zawsze.niebieska
12.05.10, 12:57
Moja 3,5 latka została we wrześniu przedszkolaczką. Bardzo lubi swoje
przedszkole, nie miała żadnych problemów adaptacyjnych aż do niedawna. Nagle
ogromnym problemem stały się drzemki, nie wiem czemu nie mogę nic od niej
wyciągnąć poza tym, że spać nie chce, nudzi się jej, wcześniej panie bajkę
opowiadały, czytały lub puszczały z magnetofonu teraz mają tylko spać lub
cicho leżeć. Być może ta niechęć jest związana z tym że jej się po prostu spać
nie chce a leżenie półtorej godziny w ciszy jest zbyt trudne. Gdy wie, że
odbiorę ją przed leżakowaniem, córka pędzi do przedszkola jak na skrzydłach,
jest radosna, świetnie się tam bawi, wychodzi cała w skowronkach, jak odbieram
ją normalnie jest smutna, rano wychodzi przygaszona. Młoda dużo choruje, jak
zostaje w domu to tęskni za przedszkolem więc chyba nic złego się tam nie dzieje.
W chwili obecnej mogę sobie pozwolić na odbieranie jej przed tym leżakowaniem
codziennie, we wrześniu wrócę na cały etat i zmiany do pracy i nie będę już
mogła. Czy w tej chwili dać jej spokój z tym leżakowaniem? co byście zrobiły?