daga_j
20.05.10, 13:14
Mam taki problem z synkiem 2,5 letnim. Odmawia mi czasem zjedzenia obiadu,
nawet spróbowania go. I zastanawiam się czy nie przetrzymać go - nie dostanie
nic innego aż zje lub chociaż spróbuje obiad. Ale ile można tak głodzić
dziecko, które odczuwa głód, chętnie zjadło by bułkę, serek homogenizowany,
parówkę, ale nie - matka się upiera na obiad. Co o tym myślicie? Bo do kolacji
to spokojnie wytrzymuje, takie próby już były, nie zjadł obiadu, nie dostał
nic innego, był nadal wesoły i energiczny, na kolację zjadł swoją kaszkę
Bobovita (bo lubi) albo coś innego i najedzony szedł spać. Następnego dnia
zapominał o sprawie, i znowu jeśli obiad był dla niego fajny to jadł, a jak
nie to nie. Najgorzej, że często odmawia nawet spróbowania (np. zupy, tylko
rosół zjada).
Nie wiem już co gotować bo on lubi tylko kotlety z piersi kurczaka, pieczone
udka, kotlety schabowe, mielone (ale nie wszystkie), naleśniki. Zjada ryż,
kuskus, ziemniaki, kluski (ale suche!). Warzyw zero (poza ziemniakami), nawet
nie spróbuje! Ile mogę go głodzić by wyszło "na moje" i z głodu zjadł coś co
ugotowałam?