trochę
              jeszcze poczekać. Teraz ma 6 lat....i nieraz marzę żeby na chwile przestał
              mówić hehe.
              Młodszy to samo zaczął powtarzać w wieku 8 m-cy!!!Teraz ma półtora roku i buzia
              mu się niezamyka! Próbuje także układać proste zdania typu "Nie mam. Daj mi".

              Każde dziecko rozwija się indywidualnie we własnym "tempie".........

              pozdrawiam
              Dorota
    • madziurex Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 05.03.04, 21:43
      Einstein nie mówił do 3 roku życia. wink
      A mąż znajomej też mniej więcej do tego momentu,ale za to jak zaczął,to od razu
      poprawnie,wyraźnie i pełnymi zdaniami.Zostało mu to do dziś.wink))
      Jak dziecko poza tym normalnie się rozwija,nie ma się czym martwić.
    • ania.freszel Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 06.03.04, 23:12
      Moj Max (prawie 2,5 roku) ostatio bardzo sie rozgadal. Moge smialo stwierdzic
      ze mozna sie z nim juz sesnownie dogadac....Ta umiejetnosc u dzieci jest bardzo
      indywidualna. Niektore dzieci w tym wieku mowia pieknie pelnymi zdaniami, inne
      ledwo mama, tata, dajsmile)) Nie ma sie czym martwic
      AF
    • steffa Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 06.03.04, 23:48
      Do trzech lat ma czas. Tak się mówi o mówieniu. Mój syn jest co
      prawda "niezły", bo ma 16 mies i mówi ok 15 słów. Niektóre po swojemu i
      niedokładnie. + proste wypowiedzi typu "tata tam" "tam bam" "cio to?" "tam
      auto". O dziwo wymawianych słow nie można określić jako prostych.
      Mówi 'kapcie', ale nie mówi 'mama'...
    • honda1998 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 07.03.04, 00:09
      Bartek skończył trzy lata i mówi ale trudno nazwac to mową dorosłego wink))
      człowieka. Nadal używa wielu wyrazów dzwięko-naśladowczych. Składa zdanie ale
      jest bardzo niechętny to mówienia. Byliśmy u logopedy, która stwierdziła, że to
      nie jest OK. Zmartwiła mnie strasznie. Czytamy bajki, dużo rozmawiamy ale on
      nie chce mówić. Wszystko rozumie. Mamy zalecone ćwiczenia z logopeda - pod
      koniec marca pierwsza wizyta, więc dam znać. wasze wupowiedzi zdecydowanie mnie
      pocieszyłysmile))))

      pozdrawiam,

      eliza
      • dg77 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 07.03.04, 09:34
        Mój syn zaczął mówić ok. 2 lat po pójściu do żłobka - musiał zaprzestać języka
        migowego, bo nikt nie wiedział o co chodzi. Teraz ma 25 miesięcy i potrafi
        mówić zdaniami - oczywiście niektóre słowa są we własnej inerpratacji, ale
        można zrozumieć, nawet obcym.
        Pozdrawiam,
        • anatemka Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 13.03.04, 22:15
          serdecznie zapraszam na forum prywatne: opóźnienie mowy. Mój synek b. mało
          mówi, chętnie porozmawiam i wymienie doświadczenia ze wszystkimi którzy mają
          albo mieli taki problem.
      • honda1998 wizyta u logopedy 29.03.04, 19:20
        zgodnie z obietnica przesyłam sprawozdanie z pierwszych ćwiczeń: Przed pół
        godziny ćwiczyliśmy wyrazy z literkami M, P, B. Oczywiście przed lustrem.
        Ćwiczenia całkiem przyjemne i młody chętnie je wykonywał. Główny nacisk był na
        łaczenie warg. Nasze domowe zadanie: załozyc zeszyt z literkami M, P, B i jak
        najwięcej uzywac tych wyrazów.

        pozdrawiam,

        eliza
    • merkuryka Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 30.03.04, 07:49
      Mój synek był fenomenem w tym względzie, tzn jak urodziła mu się siostra gdy miał 14 miesięcy potrafił powiedzieć:
      Mama pyjechala z dzidzisiem. Mama pysia (przyszła)itp.
      Moja córka natomiast zaczęła mówić dużo później,około dwóch latek dopiero próbowała klecić jakieś dwuwyrazowe zdanka, po czym tak się rozgadała, że nie można było jej uciszyćsmilesmile
      Obecnie syn jest raczej małomówny i nieśmiały (17 lat), natomiast córka (16 lat) jest duszą towarzystwa, i non stop znajduje się w centrum rozgadanych koleżanek.
      Moja najmłodsza córka obecnie dwulatka robi postepy, bo dopiero kilka dni temu zaczęła mówić słowa składające się z więcej niż dwu sylab, zauważylam też że zawsze jak ma kontakt z rówieśnikami, wzbogaca swoje słownictwo o kilka nowych słówek.
      Uważam, że naprawdę mowa jest indywidualną sprawą, i wcale nie widze potwierdzenia w regule, że chłopcy mówią później niż dziewczynki, oraz, że jeśli długo nic nie mówi, to potem będzie małomówny, jest chyba wręcz odwrotnie.
      Pozdrawiam i życzę cierpliwości.
    • mama_wiktora Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 30.03.04, 08:53
      Wiktor zaczął dość wcześnie, miał rok i znał dużo pojedynczych słów, potem
      przyszły przymiotniki, czasowniki i przed drugimi urodzinami potrafił już
      stworzyć całą opowieść całymi zdaniami. Teraz nie ma jeszcze dwa i pół roku, a
      gada jak najęty i zapomniałam już jak to jest jak nie można się dogadać z
      dzieckiem, no od niedzieli mamy etap: "cemu??"smile A dodam, że nie chodzi do
      żłobka, na cycu był krótko (więc to chyba nie są reguły?smile) ale za to dużo
      czytamy, opowiadamy no i nie ogląda tv.

      Ale szczerze mówiąc wśród jego równieśników, którzy mogą się popisać takimi
      umiejętnościami, jeśli zna pare słów i rozumie co się do niego mówi to sądzę,
      że jeszcze nie czas na panikę, niektóre dzieci rozgadują się dopiero jak
      skończą trzy latka. A wtedy ciężko wskoczyć im w zdaniesmile
      • mama_wiktora Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 30.03.04, 08:57
        Zdanie mi wciełosmile miało być: wśród jego rówieśników nie ma wielu, którzy...
    • wioled Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 14.04.04, 14:53
      Droga Pati.

      Nie denerwuj się, daj swojemu dziecku czas. Zobaczysz, że pewnego dnia zasypie
      Cię potokiem słów i ilością zadawanych pytań. Mój synek jak na swój wiek mówi
      bardzo ładnie (2lata 4 miesiące) ale znam dzieci, które zaczęły mówić koło
      trzeciego roku życia. Głowa do góry. Pozdrawiam. Wiola
      • pesteczka5 Re: Kiedy wasi chłopcy zaczęli mówić??? 14.04.04, 17:59
        Witam,
        mój starszy synek zaczął mówić więcej dosć późno, bo ok. 18 - 19 mcy - za to od
        razu, skokowo bardzo dużo i pełnymi zdaniami. A wcześniej wiele razy zdążyłam
        usłyszeć od teściowej, jaką to ma 'ciężką mowę". Próbki mowy z ok. 22 - 23 mcy
        to np. 'W ziamku pajała jadoś... pijechał koniu... koźjątko siowało ziegazie"
        (w zamku zapanowała radosć - przyjechał na koniu - koźlatko schowało się w
        zegarze) ale okulary to były tały, komórka - kómka, pyszne - pysiam itp.
        Teraz ma trzy lata i bogaty słownik (jeśli chodzi o dinozaury, mamusiu, to
        owszem, wyginęły, ale to dlatego, ze jedzenie miały zatrute... itp)

        Młodszy synek ma półtora roku i wymawia kilkanaście słów.
        Myślę, że do ok. dwóch lat u chłopczyków to norma, natomiast trzylatek
        używający w przewadze 'swojego' języka wymaga opieki logopedy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja