jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem?

20.05.10, 09:14
już za tydzień jedziemy na urlop, młoda po raz pierwszy samolotem i
zastanawiam się jak to zniesie - szczerze mówiąc to budzę się w nocy i nie
mogę zasnąć myśląc o tym smile lecimy w nocy, co ze względu na cel podróży jest
lepszym rozwiązaniem, przynajmniej po wyjściu z samolotu nie buchnie nam jak z
hutniczego pieca a później w klimatyzowany autokar do hotelu.... jednym słowem
- co pomoże? dostała książkę o pilocie i samolotach, w teorii jest już dobra
smile tylko z praktyką gorzej.
    • lejla81 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 09:28
      Nie przejmuj się, my już w sumie cztery loty zaliczyliśmy i było ok.
      Dwa razy musieliśmy o 3-4 rano na lotnisko jechac. Mojemu dwulatkowi
      to wszystko się podoba, byleby mama była blisko wink Na początku samym
      lotem był zafascynowany, a potem podróżniczy standart: książeczki,
      kredki, jedzenie, picie i tak czas Wam zleci.
      Widziałam w samoloce nawet mamy same z trójką dzieci (na oko 7 lat,
      2 lata i kilka miesięcy) i też dały radę.
    • nika1310 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 09:30
      moja córka ma 2 lata i leciała już 12 razy. Za każdym razem bardzo bolą ją uszy
      przy starcie. Pomaga podanie czegoś do picia w trakcie startu i przyłożenie do
      uszu kubeczkówpapierowych w środku których jest zwilżona ciepłą wodą gaza. Ten
      sposób sprzedały nam stewardessy z malevu. Zawsze działa i uszy nie bolą.
      • marghot Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 09:45
        o, ten pomysł z kubeczkami muszę zapamiętać
        nasz podróż litnicza czeka we wrześniu
        ksiażeczki o samolotach, podrózach samolotem juz mamy
    • joanna_poz Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 10:03
      do 3 roku zycia mieliśmy święty spokój, bo moj syn, jak tylko
      samolot włączał silniki i klimę, od tego szumu od razu zasypiał i
      budził się jak już byliśmy z powrotem na ziemi.
    • linkap_wawa Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 10:24
      My tez lecimy za tydzien i tez w nocy i tez pierwszy raz i
      najbardziej sie boje zeby wlasnie te uszy nie bolaly... reszty sie
      nie boje, w razie czego bedziemy jakos smyka ogarniac, na wszelki
      wypadek biore ze soba chuste
      A tak a propos.. nie lecicie przypadkiem na Zaktnhos?
      • carinica011 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 21.05.10, 09:39
        nie, jedziemy do marsa el alam, szkoda, że nie jedziemy w to samo miejsce,
        zawsze to jakoś raźniej smile życzę udanej podróży smile
    • camel_3d no rewelka.. 20.05.10, 10:39
      najpierw klimatyzwany samolot, potem klimatyzowany autokar ... i szansa na
      przeziebienie duza..tym bardziej ze w nocmy locie mozna niezle przemarzanc:

      kiedy ostatnio lecialem 6 godzin, maly czesc przesiedzial,a czesc przewalesal
      sie po samolocie. Chodzil do ludzi i patrzyl co czytajasmile mial 14 niesiecy,,,
      Teraz znow za 2 miesiace lecimy i zastanawiam cie jak bedzie sie
      zachowywal..bedzie mial 20.. hmm....

      wezme jakies ksiazeczki..moze jakas ukaldanke..
    • tijgertje Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 10:54
      Trudno wyczucwink Moj mlody do 4 lat latal dosc regularnie, zazwyczaj
      mu sie podobalo i byl w miare spokojny, choc bywalo, ze mu odbijalo
      w druga strone i podroz byla koszmarem. Najgorzej, jak posadzili nas
      w sasiadztwie jakiegos innego znudzonego dziecka i sie lobuzy
      nawzajem nakrecalyuncertain Na uszy najlepiej sprawdza sie u nas picie, ale
      najlepiej gesciejszy sok przez cienka rurke, zeby dziecko musialo
      porzadnie ciagnac, no i probowanie zarazenia dziecka ziewaniem
      sprawdza sie zawszesmile do samolotu zawsze biore jakis maly lekki
      kocyk i ubieram na cebulke, zmiany temperatur moga byc spore miedzy
      lotniskiem, samolotem i miejscem docelowym, wiec latwo dostosowac
      ubior do temperatury, kocyk sprawdza sie w dosc chlodnym w sumie
      samolocie jak dziecko zasnie. Staram sie nie brac slodyczy do
      samolotu, raczej jakies slone krakersy, mlody w zasadzie slodyczy
      nie je (moze ze 2 razy w miesiacu mu sie zdarzy), a widze, ze po
      czyms slodkim strasznie sie ruchliwy robi, a z samolotu nie da sie
      odt tak wysiasc, nie zawsze tez jest mozliwosc,z eby dziecko moglo
      po pokladzie pochodzic.
    • anew3 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 11:59
      Moja miala rok i pare miesiecy, samego lotu sie nie bala, tylko w
      drodze powrotnej byl duzy placz przy ladowaniu, z powodu bolu uszu,
      przyznaje mnie wtedy tez troche bolalo, czasami tak bywa po prostu
      przy starcie i ladowaniu, kiedy samolot byl juz na odpowiedniej
      wysokosci , wszystko bylo Ok.
    • mim288 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 12:30
      Moje dzieci nigdy nie miały problemów z lataniem samolotem a latamy
      dużo od wieku niemowlęcego nasszych pociech. Weź jakieś zabawki,
      książeczki, albo kup na lotnisku NOWE ZABAWKI i bedzie super.
    • mw144 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 13:08
      Zawsze uwielbiał latać, tylko my częściej latamy, od urodzenia przynajmniej 4-6
      razy w roku, a zdarzają się i 4 loty w ciągu dnia. Ale z tego, co widzę u innych
      małych pasażerów, to 98% sukcesu zależy od tego, czy dziecko wie, co go czeka i
      od postawy rodziców. Trudno wymagać, żeby się np. taki dwulatek wyluzował jak
      widzi obok matkę wbijającą z nerwów pazury w fotel.
    • mikams75 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 20.05.10, 17:50
      moja ma 2 latka i od urodzenia leciala juz 20 razy, serio!
      Z dwulatka mozna sie dogadac, ona uwielbia latac, obserwowac samoloty, ruch na
      lotnisku, mimo ze jest dziewczynka lubi sie bawic samolotami.

      Najgorsze loty to byly jak miala 12-13 miesiecy. Mlodsza - oby sie tylko
      przytulic do mamy i przespac w objeciach. Jak miala roczek to sie zrobila
      zakapiorem - juz chciala biegac, a jeszcze nie umiala, energia ja rozpierala,
      trudno bylo czyms zajac, niewiele jeszcze rozumiala itd.
      A im starsza tym lepiej.
      Ostatnio bylismy 20 godzin w podrozy i zniosla to super.
      Wazne, zeby z dzieckiem rozmawiac duzo, tlumaczyc, pokazywac. Dwulatek jest
      strasznie ciekawy wszystkiego. Warto wytlumaczyc co to sa za lampki do zapiecia
      pasow, ze jak pilot wlacza lampke to trzeba miec zapiety pas itd.
      Pokazywac, opowiadac, tlumaczyc, miec ze soba jakas nowa zabawke.
      Warto zadzwonic wczesniej do linii lotniczych i zarezerwowac miejsce dla matki z
      dzieckiem - w zaleznosci od typu samolotu - sa to czesto miejsca tuz za sciana,
      gdzie jest wiecej miejsca i maluch moze postac, troche sie ruszyc. W duzych
      pietrowych samolotach sa schody - moze sobie tez polazic.
      Warto trzymac stale pory spania i jedzenia nawet w podrozy.
      Moja troche sie wystraszyla spuszczania wody w toalenie i bala sie zalatwic do
      kibelka w samolocie, ale to tez jest do opanowania.
      Aaaa i na poklad wchodze zawsze jako ostatnia - w duzych samolotach wsiadanie
      trwa i 2 godziny i nie wiem czemu pasazerowie z dziecmi maja pierwszenstwo i
      "przywilej" siedzenia 2 godziny dluzej.
      Wsiadalam zawsze na krotko przed startem, samolot zaraz ruszal, zmienial sie
      widok za oknem, lampki lotniskowe sa dla malucha fascynujace, wieza z radarem
      tez i 100 innych drobiazgow.
      W podrozy poswiecam dziecku max uwagi, wcale nie marudzi, no ale ja nie poczytam
      ksiazki jak kiedys.
      • carinica011 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 21.05.10, 09:41
        dzięki za wszystkie rady, z pewnością skorzystam. kupiliśmy już młodej dwie nowe
        zabawki na podróż a wiadomo, że mój bagaż podręczny to będą głównie gadżety dla
        młodej smile
    • plusimisi Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 21.05.10, 16:41
      My lecimy za Tydzień... mam nadzieję, że żadna chmura pyłu nam nie przeszkodzi smile
      Zawsze mam jakąś nową zabawkę, przytulak, jakieś słodycze... coś co na chwilę utrzyma Go na miejscu.
      Latam z Młodym od 4 mieś. życia i zawsze dobrze znosi, nie płacze, nie bolą Go uszy, Tylko ciężko utrzymać Go na miejscu, bo ciekawskie jajo z niego.
      • kasia191273 Re: jak wasze dwulatki znoszą podróż samolotem? 21.05.10, 18:02
        lata od urodzenia, zawsze swietnie znosila podroze samolotem
Pełna wersja